kiki_kaka_kuku 31.01.07, 15:13 Psssssssst. Nie przeszkadzajcie. Próbuję zwabić Kociaka40. Powinno się udać Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kiki_kaka_kuku Re: Miseczka mleczka :) 01.02.07, 16:52 Nie ma ? Znalazłem za to kocie oko portalwiedzy.onet.pl/9699,12,0,galeria_media.html I jeszcze jedno Saurona portalwiedzy.onet.pl/9699,16,0,galeria_media.html Kicikici, który to kociak ? www.engelsbraut.de/Lustige%20Katzen.htm Odpowiedz Link
kociak40 Re: Miseczka mleczka :) 01.02.07, 23:18 kiki_kaka_kuku napisał: > Psssssssst. > > Nie przeszkadzajcie. > Próbuję zwabić Kociaka40. > > Powinno się udać Nie mogę się oprzeć, fakt. Chociaż nie mam obecnie czasu, czytam wyłącznie (i to szybko) same tytuły postów (widzę, że grgkh przystąpił do "szturmu" w ilości postów - przeczytam je kiedyś jak czas pozwoli), to ten tytuł "miseczka mleczka" mnie zaciekawił na tyle, że otworzyłem ten post. Jak już jestem, to opiszę pewne swoje wrażenie. Jak przytoczył grgkh wyjątek z "Fakty i mity", o proboszczu, który okradł staruszkę z oszczędności, precjozów oraz z mieszkania, poprosiłem o całość artykułu bo chodzi tu o mojego proboszcza. Sprawa była dość głośna, słyszało się rozmowy na ten temat i oburzenie wiernych. Byłem ciekaw jak poradzi sobie proboszcz z tz. kolędą. Jak będzie mógł "chodzić" i wyłudzać datki jak jest opisany jako złodziej? Poradził sobie. Od pewnego czasu, od godz. 17 słychać z wieży kościelnej melodię-kolędę "Bóg się rodzi, moc truchleje". Dzwięk tej kolędy "sączy" się przez mikrowentylacje w oknach (pięciokomorowe), a proboszcz "chodzi". Słuchając takiej kolędy i widząc go przychodzącego w ornacie, każdy wierny popada w wątpliwość, czy aby ten artykuł nie był oszczerstwem? Probosz zabiera się do święcenia, melodia zmienia się na - "przybieżeli do Betlejem pasterzeeee" i już mamy pewność, że było to wierutne kłamstwo, proboszcz "chodzący" przy tak pięknych dzwiękach kolęd, nie może być nikim innym jak tylko - aniołem. To ziemska postać anioła nas odwiedziła we własnym domu i trzba wyrazić swą wdzięczność odpowiednio dużem datkiem, co też robimy. Tak jest do 20, wtedy koniec "chodzenia" w danym dniu i pora obliczenia w zaciszu plebanii, zysków z danego dnia. kolędy milkną, robi się cisza "jak makiem zasiał" co jest potrzebne aby proboszcz dokładnie mógł przeliczyć zyski i nie pomylić się (daj boże każdmu taki zysk w ciągu 3 godzin). Proboszcz liczy sobie, a u nas narasta znowu wątpliwość, przecież pismo nie może pisać takich paszkwili, to grazi sądem. Dzwięki kolęd zrobiły swoje, już nie osarżamy proboszcza o złodziejstwo, tylo o właściwe zagospodarowanie majętności 86-leniej kobiety, której to już nie było potrzebne. Nad "grobem stoi", do czego potrzebne są jej oszcędności na koncie? a prcjoza? Z łóżka się nie podnosi, ma "przenieść" się już gdzie indziej, to co? Mieszkanie zabierze z sobą do Czyśca? Proboszcz, to jednak wszystko rozumie i przewiduje, lepsze będzie wykorzystanie majętności w celach kościelnych (np. nowe Subaru) jak miałoby się zmarnować. Odpowiedz Link
kiki_kaka_kuku Re: Miseczka mleczka :) 04.02.07, 19:32 No, fajnie, że wpadłeś ...jeszcze dzień opoźnienia i mleko by się zsiadło Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony )) Odpowiedz Link
kociak40 Re: Miseczka mleczka :) 04.02.07, 21:14 Jak kupimy od ruskich na stadionie spirytus (paliwo do rakiet?) i zrobimy sobie "pełny odlot", to na drugi dzień rano, zsiadłe mleko jest jedynym ratunkiem aby wstać z łóżka, chyba, że stać nas, jak mówi mądre przysłowie, na "klin klinem". Odpowiedz Link
kiki_kaka_kuku Re: Miseczka mleczka :) 05.02.07, 12:44 Miauuuuuuuuuuuuuuuuu Coś Ty kotku chciał? Chciałem ja miseczkę ,mleczka teraz pusta jest miseczka a coś ty byś kotku chciał ? kociak40 napisał: >od ruskich na stadionie spirytus (paliwo do rakiet?) i zrobimy > sobie "pełny odlot" 8( Jeszcze link: www.vetcontact.com/pl/art.php?a=235&t= Przepraszam, za zdanie wyrwane z kontekstu, to było świńskie z mojej strony, chrum, chrum Odpowiedz Link