Dodaj do ulubionych

Samodzielność myslenia

01.08.08, 13:26
Ciagly zarzut stawiany wierzacym to brak samodzielnosci myslenia,
bezkrytyczne przyjmowanie nauk Kosciola.
A teraz, Panie i Panowie, przygladam sie niewierzacym, czyli - agno-
atei.
O ile moge to zauwazyc na forum, Wasza samodzielnosc myslenia polega
na tym, ze siegneliscie do pism myslicieli, ktorzy - majac za jedyne
narzedzie poznawcze wlasny umysl - orzekli, ze Boga nie ma, a w
kazdym razie nie ma on cech Boga chrzescijanskiego i konsekwentnie
swoje poglady rozwijali. Samodzielnym mysleniem wykazali sie
pierwsi racjonalisci dowodzac wyzszosci rozumu nad wiara, negujac
istnienie swiata pozamaterialnego i tworzac kilka doktryn w oparciu
o te zalozenia. Wasze poglady sa wtorne i polegaja na powtarzaniu
mysli autorytetow, ktore Wy uznajecie. Mysli te nie powstaly w
Waszych umyslach, lecz w umyslach tamtych filozofow - Wy je zas
tylko powielacie. Poglady, ktore uwazacie za wlasne, sa wspolne dla
wiekszosci agno-atei - niemal identyczne frazy mozna znalezc w
pismach i witrynach antyklerykalnych.
Nie widze pod tym wzgledem roznicy miedzy wierzacymi i
niewierzacymi. Sa wsrod Was dogmatycy uwazajacy nieistnienie Boga za
pewnik (choc zadnemu z Waszych prekursorow nie udalo sie tego
niezbicie dowiesc), podobnie, jak sa dogmatycy wsrod wierzacych. Ilu
z Was powie - "Nie wiem, czy Bog jest, ale ja w niego nie wierze" ?
Przewija sie tu raczej stanowisko sztywne: "Boga nie ma", z
nielicznymi wyjatkami.
Dowodzicie wyzszosci ateistow nad wierzacymi na podstawie tego, ze
ci drudzy nie kwestionuja istnienia Boga. Ale czy Wy kwestionujecie
Jego nieistnienie?
Chcialbym zapytac, ilu z Was oprocz Biblii, czytalo bez uprzedzen
mistykow chrzescijanskich? Ilu przeczytalo bez lekcewazenia
Katarzyne Sjenenska?
Trafilem pare razy na wypowiedzi w rodzaju :"Jesli te pozycje
firmowal Kosciol katolicki to nie jest specjalnie warta czytania".
Czy to jest samodzielnosc myslenia? Zdawalo mi sie, ze aby wyrobic
sobie sad o jakims zagadnieniu, trzeba ze zrozumieniem, w miare
moznosci zachowujac bezstronnosc i chlodny umysl, zapoznac sie z
pogladami jednej i drugiej strony. Tymczasem zauwazylem, ze w tej
grupie informacje o zyciu i mysli Kosciola sa dobierane w taki
sposob, aby Kosciol osmieszyc lub wykazac paradoksy - jednym slowem -
tendencyjnie. To nie jest samodzielnosc myslenia. To jest
dopasowywanie faktow do przyjetych hipotez, czy wrecz dogmatow -
rzecz we wszelkich badaniach naukowych szkodliwa, jakkolwiek -
powszechna.
Obserwuj wątek
    • georg54 Re: Samodzielność myslenia 01.08.08, 13:39
      Poznanie Boga i zrozumienie świata występuje na innej płaszczyźnie
      niż rozum ,niektóre rzeczy trzeba przeżyć aby je zrozumieć. A
      rozmawianie o nauce i że Boga nie ma ,bo nauka czegoś tam nie
      odkryła, jest śmieszne
      • prokasia75 Re: Samodzielność myslenia 01.08.08, 13:48
        Bo nauka nie uznaje świata duchowego, którego empirycznie nie da się dowieść.
        Świata duchowego doświadcza się osobiście.
        • billy.the.kid Re: Samodzielność myslenia 01.08.08, 21:18
          forum to zaczęło sie od czasu chyba jak wojtyła zabierał się na tamten swiat. i
          od początku nie było problemem czy bozia jest czy nie ma/ to sprawa całkowicie
          ibdywidualna/ chcecie-to jest. nie chcemy- nie ma.
          problemem od zawsze było tu to że czarna łobuzeria fakt istnienia, bąfz
          niestnienia wykorzystuje do swych niecnych celów.
          problem istnienia bądz nie trwa od zarania ludzkości. ale tych co wiedzą ze nie
          ma- tak z czasem- coraz wiecej.
          • georg54 Re: Samodzielność myslenia 02.08.08, 15:14
            billy.the.kid napisał:

