Dodaj do ulubionych

Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace

IP: 91.86.11.* 06.08.09, 12:36
Nie jest to z tego co czytamy najpopularniejszy chotel w hammamet i jest to bez watpienia uzasadnione.

Bylismy z biura Itaka a znami znajomi z biuta TUI.
I tu na wstepie kilka uwag dot samej opieki rezydenta. Coz o opiece z Itaki szkoda gadac - jakies smieszne dyzury 2 razy w tygodniu po pol godziny znajomi z Tui mieli dabrdzo fajna pania rezydentke ktora reagowala nakazda nieprawidlowosc.

Bylismy wszyscy z dziecmi i liczylismy ze Pani Hania zajmie sie dziecmi i zorganizuje im jakos czas a jej kreatywnosc konczyla sie na zabraniu dzieci do basenu lub rysowaniu delfinkow w upalne popoludnie !!!
Oczywiscie na miejscu byli swietni animatorzy z 1-2 Fly ktorzy wiedzieli jak sie zajac dziecmi szkoda tylko ze zajecia byly glownie po wlosku i niemiecku ale tego sie spodziewalismy i tu nikt nie ma zalu ale Pani Hania nas ROZCZAROWALA brakiem jakich kolwiek podstaw pracy z dziecmi ale czego sie spodziewac po kims bez doswiadczenia w wieku 18 lat!!!!!!!!

Hotel.
Pokoje sa przydzielone z gory i jak zauwazylismy dziela je pietrami dla danej narodowosci wiec w wiekszosci polacy sa na tym samym pietrze a niemcy na osobnym - why???

Plaza "cienka" woda jak bylismy tragiczna brudna pelna wodorostow po burzy i tak zostalo przez 2 tygodnie!!!
Wodorosty na plazy (gooory wodorostow) sprzatnieto dopiero po 3 dniach !!! Chodza po niej konie i czasami wielblady (atrakcja lokalna dla turystow) wiec mozna sie domyslac co po nich zostaje.

Sporty wodne.
tu sie spodziewalismy wiecej a oferta ogranicza sie tylko do jestski (15min za 45din/osoba) oraz loty spadochronem za motorowka (30din/osoba tandemy taniej) oczywiscie ceny do negocjacji. Mister mister dobra cena :)

Na plazy dostepne za free rowery wodne (najlepiej rano kiedy nie ma tlumu w wodzie ok 10) oraz kajaczki i czasami windsurfing.

Sprzatanie :)

Eeeee fajny temat :) Polowe naszego pietra spratal Pan :) emeryt w czerwonym kubraczku ktory mimo "dobrowolnej dotacji" czyli kasa na poduszcze mial nas gleboko w du....
Nie robil NIC !!!
Przez sciane spali tez polacy pytalismy ich jak bylo u nich - to samo. Zostawiali mu dinary, dolary, euro - nie sprzatal lub robil tylko minimum czyli reczniki i poprawienie poscieli.

Skandalem jest ze przez 3 dni nie zmieniono nam poscieli!!!
Po zgloszeniu sprawy w recepcji posciel zmieniono dnia nastepnego ale pan sprzatajacy wprost zabijal nas wzrokiem i ostentacyjnie przy nas brzeczal sobie cos pod nosem po arabsku.
Po kolejnej skardze na jakosc sprzatania sposcil glowe i robil swoje nawet myl podloge i uzywal odswierzacza !!!
Ustawilismy go do pionu!!!

Dla porownania po drugiej stronie korytaza gdzie sprzatala mila pani za 1 dinara co 2 dni robila cuda wianki na lozkach sypaka kwaty itp.

Punktem kulminacyjnym bylo pojawienie sie w pokoju u nas i u sasiadow karaluchow wielkosci malego samochodu (nie to nie byla szrancza- szarancza byla pod koniec pobytu)!!!

Jedzenie.

