tom.machine 06.02.06, 18:35 Ile prawdy jest w zdaniu, że samotny mężczyzna jest jakby naznaczony świetnie widocznym dla kobiet znakiem który je odstrasza i odwrotnie facet już zajęty jest fascynującym zakazanym owocem którego zerwanie ekscytuje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
evita_duarte Prawda 06.02.06, 18:36 Zwlaszcza jesli mezczyzna jest juz w pewnym wieku, po 30 i jest samotny dluzszy czas. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Prawda 06.02.06, 18:38 A czy jest dla takiego jeszcze ratunek? Co ma zrobić jeśli bardzo chce jak się zachowywać? Odpowiedz Link Zgłoś
atropa_belladonna Re: Prawda 06.02.06, 18:41 Zajrzyj tu: cafe.gazeta.pl/cafe/0,0.html?t=11392476695057711482 Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Prawda 06.02.06, 18:43 I tam byłem. Chleb i wino piłem. Coś znalazłem ale zgubiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Ratunek jest zawsze 06.02.06, 18:41 tom.machine napisał: > A czy jest dla takiego jeszcze ratunek? Co ma zrobić jeśli bardzo chce jak się > zachowywać? Po pierwsze przestac doszukiwac sie we wszystkim problemow. Po drugie otworzyc sie do swiata, po trzecie starac sie byc soba radosnym tomku a nie uzalajacym sie nad soba. Odpowiedz Link Zgłoś
pink.freud Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 18:42 Facet niezależnie od wieku i stanu cyw. w pierwszej kolejności naznaczony jest portfelem;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 18:43 pink.freud napisał: > Facet niezależnie od wieku i stanu cyw. w pierwszej kolejności naznaczony jest > portfelem;))))) > Dobrze widziec na jakich Ty lecisz :P Odpowiedz Link Zgłoś
pink.freud Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 18:44 Preferuję laski:) Nie piszesz przypadkiem na Diecie Zuzla?:) Odpowiedz Link Zgłoś
pink.freud Re: ze co?? 06.02.06, 18:48 Takie forum, ale jak nie znasz to pewnie Cię pomyliłem:) Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 18:45 :( to już wiem/wiedziałem ale bardzo staram się myśleć inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 18:46 "Oj, niebezpiecznie jest mówić, myśli Królik: słowa wracają w postaci haczyków i sideł." J.U. Cholernie niebezpiecznie. Niebezpiecznie jak diabli! Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: z taka wiedza 06.02.06, 18:50 Więc czekam aż życie mnie oświeci i wtedy powiem sobie "ale głupiec był ze mnie że tak myślałem". Odpowiedz Link Zgłoś
pink.freud Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 18:47 To też nie problem, można ściemniać;) A później to już działa syndrom żony alkocholika:) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 19:00 czyli jaki jest ten syndrom? Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 19:03 Pewnie chodzi mu o to, że gdy zdołasz popchnąć samochód z kobietą w środku i wskoczysz bo załapał to pojedziecie dalej bo nie można z niego wysiąść chyba że wyskoczyć w biegu a to już coś kosztuje Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:16 dla mnie syndrom zony alkoholika wiaze sie z negatywnym uzaleznieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Tom pociesze cie piosenka ;-) 06.02.06, 19:03 MARCH!!! LOVE... is a way of feeling LOVE is a way of feeling less alone So what's all the fuss about?!? "FUCK IT" LOVE: the paradox of needing OH LOVE, MAKE WAY FOR BREEDING GIVE IT TO ME! GIVE IT TO ME! FUCK YOU AND YOUR TALK OF LOVE! I know what I stand for; I STAND FOR ME!!! I'll wait for the nigiht to come So far, suicide at home For I'm not the man you know This love it's about control OH WHAT A FEELING!!!!! OH WHAT A FEEDING!!!!! Know the chosen ones ARE HERE! ALL HAIL!!! ... SHIT, FUCKER! I'll wait for the night to come So far, suicide at home For I'm not the man you know... This love, IT'S ABOUT CONTROL YOU FUCKERS! ALL IN THE NAME OF LOVE ALL IN THE NAME OF LOVE ALL IN THE NAME OF LOVE Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Tom pociesze cie piosenka ;-) 06.02.06, 19:17 mimo szczerych chęci jestem niepocieszony bo nie ma namacalnych dowodów a ja chce już teraz Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 20:31 oczywiśćie, że nie odstrasza. jeśli tylko nie ma widocznych, wyczuwalnych dowodów, że coś jest z nim nie tak, to facet ma duże szanse. bardzo duże. ja cały czas zastanawiam się czemu tylu facetów, wyglądających jak ostatnie ofiary, jest żonatych. Odpowiedz Link Zgłoś
szwagier_gpw Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 20:34 desperaci Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 20:35 one czy oni? Odpowiedz Link Zgłoś
szwagier_gpw Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 20:40 Oni i one. Jest taki gatunek faceta, któremu zdaje się, że pierwsza kobieta która zwróci na nich musi być jedyną i ostatnią zdolną do czegoś takiego. W drugą stronę też to działa. Ale nie chcę generalizowac. Tacy ludzie po prostu są. Nie istnieją cechy wykluczające znalezienie partnera (-ki) Odpowiedz Link Zgłoś
milis2 Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 21:01 Kiedyś słyszałam, że kobieta u boku faceta jest dla innych kobiet jak certyfikat ISO 90005;-))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:06 Facet około 30-tki jeśli nie był wcześniej w jakimś dłuższym związku jest felerny. Opcje są następujące i krzyżują się ze sobą: - alkoholik - synek mamusi - pracoholik ew. poświęcony partii/organizacji/kościołowi - wiecznie młody imprezowicz (najpewniej alkoholik) - pan z syndromem "Jestem Bogiem" - pan z nieuleczalnymi kompleksami - pan z zerowym libido ew. gej - mieszka w zachodniopomorskiem i ma wykształcenie podstawowe Krótko mówiąc samotny 30-letni gość, który nie jest rozwodnikiem, w trakcie rozwodu lub po dłuższym konkubinacie ma jakąś potężną wadę. Omijać. Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:13 a jak ma wyzsze wyksztalcenie i niezly zawod? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:14 Czy piszesz to na podstawie własnych doświadczeń?Gdybym zwracała uwage na takei głupie stereotypy nie dałabym szansy wspaniłemu facetowi,a tak jestem szczęśliwa:) Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:18 Piszę na podstawie wieloletnich obserwacji. Nie tylko własnych. Naturalnie są wyjątki i dobrze, że są. Natomiast nigdy nie uwierzę, że 30-letni facet, który ostatni raz dłużej spotykał się z panną gdzieś w okolicach liceum, ma wszystko w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:19 triss chyba masz racje w tym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:19 A ja wiem,że taki facet może mieć wszystko w porządku.Nie musze w to wierzyc,bo potwierdzenie tego mam w codziennym życiu. Pod jednym względem jest nie w porzadku - on wlaściwie nie ma wad;) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:20 > Natomiast nigdy nie uwierzę, że 30-letni facet, który ostatni raz dłużej > spotykał się z panną gdzieś w okolicach liceum, ma wszystko w porządku. Uważasz starych kawalerów za dziwaków? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Za dziwaków? 06.02.06, 22:23 Nie uważam samotnych ludzi (kobiet i mężczyzn) po 30-tce za dziwaków. Uważam natomiast, że w przypadku panów jest jakiś powód dla którego są byli i są sami. Powodem tym jest wada utrudniająca skutecznie jakikolwiek poważny związek. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Za dziwaków? 06.02.06, 22:24 > Nie uważam samotnych ludzi (kobiet i mężczyzn) po 30-tce za dziwaków. Uważam > natomiast, że w przypadku panów jest jakiś powód dla którego są byli i są sami. > > Powodem tym jest wada utrudniająca skutecznie jakikolwiek poważny związek. A skad taka pewnosc ze to akurat wada utrudniajaca skutecznie POWAŻNY zwiazek ? Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Za dziwaków? 06.02.06, 22:25 Ale dlaczego dostrzegasz taką wadę wyłącznie u mężczyzn? Przecież równie dobrze mógłbym to samo stwierdzić o samotnej kobiecie po 30-tce (że ma jakąś wadę, która jej utrudnia znalezienie szczęścia w związku). Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Za dziwaków? 06.02.06, 22:28 Dlatego, że w Polsce istnieje coraz większa dysproporcja liczbowa między wykształconymi kobietami z aspiracjami a panami spełniającymi kryteria. Zwyczajnie fajnych, mądrych, z ciekawą pracą i pozbawionych w/w wad facetów w okolicach 30-tki jest b. mało. Zostali zajęci wcześniej. Samotni są kawalerowie w byłych PGR-ach, po podstawówce, bez pracy i kobiety po studiach z dużych miast. Chyba nie sądzisz, że mogliby się zejść? D Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Za dziwaków? 06.02.06, 22:31 > Dlatego, że w Polsce istnieje coraz większa dysproporcja liczbowa między > wykształconymi kobietami z aspiracjami a panami spełniającymi kryteria. A to... niestety prawda. Dlatego zawsze namawiam takie kobiety do próbowania lesbijskich związków. Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Za dziwaków? 06.02.06, 22:38 no nie. triss nie przesadzaj jest duzo facetow po trzydziestce, ktorzy nigdy nie byli z zadna kobieta na dluzej, a maja wyzsze wyksztalcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:23 > Natomiast nigdy nie uwierzę, że 30-letni facet, który ostatni raz dłużej > spotykał się z panną gdzieś w okolicach liceum, ma wszystko w porządku. hehe to ja nawet tego nie spelniam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Prawie dekada dzieciaku ;P 06.02.06, 22:45 Odezwala sie stara baba ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Osz ty malolacie!!!! 06.02.06, 22:47 Jam mam 18 i tego sie trzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Mi już coraz bliżej 06.02.06, 22:44 I nie jest dla mnie miła perspektywa, że za parę lat kobiety będą o mnie mówić "Fajny facet, ale jest samotny, więc MUSI być z nim coś nie tak"... Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Mi już coraz bliżej 06.02.06, 22:46 > I nie jest dla mnie miła perspektywa, że za parę lat kobiety będą o mnie > mówić "Fajny facet, ale jest samotny, więc MUSI być z nim coś nie tak"... To poszukaj mlodszej albo starszej, olej "ryczące" 30'tki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Staraj sie Stefanku, 06.02.06, 22:46 zostalo Ci tylko 3 lata ;) A na serio, to naprawde sie tym przejmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Staraj sie Stefanku, 06.02.06, 22:47 Brakiem szczęścia w miłości? A jak się tym NIE przejmować? Zaś opinie takie jak Triss mnie zwyzcajnie irytują... Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Staraj sie Stefanku, 06.02.06, 22:52 stephen_s napisał: > Brakiem szczęścia w miłości? A jak się tym NIE przejmować? > > Zaś opinie takie jak Triss mnie zwyzcajnie irytują... > Nie o brak szczescia pytalam, bo ono przyjdzie. A opinia Triss coz sama znam takich facetow, ktorych ona opisala. Najwiecej znam takich, ktorym sie wydaje ze sa cudem wszechswiata i ze kazda tylko marzy by ich usidlic. Nie oznacza to, ze kobieta poznajaca faceta po 30 bez zadnej historii mowi :Gdzie jest wyjscie ewakuacyjne!!! Jak poznajesz kogos to nie patrzysz na stereotypy. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:34 > Natomiast nigdy nie uwierzę, że 30-letni facet, który ostatni raz dłużej > spotykał się z panną gdzieś w okolicach liceum, ma wszystko w porządku. Nie no, jasne, najpewniej jestem mutantem z innej planety... :\\\\\\ Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:35 > Nie no, jasne, najpewniej jestem mutantem z innej planety... :\\\\\\ I tak z tego co pisales to wynika ze masz znacznie wiecej szczescia ode mnie :/ Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:38 No nie wiem, czy poznanie kobiety swojego życia tylko po to, by się przekonać, że ma męża... i musieć podjąć decyzję o rozstaniu (względnie o budowaniu własnego szczęścia na złamaniu zasad, które uważa się za podstawowe)... to takie "szczęście"... :\\ Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:42 > No nie wiem, czy poznanie kobiety swojego życia tylko po to, by się przekonać, > że ma męża... i musieć podjąć decyzję o rozstaniu (względnie o budowaniu > własnego szczęścia na złamaniu zasad, które uważa się za podstawowe)... to > takie "szczęście"... :\\ Przyznam sie ze postapil bym tak jak ty... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:50 A najgorsze w takiej decyzji jest to, że nie wiesz nawet, czy postąpiłeś słusznie. :\\ Względnie to, że rok póxniej jedna znajoma Ci mówi, że skoro kobieta daje sygnały, że jej małżeństwo jest fikcją, to zanczy, że TAK JEST i trzeba było się angażować, a nie unosić etyką... :\\ Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:52 > Względnie to, że rok póxniej jedna znajoma Ci mówi, że skoro kobieta daje > sygnały, że jej małżeństwo jest fikcją, to zanczy, że TAK JEST i trzeba było > się angażować, a nie unosić etyką... :\\ To moim zdaniem ona powinna najpierw skonczyc malzenstwo,a potem chciec czegos wiecej. Bo takie "upewnianie" sie z jej strony jest mocno nie fer... Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:18 dlatego trzydziestolatkowie z reguly nie wiaza sie z rownolatkami;) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:21 to znaczy dlaczego?Bo 30latki już nie potrafią myślec niestereotypowo? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:22 > to znaczy dlaczego?Bo 30latki już nie potrafią myślec niestereotypowo? Gdyby tylko 30'latki :/ Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:25 Dlatego, że szukają młodszych. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:26 > Dlatego, że szukają młodszych. Po prostu. 30'tki szukaja mlodszych ? Pierwsze slysze... Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Dlaczego? 06.02.06, 22:35 Zerknij w lustro a się dowiesz:)))) A tak serio, to przecież od kilku ładnych lat jest taki trend, że kobiety szukają coraz młodszych... Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Dlaczego? 06.02.06, 22:37 > A tak serio, to przecież od kilku ładnych lat jest taki trend, że kobiety > szukają coraz młodszych... Okropny trend :/ To tylko dowodzi tego ze wiekszosc mezczyzn to kretyni.... Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Dlaczego? 06.02.06, 22:38 > To tylko dowodzi tego ze wiekszosc mezczyzn to kretyni.... Dlaczego? Dowodzi tylko to, że kobiety się robią coraz bardziej zaborcze:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Dowodzi tego ze wiekszosc mezczyzn 06.02.06, 22:41 nie ejst w stanie sprostac wymagania. 30'tki musza szukac mlodszych bo faceci z ich "rocznika" maja nizszy status spoleczny. Inaczej, kobiety z "pokolenia" A szybciej wspinaja sie po drabinie spolecznej niz mezczyzni z tego "pokolenia", dlatego dopiero nowy "narybek" mezczyzn B jest w stanie dorownac takim kobietom, bo w odroznieniu od swoich starszych kolegow oni juz sie "przestawili" na nowe wymagania. Innymi slowy kobiety sa bardziej elastyczne i szybciej sie przystosowuja. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte czego to dowodzi... 06.02.06, 23:02 abaddon_696 napisał: > > Dlaczego? > Dowodzi tylko to, że kobiety się robią coraz bardziej zaborcze:) > > > Nie to tylko dowodzi tego, ze kobiety nie chca by ich partner byl starszy albo w tym samym wieku bo mezczyzni zyja krocej i umrze jej taki jak bedzie najbardziej potrzebny, ot co ;P Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: czego to dowodzi... 06.02.06, 23:03 > Nie to tylko dowodzi tego, ze kobiety nie chca by ich partner byl starszy albo > w tym samym wieku bo mezczyzni zyja krocej i umrze jej taki jak bedzie > najbardziej potrzebny, ot co ;P O to to ;-) Trzeba poprawic opieke zdrowotna mezczyzn... :) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Dlaczego? 06.02.06, 23:37 to mlodsi faceci szukaja starszych kobiet;) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Tak sobie to tlumacz ;-) 06.02.06, 23:39 Starsze kobiety sa atrakcyjne jak jest sie w podstawowce/liceum Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini przemawiaja przez Ciebie stereotypy 06.02.06, 23:42 moje obserwacje sa inne;) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Ale ja pisze z wlasnego doswiadczenia i obser 06.02.06, 23:47 ja tez. obserwuje coraz wiecej zwiazkow, w ktorych kobieta jest starsza o minimum 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:26 dlatego ze trzydziestolatki maja za soba lata obserwacji, jak napisala triss;) nie wydaje mi sie, ze ona napisala cos stereotypowego. gosc, ktory do trzydziestki nie byl dluzej z zadna kobieta od czasu liceum ma swoje przyzwyczajenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:27 a co w takim razie z moim osobistym doświadczeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:29 to znaczy jestes jego pierwsza dziewczyna? w sensie stalego zwiazku? i jak dlugo z nim jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:32 Jestem jego pierwszą dziewczyna w każdym znaczeniu tego słowa.Jestesmy razem 4,5 roku z tego 2,5 roku razem mieszkamy.Układa nam sie bardzo dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:33 Normalnie serce rosnie ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:34 czyli jak go poznalas byl seksualnym prawiczkiem? poznalas go jak byl facetem ok. 30-ki czy jak go poznalas mial 23? a teraz jest ok 30 bo to zmienia postac rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:35 Kiedy zaczeliśmy być razem on mial 31 lat a ja 18 (znalismy sie 2 lata wczesniej) Tak jak napisalam bylam pierwsza w każdym znaczeniu:) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:37 czyli mowil Ci, ze do 31 lat nie mial z zadna kobieta relacji seksualnych? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:38 aleś sie uczepiła tych kontaktów:) Wyobraź sobie,że jest takim człowiekiem który nie uznaje seksu bez uczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:38 > aleś sie uczepiła tych kontaktów:) Wyobraź sobie,że jest takim człowiekiem któr > y > nie uznaje seksu bez uczuć. Skad ja to znam :/ Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:39 > aleś sie uczepiła tych kontaktów:) przeciez to jest najwazniejsze. albo on ostro bajeruje Ciebie albo Ty nas. a moze w ogole nie masz faceta;)? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:41 Nie bajeruje Was,choć wlasciwie mi obojętne czy uwierzysz czy nie. Jesli wolisz zamykać się w świecie swoich prawd jedynie słusznych i stereotypów choćby ci ktoś mówił,że z doświadczenia zna coś innego to znaczy że świetnie pasujesz do IV RP i świetlana przyszlość przed Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:43 stereotypowe sie okazuja.... Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:47 wiesz,tyle razy słyszałam,że on jest nieudacznikiem a ja go wykorzystuje tylko,żeby miec lepszy start w zyciu,albo,że ja jestem ofiara i wpadłam w sidła...już mnei to coraż mniej wkurza Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:49 > wiesz,tyle razy słyszałam,że on jest nieudacznikiem a ja go wykorzystuje > tylko,żeby miec lepszy start w zyciu,albo,że ja jestem ofiara i wpadłam w > sidła...już mnei to coraż mniej wkurza Twój facet ma szczescie :) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:50 tak,ale to szczęście bardzo chcą zepsuć ludzie ktorz cały czas gadają głupoty.Choć i tak teraz mniej niż na początku.ale widocznie trudno się pogodzić z cudzym szczęsciem Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:52 Nie wiedziałaś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 I to i to. Przecież zbiorowość składa się z 06.02.06, 22:57 jednostek. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: I to i to. Przecież zbiorowość składa się z 06.02.06, 22:58 To nie wiesz ze np. chciwosc w skali narodu jest cnota a w skali jednostki wada ? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: I to i to. Przecież zbiorowość składa się z 06.02.06, 22:59 No nie wiem czy to taka cnota skoro przez to są wojny. Zresztą ja narodów nie uznaję:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: I to i to. Przecież zbiorowość składa się z 06.02.06, 23:00 Nie napisales czy chcial bys byc z brian'a na stale ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: I to i to. Przecież zbiorowość składa się z 06.02.06, 23:01 Przecież nie znam jej. Skąd wiesz, jaki typ to osoby? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: I to i to. Przecież zbiorowość składa się z 06.02.06, 23:02 > Przecież nie znam jej. Skąd wiesz, jaki typ to osoby? Bardzo "otwartej" ;-)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:53 wiedzialam,ja dość szybko stracilam zludzenia;) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:54 ja Ciebie nie nam i w sumie ma gdzies Twoje szczescie wiec nie projektuj na mnie tego, ze ktos Ci naopiowiadal jakis bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:56 to o szczęsciu to akurat była refleksja ogólna a nic do Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:50 no wiec zastanow sie o co Ci chodzi i nie przenos swoich jakis tam doswiadczen oceniajacych innych ludzi w dyskusje ze mna. jesli mowisz mi, ze Twoj facet do 31 lat nie utrzymywal zadnych relacji seksualnych to albo on jest mitomanem albo Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:53 oto paradoks katolickiego kraju:ludzi dziwi ktoś kogo nie interesują przelotne związki i seks bez uczucia.Intrygujące.Dodam tylko,że on jest ateistą,wiec to nie wynika z przekonań religijnych. W naszym związku tez nie od razu był seks. Dlaczego tak trudno ci uwierzyć,ze ktoś może życ inaczej niż Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:56 > oto paradoks katolickiego kraju:ludzi dziwi ktoś kogo nie interesują przelotne > związki i seks bez uczucia.Intrygujące.Dodam tylko,że on jest ateistą,wiec to > nie wynika z przekonań religijnych. > W naszym związku tez nie od razu był seks. > Dlaczego tak trudno ci uwierzyć,ze ktoś może życ inaczej niż Ty? sluchaj, ja juz nie kapuje co Ty chcesz mi wmowic. triss pisala o SWOICH OBSERWACJACH a Ty sie czepnelas, ze to sa stereotypy. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 22:58 Nie kapujesz? To już tłumaczę:ja podalam przyklad na to,że może być inaczej niż wynika z jej obserwacji.Opisalam moją sytuacje,moje doswiadczenia.Ty dopytywalas sie o kontakty seksualne mojego faceta.I uznalas,ze on jest mitomanem albo ja,bo to nienormalne,żeby facet mial 31 lat i czekla z pierwszym razem.to taki skrot Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 23:07 e może być inaczej niż wynika z jej > obserwacji a wiec jej obserwacje czy stereotyp;)? MOZE BYC INACZEJ co nie znaczy, ze triss posluguje sie stereotypem, co Ty i bleman tak szybko podchwyciliscie. Odpowiedz Link Zgłoś