            > forum to zaczęło sie od czasu chyba jak wojtyła zabierał się na
            tamten swiat. i
            > od początku nie było problemem czy bozia jest czy nie ma/ to
            sprawa całkowicie

            Zauwazylem ze nie potraficie dyskutowac ale nie powinienem sie
            dziwić bo jestescie ateistami .
            • edico Re: Samodzielność myslenia 02.08.08, 23:18
              georg54 napisał:

              > Zauwazylem ze nie potraficie dyskutowac ale nie powinienem sie
              > dziwić bo jestescie ateistami .

              I dla tego dyskusję prowadzisz w stylu ad personam a nie ad argumentum?
              Jeżeli tylko taka forma dyskusji trafia do ciebie, nie widzę żadnych
              przeciwwskazań, gdyby ktoś na zasadzie ad rem puścił stosowną "religijną" wiązkę
              argumentów tak często stosowaną przez katolików smile)
        • georg54 Re: Samodzielność myslenia 02.08.08, 15:22
          prokasia75 napisała:

          > Bo nauka nie uznaje świata duchowego, którego empirycznie nie da
          się dowieść.
          > Świata duchowego doświadcza się osobiście.

          Ale nie kazdemu jest dane przez Boga doswiadczyc tego swiata
          duchowego
          • edico Re: Samodzielność myslenia 02.08.08, 23:12
            I dla tego wizje tego samego Boga różniły się od siebie wraz ze zmianą epok,
            rozwojem techniki i intelektu, a także zdolności poznania człowieka, czy też sam
            bóg podlega procesom ewolucji?
            • krytykantka07 Re: Samodzielność myslenia 02.08.08, 23:38
              Chyba to nie do końca tak wink. Nie zapominaj, że wszyscy ludzie
              pochodzą od Noego. Czyli jedynym bogiem był Jehowa. A później
              poplątał ludziom języki no i rozum. Dlatego zamiast oddawać cześc
              jednemu bogu i utrzymywac kapłanów jednego boga, koniecznie chcieli
              czcić wielu bogów i utrzymywać bandę kapłanów tych bogów. Musieli
              mieć rzeczywiscie pomieszany rozum: najpierw była centralizacja
              władzy boga w rękach jednego boga i on się na wszystkim znał, a
              później nastąpiła decentralizacja i każdy z bogów miał inna działkę.
              W końcu Żydzi jako naród wybrany odnaleźli jednego Boga, bo On
              akurat miał taki kaprys, aby sie objawić Żydom.
              • edico Re: Samodzielność myslenia 02.08.08, 23:50
                To, że biblijny Bóg poplątał przynajmniej niektórym ludziom rozum, nie mam
                najmniejszej wątpliwości. Z językami byłbym bardziej ostrożny - wystarczy
                czasowa izolacja od źródeł. Naukowcy językoznawcy twierdzą o pokrewieństwie
                takich języków, jak japoński, fiński i węgierski. Nie wiem, nie znam się i nie
                jest to moja broszka. Jednak różnice językowe w samej Polsce, z jakimi spotkałem
                się jeżdżąc autostopem w latach 60-tych, skłaniają mnie do przyznania racji
                naukowcom smile)

                Pozdrawiam
              • georg54 Re: Samodzielność myslenia 04.08.08, 13:36
                Ty krytykantko pochodzisz od szatana Mysle ze jestes chora ale to twoj problem-
                nie mojNie obrazaj Boga i ludzi kochajaych Boga .Naucz sie kulturalnie
                zachowywac .Przeciez dzieckiem nie jestes a dojrzala starsza osoba
                • edico Re: Samodzielność myslenia 04.08.08, 19:57
                  A ja byłem przekonany, że tylko Bóg stworzył człowieka. Tworzysz nową religię
                  czy posługujesz się inną biblią :o))
                • krytykantka07 Re: Samodzielność myslenia 05.08.08, 00:06
                  Ależ mój drogi, ja w żadnym razie nie obrażam Boga i ludzi
                  kochających Boga. Jak mogłabym obrażać takich ludzi, którzy z
                  miłosci do Boga kochają swoich bliźnich? Wszak wiesz, co Jezus
                  powiedział: " cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich
                  najmniejszych - mnieście uczynili ". No i ludzie kochający Boga te
                  słowa mają za swoje motto życiowe. Codziennie wzrastają w miłości do
                  Boga i ludzi. Oni nigdy innych nie krzywdzą nawet mową. Co ja piszę!
                  Oni nawet nie pomyślą, żeby innych skrzywdzić. Jak więc można ich
                  nie kochać? I ja miałabym ich obrażać? Musiałabym być niespełna
                  rozumu. Ja kocham ludzi kochających Boga, bo oni mnie kochają.
                  Szkoda tylko, że nie wypowiadają sie na tym forum. A kogo Ty
                  reprezentujesz na forum? Chyba nie ludzi o których mowa, bo oni nie
                  pozwoliliby Ci w ten sposób sie do mnie odnosić!!!
                • obt37 Re: Samodzielność myslenia 08.08.08, 17:14
                  georg54 napisał:

                  > Ty krytykantko pochodzisz od szatana

                  Masz cos z deklem buraku!!
          • kolter_hugh Re: Samodzielność myslenia 09.08.08, 14:38
            georg54 napisał:
            > Ale nie kazdemu jest dane przez Boga doswiadczyc tego swiata
            > duchowego

            Ta,masz rację szkoda mi was katolicy bo takich wzniosłych rzeczy nie widzicie :smile)))
      • edico Re: Mistyczna samodzielność myslenia? 02.08.08, 23:06
        georg54 napisał:

        > Poznanie Boga i zrozumienie świata występuje na innej płaszczyźnie
        > niż rozum ,niektóre rzeczy trzeba przeżyć aby je zrozumieć. A
        > rozmawianie o nauce i że Boga nie ma ,bo nauka czegoś tam nie
        > odkryła, jest śmieszne

        Skoro niemożliwe jest poznanie boga ani dowiedzenie jego egzystencji, to co
        trzeba przeżyć, by zrozumieć jego istnienie lub nieistnienie?

        Jeżeli boga poznaje się na innej płaszczyźnie, niż rozum, to jaki sens mają
        podejmowane próby przez wszelkiej maści religiantów rozumowego udowodnienia jego
        istnienia, skoro z samego założenia staje się to bezprzedmiotowe?

        Czy poznanie mistyczne potwierdza istnienie rozumu czy też jemu przeczy?

        A który to bóg jest prawdziwy, skoro mistycyzmy i nawiedzenia bywają w różnych
        religiach?

        W tym miejscu można sparafrazować biblijną frazę, że na początku był Bóg,
        stworzony przez ludzi - jako Pierwsza Przyczyna Wszechrzeczy nieznanej i
        tajemnej.Ludzie zawsze tworzyli sobie bogów. Jeśli jeden im nie odpowiadał z
        tych czy innych względów, tworzyli następnych lub po prostu innego,
        prawdopodobnie dla nich bardziej przyjaznego i logicznego. A więc u źródeł
        utworzenia bóstw legła taki czy inny rozum i logika.

