starucha_izergiel 28.01.07, 19:18 Jak długo żyję, jeszcze tego uczucia nie doświadczyłam na własnej skórze :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
illiterate Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 28.01.07, 22:03 A to pogratulowac, bo starucha, sadzac z nicka, zyje jakis dobrych dziesiat latek. Prezentujesz ciekawe podejscie, ale ja go nei podzielam. Gdyby kazdy na tym swiecie mial taka ksobna perspektywe spoleczna jak Ty, to niewolnictwo nadal kwitloby w najlepsze. Pozazdroscic starusze dobrego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 28.01.07, 22:53 ale ona tylko napisała o swoich doświadczeniach.W końcu "prywatne jest polityczne" i jej doświadczenia też są ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 19:20 Bo ja wiem? Pamietam, jak starucha, odpowiedzialna za rekrutacje nowych pracownikow w firmie swojego ojca, zarzekala sie, ze zadnej kobiety do pracy nie przyjmie, bo moga zajsc w ciaze. Dlatego jej ciekawosc wydala mi sie odrobine niezdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas3233 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.03.07, 15:12 Ciekawe, dot: bitch......w jezyku angielskim /i staroangielskim/ wystepuja dwa rodzaje rodzajnikow: "a" i "the", autorka uzywa " a". Czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.03.07, 16:21 andreas3233 napisał: > Ciekawe, dot: bitch......w jezyku angielskim /i staroangielskim/ wystepuja dwa > > rodzaje rodzajnikow: "a" i "the", autorka uzywa " a". Czemu? Będę strzelał: może dlatego, że zna angielski? Odpowiedz Link Zgłoś
planicjuszniewypal Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 28.01.07, 22:31 Ja jestem dyskryminowany na tym forum!!! Tylko dlatego że jestem napalony i nie używam trudnych wyrazów, wszyscy traktują mnie jak idiotę...;) Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 28.01.07, 22:44 Wyłącznie z powodu napaloności ;) Prostolinijność jest w cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 25.02.07, 21:57 > Wyłącznie z powodu napaloności ;) Prostolinijność jest w cenie. czy kobiety mogą być napalone? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 28.01.07, 22:54 Też chyba specjalna dyskryminacja mnie nie dotknęła.A jesli już to nie z powodu płci tylko z innych względów.Ale to pewnie dlatego,ze dość młoda jestem,nie szukam poważnej pracy itp Odpowiedz Link Zgłoś
jdbad Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 08:50 A spróbowałby któryś mnie dyskryminowac! Odpowiedz Link Zgłoś
falafala Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 08:58 No a co bys zrobila, gdyby ci facet z mostu powiedzial: "Kobiet na to stanowisko nie szukamy" - mozna sobie popyskowac, ale stanowiska i tak nie dostaniesz. I tak dobrze jak jest taki "otwarty" bo czesto suchy list zwrotny "Z powodu braku miejsc", czy cos w tym rodzaju zalatwia sprawe w bialych rekawiczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
jdbad Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 09:02 Dałabym w twarz, ale nigdy do tej pory nikt mi takiego tekstu nie puścił. To mógłby byc problem. Odpowiedz Link Zgłoś
falafala Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 09:09 :) za nieuzasdnione uzycie sily fizycznej mozna miec nieprzyjemnosci. Wiesz mam techniczny zawod i spotkalam sie osobiscie z takim tekstem (wszystko dlatego, ze przyszlam do tego dyr. z inna sprawa, a poniewaz czytalam, ze szukaja do dzialu konstrukcyjnego to sie spytalam z zaskoczenia ;)), wdalam sie w polemike, ale mlotom sie nic nie udowodni. Nigdy na studiach nie odczulam dyskryminacji, szukajac pracy tak. Odpowiedz Link Zgłoś
jdbad Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 09:54 Ja na szczęście wykonuję zawód sfeminizowany, ale masz rację, że może byc różnie, niestety. Co do uzycia siły, to oczywiście żart, ale czasami nóż się w kieszeni otwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
falafala Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 10:50 oj tak to taka biala zlosc ogarniajaca czlowieka przez bezsilnosc,ja napyskowalam kiedys dyr naczelnemu za slowa w stylu , ze "szkoda ze wyszlam za maz bo kobieta rodzi i tylko dziecmi sie zajmuje" pozniej sie mscil Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 11:31 Na uczelni - kawę profesorom przynosić musiały studentki. (Profesorki kawę przynosiły sobie same). W domu - moja mama wyraźnie odwodziła mnie od pomysłu pójścia na wyższe studia. Dość skutecznie jej poszło, nie czułam zbyt duże presji na przygotowywanie się do ezgaminów, złożyłam papiery tylko na jedną uczelnie a jak się nie dostałam zadowoliłam się szkołą dla sekretarek, po której łatwo było znaleźć pracę. Studiowałam sobie potem zaocznie ale tak raczej hobbystycznie. W pracy - pracowałam jako sekretarka w kancelarii prawniczej. W tej organizacji naturalne było to, że kiedy sekretarka rodziła dziecko traciła to stanowisko bo nie była już tak dyspozycyjna. W najlepszym razie przenoszono ją na inne stanowisko ale za mojej wiedzy zdarzyło się to tylko dwa razy. Odpowiedz Link Zgłoś
drobny_pijaczek Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 11:40 > W pracy - pracowałam jako sekretarka w kancelarii prawniczej. W tej organizacji > > naturalne było to, że kiedy sekretarka rodziła dziecko traciła to stanowisko bo > > nie była już tak dyspozycyjna. W najlepszym razie przenoszono ją na inne > stanowisko ale za mojej wiedzy zdarzyło się to tylko dwa razy. Gdzie tu widzisz dyskryminację? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 12:04 > Gdzie tu widzisz dyskryminację? Na takich stanowiskach pracowali tam też mężczyźni. Oni nie tracili pracy kiedy rodziły im się dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
drobny_pijaczek Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 12:33 Bo ciąża nie dotyka mężczyzn w taki sam sposób jak kobiety. Mężczyźni nie leżą w szpitalu, nie rodzą i na ogół dobrze się czują gdy małżonka jest w ciąży. Są więc dla pracodawcy bardziej przydatni. Tu nie o chodzi o dyskryminację tylko o zysk - zatrudnia siętakiego pracownika, z którego firma będzie miała najwięcej pożytku. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 12:46 Otóż moim zdaniem właśnie nie zawsze tak było. Zwalniano dziewczyny, które były naprawdę znakomite w tym co robiły i bardzo ciężko było znaleźć na ich miejsce zastępstwo. Jeśli Twoim zdaniem ten przykład nie jest dobry, trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
drobny_pijaczek Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 13:03 Wcale nie uważam, że nie jest dobry. Mam po prostu odmienne zdanie i możemy to przedyskutować, prawda? Staram się wczuć w sytuację pracodawcy dla którego zatrudnienie potencjalnej matki może być po prostu stratą. Jeżeli natomiast pracodawca pozbywa się kogoś znakomitego to albo jest nieroztropny albo też te opinie o znakomitości są przesadzone. Pamiętajmy, że cmentarze pełne są ludzi niezastąpionych ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 13:13 Skoro wcale nie uważasz, że nie jest dobry to zdaje się jednak, że mamy taką samą opinię. Pracodawca o którym pisałam zatrudniał bez mrugnięcia okiem potencjalne matki ale w chwili kiedy tymi matkami się stawały zwalniał je, nie dając im nawet możliwości sprawdzenia się w pracy w nowej życiowej sytuacji. Nawet jeśli potem musiał przez rok szukać sekretarki dla wyjątkowego upierdliwego prawnika, który swoje pracownice zwalniał po miesiącu (o ile same nie zrezygnowały). Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 30.01.07, 11:28 W domu - moja mama wyraźnie odwodziła mnie od pomysłu pójścia na wyższe studia. > Rozumiem że twój brat był zachęcany, przymuszany, pilnowany i motywowany na wszystkie możliwe sposoby? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 30.01.07, 11:37 Tak, mimo, że ledwo zdał maturę i nigdy wielkich chęci do nauki nie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 30.01.07, 11:44 Przykładowe zdania wygłaszane pod adresem moim: "Po co ci te studia?", "Wydasz (na studia) tyle pieniędzy a to wszystko po nic", w kłótni "Nie mamy zamiaru utrzymywać cię do końca życia!". Pod adresem mojego brata: "Jak zdasz maturę kupimy ci samochód", "Przecież my naprawdę nic więcej od ciebie nie wymagamy niż to, żebyś się uczył" Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 30.01.07, 20:55 o tak, w domu moja mama wyraznie zachecala mnie do bycia slodką idiotka ktora dba tylko o wydglad zewnetrzny, w przeciwienstwie do taty, ktory oczekiwal myslenia, dzialania i osiagania jego celow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.02.07, 16:13 Mogę tak niedyskretnie spytać ile masz lat?? Bo ta sytuacja z pójściem na studia wydaje mi się zwiazana z pokoleniem mojej babci, ewentualnie mamy.W ostatnich latach to jest raczej presja na skończenie studiów przez wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 11:39 Czy to nie ty kiedyś pisałaś, że studiujesz i pracujesz w firmie ojca? Jeśli to byłas ty, to nic dziwnego że nie odczuwasz dyskryminacji - córki szefa raczej się nie dyskryminuje. A co do dyskryminacji, to powszechnym jej objawem są pytania o plany prokreacyjne zadawane wyłącznie kobietom, nigdy mężczyznom. Chyba mało która z nas nigdy takiej formy dyskryminacji nie doświadczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
starucha_izergiel Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 01.02.07, 12:27 Ojcu tylko pomagałam. Wtedy miał kłopoty spowodowane zaciążonymi pracownicami. Paradoksalnie, wtedy on jako pracodawca czuł się dyskryminowany, bo nie mógł decydować o tym kogo zatrudnia. Jak już wtedy pisałam, jedna dziewczyna była totalną leserką, a druga dobrą pracownicą, ale faktycznie z komplikacjami ciążowymi. Najbardziej nas irytowała ta pierwsza i stąd frustracja. Poza tym, nie pracuję u ojca, zajmowałam się jego firmą tylko chwilowo. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 01.02.07, 12:37 starucha_izergiel napisała: > Paradoksalnie, wtedy on jako pracodawca czuł się dyskryminowany, bo nie mógł > decydować o tym kogo zatrudnia. Nie bardzo rozumiem o jaką sytuacje chodzi. Możesz dać jakiś przykład, kiedy pracodawca ma narzucane (i przez kogo?) kogo ma zatrudnić, jakie prawo nakazuje mu zatrudnic jedną osobę a zabrania inną? Jakie prawo zabrania mu zwolnić złego pracownika (poza wypadkiem gdy jest np w ciąży, ale ciąża przecież nie trwa wiecznie - no i chyba mógł zwolnic zanim zły pracownik zaciążył?) Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 29.01.07, 21:52 miałam na rozmowie kwalifikacyjnej takie oto pytanie w takiej formie "widzę tu że mężatka, kiedy planuje ciążę?". Odpowiedziała "planuję niedługo a dlaczego by nie?". Po 3 miesiącach byłam w ciązy (bo miałam takie plany: najpierw praca, potem dziecko). Wróciłam i musze zapier.. za troje, żeby udowodnić jaka to wspaniała jestem i pracowita (zalezy mi na pracy), ale koledzy piją kawę i siedzą w internecie cały dzień i mają opanowany błyskawiczny ruch minimalizacji okienka. Szef uwaza że i tak ze mnie nic nie będzie, chociaż mam więcej wyników w pracy niż cała reszta. Jeśli to nie dyskryminacja to co? no wiem głupia jestem bo zamiast tu pisać powinnam cwiczyc minimalizowanie okienek :) Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom seksistowskie uwagi 30.01.07, 10:11 popracować za dużo jeszcze nie miałam okazji (ale dotychczas sie z dyskryminacją nie spotkałam). Za to wiele razy miałam okazję się spotkać z seksistowskimi uwagami czy protekcjonalnym traktowaniem kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
zonajoanna seksistowskie uwagi 31.01.07, 12:47 Pracowałam kiedyś w punkcie handlowio-usługowym. Usłyszałam tam od swojego szefa tekst : "No, gdyby Pani rozpięła jeden guzik więcej w bluzce, od razu mielibyśmy więcej klientów" ot, taki rubaszny żarcik... Odpowiedz Link Zgłoś
wanderluster Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 30.01.07, 12:25 Wydaje mi sie, ze w wielu przypadkach dyskryminacja polega na zaniechaniu pewnych dzialan. Wcale ktos nie musi glosno komentowac, zeby po cichu sobie myslec swoje i np. ciekawsze zadania przyznawac innym. Tu dziala samospelniajace sie proroctwo - nie dam jej niczego powaznego, bo jest glupia. A potem - ale ona glupia, same banalne rzeczy robi, choc inni tak sie rozwijaja. Dyskryminacje w pracy latwo zauwazac, bo to sprawy dyskutowane i prawnie regulowane. Gorzej z dyskryminacja w zyciu prywatnym. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 06.02.07, 18:44 Hm....czyli głupim nalezy dawac takie same zadania co mądrym - bo inczaej dyskryminuje sie głupich? Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 16.02.07, 16:56 monikaannaj napisała: > Hm....czyli głupim nalezy dawac takie same zadania co mądrym - bo inczaej > dyskryminuje sie głupich? nie, ona pisala o dawaniu madrym ludziom glupich zadan, zeby sie nei mogli wykazac i zeby wszyscy wokol mysleli, ze oni sa glupi. Ja cos takeigo widzialam w firmie informatycznej, mlodzi goscie sie docgrapali wicerezesostwa i zaczeli robic swoje porzadki. Kobiety-programistki, pracujace w firmie od dziesieciu lat, przesunieto do ambitnych zadan typu "naklejanie 500 znaczkow na faktury" albo "dyzury przy help desku od godziny 4.30 rano" (i to sie przydarzylo wylacznei kobietom), a do realizacji projektow wzieto stazystow z informatyki. Albo taki kwiatek z tej samej firmy: przyjezdzaja serwery, blond dziewczyna - administrator sieci dopilnowuje wszystkiego, od tego, zeby je wlasciwie poskladac (to byly takie niczego sobie serwerki ze dolaczony byl do nich film na dvd pokazujacy jak je przesuwac z miejsca na miejsce i jak skrecac), do tego, zeby ruszyly i zaczely prace, bo oto firme nawiedzal glowny inwestor. Kiedy inwestor przybyl, panne oddalono i polecono przyjsc gosteczkowi z marketingu zeby posiedzial przy tych serwerach i poudawal admina, bo co by se inwestor pomyslal... Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 30.01.07, 20:52 no wlasnie, wszystko zalezy od nas samych.. jesli skutecznie i bezwzglednie zaczynamy sie zachowywac tak jak mezczyzni w pewnych sytuacjach.. wrog płociowy czyli rasowy seksista jest bezradny i sie musi poddac :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 01.02.07, 13:05 Ja czesto spotykam sie z sytuacja, gdy ide cos zalatwic razem z mezem. Nawet jak ja jestem strona zainteresowana, a maz tylko osoba towarzyszaca, to wielu facetow zwlaszcza w sprawach technicznych od razu przechodzi do rozmowy z mezem zupelnie ignorujac moja osobe. w takich sytuacjach zazwyczaj konczy sie awantura. Ale zdarzylo sie tez, ze choc ja prowadze firme i ja umawiam sie z klientem (oboje z mezem pracujemy w domu - robimy to samo, tylko ja mam firme, a on na umowe o dzielo) to klient po przyjsciu od razu przysiada sie do biurka meza i z nim omawia sprawy. No i w tej sytuacji nie wiem co mam zrobic - no bo niby klient nasz pan - placi wiec moze wybierac. Zazwyczaj siedze cicho, tylko potem sobie komentujemy... Na szczescie maz jest tez bardzo wyczulony na takie zachowania i rzuca komentarze o szowinistycznych meskich swiniach :-) Odpowiedz Link Zgłoś
paddinktun Kazda... 04.02.07, 22:39 Kazda seksistowska uwaga jest dla mnie przejawem dyskryminacji. Np. popularne "Co, okres dostalas?" Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Kazda... 05.02.07, 09:33 Niedawno słuchałam radiowej trójki,akurat szedł kabaret Elita.Gdyby zamiast "kobieta" czy "baba" wstawili tam "Żyd",mogliby pójść siedzieć,za obelgi pod adresem kobiet dostają pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
