chrześcijaństwo - niewolnictwo

29.04.07, 10:47
Jeśli kupisz niewolnika - Hebrajczyka, będzie ci służył sześć lat, w siódmym
roku zwolnisz go bez wykupu.

Abramowi zaś wynagrodzono za nią sowicie. Otrzymał bowiem owce i woły,
niewolników i niewolnice oraz oślice i wielbłądy.

weźmiesz szydło, przekłujesz mu ucho przyłożywszy je do drzwi, i będzie twoim
niewolnikiem na zawsze. Z niewolnicą postąpisz tak samo.

Uderz podstępem warg moich niewolnika razem z wodzem i wodza ze sługą. Skrusz
ich zarozumiałość ręką kobiety!

Jeśliby ktoś uderzył niewolnika lub niewolnicę w oko i spowodował jego utratę,
winien za oko obdarzyć ich wolnością.





TAKICH cytatów jest cala masa . Zresztą nie słyszałem o sprzeciwach kleru
odnośnie niewolnictwa w Ameryce, Anglii itd..
    • wanda43 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 29.04.07, 13:52
      I sprzeciwu nie uslyszysz,bo im to sie bardzo podoba.Najchętniej wprowadzili by je na nowo. Popatrz,jak Rydzyk kocha swoich moherowych niewolnikow. Jedno skinienie,jedno slowko /moze kilka,bo i numer konta/ i robią co każe,dają ile każe i nie protestują.
      • aeki Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 29.04.07, 18:49
        no tak , ale lolek który chyba s j jest też nie odpowiada

        wszystko to nieporozumienie
        • dunajec1 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 02:35
          Nie szukajcie daleko,popatrzcie po Polsce jak niedawno albo nadal rolnicy
          pracowali na "ksiezym"polu,ja sam znam miejscowosci gdzie to 20 lat temu sie
          robilo,a czy nie robi sie nadal,tego teraz nie wiem. A dziesieciny?to tez
          prawie niewolnictwo.
        • wanda43 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 08:15
          Lolek nie jest SJ,ale chyba Protestantem.
          • lolek94 Re: chrześcijaństwo - wolność :) 30.04.07, 08:57
            Dzieki Wando smile
        • lolek94 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 08:56
          Aeki w weekendy mam szkole, wiec niestety nie pisze tu smile
          Jestem prostestantem, ale wole mowic chrzescijaninem smile

          Wiesz ze Jezus byl pierwszym prekursorem zniesienia niewolnictwa? On mowil ze
          kazdy czlowiek sie rodzi wolny smile Niewolnictwo wtedy przybieralo na sile
          (przyszlo z Egiptu, gdzie byly ciezkie warunki pracy )

          Przeczytaj sobie to swiadectwo, bylego ksiedza opowiada on o wewnetrznym
          niewolnictwie i wolnosci jaka dal mu Jezus Chrystus, wtedy zrozumiesz smile :
          matthew.terramail.pl/Htm-y/Tremblay.html
          A P.S. za czasow starego testamentu pamietasz ile osob Bog zabil? Plagi
          egipskie, modlenie sie do bożkow i stwarzanie wizerunku Boga. Nie dlatego ze
          jest sadystą, lecz jest sprawiedliwy. Zawsze dawal wybor i ostrzegal, tak jak
          ukradniesz cos w sklepie lub napadniesz na sklep i Cie skarzą na wiezienie, tez
          bys obwinial Sąd za to?
          Bog dał jasne wskazowki, ktore nas czynia wolnym, nie zniewolonym, pamietaj o
          tym smile
          Nie patrz na systemy ludzi ktorzy idą do kosciola w niedziele i dają na tace,
          biorą sakramenty bo wmawia sie im od urodzenia ze tak musi byc bo do nieba nie
          pojdą (bzdura, Efez. 2:8-10
          8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
          9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
          10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych
          uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
          (BW)

          Ten werset to obala smile I chodzby to ze Jezus powiedzial temu łotrowi na krzyżu,
          powiadam Ci ze jeszcze dzis bedziesz ze mną w raju. Dlaczego? On uwierzyl.
          Upamietal sie i wyznal swoje grzechy przed Bogiem, nie przed instytucja smile