        Jeżeli ktoś Ci każe wierzyć, że jutro będzie padał deszcz, bo w przeciwnym razie
        będzie świeciło słońce, to do zrozumienia istoty rzeczy użyjesz wiary czy rozumu?
        • krytykantka07 Re: Mistyczna samodzielność myslenia? 02.08.08, 23:42
          Bardzo dobre stwierdzenie Edico wink. Skoro niemożliwe jest poznanie
          Boga rozumem, to do czego służy nauka zwana teologią? wink. Gdyby była
          nauka zwana krasnoludkologią to poznalibyśmy krasnoludki. Moglibyśmy
          nawet w nie uwierzyć, szczególnie gdyby jakiś krasnoludkolog
          udowodnił, że one odpowiadają za ocieplenie klimatu wink)).
          • edico Re: Mistyczna samodzielność myslenia? 02.08.08, 23:56
            Ta bzdura jest nadal na poważnie eksploatowana na uczelniach katolickich. Praca
            doktorska jest przecież pracą odkrywczą, a przynajmniej takie stawia się przed
            nią wymogi. Do dnia dzisiejszego nie mogę wyjść z zadumy, co też takiego
            poznawczo-odkrywczego można znaleźć u Boga z samego natury niepoznawalnego?

            Zresztą na tym samym twierdzeniu zasadza się a priori wątek georga54 wzywającego
            w efekcie do używania logiki i rozumu smile)

            Pozdrawiam
    • caroli_ne_86 Re: Samodzielność myslenia 01.08.08, 21:16
      Georg54
      Główne założenia opierasz na konstrukcji "samodzielność myslenia",
      i wskazujesz ze zapoznanie sie z dostepnymi informacjami swiadcza o braku takiej "samodzielnosci". Wobec tak ujetego problemu wypada stwierdzic, ze twego kryterium "samodzielnego myslenia" nie spełnia żaden człowiek wychowywany przez ludzi (choc i Kacpar Hauser tez by nie spełniał, bo jednak czegoś sie nauczyl od wilkow).
      Moze chodzi ci o wolny rozum? Bo to moim zdaniem .. zupelnie inna sprawa.


      > O ile moge to zauwazyc na forum, Wasza samodzielnosc myslenia polega na tym, ze siegneliscie do pism myslicieli,

      Jedni sięgneli, inni nie. Zwykle jeśli kogoś jakaś problematyka interesuje, stara sie czegoś wiecej o niej dowiedzieć.


      > ktorzy - majac za jedyne narzedzie poznawcze
      > własny umysł

      Nie tylko własny i nie tylko umysł.
      Ignorujesz społeczna stronę.. człowieka?

      > - orzekli, ze Boga nie ma, a w kazdym razie
      > nie ma on cech Boga chrzescijanskiego i konsekwentnie
      > swoje poglady rozwijali.

      Maja prawo. Stosy juz przestały ..płonąć..

      Samodzielnym mysleniem wykazali sie
      > pierwsi racjonalisci dowodzac wyzszosci rozumu nad wiara, negujac
      > istnienie swiata pozamaterialnego i tworzac kilka doktryn w oparciu
      > o te zalozenia

      O, to ciekawe: sugerujesz ze owi "pierwsi racjonalisci" (o kogo Ci chodzi? Epikura?) niczego wczesniej nie czytali, z nikim nie rozmawiali, nie byli przez nikogo wychowywani i edukowani tylko tak sobie usiedli i wymyslili? (bo tylko to można uznać za samodzielność myślenia wg Twojego .okreslenia).

      > Wasze poglady sa
      > wtorne i polegaja na powtarzaniu mysli autorytetow, ktore
      > Wy uznajecie.

      Gdybym była adresatką tego wątku, odparłabym tak: nie uznaję żadnych autorytetów.

      > Mysli te nie powstaly w Waszych umyslach,
      > lecz w umyslach tamtych filozofow - Wy je zas tylko
      > powielacie.

      Chyba zapomniałeś o o zdroworozsadkowym rozumowaniu i o konwergencji.[można niezależnie dojść do takich samych wnioskow}.

      > Poglady, ktore uwazacie za wlasne, sa wspolne
      > dla wiekszosci agno-atei - niemal identyczne frazy mozna
      > znalezc w pismach i witrynach antyklerykalnych.

      Twoja forma "wy" i generalizowanie uniemożliwia jakąś konstruktywna dyskusję
      Błąd logiczny: każdy ma swój własny pogląd, nawet jeśli ten pogląd jest identyczny z cudzym.. poglądem


      > Nie widze pod tym wzgledem roznicy miedzy wierzacymi i
      > niewierzacymi.


      Pod jakim wzgledem? Braku wiedzy i zdroworozsadkowego myślenia?

      > podobnie, jak sa dogmatycy wsrod wierzacych. Ilu z Was
      > powie - "Nie wiem, czy Bog jest, ale ja w niego nie
      > wierze" ?


      Pierwszy człon zdania dotyczy wszystkich ludzi, drugi - tych, którzy nie wierza w Boga. Wiara i wiedza nie są.. tożsame.


      > Przewija sie tu raczej stanowisko sztywne: "Boga
      > nie ma", z nielicznymi wyjatkami.

      Jesteś pewien, ze rozumiesz różnicę miedzy ateistami a ...agnostykami?

      > Dowodzicie wyzszosci ateistow nad wierzacymi na podstawie
      > tego, ze ci drudzy nie kwestionuja istnienia Boga. Ale czy
      > Wy kwestionujecie Jego nieistnienie?

      Chyba zwracasz sie do jakies organizacji (alter ego kk, ze swymi doktrynalnymi ograniczeniami),takiej tu nie widzę na ..forum .


      > Chcialbym zapytac, ilu z Was oprocz Biblii, czytalo bez uprzedzen
      > mistykow chrzescijanskich? Ilu przeczytalo bez lekcewazenia
      > Katarzyne Sjenenska?

      Myślę, że szybko sie przekonasz, ze na tym forum sa ateisci, którzy mają dużą wiedza na tematy religijne i teologiczne.

      Zdawalo mi sie, ze aby wyrobic
      > sobie sad o jakims zagadnieniu, trzeba ze zrozumieniem, w miare
      > moznosci zachowujac bezstronnosc i chlodny umysl, zapoznac sie z
      > pogladami jednej i drugiej strony


      Dobrze, ale mało. Po zapoznaniu sie z tymi poglądami trzeba je jeszcze przeanalizować, krytycznie zweryfikować z dostepnąc wiedzą
      w danym temacie. Wówczas można sobie wyrobić ...poglad.

      Tymczasem zauwazylem, ze w tej
      > grupie informacje o zyciu i mysli Kosciola sa dobierane w taki
      > sposob, aby Kosciol osmieszyc lub wykazac paradoksy - jednym slowem - tendencyjnie.

      I bardzo ..słusznie. Gdyby urzednicy kościelni byli madrzy, podziekowaliby za to ..pięknie.smile
      Konfucjusz rzekl: dziekuje mym wrogom za to, ze ilekroć popełniłem błąd, oni nigdy nie zapomnieli go wytknać".


      >To nie jest samodzielnosc myslenia. To jest
      > dopasowywanie faktow do przyjetych hipotez, czy wrecz dogmatow -
      > rzecz we wszelkich badaniach naukowych szkodliwa, jakkolwiek -
      > powszechna.

      Powszechna we "wszelkich badaniach naukowych"?
      Doprawianie wyników do przyjetych założeń jest ...falszerstwem,
      a w środowisku naukowym najcieższa przewina.
      Z "powszechnoscia" tego procederu stanowczo sie ...zagalopowałeśsmile Gdyby tak było, nie byłoby... postępu.

      Pozdrawiamsmile
      • georg54 Re: Samodzielność myslenia 02.08.08, 15:13
        caroli_ne_86 napisała:

        > Georg54
        > Główne założenia opierasz na konstrukcji "samodzielność myslenia",
        > i wskazujesz ze zapoznanie sie z dostepnymi informacjami
        swiadcza o braku tak
        > iej "samodzielnosci". Wobec tak ujetego problemu wypada
        stwierdzic, ze twego kr
        > yterium "samodzielnego myslenia" nie spełnia żaden człowiek
        wychowywany przez l
        > udzi (choc i Kacpar Hauser tez by nie spełniał, bo jednak czegoś
        sie nauczyl od
        > wilkow).
        > Moze chodzi ci o wolny rozum? Bo to moim zdaniem .. zupelnie inna
        sprawa.
        >
        >
        > > O ile moge to zauwazyc na forum, Wasza samodzielnosc myslenia
        polega na t
        > ym, ze siegneliscie do pism myslicieli,
        >
        > Jedni sięgneli, inni nie. Zwykle jeśli kogoś jakaś problematyka
        interesuje, sta
        > ra sie czegoś wiecej o niej dowiedzieć.
        >
        >
        > > ktorzy - majac za jedyne narzedzie poznawcze
        > > własny umysł
        >
        > Nie tylko własny i nie tylko umysł.
        > Ignorujesz społeczna stronę.. człowieka?
        >
        > > - orzekli, ze Boga nie ma, a w kazdym razie
        > > nie ma on cech Boga chrzescijanskiego i konsekwentnie
        > > swoje poglady rozwijali.
        >
        > Maja prawo. Stosy juz przestały ..płonąć..
        >
        > Samodzielnym mysleniem wykazali sie
        > > pierwsi racjonalisci dowodzac wyzszosci rozumu nad wiara, negujac
        > > istnienie swiata pozamaterialnego i tworzac kilka doktryn w
        oparciu
        > > o te zalozenia
        >
        > O, to ciekawe: sugerujesz ze owi "pierwsi racjonalisci" (o kogo Ci
        chodzi? Epik
        > ura?) niczego wczesniej nie czytali, z nikim nie rozmawiali, nie
        byli przez nik
        > ogo wychowywani i edukowani tylko tak sobie usiedli i wymyslili?
        (bo tylko to m
        > ożna uznać za samodzielność myślenia wg Twojego .okreslenia).
        >
        > > Wasze poglady sa
        > > wtorne i polegaja na powtarzaniu mysli autorytetow, ktore
        > > Wy uznajecie.
        >
        > Gdybym była adresatką tego wątku, odparłabym tak: nie uznaję
        żadnych autoryte

        Dziecko gdybys byal osoba iwrzaca potrafilabys sie skupic i pomyslec
        logicznie
        Twoj post jest chaotyczny i sama nie wiesz co piszeszJak dorosniesz
        i zaczniesz choc troche myslec to moze bede mial ochote z Toba
        porozmawiac
        >
        • billy.the.kid Re: Samodzielność myslenia 02.08.08, 21:04
          georgusiu-łojkezuniu- ale wyśta mondrzy.

          a tak powaznie- do kazdej głupoty można wymyślec filozofię.
          czego sobie i wam życzę-jamen.
        • edico Re: georg54 uczy dzieci :)) 02.08.08, 23:43
          georg54 napisał:

          > Dziecko gdybys byal osoba iwrzaca potrafilabys sie skupic i
          > pomyslec logicznie

          A czy papież jako sobia wierząca potrafi myśleć logicznie?

          Cytat:
          "Wiadomo jest od czasów niepamiętnych, ile ta bajka o Jezusie Chrystusie
          przyniosła korzyści nam i naszym bliskim".
          (papież Leon X)
          - w innej wersji: "Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła";
          - w oryginale: "Quantum nobis nostrisque ea de Christo fabula profuerit, satis
          est omnibus seculis notum".

          Inny wierzący myślał nie mniej logicznie:
          "Wolno jest kłamać ludziom, nawet w sprawach religii, oby tylko oszustwo
          przyniosło owoce"
          (św. Hieronim)

          Inny znowu nie mniej święty twierdził;
          "Prawda jest wyższa nad prawdziwym, bowiem prawdziwe wywodzi się z prawdy"
          (św. Izydor z Sewilli)

          Jeżeli naszła cię chęć głoszenia własnej katechezy, to czemu w sposób tak
          partacki używasz własnego rozumu i logiki, a nie tej innej przeżyciowej płaszczyzny?

          Przecież przeczysz sam sobie dziecięcy katecheto raz twierdząc, że "Poznanie
          Boga i zrozumienie świata występuje na innej płaszczyźnie
          niż rozum", a drugi raz wymagasz skupienia się i logicznego myślenia!!!

          Jak widzisz, nawet do dzieci trzeba na tyle dorosnąć, by się samemu nie ośmieszać.
          • krytykantka07 Re: georg54 uczy dzieci :)) 02.08.08, 23:47
            No wiesz Edico! Jak możesz myśleć, że papież nie myśli logicznie,
            skoro jest dogmat o nieomylności papieża tongue_out
            • edico Re: georg54 uczy dzieci :)) 02.08.08, 23:57
              :o))
        • caroli_ne_86 Re: Samodzielność myslenia 03.08.08, 12:58
          georg54 napisał
          >
          > Dziecko Jak dorosniesz
          > i zaczniesz choc troche myslec to moze bede mial ochote z Toba
          > porozmawiac

          Z cały szacunkiem dla Pana ośmielę się zapytać : za 4 m-ce skończę ..22lata ,czy będę już na tyle 'dorosła" ,żeby zechciał Pan ze mna porozmawiać??Byłoby mi miło ,bardzosmile

          Zycie jest ..piękne ,powinniśmy cieszyć się każdą chwilą ,nie sprawiać sobie ..przykrości bo nigdy nie wiadomo kiedy nastapi koniec -..Apokalipsa i ..po nas!!smile
          Ja mam różne scenariusze tego KONCA...ostatnio chodzi mi po głowie myśl ,że słoneczko ..zgaśnie...spokojnie zacznie wygasać, nie jest na tyle masywne żeby wybuchnąć jako supernowa, nie będzie więc kolejnej gwiazdy neutronowej ani czarnej dziury. Będzie zółty, czerwonym karłem, w końcu niewidoczną gwiazdą, która być może stanie się zaczątkiem następnego cyklu, gwiazdy następnej generacji??Kto wie?? Czy ludzie mają szansę "przenieść się" do tego czasu gdzie indziej? Czasu (kilka miliardów lat) wydawałoby się jest aż nadto. A może nie, bo podróże na odległości dziesiątków czy setek lat świetlnych nie będą możliwe. A może nie będzie gdzie? A może (chyba najbardziej realne) nie będzie już komu się przenosić?
          I co Pan na to ...Proszę Pana???smile

          Ech rogadałam się ..jak zawze ale to przez ten ..upał..
          Piekielnie gorące powietrze...marzenie o deszczowej wilgoci rozpływa się w trzydziestostopniowym upale ... Jedyny ratunek - łazienka.
          I prysznic ...smile
          Pozdrawiamsmile
          • georg.54 Re: Samodzielność myslenia 19.11.08, 12:17
            CALY ATEISTYCZNY BETON SIE TU ZEBRAL
      • baba_z_magla Re: Samodzielność myslenia 02.08.08, 21:31
        Bravo Caroline - rozwalilas przedmowce argumentami. Chyba sie
        zdenerwowal bo tyle literowek. Gratuluje.
        • edico Re: Samodzielność myslenia 02.08.08, 23:58
          Jako "osoba iwrzaca" miał prawo się zdenerwować smile)
          • georg54 Re: Samodzielność myslenia 04.08.08, 13:34
            edico napisał:

            > Jako "osoba iwrzaca" miał prawo się zdenerwować smile)
            Mialem uszkodzona klawiature i to zaraz jest powod do kpin i wysmiewania- jak to
            u ateistow .Nie dziwi mnie to .Ludzie bez wiary niestety ale nie potrafia
            zachowac sie kulturalnie
            >
            • edico Re: Samodzielność myslenia 04.08.08, 15:22
              A czy takie zachowanie - jakie tu prezentujesz - jest wyznacznikiem kultury
              ludzi wierzących?

              Masz to, co sam chciałeś, wywołując wilka z lasu swoim postępowaniem smile)
        • caroli_ne_86 Re: Samodzielność myslenia 03.08.08, 13:09
          baba_z_magla napisała:

          > Bravo Caroline - rozwalilas przedmowce argumentami

          Pan Georg54 chyba sie na mnie ..obraziłsad
          To wszystko chyba przez to ..nieruchome, drgające duchotą, nie pozwalające oddychać ..powietrzesmile
          Na horyzoncie gromadzą się chmury ,może spadnie ożywczy deszczyk??smile
          Czas już czarną klawiaturę z literkami zamienić na wiaderko z grabkami i ..zmykać do ..piasakownicy ,hahasmile)

          Jak dobrze jest ..zyćsmile
          Słonecznej i radosnej ..niedzieli "babo_z magla"smile
          pl.youtube.com/watch?v=n-A7v9rcSxc&feature=related
          • georg54 Re: Samodzielność myslenia 04.08.08, 13:32
            Ty nie jestes carolina nauczona szacunku do starszych osob!!!!!
            Jestes zle wychowana ale moze czegos sie nauczysz kiedy juz piszesz na forum
            .Moze cos dobrego wprowadzisz w swoje zycie
            • edico Re: Samodzielność myslenia 04.08.08, 16:33
              Oby tylko takich wzorów nie przyjmowała, w co zresztą watpię smile)
              pl.youtube.com/watch?v=lyS0FlTXp0c&feature=related
            • caroli_ne_86 Re: Samodzielność myslenia 04.08.08, 21:13
              georg54 napisał:

              > Ty nie jestes carolina nauczona szacunku do starszych osob!!!!!
              > Jestes zle wychowana ale moze czegos sie nauczysz kiedy juz piszesz na forum
              > .Moze cos dobrego wprowadzisz w swoje zycie

              Chciałam zaprosić Pana do ..rozmowy ,uśmiechałam się ale Pan poczuł się
              ..obrażonysad
              Trzeba posiąść tajemnicę docierania do serc ludzkich a ja chyba nie ..potrafię
              Bardzo Pana ..przepraszam
              Do widzenia
              • georg54 Re: Samodzielność myslenia 06.08.08, 14:43
                caroli_ne_86 napisała:

                > georg54 napisał:
                >
                >
                > Bardzo Pana ..przepraszam

                wreszcie sie czegos nauczylas Umiesz przeprosić ,Robisz postepy.
                >
                • obt37 Re: Samodzielność myslenia 06.08.08, 17:32
                  georg54 napisał:

                  > caroli_ne_86 napisała:
                  >
                  > > georg54 napisał:
                  > >
                  > >
                  > > Bardzo Pana ..przepraszam
                  >
                  > wreszcie sie czegos nauczylas Umiesz przeprosić ,Robisz postepy.
                  > >

                  Ty jeb..ty konski glupi łbie!!To ty powinieneś dziewczyne przeprosić
                  chamski buraku!!!!!!!!
                  • katarzyna.22 Re: Samodzielność myslenia 19.11.08, 13:37
                    tylko bez wulgaryzmów
                    Ludzie potrafia bronić się sami
    • grgkh Re: Samodzielność myslenia 04.08.08, 17:49
      georg54 napisał:

      > Ciagly zarzut stawiany wierzacym to brak samodzielnosci myslenia,
      > bezkrytyczne przyjmowanie nauk Kosciola.
      > A teraz, Panie i Panowie, przygladam sie niewierzacym, czyli -
      > agno-atei.
      > O ile moge to zauwazyc na forum, Wasza samodzielnosc myslenia
      > polega na tym,
      > ze siegneliscie do pism myslicieli, ktorzy - majac za jedyne
      > narzedzie poznawcze wlasny umysl - orzekli, ze Boga nie ma, a w
      > kazdym razie nie ma on cech Boga chrzescijanskiego i konsekwentnie
      > swoje poglady rozwijali. Samodzielnym mysleniem wykazali sie
      > pierwsi racjonalisci dowodzac wyzszosci rozumu nad wiara, negujac
      > istnienie swiata pozamaterialnego i tworzac kilka doktryn
      > w oparciu o te zalozenia.
      > Wasze poglady sa wtorne i polegaja na powtarzaniu
      > mysli autorytetow, ktore Wy uznajecie. Mysli te nie powstaly w
      > Waszych umyslach, lecz w umyslach tamtych filozofow

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=82883522&a=82947974
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka