Gość: Norbert
IP: 91.86.11.*
06.08.09, 12:36
Nie jest to z tego co czytamy najpopularniejszy chotel w hammamet i jest to bez watpienia uzasadnione.
Bylismy z biura Itaka a znami znajomi z biuta TUI.
I tu na wstepie kilka uwag dot samej opieki rezydenta. Coz o opiece z Itaki szkoda gadac - jakies smieszne dyzury 2 razy w tygodniu po pol godziny znajomi z Tui mieli dabrdzo fajna pania rezydentke ktora reagowala nakazda nieprawidlowosc.
Bylismy wszyscy z dziecmi i liczylismy ze Pani Hania zajmie sie dziecmi i zorganizuje im jakos czas a jej kreatywnosc konczyla sie na zabraniu dzieci do basenu lub rysowaniu delfinkow w upalne popoludnie !!!
Oczywiscie na miejscu byli swietni animatorzy z 1-2 Fly ktorzy wiedzieli jak sie zajac dziecmi szkoda tylko ze zajecia byly glownie po wlosku i niemiecku ale tego sie spodziewalismy i tu nikt nie ma zalu ale Pani Hania nas ROZCZAROWALA brakiem jakich kolwiek podstaw pracy z dziecmi ale czego sie spodziewac po kims bez doswiadczenia w wieku 18 lat!!!!!!!!
Hotel.
Pokoje sa przydzielone z gory i jak zauwazylismy dziela je pietrami dla danej narodowosci wiec w wiekszosci polacy sa na tym samym pietrze a niemcy na osobnym - why???
Plaza "cienka" woda jak bylismy tragiczna brudna pelna wodorostow po burzy i tak zostalo przez 2 tygodnie!!!
Wodorosty na plazy (gooory wodorostow) sprzatnieto dopiero po 3 dniach !!! Chodza po niej konie i czasami wielblady (atrakcja lokalna dla turystow) wiec mozna sie domyslac co po nich zostaje.
Sporty wodne.
tu sie spodziewalismy wiecej a oferta ogranicza sie tylko do jestski (15min za 45din/osoba) oraz loty spadochronem za motorowka (30din/osoba tandemy taniej) oczywiscie ceny do negocjacji. Mister mister dobra cena :)
Na plazy dostepne za free rowery wodne (najlepiej rano kiedy nie ma tlumu w wodzie ok 10) oraz kajaczki i czasami windsurfing.
Sprzatanie :)
Eeeee fajny temat :) Polowe naszego pietra spratal Pan :) emeryt w czerwonym kubraczku ktory mimo "dobrowolnej dotacji" czyli kasa na poduszcze mial nas gleboko w du....
Nie robil NIC !!!
Przez sciane spali tez polacy pytalismy ich jak bylo u nich - to samo. Zostawiali mu dinary, dolary, euro - nie sprzatal lub robil tylko minimum czyli reczniki i poprawienie poscieli.
Skandalem jest ze przez 3 dni nie zmieniono nam poscieli!!!
Po zgloszeniu sprawy w recepcji posciel zmieniono dnia nastepnego ale pan sprzatajacy wprost zabijal nas wzrokiem i ostentacyjnie przy nas brzeczal sobie cos pod nosem po arabsku.
Po kolejnej skardze na jakosc sprzatania sposcil glowe i robil swoje nawet myl podloge i uzywal odswierzacza !!!
Ustawilismy go do pionu!!!
Dla porownania po drugiej stronie korytaza gdzie sprzatala mila pani za 1 dinara co 2 dni robila cuda wianki na lozkach sypaka kwaty itp.
Punktem kulminacyjnym bylo pojawienie sie w pokoju u nas i u sasiadow karaluchow wielkosci malego samochodu (nie to nie byla szrancza- szarancza byla pod koniec pobytu)!!!
Jedzenie.
Coz nie spodziewalismy sie tu euforii smakow ale poprostu bylo NUDNO makarony zazwyczaj rozgotowane a mieso czesto przesolone.
Sahara. Wiele osob o to pyta.
Kupilismy 2dniowa wycieczke na sahare z TUI (lepszy przewodnik - Tunezyjczyk ktory swietnie mowi po PL) i bylismy z 10cio letnim chlopcem.
WARTO!!!
Dzieci (w wieku 6 lat i starsze) spokojnie sobie poradza bo wycieczka nie jest meczaca tak jak sie spodziewalismy. Autokary i jeepy klimatyzowane no niestety wielblady juz nie :)
Stale pkty programu to koloseum, miasteczko starwars, sahara na wielbladach, jaskiniowe domy, jazda jeepami.
Obiad w saharyjskim hotelu 5gwiazdek - kolchoz i fabryka obiadow - autokar za autokarem talerze znikaja zanim odlozycie widelec :) srednio 7-10min na obiad (aperitif, danie, deser).
Basen i rezerwacja lezakow.
Podobno to juz norma, ale niestety faktem jest, ze trzeba sobie rezerwowac recznikami lezaki WCZESNIE RANO jesli chcemy polezec na lezaczku w ciagu dnia pod parasolem !!!
My wystawalismy na zmiane ok 6.15 i bywalo ze trzeba bylo juz lezakow szukac !!!
Uwaga do godz 7 nie ma rezerwacji lezakow nad basenem i chodzi pan (my nazywalismy go mleczarz bomial bialy uniform i biala czapke) ktory zbiera zostawione reczniki i rzyca je gdzies na kupe.
Trzeba na lezaczku lezec do godz 7.10 wtedy nie ma obawy, ze po sniadanku lezak bedzie zajety przez kogos innego.
Bywa, ze zniknie nam parasol bo ktos dal chlopcu basenowemu kilka dinarow za parasol i on poprostu bierze ten gdzie akurat nikogo nie ma i daje temu co zaplacil :)
Co kraj to obyczaj.
Tunezyjczycy sa jak takie malpki (bez urazy!) ale powtarzaja wszystko (doslownie) co uslysza, a debile ucza ich zwrotow ktorych znaczenia oni nie znaja wiec bywa nieprzyjemnie kiedy na targowisku np zwarcaja sie do kobiety w stylu ty baba jaga lub kurw**** kup cos!!!
Facet lepiej zbudowany od nich to rambo :) chyb a zatrzymali sie na latach 80tych i filmat VHS coz ... afryka dzika :)
Na porzadku dziennym jest targowanie sie ze wszystkimi o wsyztsko poza sklepami "fixed price" gdzie ceny sa ustalone i naklejone na produkty ale my targowalismy sie np w taksowce i wam radzimy :)
Bankomat.
Zaraz kolo bramy hotelowej po lewej strony (bywa ze zepsutu wtedy najblizszy w Yasmine)
To nasz spostrzezenia co do pobytu w Paradis Palace.
I na koniec powiemy ze raczej tam nie wrocimy i znajomym tez nie bedziemy tego hotelu polecali poprostu rozczarowal nas ale to nasze subiektywne odczucie moze innym sie spodoba czego zyczymy !!!