          Co nie znaczy ze potrzebujemy chrztu swiadomego. Chrzest to przymierze z
          Bogiem smile Gdzies Ci linka wyslalem do tego, jak nie powiedz smile

          Pozdrawiam smile
          • edico Re: chrześcijaństwo = niewolnictwo 01.05.07, 11:59
            I nic tego nie zmieni smile

            lolek94 napisał:

            > Wiesz ze Jezus byl pierwszym prekursorem zniesienia niewolnictwa? On mowil ze
            > kazdy czlowiek sie rodzi wolny smile Niewolnictwo wtedy przybieralo na sile
            > (przyszlo z Egiptu, gdzie byly ciezkie warunki pracy )

            No to daleko zaszedłeś smile)
            "A tych, którzy nie chcą, abym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i zabijcie na
            moich oczach."
            (Łukasz 19:27)
    • lolek94 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 08:49
      Wiesz kim byli niewolnicy w bibli? Wiesz ze ten ktory przepowiadal sny rowniez
      nim bylsuspicious

      Ci sie kojazy aeki ze niewolnik jest tak jak teraz, bez prawa glosu, a on robil
      co chcial i mu placono za to. Oskarzyli go o zgwalcenie zony jego Pana(nie
      slusznie)
      • kornelia111 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 13:24
        lolek94 napisał:

        > Wiesz kim byli niewolnicy w bibli? Wiesz ze ten ktory przepowiadal sny
        rowniez
        > nim bylsuspicious
        >
        > Ci sie kojazy aeki ze niewolnik jest tak jak teraz, bez prawa glosu, a on
        robil
        >
        > co chcial i mu placono za to. Oskarzyli go o zgwalcenie zony jego Pana(nie
        > slusznie)

        Lolek, nie bardzo kojarzę, o co chodzi autorowi watku. Może, jeśli się bardziej
        wysilę, to kiedyś zrozumiem. Chciałabym jednak Cię zapytać, czemu - na
        podstawie historii biblijnego Józefa - wyciągasz wniosek, że w starożytności
        (bo o tej epoce mówimy) niewolnik żył sobie jak pączek w maśle (robił co chciał
        i jeszcze placono mu za to). Wobec tego zostanie niewolnikiem powinno być wtedy
        marzeniem każdego zdrowego na umyśle człowieka. A jednak nie było... Więc coś
        się nie zgadza...
        • lolek94 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 13:29
          Kornelia, c zy Józef mial ciezko?
          Czy czytalas jak zyli jego podopieczni?
          Poczytaj sobie biblie, i kazdego dnia bedziesz wiedziec wiecej.

          Jak pączek w masle nie zyli tongue_out ale dosc dobrze im sie powodzilo zwarzywszy na
          jak jest teraz (w ostatnich 400 latach smile

          Jezus daje wolnosc, i tylko on smile
          • kornelia111 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 13:41
            lolek94 napisał:

            > Kornelia, c zy Józef mial ciezko?
            > Czy czytalas jak zyli jego podopieczni?
            > Poczytaj sobie biblie, i kazdego dnia bedziesz wiedziec wiecej.
            >
            > Jak pączek w masle nie zyli tongue_out ale dosc dobrze im sie powodzilo zwarzywszy na
            > jak jest teraz (w ostatnich 400 latach smile
            >
            > Jezus daje wolnosc, i tylko on smile

            Widzisz, Lolku, nie zgodzę się z Tobą. Według mnie historia Józefa ma pokazać,
            że człowiek w najgorszej sytuacji (niewolnik) ufając Bogu może poprawic swój
            los.
            Błędny natomiast jest Twój poglad, że w starożytności bycie niewolnikiem miało
            pozytywne aspekty. Pominę najbardziej skrajny przykład starożytnego Rzymu,
            gdzie niewolnik nie był uważany za człowieka, ale - powtórzę za Warronem -
            "mówiące narzędzie". Także w świecie biblijnym mamy przykłady na haniebne
            aspekty niewolnictwa - Abraham ma syna z niewolnicą - jednym słowem
            wykorzystuje seksualnie (na dodatek za zgodą żony) osobę od niego zależną. A w
            momencie gdy ona i jej syn stają się niewygodni - zostają wygnani - czy to jest
            powód do wychwalania tamtego świata?
            • lolek94 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 13:52
              Tak masz racje rowniez ma ta historia pokazac nam to ze ufajac Bogu zajdziemy o
              wiele dalej niz bez niego smile Ale analizujac to jak bylo w tamtych czasach,
              doszukalas sie jakis okrucieństw?

