Dawkins - wszystko jasne

20.11.08, 22:10
"Zaprenumeruj sobie "Świat Nauki" i "Wiedzę i Życie" - grgkh
To rada dla mnie od tej zacnej osoby z tego forum, co więcej
zaproponował mi przeczytanie (jakby swoistej "biblii" dla ateistów)
- "Bóg urojony" - R.Dawkinsa.
Tu taka uwaga dla innych osób, to jest nieprawdą co grgkh wypisuje o
stosunku moim do niego, może wbrew pozorom ale ja lubię go i za
pewne cechy cenię, zwłaszcza za tą pasję ateistyczną.
W katalogu, który otrzymuję drogą pocztową, "Klub Dla Ciebie"
(kupuję literaturę faktu i z historii II wojny światowej), jest ta
publikacja do kupienia. Obok niej jest druga ksiązka innego autora,
który wszystko to, co pisze Dawkins, podważa. Biorąc sobie radę
grgkh "do serca" poszukałem w internecie, kto to ten Dawkins, ten
ulubieniec ateistów?
Jest profesorem zoologiem, etologiem i publicystą. Jest też
fanatycznym antyteistą i na tym robi pieniądze. Coś jak Daniken,
hotelarz, milioner, ktory na swoich publikacjach o kosmitach zarobił
fortunę. Dawkins jest też twórcą memetyki, czyli pomysłu, że w
ewolucji kulturowej jednostką doboru jest mem, najmniejsza jednostka
informacji kulturowej. Problem jest w tym, że dotąd nikomu nie udało
się udowodnić istnienie memów. Już te informacje o nim, wystarczają
mi, że nie przeczytam Dawkinsa - "Bóg urojony". Trzeba silnej wiary,
takiej jaką ma grgkh, że zoolog może wypowiadać się w zakresie
fizyki o mozliwosci powstania Wszechswiata. Masami, ruchem, energią,
przekazywaniem enrgii, czasem, temperaturą itd. itd. rządzi fizyka,
mechanika ogólna, kwantowa, w żadnym wypadku nie zoologia. Teraz
zrozumiałem, Dawkinsa, jako zoolog, może być śmieszny dla fizyków,
on jej nie zna, robi na tym pieniądze i może sobie na śmieszność
pozwolić. Jakby Dawkins był profesorem z fizyki (wtedy zapewne nie
pisałby takich bzdur), to tak, natychmiast kupiłbym tą książkę.
Rozumiem też teraz i grgkh, jego fascynacje Dawkinsem, on też nie
zna fizyki, lubi pseudonaukę, to nie wymaga trudu.
Mnie ciekawią publikacje popularnonaukowe, ale pisane przez
matematyków, fizyków, itd. ktorzy swoją wiedzę w zakresie własnej
nauki, chcą przekazać innym. Zawidłem się na radzie grgkh, powstanie
Wszechswiata to fizyka, nie zoologia.
    • astrotaurus Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 02:06

      kociak40 napisał:

      **Masami, ruchem, energią,
      przekazywaniem enrgii, czasem, temperaturą itd. itd. rządzi fizyka,
      mechanika ogólna, kwantowa, w żadnym wypadku nie zoologia. Teraz
      zrozumiałem, Dawkinsa, jako zoolog, może być śmieszny dla fizyków,
      on jej nie zna, robi na tym pieniądze i może sobie na śmieszność
      pozwolić.**

      Wygląda na to, że ze swojej specjalizacji uczyniłeś sztandar, drzewcem którego
      możesz napierniczać do woli wszystkich dookoła.
      Jeśli opanowałeś do mistrzostwa technologię naprawy silników od "Syrenki", to
      mów po prostu, ze jesteś mistrzem w naprawie silników "Syrenek".