niedowiarek1 Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 23:09 Podam inny przykład,autentyczny.Pewien chłopak do 18 lat był trzymany pod lupa.Rodzice trzymali go cały czas na smyczy.Nie było wtedy internetu.Prasę do czytania dostawał z powycinanymi artykułami o sexie,mowy nie było aby ogladnął jakis film nieprzyzwoity.Był po prostu odciety od tego tematu.Skończył 18 lat i powiedział dosyc.Jestem dorosły.Spotkał dziewczyne.Zaczeli z sobą chodzić.Po paru miesiącach dziewczynie nie wystarczały tylko same pocałunki.Pewnego dnia wysłała go do apteki po prezerwatywy.Kupując zapytał się jak się je uzywa.Sprzedawczyni popatrzyła na niego i pomyslała ze sobie chłopak zartuje.Powiedział ze sie je połyka.On połknął jedną prezerwatywe.Wylądował na stole operacyjnym.Wyciągneli ten przedmiot i spytali się dlaczego to zrobił? Powiedział że tak mu powiedziano w aptece.Pani magister dostała 1,5 roku w zawieszeniu,Sąd uznał że pomimo acz przyjeła to pytanie jako zart powinna młodego uświadomić.Teraz pytanie ? kto powinien dastać ten wyrok.Aptekarka czy rodzice tego chłopca? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Uff jak dobrze ze rodzice nie odcinali mnie 06.02.06, 23:13 od tematyki seksu :> Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 23:13 aptekarka. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Ja sie tylko zastanawiam 06.02.06, 23:18 nie wchodzac w szczegoly czy to prawda czy nie. Na ile to jest zdrowe nie uprawiac seksu do 31 roku zycia, nawet jesli oddawal sie masturbacjii . Poza tym 18latka i 31latek to albo ona byla bardzo dojrzala albo on dziecinny. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Och Bleman 06.02.06, 23:24 > to nie ja szukam dziury, to lekarze... O jego zdrowie pytaj BWAB Ale cos mi sie wydaje ze w "tych" sprawach to z nim wszystko ok. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Och Bleman 06.02.06, 23:25 bleman napisał: > > to nie ja szukam dziury, to lekarze... > > O jego zdrowie pytaj BWAB > Ale cos mi sie wydaje ze w "tych" sprawach to z nim wszystko ok. A czy ja Ciebie pytalam? Poza tym to byly bardziej teoretyczne rozwazania, absolutnie nie sugeruje, ze u tego konkretnego cos nie tak :/ Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Evito 06.02.06, 23:26 Tak troche OT Ale uwierz ze np. mi jest ciezko wytrzymac Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Evito 06.02.06, 23:27 bleman napisał: > Tak troche OT > Ale uwierz ze np. mi jest ciezko wytrzymac To nie wytrzymuj Blemanku a zrob cos z tym juz Ci mowilam, nie kaz sie powtarzac Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Evito 06.02.06, 23:29 > To nie wytrzymuj Blemanku a zrob cos z tym juz Ci mowilam, nie kaz sie powtarza > c To nie takie latwe, jeszcze z moja niesmialoscia i aspolecznoscia... Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 10:11 Ale w jakim sensie brak seksu miałby być niezdrowy?Chodzi ci o fizjologie? Chyba jeszcze nie spotkałam się z taką teorią.Zresztą tak fizjologicznie to nie wiem czy jest jakaś róznica między masturbacją a seksem z partnerem/partnerką.Co innego jeśli ktoś odrzuca seks bo np wywoluje to u niego poczucie winy itp, to wtedy moga być zaburzenia psychiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:14 Ja tylko slyszalem o tym ze w interesie zdrowia(seksualnego/potencji) mezczyzna powinien miec jak najwiecej erekcji za mlodu. > Zresztą tak fizjologicznie to nie > wiem czy jest jakaś róznica między masturbacją a seksem z partnerem/partnerką. NO wlasnie masturbacja jest mechanizmem pozwalajacym zachowac sprawnosc seksualna w okresie braku bartnera, jeszcze dodatkowo w przypadku mezczyzn sluzy pozbyciu sie "przeterminowanej" spermy. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:16 no wlasnie,chyba dla organizmu to bez różnicy gdzie ta sperma sie znajdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:22 > no wlasnie,chyba dla organizmu to bez różnicy gdzie ta sperma sie znajdzie? Czyjego organizmu ? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:23 organizmu produkującego sperme oczywiście:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:26 Chyba ze tak ;-) No to raczej nie ma ;-) Chyba ze uwzglednimy ewentualny wyparcie ,stres, zalamanie, a po 9 miesiacach wzmozony uplyw gotowki. P.S. Zadam troche nietaktowne pytanie, czy on ma normalna potencje ? czy moze wieksza /mniejsza... Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:28 Zadam troche nietaktowne pytanie, czy on ma normalna potencje ? czy moze wieksza /mniejsza... To juz pytanie zbyt osobieste.Nie moge opowiadać o kimś,mogę mowic o sobie.Zresztą co to jest norma?z tego co wiem nikt tego nei okreslił:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:29 > To juz pytanie zbyt osobieste.Nie moge opowiadać o kimś,mogę mowic o > sobie.Zresztą co to jest norma?z tego co wiem nikt tego nei okreslił:) Nie no z ciekawosci sie pytam, bo mnie 21latka nosi i nie moge wytrzymac...to za 10 lat....juz bym wariowal ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:31 niestety,ja ci nei mogę odpowiedziec na to pytanie wlsanie z dwoch powodow - nie moge naruszac czyjejs prywatnosci - nie mam pojecia co to jest normalna potencja Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:32 > - nie mam pojecia co to jest normalna potencja Jesli ktos jest nagrzany parenascie razy dziennie...to chyba nie ejst to normalne ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:34 tak mowisz?cholera,to do jakiego lekarza powinnam iśc?:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:35 > tak mowisz?cholera,to do jakiego lekarza powinnam iśc?:)))) Nie wiem nie zamierzalem z tym nigdzie isc ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:37 no u mnei to jest ścisle związane z cyklem,wiec gdzies tak przez pół miesiąca to jeszcze mozna wytrzymac:))) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:38 > no u mnei to jest ścisle związane z cyklem,wiec gdzies tak przez pół miesiąca t > o > jeszcze mozna wytrzymac:))) A przez pozostale pol twoj chlopa ma pewnie pelne rece,usta..itd. roboty ;-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:41 nie no,nie mogę na niego wszysktiego zwalac;) Gorzej,że mnie to łapie np w pracy czy w jakiś innych niesprzyjających warunkach:/To bywa naprawdę uciążliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:42 > Gorzej,że mnie to łapie np w pracy czy w jakiś innych niesprzyjających > warunkach:/To bywa naprawdę uciążliwe. ale tobie nie zaczynaja spodnie odstawac ;-))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:46 tak,ale koleżanka z pracy mówi:chyba usiadłaś na czyms mokrym;) ok,koniec tematu,bo już zaczynam pisac o wstydliwych sprawach Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ja sie tylko zastanawiam 07.02.06, 11:47 > tak,ale koleżanka z pracy mówi:chyba usiadłaś na czyms mokrym;) :)))))))))))))....ktos w pracy kleksiki robi...nieladnie...nieladnie ;-) > ok,koniec tematu,bo już zaczynam pisac o wstydliwych sprawach ok koniec tematu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos I TU JEST PIES POGRZEBANY TU !!!!! 07.02.06, 10:32 bicht napisała Kiedy zaczeliśmy być razem on mial 31 lat a ja 18 (znalismy sie 2 lata wczesniej) Tak jak napisalam bylam pierwsza w każdym znaczeniu:) I to może jest wyjście evi , właśnie to. Na przełamanie lęku, zniwelowanie czerwonej pieczęci na czole o starokawalerstwie , boją się konfrontacji z ryczącymi 30- 40 - 50 :D : poszukać sobie młodej dziewczyny, świeżutkiego naturszczyka, wtedy oboje wchodzą w pierwszy poważny związek , nabierają nowych doświadczeń, są partnerami w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest równowaga i harmonia, bo taki kawaler oprócz lat na plecach nie ma nic, żadnego bagażu i tylko taka młoda dziewczyna nie będzie oczekiwać tego. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: I TU JEST PIES POGRZEBANY TU !!!!! 07.02.06, 10:37 Tak,tylko,ze ta 18letnie dziewczyna nie była taka niewinna i bez bagażu;) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: I TU JEST PIES POGRZEBANY TU !!!!! 07.02.06, 11:12 > Tak,tylko,ze ta 18letnie dziewczyna nie była taka niewinna i bez bagażu;) NIegrzeczna dziewczynka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: I TU JEST PIES POGRZEBANY TU !!!!! 07.02.06, 11:15 O,jesteś:)Witaj kolejnego pięknego dnia na naszym forum:))) Dziewczynka była niegrzeczna to fakt.On zanim mnie poznał to już słyszał o mnie rózne rzeczy,a pierwszego dnia naszej znajomości tak się spiłam winem za 3,50 że się podnieść nei mogłam:/A do tego to w ogóle mu się wtedy nie podobałam. Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: I TU JEST PIES POGRZEBANY TU !!!!! 07.02.06, 19:00 myslisz, ze on sie nie bawil w doctora? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: I TU JEST PIES POGRZEBANY TU !!!!! 07.02.06, 19:03 z tego co wiem bawił się raczej w konstruktowa i dekonstruktora urządzeń:) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: No wlasnie te nasze feministki cos bardzo 06.02.06, 23:40 > oto paradoks katolickiego kraju: a poza tym skad wiesz, ze ja mieszkam w katolickim kraju?;) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:46 jakich stereotypow?? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:48 Stereotypy nei pozwalają ci uwierzyć,że może istnieć udany związek w ktorym nie dość że miedzy partnerami jest 13 lat różnicy to jeszcze dziewczyna jest dla mężczyzny ta pierwszą. Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:53 > Stereotypy nei pozwalają ci uwierzyć,że może istnieć udany związek w ktorym nie > dość że miedzy partnerami jest 13 lat różnicy no tego to mi nie wmawiaj. to jeszcze dziewczyna jest dla > mężczyzny ta pierwszą. to nie jest stereotyp tylko real. moze byc wyjatkiem ale to nie znaczy, ze mowimy w tym momencie o stereotypie. bo to, ze 99,999999% ludzi w wieku 31 lat ma za soba relacje seksualne to jets fakt a nie stereotyp. tak jak evita pisala, ze wiekszosc amerykanow jest przy tuszy i dla niej to jets fakt a nie stereotyp. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:55 owszem,ale jak ktoś ci napisze:mam fajnego kolegę z ameryki,jest wysportowany i szczupły. a ty powiesz:albo ty jesteś slepa,albo on jest mitoman,a może ty żadnego kolegi nei masz to znaczy,że kierujesz sie stereotypami Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 23:03 nie, bo 99,999999% Amerykanow nie ma nadwagi. stereotypem w tym przypadku byloby powiedzenie, ze 99,99 Amerykanow ma nadwage. powiedzenie, ze 99,99% w wieku 31 lat mialo relacje seksualne jest FAKTEM, FAKTEM, FAKTEM a nie stereotypem. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte to inna sytuacja 06.02.06, 23:21 Ja powiedzialam, ze wiekszosc Amerykanow, ale wiekszosc to wiecej niz 50% a nie 99%. Natomiast z tymi 30latkami to jest wlasnie taka wiekszosc 99%. To jednak duza roznica, bo to oznacza ze prawie kazdy, a nie wikszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
pantarejka Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 23:00 Szczesciara z Ciebie. Myślę, że to piękne być pierwszą dziewczyną swojego mężczyzny... A jeszcze piękniejsze - ostatnią :) Życzę wszystkiego dobrego... Odpowiedz Link Zgłoś
bleman A jak to pieknie byc 06.02.06, 23:02 peirwszym mezczysna swojej dziewczyny, a jeszcze piekniej ostatnim... Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: A jak to pieknie byc 06.02.06, 23:03 Hihihihi, to nic trudnego. Wystarczy ją zabić po pierwszej randce:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: A jak to pieknie byc 06.02.06, 23:04 > Hihihihi, to nic trudnego. Wystarczy ją zabić po pierwszej randce:) Juz nie sluchaj KD ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pantarejka Re: A jak to pieknie byc 06.02.06, 23:04 Większość mężczyzn nie podziela niestety Twoich poglądów. Częśto idą w ilość, a nie jakość... Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: A jak to pieknie byc 06.02.06, 23:06 > Większość mężczyzn nie podziela niestety Twoich poglądów. Częśto idą w ilość, a > > nie jakość... Bo wiekszosc mezczyzn to kretyni... Odpowiedz Link Zgłoś
pantarejka Re: A jak to pieknie byc 06.02.06, 23:17 Noo... nie bądź taki ostry. Ideałów nie ma. Jeśli ktoś jest perfekcyjny w jednej sferze, ma pewne ułomności w innej. Czasami trzeba potraktować człowieka bardziej całościowo i: wybaczyć i zaakceptować albo odejść w siną dal. To, że mężczyzna jest prawiczkiem nie oznacza, że można z nim wytrzymać przez resztę życia :) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: A jak to pieknie byc 06.02.06, 23:21 To, że > mężczyzna jest prawiczkiem nie oznacza, że można z nim wytrzymać przez resztę > życia :) A czy ja dgzies to sugeruje ? Odpowiedz Link Zgłoś