Coz nie spodziewalismy sie tu euforii smakow ale poprostu bylo NUDNO makarony zazwyczaj rozgotowane a mieso czesto przesolone.

Sahara.
Wiele osob o to pyta.
Kupilismy 2dniowa wycieczke na sahare z TUI (lepszy przewodnik - Tunezyjczyk ktory swietnie mowi po PL) i bylismy z 10cio letnim chlopcem.
WARTO!!!

Dzieci (w wieku 6 lat i starsze) spokojnie sobie poradza bo wycieczka nie jest meczaca tak jak sie spodziewalismy. Autokary i jeepy klimatyzowane no niestety wielblady juz nie :)
Stale pkty programu to koloseum, miasteczko starwars, sahara na wielbladach, jaskiniowe domy, jazda jeepami.

Obiad w saharyjskim hotelu 5gwiazdek - kolchoz i fabryka obiadow - autokar za autokarem talerze znikaja zanim odlozycie widelec :) srednio 7-10min na obiad (aperitif, danie, deser).

Basen i rezerwacja lezakow.
Podobno to juz norma, ale niestety faktem jest, ze trzeba sobie rezerwowac recznikami lezaki WCZESNIE RANO jesli chcemy polezec na lezaczku w ciagu dnia pod parasolem !!!
My wystawalismy na zmiane ok 6.15 i bywalo ze trzeba bylo juz lezakow szukac !!!

Uwaga do godz 7 nie ma rezerwacji lezakow nad basenem i chodzi pan (my nazywalismy go mleczarz bomial bialy uniform i biala czapke) ktory zbiera zostawione reczniki i rzyca je gdzies na kupe.
Trzeba na lezaczku lezec do godz 7.10 wtedy nie ma obawy, ze po sniadanku lezak bedzie zajety przez kogos innego.

Bywa, ze zniknie nam parasol bo ktos dal chlopcu basenowemu kilka dinarow za parasol i on poprostu bierze ten gdzie akurat nikogo nie ma i daje temu co zaplacil :)

Co kraj to obyczaj.
Tunezyjczycy sa jak takie malpki (bez urazy!) ale powtarzaja wszystko (doslownie) co uslysza, a debile ucza ich zwrotow ktorych znaczenia oni nie znaja wiec bywa nieprzyjemnie kiedy na targowisku np zwarcaja sie do kobiety w stylu ty baba jaga lub kurw**** kup cos!!!
Facet lepiej zbudowany od nich to rambo :) chyb a zatrzymali sie na latach 80tych i filmat VHS coz ... afryka dzika :)
Na porzadku dziennym jest targowanie sie ze wszystkimi o wsyztsko poza sklepami "fixed price" gdzie ceny sa ustalone i naklejone na produkty ale my targowalismy sie np w taksowce i wam radzimy :)

Bankomat.
Zaraz kolo bramy hotelowej po lewej strony (bywa ze zepsutu wtedy najblizszy w Yasmine)

To nasz spostrzezenia co do pobytu w Paradis Palace.
I na koniec powiemy ze raczej tam nie wrocimy i znajomym tez nie bedziemy tego hotelu polecali poprostu rozczarowal nas ale to nasze subiektywne odczucie moze innym sie spodoba czego zyczymy !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 20:41
      Wiesz Nobert w przyszłym roku jedź Ty lepiej do Zakopanego, albo do Ustki. Tobie
      nie tylko hotel się nie podobała, ale w ogóle cała Tunezja była "be". Do Tunezji
      jedzie się wczuc w klimat tego kraju.A jest on cudowny. Ja tez byłam w tym
      hotelu, ale nie siedziałam w pokoju hotelowym , nie liczyłam karaluchów, nie
      patrzyłam , czy dzis podłoga umyta i czy posciel zmieniona. Wrcałam zmęczona ( w
      sensie pozytywnym) wieczorem pełna wrażeń, jadłam ( moim zdniem dobre i
      urozmaicone jedzenie) i szłam spać. Nikt na mnie "krzywo" nie patrzył,
      przeciwnie zawsze uśmiechnieta obsługa hotelowa.
      Tunezyjczycy to sympatyczni i mili ludzie. Targowanie się jest tamtejszym
      zwyczjem i tzw.przez Ciebie "małpki" właśnie z tego żyją.
      A Twoim obowiązkiem jest dostosować się do zwyczajów i zasad kraju, do którego
      własnie gościnnie przybywasz.
      Nie masz tak naprawdę pojęcia o Tunezji. I dlatego nigdy juz tam nie jedź, bo
      jesteś typowym polskim malkontentem.
      • Gość: Norbert Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: 91.86.10.* 06.08.09, 23:08
        Hahaha usmialem sie :)
        Po pierwsze jadac na urlop nie mam zadnych obowiazkow, a juz napewno nie
        przystosowywac sie do brudu i niechlujstwa bo za takie uwazam brak podstawowej
        uslugi jaka jest sprzatanie.