      A Dawkins jest nosicielem jednego z najciekawszych, najważniejszych i
      najbardziej twórczych mózgów dzisiejszej ludzkości.
      • astrotaurus Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 02:20

        Aha... ze względu na rozpęd nocną porą nie powiedziałem najważniejszego:
        Znajdź fizyczną i istotną lukę w wywodach Dawkinsa, bo na razie Twoje zrzędzenie
        jet takie sobie.
        • kaptur_mnicha Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 04:29
          Panie Kociak

          Ten caly Dawkinson to facet z problemami, ktory chce zwrocic na
          siebie uwage.

          Niech pan poleci swojemu koledze na g, oraz panskiemu adwersarzowi w
          tym watku na a by zaznajomili sie z naukowymi osiagnieciami i tezami
          Collinsa
          en.wikipedia.org/wiki/Francis_Collins_(geneticist)

          Polecam rowniez Panu jedna z jego licznych ksiazek
          www.dobreksiazki.pl/b11639-jezyk-boga.htm
          • kociak40 Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 14:51
            Panie kaptur_micha

            No, nareszcie odezwał się ktoś trzeźwo myślący na tym forum (poza
            naszym administratorem), bo myślałem już, że tu takich nie ma.
            Polecanie takim osobom typu grgkh takiej literatury, to tak
            jak "rzucanie pereł między wieprze".
        • kociak40 Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 14:35

          Co Ty taki jesteś mało rozgarnięty? Przecież jasno i wyraźnie
          podałem 3 punkty (2 dotyczą fizyki), ktorych Dawkins nie moze
          podważyć, nie czytałes tego? Nie muszę czytać Dawkinsa. Widzę, że Ty
          też jesteś na "bakier" z nauką, wolisz pseudonaukę, rozumiem, nie
          trzeba przy tym myśleć.
          Największym "mózgiem" jak do tej pory jest Einstain i takim dalej
          pozostał, to on zareprezentował najwyższy poziom ludzkiej wiedzy.
          Wyjaśnił i opisał wzorami matematycznymi swoje teorię, które dopiero
          można było potwierdzić jak pojawiły się techniczne możliwości. Masz
          energię z atomu, masz laser i inne "cuda" techniki, które mogły
          powstać po wyjaśnieniu zjawisk elektromagnetycznych. Ty tego nie
          możesz zrozumieć i się nie dziwię, trzeba mieć wyższe wykształcenie
          techniczne żeby moc w niewielkim nawet stopniu zrozumieć Eisteina.
        • grgkh Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 23:06
          Kociak40 to klasyczny troll. Możesz mu dowolnie dokładnie wykazać jego indolencję, a on nie zareaguje na Twoje uwagi i otworzy nowy wątek, w którym kolejny raz powtórzy swoje głupoty.

          Nie wiem, czy to wynika z jego totalnej głupoty, czy z determinacji występowania w obronie swojego dogmatu. Postępuje zgodnie z zasadą: zawsze się znajdą jacyś głupi lub leniwi, którzy mu uwierzą.

          Kto normalny w ten sposób argumentuje, że nie trzeba czytać książki, bo ona i tak nie obala tego, co on twierdzi? Ci, co nie przeczytają mogą jego opinię wziąć za prawdę. Dobry sługus religijnego koncernu.
    • baba_z_magla Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 08:56
      Kociak - jesteś człowiekiem jednej książki - podręcznika do fizyki dla klas 6-8
      (według starego systemu), jak ktoś tu trafnie zauważył. Gdybyś miał umysł
      otwarty, wiedziałbyś, że "każdy głupiec ma swoją opowieść". Zapoznaj się z
      historią "głupca" - tylko wtedy będziesz miał prawo o nim dyskutować.

      • kociak40 Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 14:55

        Dość trafnego ma Pani nicka, odzwierciedla on też poziom umysłowy.
        Czy trzeba coś więcej pisać?
        • baba_z_magla Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 17:31
          Cóż za oryginalna riposta!
          Zwłaszcza że odnosi się do cytatu Erazma z Rotterdamu.

