grgkh
23.05.08, 18:47
Krótka notka z FiM, list czytelniczki do redakcji:
"Co mam robić?!
Dziś rano dowiedziałam się, że synek mojej ciotecznej siostry, który przystąpił właśnie do I Komunii, przyznał się, że ksiądz po próbach brał dzieci do siebie na plebanię, obdarowywał czekoladą, poił sokami i puszczał im filmy wideo. A gdy chłopcy się rozbawili, przysiadł się do nich i zaczął rozmowę o tym. czy mierzyli sobie siusiaki i który ma większego. Zdziwił się, że nie robili sobie takich porównań. Nie wiem teraz, co mam robić, bo kilku z tych malców to ministranci i często chodzą do tego księdza. Czy mam porozmawiać z ich rodzicami, czy może z księdzem, chociaż tego wolałabym uniknąć... Elżbieta K., Oleśnica"
"Jeśli ten ksiądz jest wikariuszem, to proszę porozmawiać z proboszczem, który tak czy inaczej przestraszy się skandalu i dzieci będą bezpieczne. Oprócz tego warto iść na policję, bo takie rozmowy podpadają pod molestowanie seksualne, więc ksiądz, który je przeprowadza, powinien być na oku organów ścigania. Redakcja"
Jakże Polacy, jako owieczki, są bezradni i bezbronni wobec pasterzy.