        Hotel swiadczy usluge za ktora ja zaplacilem tak samo jak wszyscy i nie oczekuje
        cudow tylko podstawowego wywiazywania sie z umowy jaka zostala zawarta miedzy
        mna, a hotelem w chwili dokonania wplaty do turoperatora.

        Prosze Cie nie pisz mi o przystosowywaniu sie do lokalnych warunkow bo czy
        niemiec jadacy do PL samochodem a wracajacy pociagiem bo mu auto w polsce
        ukradli tez powinien siedziec na tzw dupie bo w koncu polacy to zlodzieje i
        pijacy i bylo z gory wiadomo ze mu je ukradna??? I skakac ze szczescia ze
        jeszcze po mordzie nie dali???

        Co innego szanowanie czyjejs kultury, religii i tradycji czy pogladow, a co
        innego przymykanie oczu na partactwo.

        Ciesze sie ze Twoj urlop byl udany ze spedzilas milo czas i ze z checia wrocisz
        do slonecznej Tunezji bawic sie w basenie z animatorami ale ja nie mam zamiaru -
        mam prawo narzekac krytykowac psioczyc i co tylko mi sie chce bo nie bylem tam
        za friko czy z rodzicami ktorzy mi postwaili wyjazd tylko za swoje i jak kiedys
        bedziesz sama placila za swoje wakacje to zrozumiesz ze karaluchy w pokoju
        hotelowym czy nieswieze spocone przescieradlo to nic fajnego delikatnie mowiac.
        Jesli te oczekiwania klasyfikuja mnie jako malkontenta to TAK jestem
        malkontentem i nie lubie robactwa nawet jesli jest ze slonecznej tunezji :)

        Nie mam zamiaru tu sie zalic poprostu subiektywnie opisalem swoje odczucia z
        mojego pobytu w TYM hotelu.

        Tunezyjczycy to naprawde przemili i uprzejmi ludzie o ktorych piszac nie
        wspominalem.
        Nie zarzucam im ze targowanie to cos zlego ale zle jak napisalem (sugeruje
        dokladniejsze czytanie przed wypowiadaniem sie!!!) jest to ze powtarzaja bez
        zastanowienia to co uslysza od POLSKICH turystow czesto sa to slowa wulgarne i
        obrazliwe. Ja slyszalem wiele arabskich slow, ale ich nie powtarzam bo w kraju
        gdzie mieszkam jest wielu arabow z Maroka i Tunezji i niechcialbym ich urazic bo
        poprostu nie wiem co oznaczaja.
        • Gość: Cobra Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: *.ip.netia.com.pl 07.08.09, 06:58
          Norbert byłem w tym hotelu na poczatku czerwca. Była wtedy inna
          rezydentka Pani Anita. Super babka. Wiem że potem przyjechały dwie
          młode i coś padło. To to moge zrozumiec. Podczas mojego pobytu nie
          było animacji polskich ale dzieciaki z polski biegały razem z innymi
          i z animatorami mowiacymi po włosku i niemiecku (mówia także po
          angielsku i słaby polski również) brali równiez pod swoja opieke
          polskie dzieci.

          Co do jedzenia... bardzo duzy wybór... jedzenie urozmaicone...

          Sprzątanie pokoju: mieszkalismy z zona w bungalowie - zero
          karaluchów, codziennie sprzatane, wymieniona posciel, swieze
          reczniki. Ale była para Polaków co pokazywała co to nie oni, to byli
          gorzej traktowani. W tym hotelu nie zauważyłem podziałów na
          narodowosci. Bylismy z zona i ze znajomymi tak samo traktowani jak
          Niemcy. Tylko trzeba szanowac ich prace, byc równiez usmiechnieci co
          oni. Były takze niedociagniecia, ale zgłaszałem to w recepcji bez
          pretensji tylko z prosba o zrobienie tego czy owego i za 15 minut
          było juz ok...

          Pozdrawiam i zycze nastepnych moze udanych wakacji.
          • Gość: Gość Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: 212.244.241.* 07.08.09, 09:02
            Drogi Norbercie sądzę,że jestem osobą starsza od Ciebie i to nie
            mało.Do Tunezji pojechałam za swoje, ciężko zapracowane pieniadze i
            nie dali mi ich rodzice. Bądź spokojny, to nie kąpiele w basenie z
            animatorami ( niski poziom myślenia) zachwyciły mnie w Tunezji. Po
            pierwsze byłam poza sezonem i woda w basenach była zimna, po drugie
            nie było animacji więc musiałam obejść się bez" towarzystwa
            animatorów". Poprostu pojechałam do Tunezji pełna optymizmu i taka
            wróciłam.
            Odnośnie tego nieszczęśnego sprzatania to mam wrażenia identyczne
            jak Cobra.Wszystko było OK! Nie spotkałam sie też z lepszym czy
            gorszym traktowaniem ludzi wg narodowości. Chyba sie na Ciebie
            Norbert uwzięli w Paradis Palace i chyba domyslam sie dlaczego.
            Zastanawiam sie też,czy w domu zmieniasz pościel co 2 dni? hmmm
            Zostaje Ci jednak Ustka na wypoczynek, bo tam przynajmniej nie
            bedziesz musiał słuchać na ulicy, restauracji itp wulgarnych słów,
            które tak Ciebie drażnią.
            Ja uważam ,że ten hotel jest godny polecenia.Dobre jedzenie, fajna
            obsługa.Ogólnie atmosfera jest super.
            • Gość: Norbert Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: 91.86.29.* 07.08.09, 14:13
              Cobra nasze nazwijmy to drobne niedociagniecia tez byly zalatwiane od reki przez
              recepcje jak np zepsuty telefon - nie jestem typem czlowieka ktory jak to sie
              mowi szuka dziury w calym i naprawde jechalem na urlop odpoczac a nie szukac
              wrazen :)

              Nasi znajomi ktorych tam poznalismy podobnie jak Ty mieszkali w bungalowie i
              byli bardzo zadowoleni z jakosci obslugi dla ich corki pani sprzatajaca
              wykrecala rozne zwierzaczki z recznikow czy jakos tak. Nie mieli robactwa i byli
              w lekko zszokowani kiedy ich rodzina ktora mieszkala z nami przez sciane
              opowiadala jak w nocy po pokoju ich corka biegala z piskiem bo po jej poduszcze
              chodzil karaluch.

              Ja tu absolutnie nie chce robic temu chotelowi negatywnej reklamy bo kazdy kto
              tam byl lub bedzie sam go sobie oceni.

              Co do kolezanki "gosc" anonimek :) Sluchaj nie znasz mnie nie ani ja ciebie wiec
              darujmy sobie texty w tylu "Drogi Norbercie sądzę,że jestem osobą starsza od
              Ciebie i to nie mało" nie traktuj mnie z gory i daruj sobie zgryzliwosci w stylu
              jedz do zakopanego czy Ustki - samo sobie jedz jesli masz ochote i tego typu
              porady zachowaj dla siebie. Moj poziom myslenia jest wystarczajaco wysoki by z
              Toba jeszcze dlugo polemizowac np. na temat tego czy polacy powinni byc
              zadowoleni kiedy sa traktowani gorzej niz inne narodowosci czy tez nie bo jak
              widze Twoje kryteria sa nieco inne od moich i Ciebie najwyrazniej zadowala niski
              poziom swiadczonych uslug - mnie nie.
              Twoj sposob pisania, anonimowosc i forma swiadcza jednak ze jestes osoba mloda
              napewno mlodsza niz ja ktora wrocila z urlopu zachlystnieta egzotyka miejsca i
              biela zebow autohtonow ktorzy szczerza sie do wszystkich na kazdym kroku :)

              Co do pytania to tak ja zmieniam posciel 2-3 w tygodniu szczegolnie latem kiedy
              jest goraco i poce sie mocniej. Czy to cos nadzwyczajnego, ze oczekuje zmiany
              poscieli w hotelu raz na trzy dni??? Oni nie piora tego recznie w rzece prawda -
              skoro potrafia codziennie wymieniac reczniki to nie widze problemu z wymiana
              poscieli zwlaszcza, ze znajomym z bungalowa zmieniali co 2 dni komplet poscieli
              i stad moje poirytowanie ze nam przez 4 dni nie zmieniono. To nie byla awantura
              ale zgloszenie tego w recepcji z usmiechem na twarzy w formie prosby a ze
              skutkowalo to tym ze pan sprzatajacy zostal obstawiony przez swojego
              zwierzchnika to juz nie moj problem. Jak reszta zostawialismy naszemu panu na
              poduszcze bakszysz i nie robil nic aby sie zrewanzowac - wiec cos tu chyba bylo
              nie tak nie sadzisz???

              I nie nie uwzieli sie na mnie w Paradis Palace :) poza tym zgrzytem pobyt byl
              "mily" zawiodlo tylko biuro Itaka ktore coz nie bedzie moim ulubionym. Moj syn
              nie korzystal z uslug pani Hani wolal bawic sie w grupie z dziecmi
              obcojezycznymi bo mowi w kilku jezykach wiec dla niego nie byl to problem ale
              znajomych corki w wieku 5-7 lat nie rozumialy i nudzily sie u pani Hani i
              zazwyczaj chodzily do niej tylko na polowe dnia.
              Dla pani Kasi problemem bylo zalatwienie czajnika w recepcji dla jednej pary w
              naszej grupy - o czym to swiadczy?

              Ok ja uwazam temat za zakonczony napisalem co mi lezalo na watrobie nie bede sie
              w kolezanka anonimkiem wdawal w dalsze dyskusje bo nie widze w tym sensu.

              Wybierajacych sie na urlop do PP pozdrawiam i zycze udanego wypoczynku czystej
              wody w morzu i omijania 2go pietra w budynku glownym i pokojow 1234 i 1235.

              Pozdr N.

              ps. apropos standardow sami Tunezyjczycy chca aby byly one mizliwie na jak
              najlepszym poziomie bo wtedy turysta wraca przyklad: w jednym z jeepow w czasie
              wyjazdu na sahare nie bylo klimy a kierowca o tym nie uprzedzil. Zostalo to
              zgloszone na postoju do przewodnika (Tunezyjczyk z urodzenia) ktory zrobil
              kierowcy awanture i kazal wraca kierowcy do miasta po jeepa z dobra klima bo jak
              powiedzial nam (grupie) ZA JEEPA Z KLIMA PANSTWO ZAPLACILI i tak nie moze byc!
              • Gość: Gość Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 20:06
                Ja także nie mam zamiaru bawić się z Tobą w internetowe pyskówki. Ale jesteś tak samo anonimowy z swoim podpisem jak ja i wszyscy na tym forum.Więc nie czepiaj sie szczegółów.
                Forum służy do wyrażania swoich opinii. Ty wyraziłeś swoją i jej bronisz, a ja swoją i także będę jej bronić.
                Twoja forma pisania świadczy,że Ty natomist jesteś dojrzałym i elokwentnym mężczyzną.Szkoda tylko,że Twoje niezadowolenie z błahych rzeczy jest na poziomie starych zdewociałych kobiet.
                Aby nie być "anonimkiem" to mam na imię Elżbieta. Teraz już mnie znasz doskonale.To tyle na ten temat.
    • Gość: Julka Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.09, 20:18
      Miałem okazje przebywać w tym "hotelu" w tym samym czasie i zgodze się z tobą
      drogi Norbercie (tak juz chyba się przyjeło)od siebie dodam grzyb i pajęczyny w
      łazience i straszny smród kanalizacji w pokoju,a na koniec uroczego 14 dniowego
      pobytu taka atrakcja: 2 olbrzymie biegające wzdłuż basenu karaluchy, wzbudziły
      mały popłoch.Pani Hania też człowiek przyjechała na wakacje nie do pracy.
      • bawarka313 Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace 08.08.09, 11:48
        No nie ludzie kochani w główkach się wam po przewracało. Ja też
        byłam z mężem w tym hotelu i w tym czasie co Norbert i nie mogę
        złego słowa powiedzieć. Po pierwsze plaża była czysta może w jeden
        lub dwa dni morze wywaliło jakieś wodorosty ale to nie wina obsługi.
        Jeżeli chodzi o leżaki na plaży to oczywiście są oszołomy które
        chodzą i "rezerwują" je już o 6:30, my chodziliśmy czasami nawet
        dopiero po 11:00 i nigdy nie mieliśmy problemu z leżakami i
        parasolem. A jeżeli chodzi o jedzenie to faktycznie nie dziwię się
        że Norbert pisze ze było monotonne bo jak ktoś ładuje na tależ
        frytki, ryż, 8 rodzjów makarony do tego różenrgo rodzaju owoce morza
        no i oczywiście jeszcze mięsko z grilla a na sam czubek naleśnik z
        czekoladą i 6 gałek lodów to po kilku dniach może się znudzić a
        nawet nie smakować. No cóż...
        Ludzie ten hotel nie budzi żadnych zastrzeżeń plaż ładna na temat
        basenu się nie wypowiadam bo nie byłam tam ani razu - jadę do hotelu
        przy plaży żeby tam odpoczywać a nie w chlorowanej wodzie, a jeżeli
        chodzi o jedzenie to na prawdę bardzo dobre i bardzo urozmaicone.
      • Gość: Maorelia Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: *.toya.net.pl 17.08.09, 23:39
        Wiecie co, wy wszyscy co tak strasznie narzekacie .... jesteście
        typowymi Polaczkami...(aż wstyd tak mówić, bo sama jestem Polką),
        wszystko Wam nie pasuje, tylko wybrzydzacie i to dzięki takim
        ludziom nasz kraj ma taką a nie inną opinię wśród innych narodów.

        Norbercie - jakie zmienianie pościeli... ha, czepiasz się biednych
        ludzi harujących w pocie czoła a niezmienioną pościel??? Do jasnej
        choler, czy Ty w domu zmieniasz pościel codziennie...przestań się
        wszystkiego czepiać. Byłam w Tunezji , byłam w Egipcie, w Stanach i
        w całej Europie i na lądzie i na wyspach - chyba nie sądzisz, że
        kraje afrykańskie to raj 7-gwiazdkowy? Chciałeś mieć luksusy, trzeba
        było pojechać do Dubaju do "Żagla" za 60tys za dobę, ale pewnie Cię
        nie stać hehe. Poza tym... tu też napiszę do Julki....ja coś jest
        nie tak to idzie się do recepcji i się sprawę załatwia - nie ma
        mocnych , żeby nie zareagowali...ale do tego trzeba znać języki
        obce !!!! których Wy narzekacze nie znacie, ba nawet z własnym
        polskim macie problemy sądząc po ortografii. Kosmos. Takich
        wypowiedzi jak Wasze nie należy brać pod uwagę, bo tylko
        niepotrzebnie psujecie opinie .
        Jadę do tego hotelu za dwa dni, kolejny raz do Hammameth i wiem, że
        będzie cudnie, jak zawsze zresztą - bo ja znam języki, umiem się
        dogadać, zawalczyć o swoje, poza tym Tunezja to inna kultura i
        należy ją uszanować, bo to piękny kraj i powinno się go zaakceptować
        takim jaki jest.
        • Gość: koko Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 12:05
          Racja Maorelia - podpisuję się obiema rękami.
          A jeszcze dodam - pomyśl Norbert trochę o ekologii - codzienne pranie sterty
          pościeli i ręczników w hotelu dla 2000 osób - wiesz jakie są tego finansowe i
          ekologiczne koszty? Nie przesadzajmy. Większość (przynajmniej miejskich) hoteli
          wprowadza wymianę na życzenie, prosi gości o to aby sami zadecydowali kiedy
          wymienić pościel czy ręczniki, bo - umówmy się - naprawdę nie ma potrzeby robić
          tego codziennie (przynajmniej pościeli).
          A postawa typu "płacę to wymagam" - trąca trochę jednak brakiem klasy... To, że
          masz np all inclusive nie oznacza, że zjesz i wypijesz wszystko co dadzą -
          trzeba zachować zdrowy rozsądek i umiar.
          Ja przyleciałam do PP z końcem lipca i uważam, że było świetnie (pokój w budynku
          głównym właśnie na drugim piętrze, ale z widokiem na baseny). Jedzenie genialne,
          obsługa miła i pomocna, animacje super, sport również, dla dzieci też ok.
          Są ludzie, którzy zawsze i wszędzie wszystko skrytykują. Oraz są tacy, którzy
          potrafią dobrze się bawić - w tym hotelu to naprawdę możliwe.
          Całuski.
        • Gość: julka Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: 78.8.9.* 18.08.09, 13:37
          Bardzo dziękuje za twoje już niestety bezcenne rady,ale patrzysz ze złej strony
          jak ktoś płaci 10.000 pln za wakacje to oczekuje chociaż posprzątanego pokoju bo
          na to Ci ciężko pracujący ludzie jak napisałaś maja na to wpływ pomimo tego ile
          zarabiają.Zyczę Ci pomimo wszystko udanego urlopu i zawsze wolnych leżaków przy
          basenie.
          • Gość: koko Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 15:47
            Jak, powiedz, chcesz mieć zawsze wolne leżaki przy basenie w dużym hotelu?
            No powiedzmy sobie szczerze - jest na to jakiś rozsądny sposób?
            Jakieśtam leżaki zwykle są, ale te najlepsze, przy samym brzegu lub basenie - no
            niestety...
            A mój pokój zawsze był posprzątany, przyniesione napoje, ręczniki, mydełka. O
            zmianę pościeli pan sprzątający po prostu pytał - czy sobie życzymy.
            Krótko mówiąc - ja jestem zadowolona.
            • Gość: Gość Re: Wrocilismy- Hammamet - Paradis Palace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 19:51
              koko - szkoda Twojego wysiłku i tłumaczenia, bo Tu możesz tłumaczyć , a to i tak
              nie zrozumie.I tak będą narzekac i tak.
              Jak chcesz Julko-malkontentko mieć do dyspozycji całą plaże leżaków to jedź w
              lutym, marcu lub październiku. Gwarantuję ci ,że możesz wybierać , jaki tylko
              kaliber leżaka Ci sie spodoba.Ja właśnie miałam taki wybór.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka