grgkh
31.10.07, 15:13
Moje główne zadanie - pokazywać, czym naprawdę jest religia. I to jest to, co niektórym przeszkadza.
Nie mam nic przeciwko konkretnym ludziom, a nawet mógłbym im współczuć, bo to nie ich wina, że stali się niewolnikami tej idei. Taki układ, takie czasy i miejsce, tak im się przytrafiło.
I do tych, którym się wydaje, że mogą mi cokolwiek zrobić, czymś przestraszyć... Nie potrzebuję nikogo, a moje prywatne życie całkowicie oddzielam od sprawy, którą się tutaj zajmuję. Nie potrzebuję poklasku, pochwał - jak niektórzy. Robię to, co uważam za stosowne, ponieważ wiem, że robię to w dobrej intencji.
Religia jest absolutnym złem ponieważ opiera się na dogmacie, ponieważ zakazuje ludziom myśleć obiektywnie, racjonalnie. A u podstawy religii jest bożek, który nie istnieje. Ponieważ jest urojeniem więc ludzie, którzy w jego imieniu działają MOGĄ SIĘ STAWAĆ NIEOBLICZALNI, ponieważ ważniejszy dla nich jest sam bożek niż inni ludzie i oni sami. Są żywymi bombami, zaprogramowanymi i uśpionymi, choć sami tego sobie nie uświadamiają. Nawet wtedy, gdy występują w imieniu, "w obronie" bożka i robią to najłagodniej jak tylko potrafią. Tylko kwestią czasu i warunków jest uczynienie z nich bestii, które są zdolne do wszystkiego, ponieważ mają powód, OBRONA BOŻKA i gradację ważności, BOŻEK JEST WAŻNIEJSZY NIŻ CZŁOWIEK.
Od tysięcy lat dzieje się to samo. W różnych czasach, miejscach i kulturach ludzie, dla których idea jest ważniejsza od ludzi, sprzymierzają się ze sobą i występują przeciwko innym ludziom. Robią to DLA bożka, W JEGO imieniu, w NADZIEI nagrody od bożka i w NADZIEI, że bożek im sprzyja w niecnych działaniach. Najwyższy protektor i jego najbardziej uniżeni poddani. Feudalizm i niewolnictwo umysłowe.