          Ale on też nie był fizykiem...
    • jotkajot49 Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 09:32
      >Już te informacje o nim, wystarczająmi, że nie przeczytam >Dawkinsa...<

      >Jakby Dawkins był profesorem z fizyki (wtedy zapewne nie
      >pisałby takich bzdur)...<

      Nie przeczytałeś, ale wiesz,że bzdury... Z fizyki może i jesteś niezły,
      ale z logiki - cieniutko.
      • kociak40 Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 14:58

        Powstanie Wszechświata to fizyka i potrzeba dużo logiki, żeby ją
        jako tako rozumieć.
        • jotkajot49 Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 21:02
          Aforyzm nawet zgrabniutki, ale trochę obok tematu.
        • grgkh Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 23:08
          kociak40 napisał:

          > Powstanie Wszechświata to fizyka i potrzeba dużo logiki, żeby ją
          > jako tako rozumieć.

          A więc jednak nie rozumiesz tego, ponieważ nie uważałeś logiki za bezwzględne sito wiedzy. Czy mam Ci poszukać w archiwum, jak mówiłeś, że Tobie logika jest zbędna? To żaden problem.
    • tygrys6789 Mantra dla ateistow 21.11.08, 09:46
      Ja radze ateistom, aby kilka razy dziennie powtarzali sobie Mantrę
      PRAWDY NAUKOWEJ:
      1) SAMO-synteza chemiczna życia jest absolutnie nieprawdopodobna.
      Jedyna alterantywa to Kreacja i Kreator
      2) SAMO-powstanie kosmosu z Nicosci jest absolutnie nieprawdopodobne.
      Jedzyna alternatywa to Kreacja i Kreator.
      Ateizm to anty-naukowa bajka fanatycznej
      sekty ateistow
      .
      • grgkh Kreator nie istnieje 21.11.08, 14:03
        Ta mantra jest Twoja. A my mamy swój rozum.

        1) Synteza WSZYSTKICH związków organicznych w laboratorium jest możliwa, a więc również możliwa jest samosynteza.

        2) "Nicość" jest niezdefiniowana. "Coś" jest wyłącznie pochodną założeń matematycznych, a jedynym sensownym, elementarnym "budulcem" Wszechświata jest informacja.

        Dowód na nieistnienie Boga:

        Jeśli kreator mógł powstać samodzielnie z nicości, to takie samo prawo do kreacji (bez udziału kreatora) ma Wszechświat. Kreator jest zbędny, a ponieważ nie udowodniłeś jego istnienia, to nie istnieje.

        Dowód krótki, prosty i logiczny. Amen smile
        • kociak40 Re: Kreator nie istnieje 21.11.08, 15:03

          Żebyś jeszcze chciał się choć trochę tej fizyki poduczyć, może Twoje
          dowody byłyby lepsze? Kto wie? Stale jedno i to samo "tąbisz" i
          żadnego skutku, nie przybywa ateistów.
          • grgkh Kreator nie istnieje, ale kociak tego nie rozumie 21.11.08, 22:34
            A co mają moje wiadomości z fizyki do dowodu na nieistnienie Boga? wink Ty uważasz, że mają? Co konkretnie? Pokaż mi jakiś związek...

            Jesteś beznadziejnie tępy, jeśli nie rozumiesz logiki tego prymitywnego wywodu. Tyle razy już do niego podchodziłeś i wciąż Ci się nie udaje. Tragedia, kociak40, tragedia... smile Kompromitujesz się tu publicznie.
            • kociak40 Re: Kreator nie istnieje, ale kociak tego nie roz 24.11.08, 02:45

              "A co mają moje wiadomości z fizyki do dowodu na nieistnienie
              Boga?" - grgkh

              Znajomość fizyki przeczy aby mogło to samo powstać, a jednak jest i
              naukowo nie można tego wyjaśnić.
              Stale podkreślasz, kto stworzył kreatora? A czy nie mógł się
              stworzyć sam, tak jak ta Twoja "informacja"? Pytam tak z ciekawości.
              • grgkh Kreator nie istnieje -Teoria Wszystkiego 24.11.08, 12:01
                Cytat
                kociak40 napisał:
                Cytat
                > "A co mają moje wiadomości z fizyki do dowodu na nieistnienie
                > Boga?" - grgkh

                > Znajomość fizyki przeczy aby mogło to samo powstać,
                > a jednak jest i naukowo nie można tego wyjaśnić.