paddinktun Re: Kazda... 05.02.07, 14:10 No, bo to prawda. To sa zamienne pojecia. Obelgi pod adresem kobiet sa bezkarne, bo wiekszosc kobiet (99.9%) nie widzi obelgi... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Kazda... 05.02.07, 14:56 paddinktun napisała: > No, bo to prawda. To sa zamienne pojecia. Obelgi pod adresem kobiet sa > bezkarne, bo wiekszosc kobiet (99.9%) nie widzi obelgi... > Są też i takie które coś tam jednak widzą, coś sobie uświadamiają, ale nie reagują bojąc się wyśmiania (o, widzę że jesteś feministką, dlaczego wy nie macie poczucia humoru itd żyg zyg) Czasami mam wrazenie, ze takich kobiet jest całkiem sporo. Co z tego, skoro nie reagują. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta zapomnialas dodac 12.03.07, 15:39 > > Są też i takie które coś tam jednak widzą, coś sobie uświadamiają, ale nie > reagują bojąc się wyśmiania (o, widzę że jesteś feministką, dlaczego wy nie > macie poczucia humoru itd żyg zyg) i niesmiertelne "wiecej luzu proponuje..." (plus usmiechniety emotikon, ze niby to taka dobrotliwa uwaga na wesolo) Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj chyba troche przesadzasz... 06.02.07, 16:18 na czym niby polega dyskryminacja w tym pytaniu? Na tym że faceta sie nie pyta o okres? Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: chyba troche przesadzasz... 06.02.07, 17:41 Nie! Dyskryminacja w tym pytaniu dotyczy aluzji, że kobieta nie ma prawa się denerwować lub walczyć o swoje, a jak już to robi, to sie ją ośmiesza sugerując, że to przez zespół napięcia miesiączkowego! a propos tych kobiet, co nie widzą obelg... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: chyba troche przesadzasz... 06.02.07, 18:12 E tam. a gdzie w tym pytaniu jest sugestia że facetom wolno sie denerwowac? Samo sformułowanie jest chamskie i tyle. jełśi jednak np. szef gasi takim tekstem kobiety a facetom pozwala publicznie sie wkurzac bez komentarza - to wtedy można mówic o dyskryminacji. Jednak równie dobrze możńa sobie wyobrazic chamusia który zdenerwowanemu faciowi wyjezdza z tekstem "co, zona wczoraj nie dała"? To tez jest dyskryminacja? Sugerowanie że jak męzczyzna sobie nie ulzy w łózku to go nosi i nie panuje nad soba? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: chyba troche przesadzasz... 06.02.07, 18:20 monikaannaj napisała: Jednak równie dobrze możńa sobie wyobrazic > chamusia który zdenerwowanemu faciowi wyjezdza z tekstem "co, zona wczoraj nie > dała"? To tez jest dyskryminacja? Sugerowanie że jak męzczyzna sobie nie ulzy w > > łózku to go nosi i nie panuje nad soba? A często słyszysz takie teksty pod adresem mężczyzn? Bo ja nigdy. Natomiast tekst o okresie to wręcz standard, nawet mój mąż, mądry fecet poza tym, kiedys tego próbował - aż mu wytłumaczyłam że kobiety to wkurza i dlaczego wkurza. Teraz on też przyznaje, ze jest to forma dyskryminacji i tępi u swoich podwładnych. Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: chyba troche przesadzasz... 06.02.07, 18:26 > A często słyszysz takie teksty pod adresem mężczyzn? Bo ja nigdy. A jesteś mężczyzną? Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus nie trzeba byc mezczyzna, ab uslyszec takie uwagi 06.02.07, 18:29 mzna jako swiadek Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: nie trzeba byc mezczyzna, ab uslyszec takie u 06.02.07, 20:00 Własnie. I pracując od kilkunastu lat, z mężczyznami i kobietami, nie słyszałam tego typu uwag w stosunku do żadnego mężczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: chyba troche przesadzasz... 06.02.07, 18:42 Masz racje. facet do faceta który zaczyna krzyczec itp powie raczej po prostu "od...ało ci?" Co do tekstu o okresie - to u mie było podobnie. Mój mąz tez kiedys z nim wyjechał i choc wcale nie miał zamiaru mnie zgasic tylko sczerze sie zainteresował - błyskawicznie nauczył sie że nie nalezy nigdy więcej łaczyc moich wybuchów z okresem. Mimo tego ze łączą sie z nim w sposób jednoznaczny. u mnie hormony działają w taki spsób ze tuż przed okresem potrafię z byle powodu wpaść w szał, histerię czy wzruszyc sie reklamą. Jednak gdybum usłyszała taki tekst od szefa - uznałbym go raczej za mobbing niż dyskryminację. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: chyba troche przesadzasz... 06.02.07, 20:09 monikaannaj napisała: > Masz racje. facet do faceta który zaczyna krzyczec itp powie raczej po > prostu "od...ało ci?" > > Co do tekstu o okresie - to u mie było podobnie. Mój mąz tez kiedys z nim > wyjechał i choc wcale nie miał zamiaru mnie zgasic tylko sczerze sie > zainteresował - błyskawicznie nauczył sie że nie nalezy nigdy więcej łaczyc > moich wybuchów z okresem. Mimo tego ze łączą sie z nim w sposób jednoznaczny. > u mnie hormony działają w taki spsób ze tuż przed okresem potrafię z byle > powodu wpaść w szał, histerię czy wzruszyc sie reklamą. > > Jednak gdybum usłyszała taki tekst od szefa - uznałbym go raczej za mobbing niż > > dyskryminację. Chyba nie warto spierać się o słowa, dla jedych taki mobbing to odmiana dyskryminacji, dla innych nie. Z faktu, ze częśc kobiet odczuwa pewne zachowania jako dyskryminujące a część nie, nie wynika moim zdaniem wniosek, że taka dyskryminacja to nieistniejący wymysł. Po prostu pewne rzeczy są subiektywne, o ile dyskryminację prawną da się ująć w obiektywne ramy to dyskryminację obyczajową już nie. Warto słuchać się nawzajem i szanować swoje odczucia, uczyć się drugiego człowieka, obojetnie czy to współmałżonek czy współpracownik. Dlatego tak nie lubię gdy próbuje się negować albo co gorsza, wyśmiewać odczucia kobiet związane z dyskryminacją - choć sama czasami też uważam, że słowo dyskryminacja bywa nadużywane. Odpowiedz Link Zgłoś
kozaki_wiesi Re: chyba troche przesadzasz... 12.03.07, 17:03 błyskawicznie nauczył sie że nie nalezy nigdy więcej łaczyc > moich wybuchów z okresem. Mimo tego ze łączą sie z nim w sposób jednoznaczny. > u mnie hormony działają w taki spsób ze tuż przed okresem potrafię z byle > powodu wpaść w szał, histerię czy wzruszyc sie reklamą. Dlaczego więc irytują Cię zgodne z prawdą uwagi? Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: chyba troche przesadzasz... 12.03.07, 17:36 kozaki_wiesi napisała: > błyskawicznie nauczył sie że nie nalezy nigdy więcej łaczyc > > moich wybuchów z okresem. Mimo tego ze łączą sie z nim w sposób jednoznac > zny. > > u mnie hormony działają w taki spsób ze tuż przed okresem potrafię z byle > > > powodu wpaść w szał, histerię czy wzruszyc sie reklamą. > > Dlaczego więc irytują Cię zgodne z prawdą uwagi? Bo sa nieeleganckie. Bo na przyklad nie przeszlaby bez konsekwencji uwaga "sadze, ze gdyby pan sobie mial okazje zadupczyc i upuscic nieco pary z obrzmialych jaj, to by panu logiczne myslenie lepiej szlo, bo zawsze to lepiej myslec ta glowka na gorze, a nie ta na dole" skierowana do szefa-mezczyzny, nawet, jesli by w stu procentach odpowiadala prawdzie, wiec i nie ma powodu, dla ktorego uwagi o menstruacji powinny byc tolerowane. Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: chyba troche przesadzasz... 18.03.07, 07:24 monikaannaj napisała: > Co do tekstu o okresie - to u mie było podobnie. Mój mąz tez kiedys > z nim wyjechał i choc wcale nie miał zamiaru mnie zgasic tylko > sczerze sie zainteresował - błyskawicznie nauczył sie że nie nalezy > nigdy więcej łaczyc moich wybuchów z okresem. Mimo tego ze łączą sie > z nim w sposób jednoznaczny. Sorry za odgrzanie wątku. Tak się zastanawiam, jak można kogoś czegoś "błyskawicznie nauczyć"? Jakim sposobem? Tak sobie myślę, że gdyby jakiś facet tu napisał, że jego żona coś zrobiła, po czym "błyskawicznie nauczyła się", żeby tego nigdy więcej nie robić, to zostałoby to zinterpretowane dość jednoznacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: chyba troche przesadzasz... 06.02.07, 18:29 justysialek napisała: > Nie! > Dyskryminacja w tym pytaniu dotyczy aluzji, że kobieta nie ma > prawa się denerwować lub walczyć o swoje, a jak już to robi, > to sie ją ośmiesza sugerując, że to przez zespół napięcia > miesiączkowego! Faceci natomiast słyszą np. że im testosteron uderza do głowy, a jak próbują protestować, to się ich ośmiesza sugerując, że boją się silnych kobiet, że żadna kobieta ich nie chce, oraz że akcent przytarcia nosa facetowi to dobry akcent. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: chyba troche przesadzasz... 06.02.07, 20:13 takete_malouma napisał: > justysialek napisała: > > > Nie! > > Dyskryminacja w tym pytaniu dotyczy aluzji, że kobieta nie ma > > prawa się denerwować lub walczyć o swoje, a jak już to robi, > > to sie ją ośmiesza sugerując, że to przez zespół napięcia > > miesiączkowego! > > Faceci natomiast słyszą np. że im testosteron uderza do głowy, a jak próbują pr > otestować, to się ich ośmiesza sugerując, że boją się silnych kobiet, że żadna > kobieta ich nie chce, oraz że akcent przytarcia nosa facetowi to dobry akcent. > Takie chwyty zdarzają się co prawda na forach dyskusyjnych, ale forum to nie jest prawdziwe życie. Nie sądzę, by mężczyźni narzekali na tego typu zachowania np w pracy. Czy zdarza się to na gruncie prywatnym tego nie wiem, ja tak nigdy nie robię i żadna z kobiet które znam na gruncie rodzinnym też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: chyba troche przesadzasz... 06.02.07, 22:45 takete_malouma napisał: Faceci natomiast słyszą np. że im testosteron uderza do głowy, a jak próbują pr > otestować, to się ich ośmiesza sugerując, że boją się silnych kobiet, że żadna > kobieta ich nie chce, oraz że akcent przytarcia nosa facetowi to dobry akcent. I co z tego wynika? Na pewno nie to, że takie teksty nie są objawem chamstwa i dyskryminacji ze względu na płeć. Osobiście nigdy nic takiego nie powiedziałam żadnemu facetowi, a tekst o okresie słyszałam kilkakrotnie, głównie na różnych poziomach edukacji od tzw "kolegów", również od doskonale wykształconych studentów. natomiast twoja odpowiedź świadczy tylko o tym, że ty też nie widzisz w tym nic złego - i dlatego feministki nadal są potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 06.02.07, 16:04 Ostatnio dość późnym, niedzielnym wieczorem wracałam z Warszawy do domu i z dworca wzięłam sobie taksówkę. Nastąpiła krótka, grzecznościowa wymiana zdań z kierowcą, w której ujawniłam, że wracam ze studiów podyplomowych. Po czym pan wypalił: a kto za studia płaci, mąż czy tatuś? Wyjaśnię, że jestem młoda mężatką i noszę obrączkę, a o mojej pracy nie było nawet mowy... Odpowiedz Link Zgłoś
agins Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 06.02.07, 22:08 w najbliższym otoczeniu. nie umiem gotować i generalnie wcale mi to nie przeszkadza, mam 20 lat i nie chcę mieć męża (formalnie) - wobec czego wg wszystkich z mamą na czele, jako kobieta i partnerka jestem w przyszłości spalona. czyżby...? :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
mg-1 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.02.07, 15:55 ja osobiście nie byłam dyskryminowana, ale słyszałam różne historie o seksistowskich zachowaniach na mojej technicznej uczelni. jedna mnie zszokowała: asystent na zajęciach opowiedział kiedyś kawał:"czym sie rózni kobieta od g...wna? Jak sie zerznie g...no, nie trzeba sie do niego przytulać" Odpowiedz Link Zgłoś
kawitator Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.02.07, 20:27 Czy wy przypadkiem nie przesadzacie Czytając ten wątek przypomniało mi się takie porównanie: jeżeli ja biała męska heteroseksualna świnia pójdę wieczorem w zaułek i dostanę w ryja to jestem głupi i beznadziejny bo sobie dałem wtulić a atakujący to chuligan lub menel gdybym był żydem to zostałbym zaatakowany przez antysemitę gdybym był czarnym żydem to atakujący byłby rasista antysemitą gdybym był czarną żydówką to atakujący byłby szowinistyczną świnią antysemita rasistą i w ogóle komunistą ... Ups wypsnęło mi się faszystą ;-)) Rozumiem jesteście równe a nawet równiejsze Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.02.07, 20:32 Często cię pytają o plany prokreacyjne w trakcie rozmów o pracy? Zarabiasz mniej od koleżanek z pracy, bo twój szef obawia się ze jak twoja zona urodzi to będziesz mniej dyspozycyjny? Nie...? No to o co ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kawitator Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.02.07, 21:17 Nie! Za to Będę dłużej pracował jak kobitka Trzykrotnie będę krócej pobierał emeryturę. Mimo że statystycznie żyje krócej o 10 lat to są specjalne programy zdrowotne dla kobitek ( rak jajników czy piersi) a nie ma takich dla facetów (rak prostaty) Jestem traktowany przez sądy rodzinne jako niepełnosprawny obywatel drugiej kategorii Mógłbym tak dalej w twoim stylu Tylko takie stawanie sprawy jakie tu reprezentujecie a którego starłem się dać próbkę jest głupie do cna Jestem pracodawca od wielu lat Dobierając pracowników muszę kierować się rozsądkiem i wiedza a nie hasłami i przesądami Zatrudniam wiele kobitek tak samo jak wielu facetów Wśród jednych i drugich są świetni pracownicy na których spokojnie czekam aż skończy wojo czy wróci po urlopie macierzyńskim ale także są do dupy których się pozbywam bez chwili wahania Rozumiem że jak wywalę lenia faceta to jest ok jak wywalę leniwa kobitkę to jestem szowinistycznym knurem Przyzwyczaiłem się i nie robi to na mnie wrażenia Dlaczego zatrudniaj kobitkę mam większe obawy to proste Wyprażcie sobie że ktoś zrobił rudym dobrze. Wiadomo rudy to fałszywy wiec należy wynagrodzić mu te szkody moralne. Wobec tego każdy rudy ma prawo do dwóch ni urlopu w roku więcej i ma dostawać w postaci zadośćuczynienia dodatkowy ręcznik z odzieżą ochronną Kto będzie taki głupi i zatrudni rudego mając pod reką blondynów i brunetów Tak samo jest z kobitkami Podziękujcie tym co wam dali przywileje i prezenty z kieszeni pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.02.07, 22:05 kawitator napisał: > Nie! I to właściwie zamyka temat. Za to > Będę dłużej pracował jak kobitka A co to ma do rzeczy? Czujesz się dyskryminowany, to protestuj. I pozwól protestować innym, bo z faktu że dyskryminowany jest X nie wynika że Y być nie może. > Trzykrotnie będę krócej pobierał emeryturę Kłopoty z rachunkami? Tak to bywa on kiedy matma przestała być obowiązkowa na maturze... > . > Mimo że statystycznie żyje krócej o 10 lat Nie, te różnice ulegają stałemu spłaszczeniu. 10 lat to było dla pokolenia naszych dziadków. to są specjalne programy zdrowotne > dla kobitek ( rak jajników czy piersi) a nie ma takich dla facetów (rak > prostaty) Ależ są takie programy... Jestem traktowany przez sądy rodzinne jako niepełnosprawny obywatel > drugiej kategorii Więc protestuj. Czy ktoś ci zabrania protestować? Są tacy którzy to robią, tobie też wolno. > Mógłbym tak dalej w twoim stylu Nie bądź taki skromny, ten styl jest całkowicie twój własny;)) > Tylko takie stawanie sprawy jakie tu reprezentujecie a którego starłem się dać > próbkę jest głupie do cna A co jest głupiego w protestowaniu przeciwko dyskrymminacji? Nie wwygląda na to byś potrafił to uzasadnić. > Jestem pracodawca od wielu lat Dobierając pracowników muszę kierować się > rozsądkiem i wiedza a nie hasłami i przesądami No i super. Czy ja ci tego zabraniam? > Zatrudniam wiele kobitek tak samo jak wielu facetów Wśród jednych i drugich są > świetni pracownicy na których spokojnie czekam aż skończy wojo czy wróci po > urlopie macierzyńskim ale także są do dupy których się pozbywam bez chwili > wahania Rozumiem że jak wywalę lenia faceta to jest ok jak wywalę leniwa > kobitkę to jestem szowinistycznym knurem Dobrze ci się rozmawia samemu ze sobą? Najwyraźniej tak... Znacznie łatwiej jest przecież samemu wymyślać rozmówcy argumenty i samemu je tryumfalnie obalać. Taka więcej zosia - samosia z ciebie;)) Przyzwyczaiłem się i nie robi to na > mnie wrażenia Za to na mnie ogromne... > Dlaczego zatrudniaj kobitkę mam większe obawy to proste > Wyprażcie sobie że ktoś zrobił rudym dobrze. Wiadomo rudy to fałszywy wiec > należy wynagrodzić mu te szkody moralne. Wobec tego każdy rudy ma prawo do dwóc > h > ni urlopu w roku więcej i ma dostawać w postaci zadośćuczynienia dodatkowy > ręcznik z odzieżą ochronną > Kto będzie taki głupi i zatrudni rudego mając pod reką blondynów i brunetów > Tak samo jest z kobitkami Podziękujcie tym co wam dali przywileje i prezenty z > kieszeni pracodawców. To teraz panie "pracodawco" szybciutko wymień mi te przywileje kobiet finansowane z kieszeni pracodawcy a nie poprzez ZUS. Konkretnie proszę... ma być finansowane z kieszeni pracodawcy, przypomnę tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