pantarejka Re: A jak to pieknie byc 07.02.06, 09:36 bleman napisał: > A czy ja dgzies to sugeruje ? Gdzieś tam użyłeś słowa "kretyni". Być może był to epitet dotyczący wielu męskich ułomności, choć ja odebrałam go jako związany ściśle z brakiem celibatu wśród mężczyzn... Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:07 Szczerze mówiąc dla mnie akurat to czy bedę pierwsza czy nie, nie mialo aż tak wielkiego znaczenia.Przyjełam to jako fakt,ani wad ani zaleta mężczyzny. ale dziękuję za zyczenia:)Też mam nadzieje,że bedzie jak najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Kobiety oczywiscie nie maja przyzwyczajen.... 06.02.06, 22:28 brak mi slow normalnie.... NIe ma co niezle z was feministki walczace ze stereotypami.... Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini to sa obserwacje a nie stereotypy 06.02.06, 22:32 generalnie nie istnieja silne stereotypy na temat zdziczenia starych kawalerow wiec nie wiem o jakie stereotypy Ci chodzi. znalam paru takich facetow, ktorych opisala triss tyle, ze z wyzszym wyksztalceniem. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Kto wam wbija do głów takie bzdury? Psiapsiółki? 20.03.06, 20:24 Aż mnie cholera trafia jak to czytam. I mam prawo podkreślam mam prawo być chamem gdy to słyszę ! P... was! Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Eeeeeeee... :\\\\ 06.02.06, 22:28 Mam prawie 27 lat, więc chyba zaczynam liczyć się jako facet około 30stki (ajajaj!). Rozczaruję Cię: nie mam żadnego z wymienionych przez Ciebie defektów (no chyba, że za defekt uznajesz nieśmiałość). Szkoda, że - jak widać - jestem w oczach kobiet już napiętnowany. Tylko dlatego, że po prostu nie miałem szczęścia i wszystkie miłości okazały się trafianiem kulą w płot :\ (nei mówiąc o tym, ze najprawdopodobniej MÓGłBYM być z pewną kobietą w związku... to jest, gdybym wykazał się większą giętkością moralną i zgodził się wejść na kochanka w małżeństwo. Jeśli to, ze tego nie zrobiłem, to defekt... to ja wysiadam... :\\\) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Takie niby feministki 06.02.06, 22:29 A walą stereotypami jak z AK47 :/// Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Eeeeeeee... :\\\\ 06.02.06, 22:30 nie martw się nie jesteś napiętnowany w oczach naprawdę wyjatkowych kobiet:) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Do stefana 06.02.06, 23:33 Ja wierze w to, ze jesli kobieta, ktora spotkales byla mezatka to na pewno nie byla ona miloscia twojego zycia i jesli tak bedziesz myslal to mozesz przegapic te prawdziwa. Moze to brzmi trywialnie ale ja tak mysle... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Do stefana 06.02.06, 23:45 Hm. Wiesz, nigdy chyba nie spotkałem kobiety, z którą bym tak idealnie nadawał na tych samych falach... Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Do stefana 06.02.06, 23:47 stephen_s napisał: > Hm. Wiesz, nigdy chyba nie spotkałem kobiety, z którą bym tak idealnie nadawał > na tych samych falach... > Nie ma idealow. Mozliwe ze nie bedzie takiej z ktora bedziesz idealnie dopasowany bo przeciez zwiazki to sztuka kompromisu. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Do stefana 06.02.06, 23:48 Chodziło mi o to, że z tamtą mężatką właśnie nadawaliśmy na tych samych falach. Do licha, i nawet JEDNEGO DNIA się urodziliśmy! Omen? Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Do stefana 06.02.06, 23:51 stephen_s napisał: > Chodziło mi o to, że z tamtą mężatką właśnie nadawaliśmy na tych samych falach. > > Do licha, i nawet JEDNEGO DNIA się urodziliśmy! Omen? > To jest to o czym mowie. Chodzilam kiedys z takim chlopakiem co tez uwazal ze jestem miloscia jego zycia. On moja nie byl, a sobie wmawial. Moze z toba tez tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Do stefana 06.02.06, 23:55 Eee, z "wmawiania" sobie to już wyrosłem :) Przerobiłem parę lat wcześniej taką sytuację, odchorowałem i zmądrzałem. Z ową mężatką nic sobie nie wmawiam, nie mówię, że NA PEWNO mieliśmy przyszłość... Ale tak, jak z nią, z zadną kobietą się nie czułem... I gdyby nie ten fakt jej "zaobrączkowania", to spróbowałbym być z nią. Mam poczucie, ze z tego mogło cos być... Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Do stefana 06.02.06, 23:59 stephen_s napisał: > Eee, z "wmawiania" sobie to już wyrosłem :) Przerobiłem parę lat wcześniej taką > > sytuację, odchorowałem i zmądrzałem. Z ową mężatką nic sobie nie wmawiam, nie > mówię, że NA PEWNO mieliśmy przyszłość... > > Ale tak, jak z nią, z zadną kobietą się nie czułem... I gdyby nie ten fakt > jej "zaobrączkowania", to spróbowałbym być z nią. Mam poczucie, ze z tego mogło > > cos być... > Czyli jednak masz jakas historie... Pewnie moglo ale nie ma co myslec o tym co bylo. Twoja milosc jest tam gdzies jeszcze. Znow brzmi banalnie ale ja w to wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Do stefana 07.02.06, 00:02 > Czyli jednak masz jakas historie... Pewnie moglo ale nie ma co myslec o tym > co > bylo. Twoja milosc jest tam gdzies jeszcze. Znow brzmi banalnie ale ja w to > wierze. A dziękuję, wciąż szukam :) Aczkolwiek jeden znajomy twierdzi, że mam tendencję do fiksowania się na kobietach, które absolutnie do mnie nie pasują... Trochę się to zdezaktualizowało, mam nadzieję? Pisałem Blemanowi o tym w wątku o Nigelli :) - sam się zastanawiam, czy nie ma jakiejś sprzeczności między tym, jakie kobiety mnie pociągają, a jakie do mnie pasują. Choć z tą mężatką mam wrażenie, że akurat do siebie pasowaliśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Do stefana 07.02.06, 00:13 stephen_s napisał: > > Aczkolwiek jeden znajomy twierdzi, że mam tendencję do fiksowania się na > kobietach, które absolutnie do mnie nie pasują... Trochę się to > zdezaktualizowało, mam nadzieję? > Znajomi czasem maja tendencje uwazac ze lepiej od Ciebie wiedza cio dla Ciebie dobre > Pisałem Blemanowi o tym w wątku o Nigelli :) - sam się zastanawiam, czy nie ma > jakiejś sprzeczności między tym, jakie kobiety mnie pociągają, a jakie do mnie > pasują. > > Choć z tą mężatką mam wrażenie, że akurat do siebie pasowaliśmy... > Sprzecznosci??? To ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Do stefana 07.02.06, 00:18 > Znajomi czasem maja tendencje uwazac ze lepiej od Ciebie wiedza cio dla > Ciebie dobre No, ten akurat miał okazję moich problemów miłosnych wysłuchiwać do znudzenia. I znać te dziewczyny, do których "smaliłem cholewki". Przyznaję, że przynajmniej raz faktycznie miał rację: zakochałem się na amen w kobiecie, co do której teraz sam widzę, że to była sytuacja niemożliwa. Zupełnie do siebie nie pasowaliśmy... > Sprzecznosci??? To ciekawe... No, chodzi o to, że np. pociągają mnie kobiety zwariowane itd., choć tak naprawdę chyba w związku z taką bym się zamęczył :) Mam też koleżankę, która mnie niesamowicie pociąga... ale z którą w związku byśmy się pozagryzali. Te same cechy, które mnie fascynują, w bliższym trwałym kontakcie by mnie doprowadziły do białej gorączki :) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Do stefana 07.02.06, 00:24 stephen_s napisał: > > > No, chodzi o to, że np. pociągają mnie kobiety zwariowane itd., choć tak > naprawdę chyba w związku z taką bym się zamęczył :) > > Mam też koleżankę, która mnie niesamowicie pociąga... ale z którą w związku > byśmy się pozagryzali. Te same cechy, które mnie fascynują, w bliższym trwałym > kontakcie by mnie doprowadziły do białej gorączki :) Mam to samo z kolegami. Mam super kolegow ale gdybym miala z takim jednym i drugim sie zwiazac to nigdy w zyciu!!! A 27 lat to nie tak duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Do stefana 07.02.06, 00:22 > Sprzecznosci??? To ciekawe... Tak pisal o tym 2 rozne typy kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Do stefana 07.02.06, 00:24 Link do początku tego sub-wątku... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=36210319&a=36237821 Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Stephen nie o to chodzi 06.02.06, 22:36 ... a o czlowieka ktory nigdy nie byl w zadnym zwiazku, oprocz jednorazowych wyskokow. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Stephen nie o to chodzi 06.02.06, 22:37 > ... a o czlowieka ktory nigdy nie byl w zadnym zwiazku, oprocz jednorazowych > wyskokow. Ja nawet wyskokow nie mialem :/ Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Stephen nie o to chodzi 06.02.06, 22:39 No to ja właśnie. Ja nigdy nie byłem w żadnym związku, nawet wyskoków nie było. Jestem już skreślony jako mutant? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Stephen nie o to chodzi 06.02.06, 22:42 jesteś skreslony przez wszelkie osoby myślace stereotypowo.Żałujesz?:) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Stephen nie o to chodzi 06.02.06, 22:54 stephen_s napisał: > No to ja właśnie. Ja nigdy nie byłem w żadnym związku, nawet wyskoków nie było. > > Jestem już skreślony jako mutant? > Zdecydowanie tak ;P Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Ale Triss generalnie ma rację. 06.02.06, 22:37 Wśród moich znajomych po 30-tce ci, którzy są samotni, będą tacy do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Ale Triss generalnie ma rację. 06.02.06, 22:42 Czyli mam jeszcze 3 lata, potem to już starokawalerstwo? No, jeśli kobiety w to wierzą, to faktycznie muszę się pospieszyć... Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ale Triss generalnie ma rację. 06.02.06, 22:45 > No, jeśli kobiety w to wierzą, to faktycznie muszę się pospieszyć... Ale w sumie steph...chcesz taka co w to wierzy ? Przeciez tak kobieta musiala by byc bardzo ograniczona, a ty chyba wolisz ambitne i myslace ? Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Nie o to chodzi. 06.02.06, 22:50 Chodzi mi o to, że stereotyp samotnego faceta po 30-tce jako dziwaka jest dosyć dobrze uzasadniony. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Obrzydliwe!!! 20.03.06, 20:25 abaddon_696 napisał: > Wśród moich znajomych po 30-tce ci, którzy są samotni, będą tacy do końca życia > . Walczycie ze stereotypami a same jesteście chore psychicznie. To jak kopanie leżącego i odbieranie mu marzeń!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Eeeeeeee... :\\\\ 06.02.06, 23:22 problem polega na tym, ze defekt nie pojawia sie od razu;) w wieku 27 lat, nie jestes jeszcze alkoholikiem, a w wieku 32 juz tak:) nie mowiac juz o tym co sie dzieje w wieku 35 lat. pozostaje tesknota za realna kobieta w minioweczce;) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Eeeeeeee... :\\\\ 06.02.06, 23:29 Piec lat to w koncu duzo czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Eeeeeeee... :\\\\ 06.02.06, 23:49 w sam raz na rozwiniecie defektu;;)) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Eeeeeeee... :\\\\ 06.02.06, 23:52 wasza_bogini napisała: > w sam raz na rozwiniecie defektu;;)) Albo znalezienie milosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Eeeeeeee... :\\\\ 06.02.06, 23:46 Ja w ogóle nie tęsknię za kobietami w minióweczkach ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Wlasnie prosze nas nie mylic, ja jestem ten 06.02.06, 23:58 mlodszy i przystojniejszy ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Wlasnie prosze nas nie mylic, ja jestem ten 06.02.06, 23:59 A ja jestem ten bardziej doświadczony życiowo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: a jaka masz fure 07.02.06, 00:06 Programowo nie mam ani fury, ani komóry. Komórę to mi ojciec za darmo chciał sprezentować, zaparłem się i nie używałem :) Niedawno zdespeorowany ojciec przekazał komórę kolezance siostry... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Jesteś chora. To wstrętne. 20.03.06, 20:22 triss_merigold6 napisała: > Facet około 30-tki jeśli nie był wcześniej w jakimś dłuższym związku jest > felerny. Opcje są następujące i krzyżują się ze sobą: > - alkoholik > - synek mamusi > - pracoholik ew. poświęcony partii/organizacji/kościołowi > - wiecznie młody imprezowicz (najpewniej alkoholik) > - pan z syndromem "Jestem Bogiem" > - pan z nieuleczalnymi kompleksami > - pan z zerowym libido ew. gej > - mieszka w zachodniopomorskiem i ma wykształcenie podstawowe > > Krótko mówiąc samotny 30-letni gość, który nie jest rozwodnikiem, w trakcie > rozwodu lub po dłuższym konkubinacie ma jakąś potężną wadę. Omijać. Co niby jestem trędowaty? Lepszy pijak i cham. Tak krzyczycie feministki a wybieracie sobie tych chamów bo wnoszę z wypowiedzi, że lepszy pijak i agresywny osiłek niż samotny o dobrym sercu. I jak tu nie wierzyć Łysiakowi! Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:11 zero prawdy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:14 Złośliwie dodam, że pytanie dotyczyło kobiet:) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:16 czy w takim razie mam zamieścic w profilu zdjecie genitaliów,żebym byla wiarygodna?;) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:18 Przecież ja się tylko z Tobą drażnię:) Co nie zmienia faktu, że nie wszystko masz tak kobiece jak ciałko:) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:20 a kto ma decydowac o tym co jest kobiece a co nie?:) (wiem,że się tylko draznisz) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:21 > a kto ma decydowac o tym co jest kobiece a co nie?:) Mój subiektywizm:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:21 A mnie sie wydaje ze BWAB jest bardziej kobieca niz sie kreuje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:23 to znaczy co jest u mnie bardziej kobiece?I jakie kryteria kobiecości przyjmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:25 > to znaczy co jest u mnie bardziej kobiece? Ja tylko spekuluje. I jakie kryteria kobiecości przyjmuje > sz? baaardzo skomplikowane :> Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:23 Wiesz... Pewne rzeczy są kwestią inteligencji. Nigdy nie uwierzę w to, że feministka może gustować w dresach:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:24 Nigdy nie uwierzę w to, że > feministka może gustować w dresach:) Ja tez...dlatego nie wierze ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:25 ale tylko jesli chodzi o pewną fascynację seksualną,nic wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:26 Czyli nie chciałabyś być z dresem na stałe? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:27 odpowiem ala BWAB A ty chcial bys byc z Brian'a Banks na stale ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:27 A kto to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:31 www.negativewaves.com/images/54_banks.gif rs.briana.vividgirl.com/?CLICK=102862,40,br_rs,http://www.google.pl/search~063hl~061pl~038q~061briana~043banks~043vivid~038btnG~061Szukaj~038lr~061 Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:29 no pewnie,tyle razy pisalam.Tylko seks i to nawet bez zostawania na sniadanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: :) 06.02.06, 22:40 wiadomo:)chyba,nie sadziles,że bym sie z takim prymitywem związala:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 06.02.06, 22:34 No tak...tylko "seksik" bez uczuc... Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 09:49 Nie będę pisać dlaczego mężczyzna jest samotny. Zgadzam się z triss, z tym ,że dodałabym jeszcze jeden mały wariant: zawiedziony, porzucony, nie ufający już. Dlaczego kobiety odstrasza starokawalerstwo? Podowów jest kilka pierwszy to nie odcięta pępowina. Rozrośnięta, wzmocniona latami, pogrubiona doświadczeniem życiowym, trzeźwym spojrzeniem na świat. Pępowinę najlepiej odcinać wcześnie wskakując szaleńczą , młodzieńczą miłością w ramiona ukochanej. Wtedy każda dziewczyna wygrywa z teściową. Żonaci, po związkach lub po przejściach - tam pępowinę za nas odgryzała inna kobieta, ociosała takiego faceta, nauczyła sztuki kompromisu, nawet gdy był oporny na wiedzę liznął kilku lekcji pożycia z drugim człowiekiem. Z takiego związku wynosi się jedno - sztukę nauki na błędach. Jeżeli z tą koszmarną żoną przeżył tyle , to gdy ja nie będę robić tego co ona - to pożyjemy dłużej i vice versa. Z byłymi kobietami łatwiej wygrać niż z ikoną świętości - matką. Poza tym skoro taki kawaler nie wybrał dotychczas na dłuższy związek żadnej to znaczy ,że wysoko mierzy a kto lubi stawać w szranki, konkursy i zadawać sobie pytanie : podołam temu ucieleśnieniu cnót czy nie? Raczej taki rycerz na rwączym rumaku, który bierze z całym inwentarzem wad, przywar, niedoskonałości mówiąc przy tym : jesteś naj, naj , naj... W tym dobrzy są faceci po przejściach, bo porównują nas z byłymi, które są n a j g o r s z e z możliwych a nie chodzącą dobrocią - matką. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos 200.Do Stephana 07.02.06, 09:56 Jest kolosalna różnica mieć 26 a mieć po trzydziestce. Nie wiesz czy za dwa lata nie powiadomisz nas o weselnej. Poza tym kochasz swe życie takim jakie jest, cieszą Cię podróże, pisanie, praca, jesteś optymistą. Jesteś otwarty na ludzi....otwarty na miłość. Nie masz kompleksów i to się czuje, że ta samotność jest narazie z wyboru. Nie przymusu. ps. Popatrz jak odpisałeś evicie? Raczej w formie żartów a nie targania szat. To zupełnie inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:20 A co za przyjemność dowiedzieć się że dla kogoś jest się właśnie tmy ideałem na który tyle czekał:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:35 Tak a za chwilę spaść z cokołu , to dopiero przyjemność :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:38 jakoś od ponad 4 lat trzymam się na tym cokole całkiem nieźle:)Jak dobrze pójdzie to przetrwam tyle co pomniki Lenina:))) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:38 i przy okazji sie dowiedziec ile mial wczesniej kobiet;) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:41 No to trafił swój na swego. Życzę Ci naj... z tym ,że 4 lata to wiesz co to jest ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:43 wiem,co to jest wobec wiecznosci:) Ja nie twierdze,że ten związek bedzie trwał do końca zycia,bo o żadnym związku nei można tego z całą pewnością stwierdzić.Ale przez ponad 4 lata jest bardzo dobrze.I uwazam,że jednak o czymś to świadczy,szczególnie,że mieszkamy razem,a nie tylko randkujemy raz w tygodniu.Ponad 2 lata wspólnego, udanego zycia to już coś. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:41 ale się uparłaś na te wcześniejsze kobiety.My się wcześniej znaliśmy 2 lata kiedy nic nie było w planach i nie było sensu bajerować.Zresztą taką dziewczynę jak ja to by raczej bajerował na duże doświadczenie:)Do tego znam ludzi,którzy go znaja od wielu lat (od początku liceum)Więc pewnie konspirował się tak,że nikt o niczym nie wiedział i z masochistyczną przyjemnością wytrzymywał żarty na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:43 mezczyzni radza sobie na rozne sposoby;) co wcale nie oznacza, ze ludzie, ktorzy go znaja, go znaja;) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:45 wiesz,na tej zasadzie to mozna twierdzić,że np jakiś facet współpracuje z terrorystami.Co z tego,że nic na to nie wskazuje,może sie dobrze konspirować.W końcu faceci radzą sobie na różne sposoby. A z drugiej strony to nie wiem jaki sens miałoby udawanie przed kumplami prawiczka. Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:46 kumple sa bardziej lojalni wobec swojego kumpla niz dziewczyny kumpla;) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:49 Tak i na pewno przewidzieli,że za 2 lata ta beznadziejna małolata bedzie dziewczyną kumpla:)I rozpoczęli skuteczną akcje dezinformacyjna:) A tak w ogole to po co mialby mi w tej kwestii ściemniać?Przecież ja nie byłam dziewicą?I w ogole jakby chciał mi imponowac to by opowiadał o licznych podbojach Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:51 To może inną taktykę przewidział : na niedziewicę haczyk z dziewictwa swego nałożył i tym Cię ujął, bo reszta o podbojach wywijała? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:51 tak i oczywiscie wszyscy zajmowali sie dezinformacją przez 2 lata przewidując,że bedziemy razem:)Takei akcje to tylko w brazylijskich serialach są a nei w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:53 > Tak i na pewno przewidzieli,że za 2 lata ta beznadziejna małolata bedzie > dziewczyną kumpla:) moze chcieli Cie w ten sposob odstraszyc od niego;)gdyby mi ktos powiedzial, ze facet po 30 jest prawiczkiem to chyab bym parsknela smiechem. niektorzy np, o swoich kolegach hetero mowia, ze sa homo;) I rozpoczęli skuteczną akcje dezinformacyjna:) > A tak w ogole to po co mialby mi w tej kwestii ściemniać?Przecież ja nie byłam > dziewicą?I w ogole jakby chciał mi imponowac to by opowiadał o licznych podboja > ch BB. faceci nie opowiadaja o swoich licznych podobojach;). zastanow sie dobrze czym Ci bardziej zaimponowal- tym, ze jest prawiczkiem czy tym, ze np. co tydzien lazil do agencji towarzyskiej jesli nie mial stalej dziewczyny;) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:47 To,że był prawiczkiem powinnaś poznać. Nie tylko po udawaniu ale też i lekutkim krwawieniu :P Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 11:19 w końcu nie był pierwszym prawiczkiem w mojej karierze;))) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:46 Nie uparłam, tom zadał pytanie każdy odpowiada swoją opinią : ja niestety nie mam 18 lat i z mojego doświadczenia tak to wygląda szerokim łukiem pana mieszkającego z mamą. ps. Nie przechodzi mi przez gardło pisać bitch, piszę bicht cokolwiek to znaczy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:47 > ps. Nie przechodzi mi przez gardło pisać bitch, piszę bicht cokolwiek to > znaczy :-) mi tez. bede pisac BB;) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:48 To ja też BB :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:51 Niestety polskie warunki mieszkaniowe są jakie są i wiele osób mieszka z rodzicami.Np moi rodzice przez 10 lat po slubie mieszkali z moja babcią,bo nei mieli innego wyjścia.Dopiero potem dostali służbowe mieszkanie.A bez tego pewnei mieszkaliby tak jeszcze dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:54 Ale wy u babci nie mieszkacie? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:56 My mieszkamy sami.Akurat jakieś 3 lata temu zostało wykończone mieszkanie,które jego rodzice kupili i tam się przenieśli.A dla nas zostało to w którym wszyscy mieszkali wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:57 pamietaj o odkladaniu kasy na swoje prywatne konto!!!!!!!!!!!!::)) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:59 na razie nie bardzo mam co odkładać,ale jak tylko zacznę normalną pracę to bedę dążyć do zakupu swojego mieszkania.Oczywiscie pod warunkiem,że opanuję manię kupowania książek;)Zresztą już teraz każde z nas ma swoje konto do ktorego druga osoba się nie wtrąca,a na codzienne potrzeby się składamy. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 11:03 A sprzątaczkę o której kiedyś pisałaś tę koleżankę Ty opłacasz czy narzeczony? Jaki on ma stosunek do tego,że ktoś obcy wam sprząta? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 11:05 ja opłacam,bo to ja jestem zbyt leniwa,żeby cokolwiek robić i głupio mi,że na niego wszystko zwalam.Czasem za któreś sprzątanie on płaci,bo też mu sie nie chce w domu działac. to nie jest dla niego obca osoba, przecież się znaja.Zresztą jemu bez róznicy kto sprząta,wazne,że jest w miarę porzadek. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 11:14 Na razie, bo jesteś młoda i jest Tobą zafascynowany. Spróbuj dać coś z siebie, po co zarabiać by wydawać na cudzą zapłatę. Nie lepiej samemu zaoszczędzić biorąc sprawy w swoje ręce? Może przyjść czas,że będzie mu to solą w oku. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 11:18 co rozumiesz przez:dac coś z siebie?Ja po prostu jestem w stanie w tym czasie kiedy koleżanka sprzata zarobic wiecej niz wydam na jej pracę.Więc i tak jestem do przodu.Wiec rezygnacja z jej uslug nie byłaby oszczednością.chyba,że i tak bym tego nei robila,tylko zwalala na partnera,a uważam,ze to nieuczciwe. Jesli przyjdzie czas,ze nie bedzie mu odpowiadalo to,jaka jestem to sie rozstaniemy. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: pokłon 07.02.06, 11:41 Podziwiam Cię ,że potrafisz to wszystko pogodzić : dzienne studia, dobrze płatną pracę, pisanie na forach i pielęgnowanie udanego związku, domowego ogniska. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: pokłon 07.02.06, 11:44 nie mowei,że praca jest odbrze płatna,po prostu pisze różne prace na zlecenia dla tych,którzy nie godzą studiow i pracy.W 5 godzin spokojnie jestem w stanie napisac jakiś dłuższy esej np dla studenta bankowosci,za co dostaje 100 zl. W tym czasie koleżanka sprzata,co kosztuje 50zl.wiec na czysto zostaje mi 50zl.To pewnie nie jest tak dużo.Niestety to nie jest praca pewna,raczej kiedy cos sie trafi.Podobnie jest z korepetycjami - ktos zachoruje i już mam mniej pieniędzy.wiec bywa tak,że jestem zupełnie bez pieniędzy:/ Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: pokłon 07.02.06, 11:51 Piszesz esej, dostajesz 100zł. Potem rozciągasz zmęczone pisaniem ramiona , robisz kilka skłonów podnosząc rzeczy z podłogi, kilka marszobiegów chodząc tam i nazad po mieszkaniu ze ścierką, wietrzysz otwierając szeroko okna, puszczasz pralkę, bierzesz odkurzacz na koniec mopa i masz ukrwione, rozciągnięte pięknie ciało i 50zł w kieszeni, zatem zarabiasz 150zł mając satysfakcję z dobrze wykonanej roboty. Pracując umysłowo odpoczywamy przy pracy f i z y c z n e j , pracując fizycznie przy umysłowej. Musi być zachowana równowaga, a tą łatwo zachwiać jak się nieumiejętnie postępuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: pokłon 07.02.06, 11:54 ale ja pisze esej i dostaje 100 zł.50 place za sprzatanie.a wieczorna gimnastyka w objeciach mojego mężczyzny jest znacznie przyjemniejsza niż sprzątanie którego nienawidzę.Dlaczego mialabym się zmuszac do robienia czegos,czego nie lubie? Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: pokłon 07.02.06, 11:59 Bo takie jest ŻYCIE - nie zawsze mamy to co lubimy , często musimy pracować w pracy ,której nienawidzimy, z ludźmi , których niecierpimy,mieszkamy w mieszkaniu , które się nam nie podoba, urlop spędzamy nie tak jakbyśmy chcieli, forsy mamy nie tyle ile byśmy sobie wymarzyli, fury nie mamy takiej jaka nam się śni po nocach etc przykłady można mnożyć. Ok kończę do miłego idę do getta. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: pokłon 07.02.06, 12:02 tak,ale jesli mozna unikną tego,czego się nei chce to dlaczego tego nei robić?W imię jakiegoś cierpiętnictwa i ascezy?No ja dziekuje,jak mogę zrezygnowac z rzeczy dla mnei nieprzyjemnych to to robie.Wakacje też spędzam tam gdzie chce i lubię,mieszkanie mi się podoba, fura mi się po nocach nie sni,a swój rower lubie. chyba nie nadaję się do klubu cierpietnikow:) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini no oczywiscie, ze jemu bez roznicy kto 07.02.06, 11:36 sprzata::::))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: no oczywiscie, ze jemu bez roznicy kto 07.02.06, 11:37 ma takei samo podejście jak ja:niewazne kto sprzata,jesli to nei musze byc ja:))) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: no oczywiscie, ze jemu bez roznicy kto 07.02.06, 11:38 gdyby tak bylo to on by placil za kazde sprzatanie;) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: no oczywiscie, ze jemu bez roznicy kto 07.02.06, 11:40 no wiesz,on jeszcze coś robi w domu,to znaczy sprzata na bieżąco między tymi sprzataniami raz w tygodniu.A ja nie robie nic,dlatego częsciej to ja płace. Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:40 mezczyzni wiedza co sprawia kobietom przyjemnosc, a ci po trzydziestce sa naprawde niezle obeznani;) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:43 Zapewniam ,że po 40 też :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:45 ci po czterdziestce sa straconym pokoleniem;) czytali mniej poradnikow;)i nie chodzili na kursy nlp;) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:49 buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu :D:D aleś se zaszkodziła teraz Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 11:40 to nie ja to prof . Holowka;) Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:50 Ja myślę, że w tym temacie za dużą wagę przywizuje się do liczb. 30-40-20, tak, jakby wraz z łupnięciem 30 odpadał komuc nos i doznawał ataku demencji. Tak jakby nie było 25 latków , którzy wyglądają i co gorsza MYSLA jak 35-40 latki. Nie wiem, czy Polacy maja jakiegoś hopla z tymi liczbami, czy co? A co do przyzwyczajeń. Myślę, że kazdy je ma i nei ma co liczyć, ż esie je zmieni, można przytemperować. Jasne, ż e 18 latek ma ich mniej i nei tak utrwalone, bo jet młodszy, ale chyba 30 latek nie ma takich w stylu mycie się raz w tygodniu, nie?:)))))Zreszta ja uwazam, ż efaceci w wieku 20- 25 to pomyłka . Cokolwiek ciekawego zaczyna sie po 30-stce. Jak sobie przypomną sposoby "uwodzenia" w wykonaiu klasycznego 20 latka , to są one na poziomie amerykańskiego soft porno...nie wiadomo czy sie śmiać czy płakac PS. Znam jedengo dziwaka. Tylko jednego. Ale on bije rekordy, wiec lepiej nie pisać:))))))))0 Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:52 to cytat apokalipsy dla bogini :P Cokolwiek ciekawego zaczyna sie po 30-stce Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:55 jak dla mnie to po czterdziestce:), faceci po trzydziestce sa troche niebezpieczni;), po czterdziestce juz sa ociosani;) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:57 Po 40 no , mimo,że kursów nie kończyli i podręczników nie czytali, wychowani na Wisłockiej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 10:56 apokapa;) sama piszesz o liczbach wiec sie nie wymiguj::))od ogolnego polskiego trendu:) Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 11:00 Ale ja piszę , żeby zobrazować zasadę:)))))A nie , żeby dzielić, że niestety , w tym pubie tylko wstep do 29 r. ż. - reszta na cmentarz:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos 238.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 11:01 fiu, fiu 238 piękny osiąg dla Tomka. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 11:27 Zreszta ja uwazam, ż efaceci w wieku 20- 25 to > pomyłka . Cokolwiek ciekawego zaczyna sie po 30-stce. Jak sobie przypomną > sposoby "uwodzenia" w wykonaiu klasycznego 20 latka , to są one na poziomie > amerykańskiego soft porno...nie wiadomo czy sie śmiać czy płakac Widac uwodzenie w wykonaniu "klasycznych" 20 latkow ejst skuteczne :/ Bo ci nieklasyczni nie maja powodzenia :/ Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 199.Czy kobiety odstrasza męska samotność? 07.02.06, 11:29 ja bym jednak sugerowała wizyte u fryzjera a nie zmianę stylu uwodzenia:))) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman pffff 07.02.06, 11:30 > ja bym jednak sugerowała wizyte u fryzjera a nie zmianę stylu uwodzenia:))) Ale ja nie mam stylu uwodzenia. Chyba za "styl" mozna uznac 2 nieudane proby :/ Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: pffff 07.02.06, 11:32 to moze jednak idź do fryzjera:)Przy okazji okaże się,że umowisz się na randkę z panią,ktora cię bedzie strzygła:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: pffff 07.02.06, 11:33 Moja była ............... fryzjerka mnie lubila ;-) ale nie gustuje w paniach kolo 40'tki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: pffff 07.02.06, 11:36 tylko nei idź do salonu Provost na Nowym Świecie,bo tam stże taki gej,który zawsze chce mi coś dziwnego zrobić na głowie i nie rozumie,że ja nie chce miec asymetrycznej grzywki i czerwonych końcówek:))) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:37 nie po to je tyle lat hoduje Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:39 moze i racja,ja sie w czerwcu zeszłego roku pozbyłam tych pieknych włosów które są uwiecznione na zdjęciu i żałuje:/ dobrze,że mnei strzygla jakas normalna kobieta i nei namawiala mnie na dziwactwa ps)ale końcowki to mógłbyś podciąć,bo masz rozdwojone,było widać na zdjęciu Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:41 > ps)ale końcowki to mógłbyś podciąć,bo masz rozdwojone,było widać na zdjęciu serio ? i ktorym zdjeciu ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:45 no jak kiedys pokazywales zdjecie wlosow.Nawet w tym oswietleniu widac,że koncowki sa zniszczone.wiec tak z 5 cm powienienes obciać Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:46 > no jak kiedys pokazywales zdjecie wlosow.Nawet w tym oswietleniu widac,że > koncowki sa zniszczone.wiec tak z 5 cm powienienes obciać hmm ... rzeczywiscie Trudno bedzie trzeba skrucic lekko ;-) ale wiesz jaki to powoduje bol i poczucie winy? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:48 wiem,ale to okropnie wyglada,jak ktos ma wlosy dlugie i zaniedbane Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:49 > wiem,ale to okropnie wyglada,jak ktos ma wlosy dlugie i zaniedbane ok ok ;-) skruce ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:50 zawsze wiedzialam,że mam dobry wpływ na ludzi:) tylko uważaj na gejow,bo wyjdziesz z asymetryczną grzywką:) (jakby ktos pytał to nei są stereotypy tylko moje obserwacje) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:52 Naszczescie nie mam grzywki ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:55 ja też nei mam grzywki,ale wyłącznie dzięki temu,że jestem asertywna i uparcie,metoda zdartej płyty powtarzałam:ja chce tylko trochę skrocic:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:57 > ale wyłącznie dzięki temu,że jestem asertywna i > uparcie,metoda zdartej płyty powtarzałam:ja chce tylko trochę skrocic:) mtoda wrzaskow, piskow i tarzania sie po podlodze ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:57 Mnie jakoś nikt nigdy nie chciał strzyc asymetrycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:58 Zabrzmiało to dwuznacznie i perwersyjnie ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 11:58 to idź do salony Provost:) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 12:19 bitch.with.a.brain napisała: > to idź do salony Provost:) Ale ja nie mówiłem, że bym chciał być asymetrycznie ostrzyżony, tylko, że nie miałem takich propozycji :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 12:22 Zresztą bywałem już u Provosta, tylko nie u tego co Ty :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 12:22 no ja ile razy akurat tam poszlam to mialam takie propozycje.A to asymetryczna grzywka bo jest trendy, a to czerwone koncowki,a to jakies inne kolorowe cuda:/ Ogolnie obsługa fajna,gdyby nei te stresy,że chwila nieuwagi i jakaś asymetria bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 12:26 A czemu nie chcesz asymetrycznie? Szalej pókiś młoda, w moim wieku ci już nie będzie wypadało hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ale ja nie bede obcinal moich wlosow!!!! 07.02.06, 12:28 a to dlatego,że lubię długie proste włosy,w dodatku wiem,że z grzywką wyglądam fatalnie.A miałam już wszystkie kolory wlosow, nawet żółty blond prosto z osiedlowego salonu:)Mialam tez trwałą, rude,z grzywką, na 2 mm.Wyszlalam sie.I tak żałuje ściecia wlosow,dopiero do ramion mi siegaja:( Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Znam ten ból... 07.02.06, 11:55 ... tylko ja zapieram się z okrzykiem "Nie zgolę brody!!!" ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 11:52 Ciekawy koncept :) Ja ostatnio b. lubię kupować bułki w piekarni koło mojego domu. Śliczna dziewczyna za ladą tam stoi :) Ile bułek muszę kupić, by chciała ze mną na randkę iść? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 11:54 > Ile bułek muszę kupić, by chciała ze mną na randkę iść? ;))) Myslisz ze jest jakas wartosc graniczna po przekroczeniu ktorej jej niewiescie serce nie wytrzyma i rzuci ci sie w ramiona ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 11:55 No byłoby miło, dziewczyna mi się naprawdę podoba :) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 11:57 > No byłoby miło, dziewczyna mi się naprawdę podoba :) No to poroszac o bulki zaprosc ja do cukeirni na cistka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 11:58 bleman napisał: > No to poroszac o bulki zaprosc ja do cukeirni na cistka ;-) Albo zaproś ją do domu na wspólne zjedzenie tych bułek, które kupiłeś ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 11:58 Nie da rady. To jest właśnie piekarnio-cukiernia :) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 11:56 po prostu zwyczajnie jej zaproponuje spotkanie. tylko nei pytaj ile bułek musisz kupic,żeby sie z Toba umowiła,bo ten tekst na pewno już zna na pamięć:) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 11:57 > po prostu zwyczajnie jej zaproponuje spotkanie. No niby jak? "Dzień dobry, jak może pani zauwążyła, codziennie tu przychodzę na bułki. Czy dałaby się pani zaprosić do kina?" No nie widzę, żeby to zadziałało... Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 11:58 zy > dałaby się pani zaprosić do kina?" Nie zapraszaj jej do kina tam nie pogadacie!!!!!!!!! kurcze to nawet ja wiem(zostalem uswiadomiony niedawno) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 11:59 To dokąd? Do Lasu Kabackiego? W zimę? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 12:00 > To dokąd? Do Lasu Kabackiego? W zimę? To klubow, pubow, kawiarni itd, nie ma w wawie ? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman No to badaj 07.02.06, 12:05 Ponoc pardzo miły klub jazzowy. www.tygmont.com.pl/ A oprucz tego polecam obskurna ale fajna progresje www.progresja.com Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No to badaj 07.02.06, 12:06 Tygmont jest fajny i przynajmniej selekcji nie ma:) ale na pierwsze spotkanie chyba lepsze jest jakies spokojne miejsce,bo w Tygmoncie też trudno pogadać Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No to badaj 07.02.06, 12:09 Miałem kiedyś taką ulubioną winiarnię na Nowym Świecie, ale zlikwidowali... :\\ Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No to badaj 07.02.06, 12:12 W Alejach tez była fajna winiarnia,ale zrobili tam Sphinksa:( Za to na Foksal jest świetna knajpka meksykańska: The Mexican.Polecam,luźna atmosfera,więc idealnie na pierwsze spotkanie.A letam można posiedzieć przy fontannie Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No to badaj 07.02.06, 12:16 > W Alejach tez była fajna winiarnia,ale zrobili tam Sphinksa:( Bleh. Do Sphinxa czasem chodze z koleżankami, ale na randkę to złe miejsce... > Za to na Foksal jest świetna knajpka meksykańska: The Mexican.Polecam,luźna > atmosfera,więc idealnie na pierwsze spotkanie.A letam można posiedzieć przy > fontannie Dziękuję, zapamiętam :) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No to badaj 07.02.06, 12:18 no ja też chadzam z koleżankami,bo jedzenie dobre i kelnerzy przystojni:)Ale na randkę zbyt zatłoczone i masowe Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No to badaj 07.02.06, 12:36 Ja mam Sphinxa tuż pod kinem, do którego chodzę. Jak jestem z kimś, to potem lubimy po kinie gdzieś przyklapnąć... więc idziemy do Sphinxa zwykle. Ale tak naprawdę to jest tam średnio - akurat tam obsługa za dobra nie jest, no i jest ZA GŁOŚNO. Głośno gra muzyka, co mnie irytuje... W lato zwykle wyciągam kobiety do Łazienek, ale w zimę latanie po dworzu miłe dla mnie nie jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No to badaj 07.02.06, 12:42 Nie, Multikina na Ursynowie. Co poradzic, mieszkam stację metra obok :) W lato na piechotę do kina chodzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No to badaj 07.02.06, 12:43 ja też mam 10 minut nap iechote do kina:)Tylk orepertuar tam mają marny Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No to badaj 07.02.06, 12:45 to chyab zbyt osobiste pytanie:)Jeszcze mi się tu tłumy wielbicieli zbiora:))) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: No to badaj 07.02.06, 12:46 Nie masz aż takich tłumów wielbicieli żeby obstawili cały obszar w okręgu 10 min. drogi od kina :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No to badaj 07.02.06, 13:00 niestety obszar jest dosc specyficzny i byłoby to wykonalne:) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No to badaj 07.02.06, 13:08 Próbuj dalej:) Tak naprawde to ja chyba kiedys pisalam w jakiej dziecnicy mieszkam Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: No to badaj 07.02.06, 13:42 bitch.with.a.brain napisała: > Tak naprawde to ja chyba kiedys pisalam w jakiej dziecnicy mieszkam Eee, aż tak mi nie zależy, żeby szukać Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: No to badaj 07.02.06, 13:47 ale zawsze ktoś taki moze sie trafic:))) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No to badaj 07.02.06, 12:46 To tak złe kino, że aż charakterystyczne? ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Bylas w tygmoncie ? ;-) 07.02.06, 12:11 tak,spędzalam tam kawalek 20 urodzin:)))Po tym jak mnie nie wpuścili do Organzy - jakiejsc beznadziejnej lansiarni;)Wyszlalam sie w Tygmoncie,a potem spacerowałam z koleżankami Nowym Światem w deszczu:)I pojechalysmy na dalsze imprezowanie do akademika.Fajnie było:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Bylas w tygmoncie ? ;-) 07.02.06, 12:12 Nowym Światem w deszczu:)I pojechalysmy na dalsze > imprezowanie do akademika.Fajnie było:) Akademiki na żwirki ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Bylas w tygmoncie ? ;-) 07.02.06, 12:13 gorzej:)Kickiego czyli Praga,nie ma to jak jazda nocnym autobusem na Prage,szukanie sklepu monopolowego a potem wędrówka ciemnymi uliczkami i bramami:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Bylas w tygmoncie ? ;-) 07.02.06, 12:14 > gorzej:)Kickiego czyli Praga,nie ma to jak jazda nocnym autobusem na > Prage,szukanie sklepu monopolowego a potem wędrówka ciemnymi uliczkami i bramam > i:) lomatko, to na pradze sa jakeis akademiki ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Bylas w tygmoncie ? ;-) 07.02.06, 12:15 no nei mów,że nie słyszałeś o Kicu?:)To legendarny akademik,gdzie nieraz meble lataja Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Bylas w tygmoncie ? ;-) 07.02.06, 12:17 > no nei mów,że nie słyszałeś o Kicu?:)To legendarny akademik,gdzie nieraz meble > lataja No to ja tylko pare opowiesci z akademikow SGH'u slyszalem oraz z tych uniwersytetu na zwirki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 12:00 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=36317050&a=36347825 Do miłego steph Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 12:01 Zauważyłem, dziękuję za dobre słowo :) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 12:00 Wiesz,po 3 latach hostessowania i roku pracy w kslepie mogę ci powiedziec,że włąsnie takie zwyczajne działa najlepiej.Np pseudo zabawne teksty typu: A może wypróbujemy ten płyn razem (jak promowałam płyn do kapieli) są po prostu żałosne. Zwyczajne,z uśmiechem powiedziane; bardzo misię podobasz,może chciałabyś pójść ze mna na kawę jest miłą odmianą. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Romans z fryzjerką? ;) 07.02.06, 12:01 No proszę, kto by pomyślał... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini nastepny prawiczek;;)) 07.02.06, 11:33 21 lat i dwie proby i ot nieudane..:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: nastepny prawiczek;;)) 07.02.06, 11:34 > 21 lat i dwie proby i ot nieudane..:) Sopadaj na drzewo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: nastepny prawiczek;;)) 07.02.06, 11:38 sam sobie spadaj, prawiczku.;) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman pfffff 07.02.06, 11:39 > sam sobie spadaj, prawiczku.;) A ta jak kompleksy leczy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: pfffff 07.02.06, 11:40 na pewno podświadomie pragnie prawiczka i nie umie sobie z tym poradzic:))) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: pfffff 07.02.06, 23:26 Przeciez kazda pragnie w lozku niedoswiadczonego faceta :P Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Tu akcent byl na :P 07.02.06, 23:33 Ja sobie nie wyobrazam na przyklad niedowiarku. Dobrze ze bitch w wieku 18 lat juz byla taka doswiadczona :) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Tu akcent byl na :P 07.02.06, 23:45 Ja mam za to BUJNĄ wyobraźnię i na przykład widzę evito, Twój tytuł : na co był akcent??? na :P ???? :D ożesz Ty kurza twarz Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Tu akcent byl na :P 07.02.06, 23:47 zlotoslanos napisała: > Ja mam za to BUJNĄ wyobraźnię i na przykład widzę evito, Twój tytuł : na co > był akcent??? na :P ???? :D ożesz Ty kurza twarz ;D Na to wpadlam, ale tez mozliwe, ze akcent byl na :P :D:D:D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Tu akcent byl na :P 07.02.06, 23:50 Jeżeli :P :D to po prostu myk :-o I tym miłym akcentem mówimy sobie ' dobranoc ' Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Zlotoslanos jesteś dla mnie okrutna 07.02.06, 21:20 zlotoslanos napisała: > Nie będę pisać dlaczego mężczyzna jest samotny. Zgadzam się z triss, z tym ,że > dodałabym jeszcze jeden mały wariant: zawiedziony, porzucony, nie ufający już. > Dlaczego kobiety odstrasza starokawalerstwo? Podowów jest kilka pierwszy to > nie odcięta pępowina. Rozrośnięta, wzmocniona latami, pogrubiona doświadczeniem > > życiowym, trzeźwym spojrzeniem na świat. Pępowinę najlepiej odcinać wcześnie > wskakując szaleńczą , młodzieńczą miłością w ramiona ukochanej. Wtedy każda > dziewczyna wygrywa z teściową. Żonaci, po związkach lub po przejściach - tam > pępowinę za nas odgryzała inna kobieta, ociosała takiego faceta, nauczyła > sztuki kompromisu, nawet gdy był oporny na wiedzę liznął kilku lekcji pożycia > z drugim człowiekiem. Z takiego związku wynosi się jedno - sztukę nauki na > błędach. Jeżeli z tą koszmarną żoną przeżył tyle , to gdy ja nie będę robić > tego co ona - to pożyjemy dłużej i vice versa. Z byłymi kobietami łatwiej > wygrać niż z ikoną świętości - matką. Poza tym skoro taki kawaler nie wybrał > dotychczas na dłuższy związek żadnej to znaczy ,że wysoko mierzy a kto lubi > stawać w szranki, konkursy i zadawać sobie pytanie : podołam temu ucieleśnieniu > > cnót czy nie? Raczej taki rycerz na rwączym rumaku, który bierze z całym > inwentarzem wad, przywar, niedoskonałości mówiąc przy tym : jesteś naj, naj , > naj... W tym dobrzy są faceci po przejściach, bo porównują nas z byłymi, które > są n a j g o r s z e z możliwych a nie chodzącą dobrocią - matką. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte To nie okrucienstwo a szczera opinia 07.02.06, 23:21 Zadajesz pytanie to dostajesz odpowiedz a nie klepanie po pleckach. Ja bym jeszcze dodala, ze nie lubie jak sie ktos uzala nad soba. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos ppppppppyyyyyyyyrrrrrrrrrrrr gniada 07.02.06, 23:28 Pytał Tom o facetów? O facetach dostał odpowiedź. To czysty hipotetyczny , dydaktyczny wontek . Personalnie miałabym tylko taką uwagę chciałabym usłyszeć o nowej byłej dziewczynie :-) MAM NOWĄ BYŁĄ z akcentem na luz przy byłej. Cieszyć się życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: ppppppppyyyyyyyyrrrrrrrrrrrr gniada 07.02.06, 23:34 Rwać a nie Truć. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: To nie okrucienstwo a szczera opinia 08.02.06, 00:41 > Zadajesz pytanie to dostajesz odpowiedz a nie klepanie po pleckach. Ja bym > jeszcze dodala, ze nie lubie jak sie ktos uzala nad soba. Mnie tez nie lubisz ;-) ? Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Nie cierpie ;P ;) 08.02.06, 00:54 A na serio to wez sie w garsc, co Ci zalezy czy Cie ktos na innym koncu swiata lubi czy nie :P Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Nie cierpie ;P ;) 08.02.06, 10:59 ha ha ha pppyyyrrr gniada. Powinno zależeć bez względu na kilometry, status i portfel. Powinno zależeć każdemu. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine I ty brutusie-zlotoslanos przeciwko mnie?:((( 20.03.06, 20:37 zlotoslanos napisała: > Nie będę pisać dlaczego mężczyzna jest samotny. Zgadzam się z triss, z tym ,że > dodałabym jeszcze jeden mały wariant: zawiedziony, porzucony, nie ufający już. > Dlaczego kobiety odstrasza starokawalerstwo? Podowów jest kilka pierwszy to > nie odcięta pępowina. Rozrośnięta, wzmocniona latami, pogrubiona doświadczeniem > > życiowym, trzeźwym spojrzeniem na świat. Pępowinę najlepiej odcinać wcześnie > wskakując szaleńczą , młodzieńczą miłością w ramiona ukochanej. Wtedy każda > dziewczyna wygrywa z teściową. Żonaci, po związkach lub po przejściach - tam > pępowinę za nas odgryzała inna kobieta, ociosała takiego faceta, nauczyła > sztuki kompromisu, nawet gdy był oporny na wiedzę liznął kilku lekcji pożycia > z drugim człowiekiem. Z takiego związku wynosi się jedno - sztukę nauki na > błędach. Jeżeli z tą koszmarną żoną przeżył tyle , to gdy ja nie będę robić > tego co ona - to pożyjemy dłużej i vice versa. Z byłymi kobietami łatwiej > wygrać niż z ikoną świętości - matką. Poza tym skoro taki kawaler nie wybrał > dotychczas na dłuższy związek żadnej to znaczy ,że wysoko mierzy a kto lubi > stawać w szranki, konkursy i zadawać sobie pytanie : podołam temu ucieleśnieniu > > cnót czy nie? Raczej taki rycerz na rwączym rumaku, który bierze z całym > inwentarzem wad, przywar, niedoskonałości mówiąc przy tym : jesteś naj, naj , > naj... W tym dobrzy są faceci po przejściach, bo porównują nas z byłymi, które > są n a j g o r s z e z możliwych a nie chodzącą dobrocią - matką. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Mam takie niewinne pytanko. 07.02.06, 19:40 Co wy tak z tym 30 letnim facetem. Ciekawi mnie czym kieryje się większość pań tutaj mówiąc akurat o trzydzieściaku? Czyżby...? Odpowiedz Link Zgłoś
