Gość: Ktoś
IP: *.retsat1.com.pl
22.07.07, 21:01
W Tunezji byłam w drugiej połowie czerwca, do hotelu i samego pobytu nie mam
większych zastrzeżeń, ale rezydenci pozostawiają wiele do życznia...
Jacek-kompletna pomyłka... Co ten człowiek tam robi?????????? Chyba myśli o
swojej nowej tożsamości religijnej (nie żebym była nietolerancyjna), traktuje
Polaków jak zło konieczne i głupszych od siebie (zresztą podobnie jak każdy
Tunezyjczyk). Nie bierzcie ze sobą dolarów starszych niż z lat 90-tych, bo
potraktuje Was jak fałszerzy, jeśli bedziecie płacić tą walutą;
niedoinformowany, próbuje robić dobre wrażenie i nic więcej, nieuprzejmy,
arogancki itp.
Barbara-szefowa, sympatyczna na pierwszy rzut oka i tylko to, nie dotrzymuje
danego słowa, ale w Polsce szykuję jej małe niespodzianki, bierzcie od niej
wszystko na piśmie, bo inaczej nie dotrzyma danego słowa, którego w moim
przypadku nie dotrzymała, ale wiem, że sobie z tym dam radę.
Renata-wydaje się być sympatyczna, ale nie moge powiedzieć nic o jej
kompetencjach, przyjechała do Tunezji w drugim tygodniu mojego pobytu i
dopiero uczyła się tamtejszej rzeczywistości, mam nadzieję że nie zostanie
zepsuta przez pozostałą dwójkę.
Wiem jedno Tunezja jest na swój sposób ciekawa i urocza, piękne zabytki i
fascynująca kultura, inna kuchnia, ale ja przez najbiższych 10 lat tam nie
wrócę, dopóki ten kraj nie będzie bardziej cywilizowany (być może jest to
tylko w sferze moich marzeń).
Wydaje mi się, że zrobiłam wszystko by zobaczyć to co możliwe jest do
zobaczenia przez dwa tygodnie, szczególnie polecam przewodniczkę Panią Ewę,
podróżowanie z nią to sama przyjemność i sporo wiedzy (dla tych oczywiście,
którzy chcą się czegoś dowiedzieć o kraju , do którego przyjechali).