kawitator Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.02.07, 22:26 kot_behemot8 napisała: > > Trzykrotnie będę krócej pobierał emeryturę > > Kłopoty z rachunkami? Tak to bywa on kiedy matma przestała być obowiązkowa na > maturze... Wiek przechodzenia na emeryturę facetów 65 lat średni dożywany wiek 68,9 niech będzie 70 lat Okres pobierania emerytury 5 lat Wiek przechodzenia na emeryture kobitek 60 lat ( to w ramach dyskryminacji) średni wiek dożycia 78,6 niech będzie 80 lat okres pobierania emerytury 20 lat Rzeczywiście pomyliłem się nie trzykrotnie a czterokrotnie dłużej > > . > > Mimo że statystycznie żyje krócej o 10 lat > > Nie, te różnice ulegają stałemu spłaszczeniu. 10 lat to było dla pokolenia > naszych dziadków. Wprost przeciwnie moja panno Mam odesłać do roczników statystycznych czy sama zajrzysz zamiast pisać slogany > Bo to nie jest żadna dyskryminacja Jeżeli pytam sie faceta czy juz po wojsku to jest dyskryminacja czy nie jeżeli się nie zapytam to jest głupota i tak samo z kobitkami czy planuje ciąże . Powinienem wiedzieć jako pracodawca. Czy ma zamiar pracować czy zaczepić sie na etat a potem tylko figurować. > > To teraz panie "pracodawco" szybciutko wymień mi te przywileje kobiet > finansowane z kieszeni pracodawcy a nie poprzez ZUS. Konkretnie proszę... ma > być finansowane z kieszeni pracodawcy, przypomnę tylko. Kodeks pracy się kłania odpowiednie artykuły;-) ale tak na szybko art. 185 kp,§ 3 art. 177,art. 187 kp Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.02.07, 22:30 dbaj o siebie to będziesz dlużej z emerytury korzystał Odpowiedz Link Zgłoś
kawitator Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.02.07, 22:42 Pie.. emeryturę;-)))) ja tak sobie z chęci podrażnienia i temeramentu polemicznego;-)) Nie lubie takiego marudzenia -ktos sie na mnie krzywo spojrzał napewno chciał mnie molestowac Jestem dyskrminowana bo patrzył sie na mnie jak na kobiete Na szczęscie margines w zyciu choc nie tu Trzymam się ciepło Pozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 16.02.07, 10:30 kawitator napisał: > Pie.. emeryturę;-)))) ja tak sobie z chęci podrażnienia i temeramentu > polemicznego;-)) To widać i to nie był komplement;) > Nie lubie takiego marudzenia -ktos sie na mnie krzywo spojrzał napewno chciał > mnie molestowac Jestem dyskrminowana bo patrzył sie na mnie jak na kobiete > Na szczęscie margines w zyciu choc nie tu > Trzymam się ciepło Pozdrawaim Uważaj bo to polemizowanie z samym sobą wejdzie ci w krew. Podejrzewam że już teraz zdarza ci się gadać do lustra. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 16.02.07, 10:27 kawitator napisał: > > > > Kłopoty z rachunkami? Tak to bywa on kiedy matma przestała być obowiązkow > a na > > maturze... > > Wiek przechodzenia na emeryturę facetów 65 lat średni dożywany wiek 68,9 niech > będzie 70 lat Okres pobierania emerytury 5 lat > Wiek przechodzenia na emeryture kobitek 60 lat ( to w ramach dyskryminacji) > średni wiek dożycia 78,6 niech będzie 80 lat okres pobierania emerytury 20 lat > Rzeczywiście pomyliłem się nie trzykrotnie a czterokrotnie dłużej Co za bzdury. Prawidłowe wyliczenie dla osób mających obecnie 30 lat wygląda tak: Mężczyźni wiek dożycia 72,23 a przeciętny realny czas przechodzenia na emeryturę 59 lat. Kobiety wiek dożycia 80,27 a przeciętny realny czas przechodzenia na emeryturę 56 lat. Po zaokrągleniu obecny statystyczny 30 latek będzie pobierał emeryturę przez 13 lat a statystyczna 30 latka przez 24 lata. Twoim zdaniem 13 razy 3 = 24? Hmmm.... Warto przy tym dodać że przy obecnym tempie wyłudzania przywilejów branzowych w branżach z ogromną przewagą mężczyzn, ten realny czas przechodzenia na emeryturę kobiet i mężczyzn będzie się coraz bardziej upodabniał. > > > > To teraz panie "pracodawco" szybciutko wymień mi te przywileje kobiet > > finansowane z kieszeni pracodawcy a nie poprzez ZUS. Konkretnie proszę... > ma > > być finansowane z kieszeni pracodawcy, przypomnę tylko. > Kodeks pracy się kłania odpowiednie artykuły;-) > ale tak na szybko > art. 185 kp,§ 3 art. 177,art. 187 kp Tak właśnie myslałam, ze z ciebie to taki więcej pracodawca-fantasta:) Żaden z artykułów które przytoczyłeś nie zawiera odpowiedzi na moje pytanie, no może na upartego ten o przerwie na karmienie - ale to tylko na upartego bo gdybyś był pracodawcą to byś wiedział, że jest to zapis martwy, w praktyce niestosowany, no i przede wszystkim kobieta po macierzynskim nie jest objęta ochroną, można ją zwolnic z pracy, ergo pracodawca nie musi jej dawać tej płatnej godziny dziennie której - powtarzam!! - i tak w praktyce nie daje. Co do innych artykułów - jeden z nich (art. 185 kp,§ 3) w ogóle nie istnieje zaś w kolejnym nie ma ani słowa na temat tego o czym pytałam. Bo prawda jest taka, że zasiłki macierzyńskie, opiekuńcze i inne wypłaca ZUS, nie pracodawca - pracodawca w chwili obecnej nie ponosi żadnych realnych kosztów związanych z macierzyństwem pracownicy, nie może więc mówić o jakimś "wyrównywaniu sobie" poprzez zaniżanie jej pensji. Jedyne obciążenie pracodawcy polega na tym, że ciężarnej nie może zwolnić z pracy - ale to nie ma nic wspólnego z ponoszeniem kosztów o które pytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kawitator Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 16.02.07, 12:32 Tak właśnie myslałam, ze z ciebie to taki więcej pracodawca-fantasta:) Tak sobie myślałem żeś naiwna młoda pieszczoszka budżetu;-))) Żaden z artykułów które przytoczyłeś nie zawiera odpowiedzi na moje pytanie, no może na upartego ten o przerwie na karmienie - ale to tylko na upartego bo gdybyś był pracodawcą to byś wiedział, że jest to zapis martwy, w praktyce niestosowany, no i przede wszystkim kobieta po macierzynskim nie jest objęta ochroną, można ją zwolnic z pracy, ergo pracodawca nie musi jej dawać tej płatnej godziny dziennie której - powtarzam!! - i tak w praktyce nie daje. Jak zażąda to musi dać ale przecież może ją wywalić ;-))))) Co do innych artykułów - jeden z nich (art. 185 kp,§ 3) w ogóle nie istnieje czytać należy ze zrozumieniem § 3 art 177 Przytoczę § 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu. Wyjaśniam fantastycznej znawczyni gospodarki Jeżeli zatrudniam do wykonania konkretnej pracy na 2 miesiące kobitkę której oczywiście nie mogę zgodnie z kodeksem zapytać się czy aby przypadkiem nie jest w ciąży choć po wykonaniu tej pracy nie jest juz do niczego potrzebna Wtedy ona zgłasza swoją ciąże i muszę jej płacić jeszcze przez przez pół roku . Będąc przy zdrowych zmysłach nie zatrudniam do wykonania określonej pracy kogoś kogo będę musiał po wykonaniu przewidzianej umowy utrzymywać jeszcze 6 miesięcy. To jest czysta strata dla firmy Tak samo jest w przypadku przyjęcia na okres próbny Może się okazać ze przyjęta kobitka to perła i będę zabiegał aby pozostała niezależnie od jej macierzyńskich planów ale to prawdziwa rzadkość o wiele częściej jest wprost przeciwnie art. 185. § 2. Pracodawca jest obowiązany udzielać pracownicy ciężarnej zwolnień od pracy na zalecone przez lekarza badania lekarskie przeprowadzane w związku z ciążą, jeżeli badania te nie mogą być przeprowadzone poza godzinami pracy. Za czas nieobecności w pracy z tego powodu pracownica zachowuje prawo do wynagrodzenia. Z pieniędzy pracodawcy oczywiście. Czy zus zwraca???? najbardziej podoba mi się zwrot jakimś "wyrównywaniu sobie" poprzez zaniżanie jej pensji. Gdzie ty żyjesz co to znaczy zanizanie pensjii Firma to nie miejsce do opiekowania sie pracownikami Firma ma zarabiać pieniądze Płace wraz z obciążeniami są składnikiem kosztów Koszty działalności w ujęciu całościowym należy minimalizować Tu się dokładnie liczy wartość pracownika dla firmy Jeżeli źle to ocenisz przesadzisz koszty lub pozbędziesz się dobrych pracowników nie płacąc im odpowiednio lub wydasz pieniądze na pracowników do dupy - wylatujesz z rynku i to bardzo szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 16.02.07, 13:24 kawitator napisał: > Jak zażąda to musi dać ale przecież może ją wywalić ;-))))) No własnie. A skoro może ją wywalić, to znaczy że nie musi ponosic żadnych kosztów jej macierzyństwa, nawet tak wyimaginowanych jak ta nieistniejąca w praktyce przerwa na karmienie. A ja pytałam o koszty które pracodawca musi ponieść. KOSZTY, realne wydatki - kasa, szmal, pieniądze... Teraz zrozumiałeś? > Co do innych artykułów - jeden z nich (art. 185 kp,§ 3) w ogóle nie istnieje > czytać należy ze zrozumieniem Niby co mam czytać ze zrozumieniem, paragraf który - powtarzam - nie istnieje? Artykuł który przytoczyłeś NIE POSIADA paragrafu 3. > § 3 art 177 > Przytoczę > § 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej p > racy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiąza > niu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu. > Wyjaśniam fantastycznej znawczyni gospodarki > Jeżeli zatrudniam do wykonania konkretnej pracy na 2 miesiące kobitkę której oc > zywiście nie mogę zgodnie z kodeksem zapytać się czy aby przypadkiem nie jest w > ciąży choć po wykonaniu tej pracy nie jest juz do niczego potrzebna Wtedy ona > zgłasza swoją ciąże i muszę jej płacić jeszcze przez przez pół roku . > Będąc przy zdrowych zmysłach nie zatrudniam do wykonania określonej pracy kogo > ś kogo będę musiał po wykonaniu przewidzianej umowy utrzymywać jeszcze 6 mies > ięcy. > To jest czysta strata dla firmy Nie ma żadnej straty a ty uprawiasz czystą demagogię. Wszyscy doskonale wiemy, co oznacza zatrudnienie na czas określony, po co je stosuje i jak to wygląda w praktyce. Pracownica o której piszesz po prostu nadal będzie wykonywała swoją prace a ty jej będziesz za nią zwyczajnie płacił. Za pracę się płaci, to tak trudno zrozumieć? > > art. 185. > > § 2. Pracodawca jest obowiązany udzielać pracownicy ciężarnej zwolnień od pracy > na zalecone przez lekarza badania lekarskie przeprowadzane w związku z ciążą, > jeżeli badania te nie mogą być przeprowadzone poza godzinami pracy. Za czas nie > obecności w pracy z tego powodu pracownica zachowuje prawo do wynagrodzenia. > Z pieniędzy pracodawcy oczywiście. Czy zus zwraca???? A czym się różni pójście na badanie w związku z ciążą od pójścia na badanie w związku z czymkolwiek innym, np przepukliną? Za jedno i drugie pracodawca płaci, płaci za kobietę i płaci za mężczyznę. Prawo w żaden sposób kobiet nie uprzywilejowuje, pracodawca ponosi takie same koszty. Może przeczytaj jeszcze raz o co ja ciebie pytałam, dobrze? Bo masz jakieś problemy ze zrozumieniem tematu jak widzę. > najbardziej podoba mi się zwrot > jakimś "wyrównywaniu sobie" poprzez zaniżanie jej pensji. > Gdzie ty żyjesz co to znaczy zanizanie pensjii Zapytaj się tych którzy tak właśnie tłummaczą to że kobiety gorzej zarabiają. To oni twierdzą, że skoro pracodawca ponosi koszty związane z macierzyństwem kobiet to wolno mu zmniejszyć jej pensję - tytułem rekompensaty. A ty myślisz, że po co ja z tobą w ogóle rozmawiam? Ja nie mam problemów z nieokiełznanym "temperamentem polemicznym" i rozmawiam w konkretnym celu. Ten cel to pokazanie, po raz kolejny, że dość powszechne przekonanie jakoby to pracodawcy płacili za przywileje macierzyńskie kobiet jest fałszem. Koszty macierzyństwa kobiet w praktyce ponoszą wszyscy zatrudnieni, kobiety i mężczyźni, poprzez składkę ZUS. Pracodawcy nie ponioszą praktycznie ŻADNYCH kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 16.02.07, 17:10 > Wyjaśniam fantastycznej znawczyni gospodarki > Jeżeli zatrudniam do wykonania konkretnej pracy na 2 miesiące kobitkę której oc > zywiście nie mogę zgodnie z kodeksem zapytać się czy aby przypadkiem nie jest w > ciąży choć po wykonaniu tej pracy nie jest juz do niczego potrzebna Wtedy ona > zgłasza swoją ciąże i muszę jej płacić jeszcze przez przez pół roku . i wszystkie stanowiska masz takie dwumiesieczne? i na nie galopem aplikuja wylacznei kobiety w drugim miesiacu ciazy, taka se swecka tradycje znalazly, zeby cie wykonczyc? i nie mozesz na dwa miesiace zatrudnic kogos na umowe-zlecenie? Odpowiedz Link Zgłoś
kawitator Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 16.02.07, 20:42 kot_behemot8 napisała: > > Nie ma żadnej straty a ty uprawiasz czystą demagogię. Wszyscy doskonale wiemy, > co oznacza zatrudnienie na czas określony, po co je stosuje i jak to wygląda w > praktyce. Pracownica o której piszesz po prostu nadal będzie wykonywała swoją > prace a ty jej będziesz za nią zwyczajnie płacił. Za pracę się płaci, to tak > trudno zrozumieć? Pracujesz w budżetówce?? Tak się dla porządku pytam tylko. nie masz pojęcia o czym piszesz niestety. Dam prosty przykład z własnego podwórka bowiem praca nie polega tylko na wieloletnim przekładaniu papierka z szuflady do szuflady Dostałem do wykonania projekt specyficznego zakładu - piekarni Dotychczas robiliśmy projekty przemysłu metalowego Aby go zrobić potrzebuje zatrudnić to tego celu tak zwanego technologa który wie wszystko o piekarstwie Czas wykonania projektu 2 miesiące Technolog taki to wysoka specjalizacja i związane z tym odpowiednie wynagrodzenie Zatrudniam faceta Czas projektu mija Forsa raczka Idziemy na wódeczkę i spokój Robimy znowu to co umiemy i lubimy. Zatrudniam kobitkę Kończymy projekt forsa rączka a ona jest w ciąży Projekt oddany Na metalówce się kobitka nie zna za grosz a wynagrodzenie jak dla wybitnego fachowca I co ma ja utrzymywać jako kogo sekretarkę, sprzątaczkę? A po co mi ona Nie ma dla niej pracy Skończyła się Może weźmiesz taką na utrzymanie dasz jej swoja pensję przecież sie jej należy. Zrozumiała teraz że poza etatami w socjalistycznych zakładach nieróbstwa jest jeszcze twarde życie dla mnie EOT Odpowiedz Link Zgłoś
kawitator Posłowie EOT 16.02.07, 20:51 Posłowie Pracuje u mnie kilka kobitek w różnym wieku Taka co ma dzieci dorosłe , taka co dopiero wróciła po urlopie i taka co ma dzieciaki na przełomie przedszkola i szkoły Jak trzeba to wyskoczą z dzieckiem do lekarza czy w innej ważnej dla nich sprawie. Same oceniają czy mogą lub muszą Nigdy nie powiedziałem nie bowiem nie odbija sie to jednak na ich pracy ani na zespole w którym pracują Dziwne że żadna nich nie pieprzy o dyskryminacji. Zarabiają tyle co faceci. One są świetne w tym co robią i nie musza szukać na siłę winnych swojego lenistwa niekompetencji czy głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Posłowie EOT 25.02.07, 18:23 Amen, pan Wszechwiedzący skończył. No to moge tylko wtrącić: nie, nie pracuję w budżetówce i nigdy nie pracowałam. A tobie radzę zacząć patrzeć ciut dalej niz czubek własnego nosa, eot. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 25.02.07, 18:26 Bardzo ładne ble ble ble, szkoda tylko że na najważniejsze pytanie nie ma w nim odpowiedzi - dlaczegóż to, mój ty Znawco Wybitny Prwa Pracy i Okolic nie zatrudnisz sobie tego technologa na umowę zlecenie, tak jak to robią wszyscy? Wtedy przecież żadnej "ochrony ciążowej" nie ma a tobie nic nie grozi... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 25.02.07, 20:47 kot_behemot8 napisała: > Bardzo ładne ble ble ble, szkoda tylko że na najważniejsze pytanie nie ma w nim > > odpowiedzi - dlaczegóż to, mój ty Znawco Wybitny Prwa Pracy i Okolic nie > zatrudnisz sobie tego technologa na umowę zlecenie, tak jak to robią wszyscy? > Wtedy przecież żadnej "ochrony ciążowej" nie ma a tobie nic nie grozi... > Otóż to.Co to za pracodawca, co zatrudnia do dwumiesięcznego projektu na inną umowę?Pracodawca forumowy ,wyłącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 15.02.07, 21:28 Ty to masz farta, mnie to dyskryminuja na kazdym kroku,nie dosc ze wedle statystyk bede zyl krocej niz kobiety, to jeszcze nawet w takim zyciu codziennym sie to zdarza, a to tramwaj mi ucieknie ktory prowadzila kobieta albo obszczekala mnie psia suka, albo kotka podrapala. Matka tez mnie dyskryminowala za szczeniaka, kazala sie uczyc, chodzic do szkoly, a siostrze nie kazala, co prawda nie mialem siostry,ale to tez dyskryminacja, wszystko co zle to na mnie spadlo... Odpowiedz Link Zgłoś
kaziaszczuka17 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 25.02.07, 16:23 Dyskryminacja jest niestety wszechobecna i trzeba robic wszystko, aby ja zwalczac. Na przyklad na forum o zespole Within Temptation byl taki full meski admin, typ totalnego chama i meskiej swini, ktory czepial sie gdy ktos pisal zenskie koncowki. A o dyskusji o aborcji czy rowouprawnieniu nie moglo byc mowy bo od razu straszyl banem. Na szczescie kilka dni temu zostal on wyrzucony z forum w dosc sprawnej akcji. Na czele forum stoi teraz kobieta i forum znormalnialo. A ow admin podkulil pod siebie swoj maly meski ogonek/penisek i uciekl pokornie w najdalszy kacik - i juz go tam nie ma. Z dyskryminacja i szowinizmem trzeba walczyc! Kazia Odpowiedz Link Zgłoś
martusia202 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 25.02.07, 17:50 Ja obecnie najczęściej odczuwam to na uczelni... najgorsze, że wykładowcom lepiej się nie sprzeciwiać, bo nic z tego dobrego nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
november_girl Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 08.03.07, 00:17 tutaj educafe.org/?p=100 znalazłam raport z sondażu CBOSU na temat dyskryminacji w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
mistrz_jajecznicy Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 08.03.07, 14:58 Przykład kolegi kawitatora z pytaniem się faceta przed zatrudnieniem o to czy był juz w wojsku jest całkiem niezły. Nie słyszałem żeby jakiś facet uznawał to za przejaw dyskryminacji. Skoro państwo zabrania dyskryminacji i tym samym zabrania prywatnemu pracodawcy zatrudniać kogo ten tylko chce to powinno wziąć na siebie całkowity koszt takiego zakazu. Jeśli kosztami pięknej idei niedyskryminowania państwo w swej szczodrości dzieli się z prywatnym pracodawcą to naturalną rzeczą jest to, że antydyskryminacyjne przepisy kp sobie, pracodawca dbający o swój interes sobie, a kobieta dostaje w tyłek. Na kodeksy etyczne, dobre praktyki, zakazy dyskryminacji mogą sobie pozwolić duże korporacje, mniejszym firmom niedyskryminowanie musi się zwyczajnie opłacać, a przynajmniej nie może powodować strat. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 08.03.07, 16:42 mistrz_jajecznicy napisał: > > Skoro państwo zabrania dyskryminacji i tym samym zabrania prywatnemu pracodawcy > zatrudniać kogo ten tylko chce No to zagrajmy w to jeszcze raz... Proszę podać przepis prawny który zabrania pracodawcy zatrudniania "kogo ten tylko chce". Powodzenia w poszukiwaniach;)) Odpowiedz Link Zgłoś
mistrz_jajecznicy Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 12.03.07, 11:04 kot_behemot8 napisała: > No to zagrajmy w to jeszcze raz... > Proszę podać przepis prawny który zabrania pracodawcy zatrudniania "kogo ten > tylko chce". Powodzenia w poszukiwaniach;)) Drogi Kocie, a w co Ty chcesz grać? Przecież oczywistym jest, że konsekwencją antydyskryminacyjnych przepisów kp jest ograniczenie swobody pracodawcy w wyborze pracownika. Jeśli znasz kp to przykłady są chyba niepotrzebne, ale służę... art. 11 z indeksem 3 kp, jeśli masz jeszcze jakies wątpliwości w tej kwestii zerknij na wyrok SN z 24.03.2000 (I PKN 314/99). Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 12.03.07, 12:28 > Jeśli znasz kp to przykłady są chyba niepotrzebne, ale służę... art. 11 z > indeksem 3 kp, Ten artykuł brzmi tak: "Art. 113. Jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy - jest niedopuszczalna." No więc nadal nie rozumiem i nadal proszę o przykłady. PRAKTYCZNE przykłady. Powiedzmy, że jestem męską szowinistką i nie chcę zatrudniać żadnych kobiet. Ogłaszam casting, zgłaszają się różne osoby, ja wybieram samych mężczyn bo tak mi się podoba. Jak ktoś mi się upierdliwia to twierdzę, że mieli lepsze kwalifikacje (bo np uczelnia X budzi moje wieksze zaufanie od uczelni Y i nic nikomu do tego że ja tak myslę) Gdzie więc gdzie te utrudnienia? Ja żadnych nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mistrz_jajecznicy Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 12.03.07, 14:57 kot_behemot8 napisała: > No więc nadal nie rozumiem i nadal proszę o przykłady. > PRAKTYCZNE przykłady. Powiedzmy, że jestem męską szowinistką i nie chcę > zatrudniać żadnych kobiet. Ogłaszam casting, zgłaszają się różne osoby, ja > wybieram samych mężczyn bo tak mi się podoba. Jak ktoś mi się upierdliwia to > twierdzę, że mieli lepsze kwalifikacje (bo np uczelnia X budzi moje wieksze > zaufanie od uczelni Y i nic nikomu do tego że ja tak myslę) > Gdzie więc gdzie te utrudnienia? Ja żadnych nie widzę. Ależ przecież sama taki PRAKTYCZNY przykład podałaś i jednocześnie sama sobie zaprzeczyłaś. Jak rozumiem twierdzisz, że kp nie ogranicza pracodawcy i pozwala mu zatrudniać kogokolwiek. W Twoim przykładzie zatrudniasz samych mężczyzn bo tak Ci się podoba. Jeśli jest to prawnie dopuszczalne to po co szukanie usprawiedliwienia w stylu uczelnia X jest bardziej zaufana od Y? Mówisz jestem męską seksistką, zatrudniam tylko facetów, a panie wypad z baru. Nie ma sensu dyskutować o oczywistościach. Jeśli naprawdę masz wątpliwości polecam lekturę wyroku SN, o którym wspomniałem. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 12.03.07, 18:12 Faktycznie nie ma sensu dyskutować o oczywistościach. Przypominam, ze zadalam następujące pytanie: Proszę podać przepis prawny który zabrania pracodawcy zatrudniania "kogo ten tylko chce". Przepis na który ty się powołujesz zabrania pracodawcy co najwyżej robienia głupich uwag w rodzaju "bab tutaj nie potrzebujemy, idź dziecko męża sobie poszukaj" (autentyczny tekst któy kiedyś usłyszała moja matka, to było przed nowelizacją kp), w żaden sposób nie ogranicza natomiast w sensie praktycznym - a tylko taki się liczy - mozliwości zatrudniania tego kogo się chce zatrudnić. I ty o tym doskonale wiesz, więc na tym możemy skończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mistrz_jajecznicy Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 13.03.07, 10:11 kot_behemot8 napisała: > Przepis na który ty się powołujesz zabrania pracodawcy co najwyżej robienia > głupich uwag w rodzaju "bab tutaj nie potrzebujemy, idź dziecko męża sobie > poszukaj" (autentyczny tekst któy kiedyś usłyszała moja matka, to było przed > nowelizacją kp), w żaden sposób nie ogranicza natomiast w sensie praktycznym Chylę czoło przed Twoją prawniczą wiedzą;) Wykładnia brawurowa, ale całkowicie do kitu. Z tego przepisu wynika właśnie min. zakaz umieszczenia dyskryminacyjnych ogłoszeń o pracę. Chociaż oczywiście możliwe, że te wykształciuchy z Sądu Najwyższego to jakieś bzdury wymyślają, a rację ma właśnie kot_behemot8 z gazetowego forum;) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 13.03.07, 12:49 mistrz_jajecznicy napisał: > kot_behemot8 napisała: > > > Przepis na który ty się powołujesz zabrania pracodawcy co najwyżej robien > ia > > głupich uwag w rodzaju "bab tutaj nie potrzebujemy, idź dziecko męża sobi > e > > poszukaj" (autentyczny tekst któy kiedyś usłyszała moja matka, to było pr > zed > > nowelizacją kp), w żaden sposób nie ogranicza natomiast w sensie praktycz > nym > > Chylę czoło przed Twoją prawniczą wiedzą;) Wykładnia brawurowa, ale całkowicie > do kitu. Z tego przepisu wynika właśnie min. zakaz umieszczenia > dyskryminacyjnych ogłoszeń o pracę. > > Chociaż oczywiście możliwe, że te wykształciuchy z Sądu Najwyższego to jakieś > bzdury wymyślają, a rację ma właśnie kot_behemot8 z gazetowego forum;) Ja nie pytałam o to, czy obowiązujące prawo uniemozliwia pracodawcom zamieszczanie ogłoszeń w takiej tresci jaka im pasuje - ja pytałam, czy to prawo uniemozliwia im zatrudnienie tego kogo chca. Otóż - NIE UNIEMOŻLIWIA. Nawet zbytnio nie utrudnia. Nie tworzę wykładni prawnej tego przepisu, bo nie intersują mnie szlachetne ideały jakie przyświecały ustawodawcom (a te są oczywiste) tylko praktyka zatrudnienia, to co interesuje normalnego człowieka nie będącego sędzią Sądu Najwyższego. Na zakonczenie dodam jeszcze, ze istnieje całkiem sporo aktów prawnych będących co prawda dowodem szlachetnym intencji ich twórców, nie mających natomiast znaczenia praktycznego - albo mających znaczenie inne niż rozumiane literalnie, np w przypadku przepisu o którym rozmawiamy jedynym jego efektem (pozytywnym zresztą) jest uniemozliwienie niektórym, co bardziej chamskim szefom, obrażania potencjalnych pracowników. Szef-chamuńcio 10 razy się zastanowi zanim powie do kandydata na pracownika: wynocha mnie stąd, to jest porzundna firma i żadnych głupich bab (pedałów, czarnych, żydków itp) tutaj nie potrzebujemy. Ale, jeszcze raz podkreślam: i tak zatrudni kogo będzie chciał i nikt mu tego nie zabroni. Nie istnieje bowiem żadne prawo które w praktyczny sposób mogłoby zmusić pracodawcę do zatrudnienia osoby której nie chce zatrudnić. Odpowiedz Link Zgłoś
mistrz_jajecznicy Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 14.03.07, 10:50 Zapytałaś o przepis prawny, który zabrania pracodawcy zatrudniania kogo ten tylko chce. Podałem Ci taki przepis. Kiedy dotarło do Ciebie, że taki przepis istnieje, stwierdziłaś że to bez znaczenia bo i tak można go ominąć i że liczy się praktyka. Ale to nic nowego, ja w swoim pierwszym poście stwierdziłem dokładnie to samo. Przepis jest omijany i pracodawca zatrudnia tego kogo bardziej mu się opłaca zatrudnić. Jesli nie opłaca mu się zatrudnić kobiety bo wiążę się to dla niego z jakimś dodatkowym kosztem zatrudnia faceta. I dopóki państwo nie dorzuci się z budżetu do pięknej idei zakazu dyskryminacji to zakaz będzie pięknie wyglądał tylko na papierze, na którym drukowane są przepisy prawne. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot Najpewniej w łóżku 09.03.07, 12:32 niektóre nimfomanki trafiała na beznadziejnych fazetów. To idzie w parze z feminizmem w szczególności Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Najpewniej w łóżku 09.03.07, 13:27 tomekjot napisał: > niektóre nimfomanki trafiała na beznadziejnych fazetów. To idzie w parze z > feminizmem w szczególności Mówisz z własnego doświadczenia? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot Nie mnie to oceniać 16.03.07, 15:10 Chiocaż żona nie narzeka kot_behemot8 napisała: > tomekjot napisał: > > > niektóre nimfomanki trafiała na beznadziejnych fazetów. To idzie w parze > z > > feminizmem w szczególności > > > Mówisz z własnego doświadczenia? ;) > > Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_dla_murzynka jestem dyskryminowana na tym forum 15.03.07, 15:29 bo admin uznal, ze mam dwa nicki i rozmawiam sama ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: jestem dyskryminowana na tym forum 15.03.07, 15:35 Rozmawiaj, ilu was tam jest pod jednym ip, w realu, zamiast spamowac tutaj. Wasze dialogi na cztery nogi sa nudne, glupie i nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: jestem dyskryminowana na tym forum 15.03.07, 19:24 Wcale nie spamuja,a ich dialogi sa fajne i mnie się bardziej podobaja niż np dialogi bleman-bwab.Weź i porównaj. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: jestem dyskryminowana na tym forum 15.03.07, 20:27 ja mam teorie ze to dwie osoby z jednej firmy nadaja z jednego IP bo im sie w pracy nudzi poteznie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_dla_murzynka Re: jestem dyskryminowana na tym forum 15.03.07, 23:02 zeby zrozumiec .. trzeba by bylo poznac naszą zawiłą dwuletnią historię, ktora miala poczatek na forum :) za dluga bajka, zeby opowiadac :) Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: jestem dyskryminowana na tym forum 15.03.07, 23:17 A czy duch murzynka to ten defekujacy szef? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_dla_murzynka Re: jestem dyskryminowana na tym forum 15.03.07, 23:20 sądzę, ze robi kupe jak kazdy czlowiek. ale nie o nim pisalam :) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_dla_murzynka Re: jestem dyskryminowana na tym forum 15.03.07, 23:00 po 1 nie jedno IP. po 2 nie mow mi gdzie mam rozmawiac po 3 jesli dialogi sie nie podobaja mozna nie czytac. pisze cos do ciebie? nie! wiec po co czytasz? ;> Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: jestem dyskryminowana na tym forum 15.03.07, 23:37 To nie jest twoj prywatny chlewik, tylko forum tematyczne. Poskacz tu jeszcze troche, to zasluzysz na bana od admina :) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_dla_murzynka Re: jestem dyskryminowana na tym forum 15.03.07, 23:50 otoz to, nie jest to prywatny chlewik, wiec nie mozna sobie banowac kogo sie chce :) uczestniczysz w tej rozmowie tak samo jak ja, jest na temat forum? :> a watek pierwszy wyciety, o ktory walcze byl jak najbardziej w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: jestem dyskryminowana na tym forum 16.03.07, 10:54 Tez tak uważam,a gdyby zaczęto wywalac nicki pieprzące nie na temat, to tu by się zaraz pusciutko zrobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
me.i.myself Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 19.03.07, 03:10 Dyskryminacja dotyka nas bardzo często, chociaż zdarza się, że nie zdajemy sobie z tego sprawy. W moim przypadku głównie w pracy (zawód mam raczej męski, 90% moich współpracowników to faceci). Mogę się założyć o stówę, że po tygodniu pracy zawsze znajdzie się jakiś palant, który uważa, że ponieważ przebywam z nim w jednym pomieszczeniu to strasznie na niego lecę. Zdarzyło mi się, że koleś przyparł mnie do ściany i zaczął całować, inny łaził za mną do domu i wciskał bukiety róż, chociaż wiedział, że mieszkam z narzeczonym. Mężczyźni czasem nie mogą skumać, że PO PROSTU Z NIMI PRACUJĘ i że rozmawiam z nimi z czysto zawodowych względów, a nie dlatego, że szukam delikwenta, który by mnie przeleciał. Drugi przypadek: rodzina. Czy wam też wpajano w dzieciństwie, że kobieta, która nie ma dzieci w końcu świruje? Mnie rodzice wmawiali, że jeśli kobieta nie urodzi dziecka to staje się wariatką, upośledzonym błędem ewolucji. Ja to traktuję jako dyskryminację, bo facetom nie wmawia się, że muszą się rozmnażać (mój brat uniknął takiej indoktrynacji) Trzeci przypadek: związek. Raz związałam się z mężczyzną, który uważał, że moje podstawowe obowiązki to opiekowanie się nim, ładne wyglądanie i zajmowanie się domem. Po roku spotykania się ze mną nie miał pojęcia o tym, co robię w pracy, zupełnie go to nie interesowało. Próbował mówić mi jak mam się ubierać i malować, z kim powinnam się spotykać, a z kim nie. Chyba nie muszę dodawać, że z hukiem wyleciał z mojego życia. Poza tym uważam, że najgorszymi dyskryminatorami kobiet są same kobiety. Matki, babki, ciotki, koleżanki. To one wciąż wmawiają nam, że kobieta to ktoś kto idzie na kompromis, wybiera "coś za coś" (np. związek zamiast kariery, albo dziecko zamiast edukacji itd). A faceci mogą robić co chcą, bo to nie oni są odpowiedzialni za wychowanie nowych pokoleń... Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 19.03.07, 09:41 rodziców nie zmienisz, w pracy musisz walczyć o swoje.ale już koleżanki i faceta wybierasz sama.Głupie kolezanki czy facet idiota to nie dyskryminacja,tylko konsekwencja złego wyboru:) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiamat00 Re: W jakich sytuacjach jesteście dyskryminowane? 20.03.07, 00:05 Ostatni przypadek który pamiętam, to pewne ćwiczenia, na których prowadzący "zażartował", że w ramach równouprawnienia powinniśmy wprowadzić zasadę, że połowę czasu przy tablicy stoją dziewczyny, a połowę faceci. Niby nic - gdyby nie to, że na zajęciach jest 15 facetów i ja. Żałuję, że nic nie odwarknęłam w podobnym stylu, ale po prostu mnie zamurowało. Odpowiedz Link Zgłoś