                I na tym polega ograniczoność Twojego myślenia. Uważasz, że to co wiesz, to wiedza absolutna, niezmienna, nieweryfikowalna. Nie potrafisz myśleć logicznie i rozwiązywać paradoksów. A są takie tezy, które są sprzeczne i jedynym ich rozwiązaniem jest przyjęcie tej sprzeczności za fakt, odrzucenie ich, a następnie szukanie innego wyjaśnienia, przy pomocy innego, już niesprzecznego opisu.

                Zasada główna - żadna nasza teza nie może być wewnętrznie sprzeczna, a także sprzeczna z całą resztą nauki.

                Einstein w ten właśnie sposób podważył Newtona. Wskazał nam to, co było sprzeczne i znalazł inne wyjaśnienie już zgodne z matematyką i logiką, choć odrywające nas od prostoty bezpośredniej interpretacji przez naszą świadomość. Bo działanie naszej świadomości jest oparte na uproszczeniach, które wystarczają w codziennej interpretacji świata. Tak zostały wytestowane ewolucyjnie. Żeby "widzieć" coś więcej, trzeba przełamać pewne psychologiczne bariery i przyjąć absolutną nadrzędność formułowania wszystkiego według zasad logoki. To, co prawdziwe, musi być zawsze tak samo, według tych samych zasad logicznych, określane. Udawanie, że paradoksy są prawdą, jest co namniej głupotą.

                Cytat
                > Stale podkreślasz, kto stworzył kreatora? A czy nie mógł się
                > stworzyć sam, tak jak ta Twoja "informacja"?
                > Pytam tak z ciekawości.

                Powiedzmy, że mógł się sam stworzyć. Gdyby tak było, to łamana jest zasada, że nic samo powstać nie może. A wtedy do kreacji Wszechświata kreator jest zbędny.

                Nikt, nigdy, w żaden sposób nie jest w stanie niczego o kreatorze powiedzieć. Nie ma on według nas żadnych cech. ŻADNYCH!!! Ponieważ każda z tych wyidealizowanych daje się natychmiast logicznie obalić.

                Kreator jest NICZYM. A ponieważ jest zbędny i jest niczym, więc NIE ISTNIEJE!

                A w kwestii istnienia należy także pamiętać, że my opisujemy nie Wszechświat, ale jego MODEL! Czy rozumiesz różnicę między tymi obiektami?

                W matematyce NAJPIERW ustalasz sobie aksjomaty, założenia oraz reguły LOGICZNE i dopiero na nich budujesz całą resztę teorii. Jeśli dowodzisz prawdziwości cząstkowego twierdzenia, to poruszasz się WYŁĄCZNIE w obrębie swoich pierwotnych ustaleń i poza nie nie wychodzisz.

                W świecie realnym NIE ZNAMY i NIGDY NIE POZNAMY RZECZYWISTYCH ZAŁOŻEŃ. NIGDY! Dlaczego? Ponieważ jesteśmy zamknięci wewnątrz układu, a to pozwala nam jedynie na prognozowanie, domyślanie się tych pierwotnych założeń. Każda, najmniejsza nawet regułka dotycząca działania świata, to prognoza, którą trzeba weryfikować. A gdy już nam się wydaje, że jest prawidłowa, to możemy trafić na inne warunki otoczenia i okaże się, że była uproszczeniem dla sytuacji, która charakteryzuje nasze, szczególne otoczenie.

                I dlatego to, co sobie wyobrażamy o świecie, absolutnie wszystko z naszych wyobrażeń, nawet to o kreatorze, to element modelu. Będąc wewnątrz układu, działającego systemu, nie mamy szans określić jego zewnętrza, ponieważ kreator logicznie nie jest częścią wnętrza systemu.

                To jest błąd logiczny, który popełniają wierzący w kreatora. Chcą, by był on ponad światem, a jednocześnie angażują go w jakiś sposób w działanie wnętrza.

                Wnętrze jest skutkiem reguł początkowych. Wyłącznie ich. Te reguły wystartowały w pierwszym kroku, a potem REKURENCYJNIE, krok po kroku, działają aż do teraz. Reguł działania nie da się zmienić w trakcie działania systemu tak, by to pozostało niezauważone. A jeśli już to zauważymy, to do tych nowych reguł musielibyśmy dodać stare.

                Zauważ, że jest tak właśnie w tej chwili, dokładnie taka jest przeszłość. Widzimy pewien stan jej ZAMROŻENIA. Przeszłość jest niezmienna. Jest zbiorem strukturalnym, w którym szukamy prawidłowości i na ich podstawie układamy reguły działania świata, a potem staramy się je weryfikować doświadczalnie. I tylko to możemy. A w efekcie mamy pewien model świata.

                I model świata jest HIPOTETYCZNYM wzorcem, TYLKO PRAWDOPODOBNYM odpowiednikiem reguł prawdziwych!

                Taka jest różnica pomiedzy światem matematyki opierającej się na założeniach i modelami świata, których założeń nie znamy - ale je sobie wyobrażamy.

                Wyobrażamy sobie wyłącznie założenia i reguły, ale wyobrażanie sobie kto je sforumłował, to leży poza naszym zasięgiem. A więc nie udawajmy, że to jest możliwe i nie twórzmy bytów, których w modelu świata nie ma prawa być. Reguł mógł nie formułować nikt ani nic. One SĄ i już.

                Wszechświat jest SKUTKIEM reguł, założeń początkowych. Na poziomie elementarnym ma właściwości wyłącznie matematyczne. Wszystkie pojęcia typu materia, przestrzeń, czas, oddziaływania itp dają się sprowadzić do pojęć bardziej elementarnych, do SKUTKÓW reguł działających wyłącznie w sferze założeń matematycznych. Poszukiwania wyjaśnienia fizyki świata, takie jak teoria strun, świadczą o tym, że nasze myślenie idzie dokładnie w tym kierunku i powrót do średniowiecza myślenia, czyli opierania widzenia świata na pojęciach "elementarnych", tworzonych przez nasze mózgi jest już niemożliwy.

                Owszem, pozostał gdzieś - w świecie religii i dogmatów. Ale to nie jest nauka. Dogmaty nie potrzebuję weryfikacji, a nauka o świecie wyłacznie na niej się opiera.

                Ta wyśmiewana przez Ciebie "informacja" nie jest stworzona. Informacja to liczby, wartości. Nie istnieje na świecie nic, co nie byłoby nimi. To, co nie jest wartością, nie może być zauważone przez nas ani przez świat, ani nie może mieć wpływu na zmienność czegoś w świecie. Informacją w sensie zawężonym jest wszystko, co dociera do naszego mózgu i co może być poddane analizie, każdy cząstkowy, ilościowy przejaw "istnienia" świata.

                Wyobraź sobie, że jesteś postacią w programie komputerowym. Gdyby to była prawda, to nie miałbyś szansy, żeby poznać coś poza regułami, które określił programista, a wszystko, czego byś doznawał, choć widziane jako fizyka, byłoby informacją (wartościami liczbowymi).