              Abraham tu jest negatywne przectawiony. Ale czy wiemy czy czegos nie dostala od
              żony Abrahama? Tak jak teraz sa malzenstwa ktore robia w podobny sposob (nie
              biblijnie)
              Mamy zyc wg nowego testamentu, nie starego smile
              • kornelia111 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 14:04
                Interesują Cię okrucieństwa popełniane na niewolnikach w starożytości? Mogę
                podać jakieś przykłady. Najgorsze było oczywiście położenie niewolnikow w
                starożytnym Rzymie, bo było ich tam wielu (Rzym prowadził liczne zwycięskie
                wojny) i byli oni stosunkowo łatwo dostępni. A jak sam wiesz o towar łatwo
                dostępny nie trzeba się szczególnie troszczyć. Dlatego do normy należało
                stosowanie kar cielesnych (chłosta). Pan miał w stosunku do niewolnika prawo
                życia i śmierci, dlatego też, jeżeli niewolnik został przez niego zabity, nawet
                nie zatroszczył sie o to pies z kulawą nogą. Z innych przykładów, czy wiesz co
                stało się ze zbuntowanymi niewolnikami po stłumieniu powstania Spartakusa?
                Zostali ukrzyżowani wzdłuż drogi. A jak zapewne wiesz, śmierć na krzyżu była
                jedną z okrutniejszych w tamtych czasach. Może zainteresuje Cię też, jak karano
                niewolnika za zabicie swojego pana (czasem doprowadzony do ostateczności
                niewolnik posuwał się do takiego kroku). Zabijano wtedy nie tylko winowajcę,
                ale wszystkich niewolników w tym domu, włącznie z dziećmi. Wiec Lolku, nie
                przekonasz mnie, że niewolnikom było dobrze w tych czasach. Zgoda, zdarzały się
                sytuacje, że niewolnik wykwalifikowany, zasłużony dla pana, otrzymywał wolność
                i nawet rozbił karierę, ale to były tylko jednostkowe przypadki w całym morzu
                nieszczęścia.
                • lolek94 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 14:09
                  Masz racje Kornelio smile
                  Ale fakt ze byly jednostkowe przypadki byl smile

                  Znasz sie dosc dobrze na historii suspicious Moze bys rozwinela te daty ktore Ci
                  wyslalem w tym 2 poscie na ktory odpowiedzialas smile

                  (jak cos to milego weekendu, wracam za tydzien smile )
                  Pozdrowki smile
                  • kornelia111 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 14:24
                    Chyba mogę dorzucić coś do tego postu, o który pytasz, niestety będę musiała
                    jednak wytknąć błąd.
                    1. Wydarzenie, o którym mowa to nie synod a sobór - czyli powszechny zjazd
                    wyższego duchowieństwa.
                    2. Sobór, o którym mówimy nie odbył się w miejscowosci Trent (bo tak się nazywa
                    kilka miast w USA, rzeka w W. Brytanii i uniwersytet w Kanadzie, ale Trydent
                    (nazwa oryginalna - Trentino). Fakt, że literatura angielskojęzyczna posługuje
                    się taką nazwą, ale pisząc w jezyku polskim dobrze byłoby się trzymać albo
                    polskiej wersji, albo chociaż oryginalnej, a nie angielskiej.
                    3. Daty: 1545 - 1563 (z przerwami)
                    4. Nie wnikam w kwestię kultu figur i obrazów - o tym może innym razem -
                    postanowienia soboru były wynikiem swoich czasów - odpowiedzią na reformację i
                    miały zasięg tejże reformacji ograniczyć.

                    Pozdrowienia, Lolku, także życzę Ci miłego weekendu, dziękuję za rozmowę.
                    • lolek94 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 14:39
                      Wlasnie o to mi chodzilo smile Dzieki wielkie smile
                      Skonczylas historie Kornelio?
                      Czemu juz nie piszesz na chrzescijanstwie, bo kiedys widzialem Twoj wątek.

                      Pozdrawiam i juz uciekam bo nie zdaze smile Z Bogiem smile
    • 3mama3 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 13:37
      Jedyne niewolnictwo jakie jest mi znane z kart Nowego Testamentu, to bycie
      niewolnikiem Boga albo niewolnikiem grzechu. To, o czym pisze aeki, to fragmenty
      starotestamentowe, nie związane z chrześcijaństwem.
      • wanda43 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 15:44
        Ach,to wg ciebie ST chrzescijan nie obowiązuje?Ciekawe.Przeciez rabbe Jezus podobno mowil,ze nie przyszedl zmieniac prawa /zasad/. Nakazywal przestrzegac.
        To kosciol rzymski wszystko pozmienial,a wczesniej Pawel,faktyczny tworca religii rzymskochrzescijanskiej.
        • 3mama3 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 15:59
          Owszem, Jezus powiedział, że nie przyszedł znieść prawa, ale je wypełnić. I
          wypełnił. Streścił całe prawo w dwóch przykazaniach: kochaj Boga i kochaj
          bliźniego. I tego nakazywał przestrzegać.

          ST nie obowiązuje chrześcijan, bo Bóg zawarł przez Jezusa nowe przymierze nie
          oparte już na prawie, ale na łasce. Człowiek nie jest w stanie wypełnić całego
          prawa, a przekraczając jedno przykazanie, staje się winnym całości. Dlatego Bóg
          dał swojego Syna, aby dopełnił za nas to, czego my nie potrafimy zrobić sami.
          Możemy przyjąć Jego dar zbawienia, który jest za darmo, bez wypełniania prawa.
          • aeki Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 16:39
            no to jest dobre , st testament nie obowiązuje chrześcijan.

            a lolek , który podważa - ewolucje , to i historie potrafi przedstawić
            odpowiednio. niewolnik - zobacz do słownika co to znaczy

            Tak upewniacie mnie rze chrześcijanie to potrafią wszystko pozmieniać, Jeden
            taki nawet w smoka wawelskiego wierzy. prof.
            • 3mama3 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 30.04.07, 17:07
              aeki napisał:

              > no to jest dobre , st testament nie obowiązuje chrześcijan.

              No to mi wykaż, w jakim zakresie obowiązuje (mówię tu o przepisach prawa).
            • lolek94 Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 07.05.07, 09:59
              Aeki jak bys mi pokazal formy posrednie moze i bym uwierzyl w ewolucje, ale
              dowody i ludzie sami sie z niej wycofuja. Obejzyj sobie ten film smile

              Jak bys czytal do konca bys widzial ze doszlismy do tego kim jest niewolnic smile

    • radzimir11 Re: Czy chrześcijaństwo to niewolnictwo? 30.04.07, 15:51
      Jak najbardziej, umysłowesmile
      • donkichol Re: Czy chrześcijaństwo to niewolnictwo? 01.05.07, 22:44
        Lolek napisał:
        > A P.S. za czasow starego testamentu pamietasz ile osob Bog zabil? Plagi
        > egipskie, modlenie sie do bożkow i stwarzanie wizerunku Boga. Nie dlatego ze
        > jest sadystą, lecz jest sprawiedliwy. Zawsze dawal wybor i ostrzegal, tak jak
        > ukradniesz cos w sklepie lub napadniesz na sklep i Cie skarzą na wiezienie,
        > tez bys obwinial Sąd za to?

        Kazał też mordować wrogów łącznie z dziećmi,kobietami i starcami. Jaki "wybór"
        miały te dzieci i za co dosięgła ich ta "sprawiedliwość"?
        Izraelici wymyślili bóstwo, które jest zwyrodniałym sadystą - taka "duchowość"
        nie dziwi u prymitywnych pastuchów z pustyń Bliskiego Wschodu, ale dziwi mnie u
        ludzi XXI wieku.
        • lolek94 Re: Czy chrześcijaństwo to niewolnictwo? 07.05.07, 09:57
          Powiedz mi gdzie w nowym testamencie takie rzeczy?

          Jesli chodzi o stary to juz Ci to wyjasnilem, Jesli ktos ukradl cos, sędzia
          sprawiedliwy go skarze prawda? To dlaczego stworca nie ma do tego prawa smile
          • donkichol Re: Czy chrześcijaństwo to niewolnictwo? 07.05.07, 22:27
            > Powiedz mi gdzie w nowym testamencie takie rzeczy?

            W Starym. A co za różnica? Przecież oba jakoby pisał ten sam Bóg, mimo że
            zupełnie do siebie nie pasują.

            > Jesli chodzi o stary to juz Ci to wyjasnilem, Jesli ktos ukradl cos, sędzia
            > sprawiedliwy go skarze prawda? To dlaczego stworca nie ma do tego prawa smile

            To wszystkie dzieci wrogów, ich kobiety i starcy strasznie kradli?
    • aeki Re: chrześcijaństwo - niewolnictwo 03.05.07, 21:33
      Znów jak zwykle nie odpowiadacie na pytanie . Bo NIE POTRAFICIE. Bzddury
      piszecie byle na okrągło.
      Wstyd wam się przyznać , że niewolnictwo było uznawane i za hebrajczyków i
      za Pawła i za w miarę współczesny kler.
    • lolek94 Re: Czy rzeczywiscie? Swiadectwo 07.05.07, 11:46
      Historia nawrócenia Johna Nevtona
      Autor: Jan Stupuła
      sobota, 30 grudzień 2006
      Matka Johna Newtona (1725 – 1807 r.) nauczyła go modlić się, gdy był jeszcze
      bardzo małym dzieckiem. Kiedy zmarła, miał zaledwie sześć lat. Jego ojciec był
      kapitanem statku. Po śmierci matki, ojciec był zmuszony zabrać chłopca ze sobą
      na statek. Początkowo mały John był bardzo zadowolony z tej decyzji ojca,
      wszystko, co widział na statku wydawało mu się bardzo interesujące. Ale
      dziecięcy zachwyt szybko minął na zaczął popadać w przygnębienie.

      Życie na morzu nie należało do łatwych, a zwłaszcza dla małego chłopca. Z
      upływem czasu, chłopak coraz rzadziej myślał o Bogu, o którym często opowiadała
      mu matka. Przestał się modlić a jednocześnie nauczył się od marynarzy wielu
      złych nawyków i nieprzyzwoitych słów.
      Jako kilkunastoletni młodzieniec, pijał dużo alkoholu w portowych karczmach,
      najczęściej przy okazji zawijania okrętu do różnych portów morskich.

      Podczas jednej z takich wypraw miało miejsce wydarzenie, które dało początek
      kolejnemu burzliwemu epizodowi jego życia.

      Pewnego dnia, gdy John wraz z grupą swych kompanów wybrał się na spotkanie
      z "kolejną przygodą" do jednej z portowych oberży, podeszła do nich grupa
      wysokich i dobrze zbudowanych mężczyzn. Między ludźmi Newtona a obcymi
      marynarzami wywiązała się bójka, jej skutkiem było uprowadzenie Johna i jego
      kompanów na nieznany im statek.

      Potem okazało się, że trafili na pokład brytyjskiego statku wojennego. W ten
      sposób Jon wraz z grupą przyjaciół, zostali siłą wcieleni do brytyjskiej floty,
      pod banderą angielskiego króla.

      John całą duszą znienawidził służbę w angielskiej flocie. Jego zachowanie i
      oraz słownictwo były tak okropne, że podczas pewnego sztormu kapitan statku
      poważnie zastanawiał się, czy go nie wyrzucić za burtę. Wkrótce po tym
      wydarzeniu Newton zdezerterował ze służby na królewskim okręcie.

      Odbył się pościg, dezertera szybko złapano. Został on zakuty w kajdanki i
      postawiony przed załogą statku, w celu poddania go karze publicznej chłosty.
      Jednak miał wiele "szczęścia" i uciekł po raz drugi. Tym razem udało mu się
      zbiec na dobre.

      Piracki okręt

      W pewnym niedługim czasie, dostał się do otoczenia ludzi, którzy stanowili
      zbieraninę rzezimieszków, zwanych piratami. John trafiając na piracki okręt
      stał się uczestnikiem handlu niewolnikami. Handel ludźmi był jedną z
      najgorszych, najbardziej niegodziwych rzeczy, jakie miały miejsce na świecie.
      Tysiące ludzi – mężczyzn, kobiet i dzieci porywano na kontynencie afrykańskim i
      wywożono za Atlantyk. Ci, którzy przeżyli taką podróż, byli sprzedawani w
      Indiach Zachodnich i w Ameryce " jako żywy towar". Na statkach przeznaczonych
      do przewozu niewolników panowały okropne warunki. Były one powodem dwóch
      trzecich wszystkich zgonów z pośród porwanych Afrykańczyków.

      Wielki sztorm

      Newton mając dwadzieścia trzy lata został kapitanem własnego okrętu. Teraz, gdy
      nauczył się angielskiego, łaciny i matematyki, mógł zarządzać na własnym
      statku.

      Pewnej podróży jego statek złapał potężny sztorm. Całą noc kapitan i jego
      załoga wypompowywali wodę by uchronić statek od zatonięcia. Kapitan John Newton
      w tej trudnej chwili, przypomniał sobie swą matkę. To pozwoliło mu na nowo
      zacząć modlić się, po raz pierwszy od czasu, gdy jeszcze był, małym chłopcem.
      Tej pamiętnej nocy kapitan Newton obiecał Bogu, że jeśli zachowa przy życiu
      jego wraz z załogą, przestanie zajmować się handlem niewolnikami.

      Mijały godziny nawałnica powoli słabła, nad ranem niebo przejaśniło się na
      dobre. Na spokojnym morzu John szybko zapomniał o swojej obietnicy. Ale tamta
      noc spowodowała, że zaczął czytać Biblię. Przez siedem lat czytał ją uważnie.
      Jego życie stopniowo zaczynało się zmieniać. Przestał używać wulgarnych słów,
      jednocześnie stał się bardzo wyrozumiały dla swej załogi. W końcu również
      przestał zajmować się handlem niewolnikami.

      Droga do nawrócenia

      Na lądzie zaczął prowadzić zupełnie inne życie. Poznał słynnego kaznodzieję
      George`a Whitefielda i całkowicie oddał swoje życie Jezusowi Chrystusowi. Tak
      oto stał się chrześcijaninem.

      Newton po ukończeniu odpowiednich studiów w Liverpoolu został kaznodzieją
      Kościoła Anglikańskiego. Ludzie przybywali z bardzo odległych miejscowości, aby
      słuchać płomiennych kazań Johna Newtona, byłego handlarza niewolnikami.

      John wielokrotnie rozmawiał z członkiem parlamentu Williamem Wilberforce o tym,
      jak wielkim złem jest handel niewolnikami.

      Po wielu latach dużego wysiłku Wilberforce zdołał wywalczyć wolność dla
      wszystkich niewolników znajdujących się na terenie Imperium Brytyjskiego. Było
      to w roku 1833.

      W Londynie wszyscy z zaciekawieniem słuchali kazań byłego wilka morskiego, w
      których mówił o historii swojego życia, oraz drodze do spotkania z Chrystusem.
      Podczas nabożeństw ludzie często śpiewali pieśni, które pisywał Newton. A
      napisał on łącznie dwieście osiemdziesiąt jeden pieśni, jednocześnie zachęcał
      swojego przyjaciela Williama Cowpera do napisania dalszych.

      John Newton jest autorem słów: "Jak słodko brzmi imię Jezus w uszach
      wierzących, ono łagodzi smutki, leczy rany i usuwa wszelki strach!"
      Kiedyś pewien wpływowy człowiek poprosił go o podzielenie się swoimi
      doświadczeniami. John odpowiedział jak poznał Jezusa Chrystusa i jak Jezus
      zmienił jego życie. Kończąc przeczytał słowa pieśni napisanej specjalnie z tej
      okazji: "Cudownej łaski wielka moc, od zła wyrwała mnie, choć byłem ślepy,
      widzę już, znalazłem szczęście".

      Prawdopodobnie te zacytowane powyżej słowa stały się inspiracją do napisania
      wspaniałej chrześcijańskiej pieśni "Cudowna Boża Łaska"


      • lolek94 Re: Czy rzeczywiscie? Swiadectwo 07.05.07, 11:52
        Fajne swiadectwo mowiace wlasnie o tym zagadnieniu smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja