netski
27.10.07, 14:54
Od 10 lat jesteśmy małżeństwem. Moja żona zmuszona była poddać się operacji
usunięcia macicy. Jesteśmy wierzącymi i praktykującymi katoliokami. Spytałem
naszego proboszcza, jak ma wyglądać nasze życie intymne. Jeżeli celem
wsółżycia jest spłodzenie potomstwa, a na to nie mamy teraz szans, to czy
oznacza to, że uprawiając teraz sex będziemy żyli w grzechu? Proboszcz nie
odpowiedział na moje pytanie, mówił o nieskonczonym miłosierdziu bożym i że
nie znamy zamiarów stwórcy, ale odniosłem wrażenie, że spełniając obowiązek
małżenski będę grzeszył. Co mamy robić, do kogo zwrócić się o radę ?????