                Wszystkie nasze uczucia, choć tak oderwane od "materii" też są informacją i stosunkowo łatwo jest to sobie wyobrzazić, ale... trzeba chcieć "wyrwać się z uwięzienia" i trzeba pokonać pewną barierę psychologiczną.

                Kreator nie istnieje. Boga nie ma.

                Cieszmy się tym, co mamy, co nam się przydarzyło. Troszkę poantropomorfizuję...

                Wszechświat, bez wstępnego założenia sobie tego celu, wyhodował wewnątrz siebie struktury, które "myślą". Dał nam krótkie życie, ale wytestował, że tak jest korzystnie, bo to sprzyja ewolucji. Nie nazwał tych bytów ani ich działań dobrem, ani złem. Pozwala im się doskonalić. Może ten podprogram, życie biologiczne, świadomość, inteligencję, ostatecznie unicestwi, ale to zależy od założeń początkowych. Już wtedy, na starcie "programu Wszechświat" zostało to zdeterminowane. A więc żyjmy i myślmy.
        • w248 Wariat grgkh - Wisła sie pali 21.11.08, 17:26
          Aj atole popatrzcie jakim bezdennym durniem jast wasz guru grgkh.
          1) Duren mowi , ze " jeżeli synteza w laboratorium jest mozliwa
          to SAMO-synteza też jest możliwa. A wiec atole idzćie wyłowic z
          oceanu polarową kurtkę, nylonowe majtki oraz samochod ,ktore sie
          w oceanie dla was SAMO-syntetyzowały
          2) Ae tu jest jeszcze lepszy rodzynek durnoty grgkh - jego dowod na
          nieistnienie boga. Duren mowi że: "Kosmos ma prawo do
          samopowstania". No i kosmos ,ktory jest skonczonym workiem wodoru ,
          sie SAMO-wypierdział 13.7 miliardow lat temu. Oj , chyba sie
          zesram ze smiechu z powodu tego atolskiego bałwana.
          ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ah O cholera , zwieracze mi pusciły.
          -------------------
          Ateizm powstał z oparow absurdu. Ateizm nie jest w stanie
          odpowiedziec na zadne pytanie
          • grgkh Grgkh jest rozsądny i logiczny 21.11.08, 22:51
            I Ty też, tak jak kociak40, masz problemy z logiką? A do tego prawdopodobieństwa nie rozumiesz?

            Tłumaczyłem Ci, co to jest nieskończoność. Wysłuchałeś, ale nie pamiętam, żebyś podziękował za edukację. wink

            A teraz to nieszczęsne prawdopodobieństwo.

            Posłuchajcie, ludzie...

            Nasz ulubiony zwierzak w paski uważa, że jeśli coś jest bardzo, ale to bardzo mało prawdopodobne - chociaż z prawdopodobieństwem większym od zera - to jest niemożliwe. W związku z tym do wszystkich mało prawdopodobnych zdarzeń zatrudniasz swojego wirtualnego Pana i Ojca.

            A teraz pomyślałem tak: Jakoś nie mogę od lat trafić w lotto. Choć to tylko kilkanaście milionów kombinacji, to według tygryska Andrew Leonarda, jest to niemożliwe. Ale jeśli już ktoś inny trafił, to zapewne pomógł mu Pan Bóg.

            Czy masz u niego jakieś chody? Mógłbyś mi załatwić wygraną? Obiecuję się podzielić z Tobą pół na pół. Oddasz tę kasę na biednych, jak zalecał Jezus. OK? Będziesz miał zasługi. Co tam marność życia tutaj. Wieczność w niebiesiech, to się liczy. Otworzysz usta, napniesz pierś i zaczniesz śpiewać w anielskim chórze. I tak zostaniesz już na zawsze - chwaląc Pana. Chwaląc i wielbiąc. Po to przecież zabiegasz o punkty w rakingu najlepiej stosujących dekalog.

            A ja sobie swoją połówkę wydam na ziemi, póki żyję. A jak, nie powiem. wink
    • prskchx Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 15:17
      Dawkins na 700 stronach zmieścił qpę z przewagą qpy pseudoprawd. Czytałem to
      "dzieło wiekopomne" i sam bym napisał lepsze. Jak ktoś sobie, życzy to chętnie
      pozbędę się tego śmiecia z domu. Proszę podać adres to wyślę.
    • edico Re: Dawkins - wszystko jasne 21.11.08, 16:57
      Twierdzeń Celsusa do dnia dzisiejszego jeszcze nikt nie obalił a podjęta z nim
      polemika przez Orygenesa "Przeciw Celsusowi" wykazała miałkość takich argumentacji.

      Zwróć uwagę na to, że najprawdopodobniej zaginione dzieło Celsusa "Prawdziwe
      słowo" napisane zostało około roku 178 n.e., a więc w samych początkach
      kształtowania się chrześcijaństwa.
    • grgkh Kociak jest w depresji, czy jest na sali lekarz? 21.11.08, 23:32
      kociak40 napisał:

      > "Zaprenumeruj sobie "Świat Nauki" i "Wiedzę i Życie" - grgkh

      Chciałem Ci otworzyć okno na świat, żebyś wiedział, o czym tu czasem rozmawiamy. Nie chcesz darmowej prenumeraty ode mnie? Nie chcesz. Zamiast tego wychwalasz głupotę, czyli nie czytanie książek lecz pisanie o nich recenzji.

      Pogrążasz się coraz bardziej.

      > Dawkins jest też twórcą memetyki, czyli pomysłu, że w
      > ewolucji kulturowej jednostką doboru jest mem, najmniejsza
      > jednostka informacji kulturowej.
      > Problem jest w tym, że dotąd nikomu nie udało
      > się udowodnić istnienie memów.

      Mem jest DEFINICJĄ. Jak można szukać dowodu na definicję pojęcia elementarnego?

      Trzeba być ostatnim durniem, żeby wypisywać takie bzdury.

      > Trzeba silnej wiary, takiej jaką ma grgkh,
      > że zoolog może wypowiadać się w zakresie
      > fizyki o mozliwosci powstania Wszechswiata.

      Tak wielki fizyk jak Ty nie rozumie, jak mógł zostać stworzony Wszechświat i potrzebuje do tego protezy, czyli czarodziejskiej różdżki Pana Boga. Jak to było? Czary-mary? Hokus-pokus? Czy abrakadabra, bęc?

      Poza tym "Bóg urojony" nie jest o stwarzaniu Wszechświata, ale o urojeniu z ludzkich głów, które wy nazywacie bogami.

      > Rozumiem też teraz i grgkh, jego fascynacje Dawkinsem, on też nie
      > zna fizyki, lubi pseudonaukę, to nie wymaga trudu.

      Ja się interesuję wszystkim i dlatego czytuję pisma, które Ci proponowałem. I dlatego też odrzuciłem rozumowo istnienie Boga. I nie wymagało to dużego trudu.

      > powstanie Wszechswiata to fizyka, nie zoologia.

      Poważnie martwię się o stan Twojego zdrowia. Powiedz szczerze, kiedy byłeś ostatni raz u psychiatry?
      • kociak40 Re: Kociak jest w depresji, czy jest na sali leka 24.11.08, 02:56

        "Pogrążasz się coraz bardziej.

        > Dawkins jest też twórcą memetyki, czyli pomysłu, że w
        > ewolucji kulturowej jednostką doboru jest mem, najmniejsza
        > jednostka informacji kulturowej.
        > Problem jest w tym, że dotąd nikomu nie udało
        > się udowodnić istnienie memów.

        Mem jest DEFINICJĄ. Jak można szukać dowodu na definicję pojęcia
        elementarnego?

        Trzeba być ostatnim durniem, żeby wypisywać takie bzdury.

        Ten fragment, który podałem, a Ty zacytowałeś, jest wkleiony przeze
        mnie z wikipedii, wejdz na hasło "Dawkins" masz tam "memetyka",
        kliknij na to i masz ten fragment, który wkleiłem. Sam namawiasz do
        odnoszenia się do wikipedii, a teraz nazywasz to bzdurami. Niech
        forumowicze sprawdzą, że jest to fragment tekstu z tamtąd.
        Nareszcie, masz dowód, że sam się ośmieszasz tym wkleianiem tekstu.
        • grgkh Ręce opadają... 24.11.08, 12:15
          Cytat
          kociak40 napisał:
          Cytat
          > "Pogrążasz się coraz bardziej.

          kociak40 napisał:
          Cytat
          > > Dawkins jest też twórcą memetyki, czyli pomysłu, że w
          > > ewolucji kulturowej jednostką doboru jest mem, najmniejsza
          > > jednostka informacji kulturowej.
          > > Problem jest w tym, że dotąd nikomu nie udało
          > > się udowodnić istnienie memów.

          > Mem jest DEFINICJĄ. Jak można szukać dowodu na definicję pojęcia
          > elementarnego?

          > Trzeba być ostatnim durniem, żeby wypisywać takie bzdury.

          > Ten fragment, który podałem, a Ty zacytowałeś, jest wkleiony przeze
          > mnie z wikipedii, wejdz na hasło "Dawkins" masz tam "memetyka",
          > kliknij na to i masz ten fragment, który wkleiłem. Sam namawiasz do
          > odnoszenia się do wikipedii, a teraz nazywasz to bzdurami. Niech
          > forumowicze sprawdzą, że jest to fragment tekstu z tamtąd.
          > Nareszcie, masz dowód, że sam się ośmieszasz tym wkleianiem tekstu.

          A jednak jesteś po prostu głupi. Czy tak trudno Ci było zrozumieć moje pytanie? Ja nie podważam definicji z wikipedii, ale sugerowaną przez Ciebie KONIECZNOŚĆ DOWODZENIA aksjomatów, definicji. Czy spotkałeś się kiedyś z koniecznością dowodzenia definicji punktu? Albo elementarnych reguł (założeń) logiki?

          Jesteś ograniczony. Nie umiesz czytać tekstu. Nie umiesz go intrepretować od podstaw. I jak, przy takiej kondycji umysłowej, możesz mieć czelność oceniać innych?

          Tak, kociak, nie wystarczy umieć zrobić ctrl+c i ctrl+v. Trzeba rozumieć, CO się wkleja, jaki to ma sens.
          • w248 Mantra ateistycznych durniow 24.11.08, 13:35
            Ej, motlochu ateizmu ,powtarzajcie codziennie mantre ateistycznej
            sekty:
            Kosmos się SAMO-wypierdział jako worek wodoru
            Zycie sie SAMO-zlepiło z mułu
            ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
            • billy.the.kid Re: Mantra ateistycznych durniow 24.11.08, 14:49
              KArTOfLE od innej małpy pochodzą i nazywają ją bozią.
            • grgkh Re: Mantra ateistycznych durniow 24.11.08, 16:08
              w248 napisał:
              Cytat
              > Ej, motlochu ateizmu ,
              > powtarzajcie codziennie mantre ateistycznej sekty:
              > Kosmos się SAMO-wypierdział jako worek wodoru

              Wolę taką mantrę, niż inną, że bóg się SAMO-wypierdział.

              Cytat
              > Zycie sie SAMO-zlepiło z mułu

              A więc nadal uważasz, że to, co mało prawdopodobne, to niemożliwe?

              Biedaczysko. devil
              Cytat
              > ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha

              I śmiech upiorny zamarł Ci na ustach... wink Niestety, taki śmiech nie
              jest argumentem na twoja korzyść. To raczej objaw umysłowej
              bezsilności.
Pełna wersja