niedowiarek1 Re: Mam takie niewinne pytanko. 07.02.06, 19:59 Też bardzo jestem ciekaw ,dlaczego z takim uporem wypowiadaja się panie o 30latkach.Nawet nie zapytam co sadzą o 40latkach albo o 20latkach.Ale czemu nie? Napiszcie pare uwag o tych przedzialach wiekowych. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Czołem niedowiarek!. 07.02.06, 20:05 Coś Antonio nas olewa. Chyba sami wykończymy Manuele:) Odpowiedz Link Zgłoś
niedowiarek1 Re: Czołem niedowiarek!. 07.02.06, 23:19 ok sługa wszystko może ,bo dużo wie,:P Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Czołem niedowiarek!. 07.02.06, 23:32 Ci co za dużo wiedzieli wiesz jak kończyli ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: No wlasnie a co z 20'latkami ;-) 08.02.06, 11:00 No co dorosną, życie przed nimi stoi otworem. Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: No wlasnie a co z 20'latkami ;-) 08.02.06, 13:15 dwudziestolatki sa poddawane stopniowemu procesowi ociosywania. chociaz istnieje pewna grupa, ktora nigdy nie zostanie ociosana. mam wrazenie, ze to dotyczy pewnej grupy mezczyzn z pewnej grupy;) wiekszosc dyskutantow z tego forum jest raczej nieociosana, jak myslisz zloto? najbardziej ociosona jest chyba pavvka;) bleman ma szanse;) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: No wlasnie a co z 20'latkami ;-) 08.02.06, 14:46 wasza_bogini napisała: > wiekszosc dyskutantow z tego forum jest raczej nieociosana, jak myslisz zloto? > najbardziej ociosona jest chyba pavvka;) bleman ma szanse;) Bo ja to stary jestem (przynajmniej w porównaniu z ble) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: No wlasnie a co z 20'latkami ;-) 08.02.06, 22:50 Dlatego wyczuwa się już ociosanie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-siorka Re: No wlasnie a co z 20'latkami ;-) 08.02.06, 13:27 A 20-to latkowie niech sie oderwa od komputera i usmiechna do kolezanki z roku, bloku itp. Bleman zaryzykuj, tylko pamietaj o pierwszym punkcie: W REALU!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 08.02.06, 15:19 Z moich obserwacji wynika, ze mezczyzni coraz rzadziej chca sie wiazac na stale. Mowie o wyksztalconych. Trend taki utrzymuje sie tez wsrod wyksztalconych kobiet, zwlaszcza w duzych miastach. Ludzie malzenstwami sa po prostu znudzeni. W Warszawie mlodziez podchodzi tak do sprawy, ze ozenic sie czy wyjsc za maz, to wlasciwie porazka. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Ach ta Zlotoslanos, Evita i Totalna apokalipsa! 08.02.06, 21:02 Rzucają prawdą w oczy okrutnie i brutalnie bez litości. Przyznam jednak, że to w jakimś sensie pomaga. Gdy cię zrównają z błotem gdy już sięgniesz dna gdy odbiorą ci nadzieje to właśnie wtedy można zaczynać od początku i od zera w realu bez bagażu złudzeń. To jak dostanie w twarz na opamiętanie. Dodam jeszcze że dostawanie w twarz i kopniaki od powyższych kobietek jest czystą przyjemnością:) Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Ach ta Zlotoslanos, Evita i Totalna apokalips 08.02.06, 21:32 Właśnie to miałem na myśli. Marek Kotański łamał człowieka by go następnie odbudować na nowo. Odpowiedz Link Zgłoś
niedowiarek1 Re: metoda monaru 08.02.06, 22:16 Tomek a co ma monar wspólnego z tobą? to bez sensu,znasz zasady,ale zakręciłeś teraz/ Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: metoda monaru 08.02.06, 22:47 Bo źle zrośniętą nogę trzeba złamać i złożyć na nowo. O tym Tomek mówi. Nie myl fikcji ( nałogu Silva ) z życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Tomek moze ty jestes masochista 08.02.06, 21:31 Zdany na psychiczne tortury wymienionej trójcy świętej tego forum promienieje z radości ::) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Tomek mam nagrodę dla Ciebie za to,że zaczynasz 08.02.06, 22:49 rozumieć na czym rzecz polega . Do rozmów z nowymi byłymi dziewczynami, niedrogo !!!! :-) Rwij :-) www.allegrofun.pl/item-3i84709904.html Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Zakończę wnioskiem. 20.03.06, 20:28 Żałuje że założyłem ten post. Potwierdziłem tylko że świat jest wredny. Odbiera się szansę i gnębi. A gdy ktoś cierpi to jeszcze go skopać. Ale jeszcze wam pokaże i będę szczęśliwy. Nie odbierzecie mi tego. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Zakończę wnioskiem. 20.03.06, 20:30 tom.machine napisał: > Żałuje że założyłem ten post. Potwierdziłem tylko że świat jest wredny. Odbiera > > się szansę i gnębi. A gdy ktoś cierpi to jeszcze go skopać. > Ale jeszcze wam pokaże i będę szczęśliwy. Nie odbierzecie mi tego. :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Więcej prawdy? 20.03.06, 20:35 Z wiekiem każdy plakat z kobietą, każdy film, każde zdjęcie w gazecie wyzywających kobiet wzmaga pożądanie do niewyobrażalnych rozmiarów. Wszystko się łączy a ujścia dla pary nie ma. Jest się jak wulkan gotowy do erupcji. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Zakończę wnioskiem. 20.03.06, 20:43 Przytulic cie?:) To mi przypomina wlasne myslenie z czasow gdy bylam nastolatka Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Zakończę wnioskiem. 20.03.06, 20:48 nawet nie wiesz jak bardzo:))). A tak poważnie to jest w tym zagrożenie dla mnie bo jeśli kawaler się podda to ma wygodne życie a jeśli jest tak jak w moim przypadku to cierpienia narastają a przysięgam nigdy się nie poddam. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Zakończę wnioskiem. 20.03.06, 20:49 pociesze cie, jesli jest sie zdeterminowanym to z czasem pokaze sie wszystkim,że mozna byc szczelsiwym i lepszym od nich Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Zakończę wnioskiem. 20.03.06, 20:54 Wierzę w to, że właśnie gdy czegoś bardzo chcemy to wreszcie dostaniemy to. I powiem jeszcze jedno. Jeśli znalazłbym prawdziwą miłość to byłaby intensywniejsza i pełniejsza od tej którą znalazłbym wcześniej. Tylko to czekanie jest tak potwornie męczące. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Zakończę wnioskiem. 20.03.06, 21:17 Jeśli znalazłbym prawdziwą miłość to byłaby > intensywniejsza i pełniejsza od tej którą znalazłbym wcześniej. Skad mozesz o tym wiedziec skoro nie znalazles nigdy? Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Zakończę wnioskiem. 20.03.06, 21:21 tom.machine napisał: > Bo potrafiłbym ją docenić. I znow pytanie: Skad wiesz, ze teraz potrafilbys ja docenic bardziej niz przed laty? Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Zakończę wnioskiem. 20.03.06, 21:27 Nie wiem jak to wytłumaczyć. Tak czuje. Kiedyś miłość była tylko banalnym slowem. Teraz już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
guitarra_espanola Zależy od wieku 20.03.06, 21:42 po 30 to i owszem. A i wcześniej - nie tyle samotność, co dziwne sposoby zdobywania kobiet. Facet zajęty zaś to po prostu facet zajęty, żaden tam fascynujący owoc. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Zależy od wieku 20.03.06, 21:47 A może gdy już zrobi ten pierwszy dziwny krok to będzie najnormalniejszym facetem pod słońcem. Dlaczego nie dać mu szansy? Odpowiedz Link Zgłoś
guitarra_espanola Re: Zależy od wieku 20.03.06, 21:48 tom.machine napisał: > A może gdy już zrobi ten pierwszy dziwny krok to będzie najnormalniejszym > facetem pod słońcem. Dlaczego nie dać mu szansy? A dlaczego nie zrobił do tej pory...? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Zależy od wieku 20.03.06, 21:58 Bo nie warto robić pierwszego kroku w stronę byle kogo Odpowiedz Link Zgłoś
guitarra_espanola Dam ci szansę, jak odwołasz 20.03.06, 21:48 kłamliwie twierdzenie, że mój były został byłym ze wzlędu na braki majątkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Dam ci szansę, jak odwołasz 20.03.06, 21:51 Dobra. Odwołuje. Myślałem że ty to KF chcąca mnie podejść po wygaszeniu ale jednak chyba to nie ona bo KF nie daje szans. Odpowiedz Link Zgłoś
guitarra_espanola Re: Dam ci szansę, jak odwołasz 20.03.06, 21:53 tom.machine napisał: > Dobra. Odwołuje. taaaa? ale w zamian za szansę? tak po prostu, na słowo, byś mi nie uwierzył? Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Dam ci szansę, jak odwołasz 20.03.06, 21:55 szansy nie chcę bo z kolei ja nie ufam tobie i mam to głęboko gdzieś. Odwołuje bo rzeczywiście za daleko się zagalopowałem ale byłbym szczęśliwy gdybyś zamilkła na wieki. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Dam ci szansę, jak odwołasz 20.03.06, 22:02 tom.machine napisał: > szansy nie chcę bo z kolei ja nie ufam tobie i mam to głęboko gdzieś. Odwołuje > bo rzeczywiście za daleko się zagalopowałem ale byłbym szczęśliwy gdybyś > zamilkła na wieki. Oczywiście na FF w postach do mnie adresowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Dam ci szansę, jak odwołasz 20.03.06, 22:25 t ale byłbym szczęśliwy gdybyś > > zamilkła na wieki. > Oczywiście na FF w postach do mnie adresowanych. Ale co ci się nie podoba w moich postach? Tak przy okazji: dlaczego nie pojechałam na wyjazd sponsorowany z osobnikiem młodym , zamożnym i pociągającym mnie? Skoro lecimy na pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewice Re: Czy kobiety odstrasza męska samotność? 20.03.06, 22:54 z doswiadczenia wiem, ze kolezanki w pracy sie obrazaja jak sie dowiaduja, ze sie kogos ma. po jakims czasie im przechodzi, niektorym. ale po co sie tak zloscic, przeciez nie musimy od razu miec dzieci. :-) -- CEO Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Pamietnik Tomcia 24.04.06, 19:38 Dziś poznałem odpowiedź na zadane przez siebie pytanie. Jeśli nie będę o tym myślał i będę rozmawiał bez oporów mając przed oczami tylko przyszłość to problem przestanie istnieć. Mówię wam to sam sobie stworzyłem (stwarzamy) problem takim myśleniem jak w tym poscie. Oblac się zimną wodą, trzasnąc w twarz i nie słuchać złych doradców z tego postu. Nic nie jest pewne a wszystko jest względne. Teraz to wiem. Do boju!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tgmen Re: Pamietnik Tomcia 24.04.06, 23:13 hm..... > Oblac się zimną wodą, trzasnąc w twarz i nie słuchać złych doradców z tego > postu. Ja powiedziałbym że generalnie zimna woda po każdym doradcy... A względność to idee fix życia... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Pamietnik Tomcia 25.04.06, 20:50 Zimna woda zawsze a jeszcze lepiej zimne piwo Odpowiedz Link Zgłoś
tgmen Re: Pamietnik Tomcia 25.04.06, 20:55 tom.machine napisał: > Zimna woda zawsze a jeszcze lepiej zimne piwo może dlatego nasi politycy, po serii konsultacji z DORADCAMI zachowują się jak pijani... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.machine Re: Pamietnik Tomcia 25.04.06, 20:58 gorzej. jak naćpani. Nie wiem co oni tam wyprawiają. Doradcy może doradzają prochy na pobudzenie i myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś