grgkh
02.01.08, 04:26
Kto nie zapoznał się z tematem lub nie pamięta o czym mowa może
łatwo uzupełnić informacje.
Polska_przeciw_prawom_podstawowym
A piszę o tym, bo spotkałem się z zarzutem wobec mnie, iż popierałem
wybór PO, która teraz nie spełnia swych obietnic wyborczych. Tego
nikt, i ja też, nie był wtedy w stanie przewidzieć, ale i tak
decyzja o popieraniu PO, nawet teraz, wydaje się najrozsądniejszą z
możliwych.
Warto jednak przytoczyć końcówkę z tekstu kryjącego się pod
powyższym linikiem:
"[...] Przykład Karty Praw Podstawowych kolejny raz unaocznia
wyznaniowy charakter naszego państwa. Hierarchia kościelna uzurpuje
sobie prawo do decydowania o najważniejszych sprawach kraju i za
pomocą swoich sejmowych pachołków potrafi je wyegzekwować. Wprawdzie
nowa koalicja PO-PSL zapowiadała przyjęcie Karty, jednak na
deklaracjach się skończyło. Rząd zastosował podobno taktyczne
ustępstwo: poświęcenia Karty Praw Podstawowych w zamian za
nieutrudnianie przez PiS i prezydenta Kaczyńskiego ratyfikacji
Traktatu reformującego. Tak więc Polaków pozostawiono na łasce
Kościoła i skrajnej prawicy, odbierając im możliwość odwołania się w
obronie swoich praw podstawowych do instytucji unijnych. Nie
pomogły — niezbyt zresztą liczne — protesty, płynące nawet ze
środowisk, których w żaden sposób nie można napiętnować etykietą
laickich, lewicowych czy liberalnych — przeciw odrzuceniu Karty
występował m.in. NSZZ „Solidarność".
Co gorsza, większość Polaków nic nie wie o tym, że pozbawieni
zostali możliwości ochrony swych praw podstawowych na szczeblu
unijnym. Przeważająca część polskich mediów głównego nurtu (o
wyraźnym profilu konserwatywnym i neoliberalnym) nie uznała za
stosowne przedstawić bliżej kwestii Karty, a jeżeli już ją
podejmowała to często w sposób zakłamany (jeden z prawicowych
szmatławców nazwał prawa człowieka zapisane w Karcie „bzdurami
podstawowymi"). Pozostaje więc czekać na to, iż Polska dojrzeje w
przyszłości do przyjęcia Karty Praw Podstawowych. A obecnie
przynajmniej jedna rzecz się wyjaśniła. W szumnie zapowiadanej
obronie przez Polskę wartości i zasad nie chodziło bynajmniej o
wartości fundamentalne, ale fundamentalistyczne."
I chyba nic więcej mądrego do tego nie da się dodać.