Dodaj do ulubionych

Poczucie gorszosci

30.05.07, 23:49
Mieszkam i pracuje w Londynie od 6 lat.Mam swietna prace,wielu
przyjaciol,podrozuje po swiecie,ucze sie wielu nowych,ciekawych rzeczy i moge
pozwolic sobie na to,na co wiele osob niestety nie moze. Lubie moje zycie.

Ale nie o tym tu-bedzie o wizytach do Polski,do mojego rodzinnego malego
miasta. Rodzinie,znajomym i tzw. opinii publicznej nie wystarcza to, co
osiagnelam.Liczy sie tylko to,ze mam juz 30 lat, nie wyszlam za maz(i jako,ze
od niedawna spotykam sie z nowych chlopakiem,nie stanie sie to w najblizszej
przyszlosci)i nie mam dzieci. Mam czesto wrazenie,ze odnosi sie do mnie z tego
powodu,moze nie z pogarda,ale pewnym politowaniem. Tak jakby nic innego sie
nie liczylo,tylko fakt 'ze nikt mnie nie chcial'.

Moje kuzynki/kolezanki wyszly za facetow,na ktorych ja(i pewnie wiele z Was)
by nawet nie spojrzalo. Pracuja (lub nie) w zawodach,ktore wielkich perspektyw
im nie zapewniaja. Po pracy siedza w domu przed telewizorem. Ale mam
wrazenie,ze odnosi sie do nich z wiekszym szacunkiem,jako,ze spelnily sie jako
kobiety. Ja jestem stara panna.

Wpienia mnie to do granic! Oczywiscie,ze chcialabym pewnego dnia wyjsc za maz
i urodzic dziecko,ale nie za pierwszego lepszego i nie po maturze. Mam
wrazenie,ze w Polsce na kobiete,ktora jest w zwiazku z pijusem,ktory ja
bije,patrzy sie z wiekszym szacunkiem niz na panne.

Nie cierpie tego i zawsze mi to psuje pobyt w domu.Dlaczego tak jest?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 09:24
      Przeciez sama odpowiedzialas sobie na to pytanie.
      Niektorzy ludzie juz tak maja, ze nie czuja sie wiele warci sami z siebie,
      tylko wtedy, kiedy sie porownaja do kogos. Oczywiscie - to porownanie moze
      wypasc gorzej dla nich. I wtedy - zeby zlikwidowac nieznosny dyskomfort, mozna
      wpasc w pyche z powodu aburdalnego (na zasadzie: jesli sie uwaza, ze nie ma sie
      byc z czego dumnym, to sie probuje byc dumnym, z tego, co sie ma). Dlatego byc
      moze niektorzy ludzie czerpia dume z tego, ze sa starsi spolecznie od ciebie -
      niemezatej i niedzieciatej. Ja bym w to nie wchodzila, w jakies licytowanie
      sie, kto ma racje, kto jest glupi i dlaczego. Nie ma sensu. (Co nie oznacza, ze
      jak za bardzo beda probowac wytknac ci staropanienstwo, mozesz zaszczebiotac
      radosnie o tym, ile radosci daje ci twoje obecne zycie i perspektywa, ze tyle
      jeszcze przed toba. To im skutecznie zamknie usta na czas jakis).
    • pavvka Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 09:40
      Jeśli masz mocne wewnętrzne przekonanie, że Twoje życie jest fajniejsze niż
      ich, to się nie przejmuj. Wymyśl parę (albo więcej) złośliwych tekstów, które
      Ty mogłabyś im wcisnąć na temat ich życia gdybyś chciała - może poczujesz się
      lepiej bez konieczności ich używania :-)
    • zalozylam_nowe Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 11:19
      jezeli nie mowia tego wprost, to moze tylko myslisz, ze tak mysla? :)

      cos tu sie nie zgadza...nie masz szacunku do sposobu, w jaki zyja ci ludzie, a
      przywiazujesz wage do ich oceny? :) czy moze czesciowo przejmujesz ich punkt
      widzenia, choc sie do tego nie przyznajesz?

      gdyby nie bylo w tobie resztek 'polskiego zascianka', nie pisalabys 'chce wyjsc
      za maz', tylko bylabys otwarta na wszelkie opcje zyciowe wynikajace z
      okolicznosci zyciowych, a twoim celem bylaby udana relacja, bez wzgledu na jej
      formalny ksztalt...
      • karolana Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:04
        > gdyby nie bylo w tobie resztek 'polskiego zascianka', nie pisalabys 'chce wyjsc
        >
        > za maz', tylko bylabys otwarta na wszelkie opcje zyciowe wynikajace z
        > okolicznosci zyciowych, a twoim celem bylaby udana relacja, bez wzgledu na jej
        > formalny ksztalt...

        oczywiście tylko "polski zaścianek" ceni sobie związki formalne :D i prawdziwie
        "wyzwolona" i "światowa" osoba nie ma chęci mieć męża i dzieci, rodziny i takie
        tam...
        no no
        • zalozylam_nowe Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:22
          dzis tez nie nadazasz? ;) to trwale czy jakis kryzys?

          zastanawia mnie jakie cechy charakteru lub umyslu powoduja czlowiekiem, ktory
          zdanie 'bylabys otwarta na wszelkie zyciowe opcje' interpretuje
          jako 'prawdziwie wyzwolona osoba nie ma checi miec meza...'

    • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 11:49
      Z tego co piszesz wynika, że Ty nie szanujesz ich wyborów. Oni nie szanuja
      Twoich. Jesteście kwita.
      • bene_gesserit Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 11:59
        Bzdury.
        Z tego, co pisze, wynika, ze jej sie te wybory nie podobaja, nic ponad to.
        Reszta to jasnie nadinterpretacja.
        • triss_merigold6 Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:02
          Jej się nie podobaj wybory zaścianka, zaściankowi nie leży wybór autorki. Kwita
          są.
        • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:09
          O tak, wielki szacunek dla ich wyborów się przebija z postu marchewki.
          Przypuszczam, że podobnie jak ona "odnosi wrażenie, że jej nie szanują" tak i
          te wczesne mężatki odnoszą wrażenie, że ona ich nie szanuje skoro wyszły "za
          byle kogo po maturze".
          • pavvka Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:12
            Ja bym chciał wiedzieć na jakiej podstawie marchewka ma takie wrażenie, bo
            postu to nie wynika.
            • marchewka281 Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:16
              Jestescie w bledzie,szanuje,ich sprawa.Ale musialam opisac sytuacje w poscie.
              Mnie naprawde nie interesuje,co dziewczyny robia ze swoim zyciem,ale mam dosc
              pytan-kiedy ty wreszcie wyjdziesz za maz, uwag,ze te podroze to pewnie
              namiastka,zeby wypelnic moje puste zycie i kiedy wreszcie dzieci,bo latka leca.

              • pavvka Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:24
                marchewka281 napisała:

                > mam dosc
                > pytan-kiedy ty wreszcie wyjdziesz za maz, uwag,ze te podroze to pewnie
                > namiastka,zeby wypelnic moje puste zycie i kiedy wreszcie dzieci,bo latka
                leca.

                OK, teraz lepiej rozumiem, i nie dziwię się, że Cię to wkurza, ale nie mów, że
                Ty nie oceniasz ich wyborów jeżeli piszesz:

                "Moje kuzynki/kolezanki wyszly za facetow,na ktorych ja(i pewnie wiele z Was)
                by nawet nie spojrzalo. Pracuja (lub nie) w zawodach,ktore wielkich perspektyw
                im nie zapewniaja. Po pracy siedza w domu przed telewizorem."

                Ale może (wbrew mojej wcześniejszej radzie) na uporczywe pytania powinnaś
                zareagować czymś podobnie impertynenckim, np. na pytanie "kiedy ty wreszcie
                wyjdziesz za mąż?" odparować "a ty kiedy wreszcie znajdziesz pracę?" itp. I
                albo się znajome na Ciebie poobrażają, albo zrozumieją, ale tak czy inaczej
                będziesz miała spokój.
              • zalozylam_nowe Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:27
                jezeli mowia ci takie rzeczy wprost, ty tez mow wprost co myslisz o ich
                zmarnowanym zyciu, ogolnym nieafrcie i kiepskiej kondycji ;D

                co to za problem czlowiekowi, ktory pyta kiedy wyjdziesz za maz skoro latka
                leca, odpowiedziec: po co? zeby miec takie nudne zycie jak ty, u boku pijaka
                wybranego ze strachu, ze nikt lepszy nie zechce?

                stac cie bylo na wyrwanie z zascianka, a na jezyk w gebie juz nie? ;)
              • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:35
                Ewentualnie możesz z prawdziwym zainteresowaniem zapytać jak im się żyje w
                rodzinie. Co im rodzina takiego daje, że Twoje życie wydaje się im puste?
                Wytłumaczyć, że Ty odbierasz to inaczej i że ciągłe pytania o ślub i dzieci są
                dla Ciebie irytujące.
            • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:17
              Słusznie.
          • bene_gesserit Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:29
            bri napisała:

            > O tak, wielki szacunek dla ich wyborów się przebija z postu marchewki.
            > Przypuszczam, że podobnie jak ona "odnosi wrażenie, że jej nie szanują" tak i
            > te wczesne mężatki odnoszą wrażenie, że ona ich nie szanuje skoro wyszły "za
            > byle kogo po maturze".

            Kiedy byc moze to po prostu sa fakty, te malzenstwa z bylekim, pierwszym
            lepszym. Byc moze (tego _nie wiemy_) tak rzeczywiscie jest. Byc moze marchewka
            nie szanuje wyborow swoich ziomali i im okazuje wyzszosc, byc moze nie szanuje
            i nie okazuje, byc moze szanuje, ale jej sie nei podobaja. Zadziwia latwosc, z
            jaka osadzasz jej postawe bez posiadania dokladnych danych. Rozczarowanie :(
            • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:40
              Oceniam to, co napisała - to oczywiste. Żebym nie wiem jak się starała to nie
              znajdę w tym szacunku dla wyborów opisywanych przez nią osób. Nie słyszałam
              jeszcze, żeby jakakolwiek kobieta powiedziała o sobie, że wyszła za pierwszego
              lepszego. Tak można powiedzieć tylko o kimś, kogo się ocenia i to bez wnikania
              w szczegóły. Uderzyło mnie to zwłaszcza dlatego, że marchewka sama pisze o
              braku szacunku dla swoich wyborów.
              • pavvka Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:44
                Mam takie samo wrażenie. Nie wiem czy marchewka okazuje to swoim znajomym czy
                nie, ale to, że nie ma szacunku dla ich wyborów, wyziera wyraźnie z pierwszego
                postu.
                • bene_gesserit Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:49
                  Dajciezesz spokoj.
                  A wy okazujecie brak szacunku i lekcewazenie kazdej osobie, ktorej wyborow nie
                  pochwalacie? Dla ktorej czujecie politowanie? Zwykla niechęc? O to wlasnie
                  chodzi. Mozna czuc sobie rozne rzeczy, ale zazwyczaj sie ich nie okazuje, bo to
                  lamie normy spoleczne. _Nie wiemy_ jak jest z marchewka, wiec jednyne co mamy,
                  to domysly. Zadziwiajaco niezyczliwe.

                  Noi - autorka watku o oceny jej postepowania nie prosila, wiec mozna sie ugryzc
                  w palce i nie napisac nic, zamiast opowiadania ze spotkala ja zasluzona kara,
                  bo byla niemila dla krewnych.
                  • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:58
                    Moim zdaniem to, co Marchewka napisała o tych ludziach było okazaniem braku
                    szacunku.

                    Zwróć uwagę, że ona nie musiała w ogóle wspominać o tym jak żyją i za kogo
                    wyszły jej koleżanki z Polski. Mogła poprzestać na lakonicznym stwierdzeniu, że
                    są zamężne i mają dzieci. Taki komentarz jak mój wtedy by się nie pojawił.

                    Ja nie jestem jej wcale nieżyczliwa. Moim zdaniem mówienie wprost, co się myśli
                    jest wyrazem życzliwości właśnie - zwłaszcza jeśli ktoś pyta o radę. Może jeśli
                    Marchewka postara się zrozumieć wybory swoich koleżanek, to one postarają się
                    zrozumieć jej wybory.

                    • zalozylam_nowe Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:05
                      bri napisała:

                      > Moim zdaniem to, co Marchewka napisała o tych ludziach było okazaniem braku
                      > szacunku.

                      jest roznica miedzy okazywaniem komus/jego wyborom braku szacunku w kontakcie z
                      nim (kolezanki marchewce) a brakiem szacunku dla jakegos wyboru nieokazywanym w
                      kontakcie z nim

                      gigantyczna
                      • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:11
                        Zgadzam się. Tylko że ja osobiście wolę, żeby mi ktoś w twarz powiedział, co o
                        mnie myśli (bo to mi daje jakąś możliwość rozmowy na ten temat, obrony swojego
                        stanowiska, wyjaśnień) niż obrabiał mi dupę za moimi plecami.
                        • bene_gesserit Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:21
                          Obrabianie dupy nastepuje wtedy, kiedy sie kogos wytyka personalnie.
                          'Hania ma glupiego meza', 'Agnieszka chyba pije, nic dziwnego zreszta' - ty i
                          ja wiemy o kogo chodzi. W przypadku marchewki jej kanapowo-telewizyjne
                          kolezanki sa kompletnie anonimowe.

                          Co do obrony: mam w nosie to, jak moje barokowe zycie oceniaja inni i co o mnie
                          mysla, z niczego nie zamierzam sie tlumaczyc. Jasne, ze wolalabym, zeby bliscy
                          byli ze mna szczerzy, ale to tyle. A zdanie niebliskich serdecznie chrzanię, w
                          oczy czy za plecami.
                          • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 14:05
                            Nie raz się przekonałam o złudności internetowej anonimowości. Ja też nie mam
                            zamiaru przejmować się ocenami wszystkich ludzi. Myślę jednak, że to cenne
                            wiedzieć jak mnie ludzie odbierają. Mogę zlekceważyć jeśli usłyszę coś od
                            jednej, dwóch czy trzech osób ale jak już cztery będą takiego samego zdania to
                            warto się zastanowić czy nie mają racji. To też wiem z doświadczenia.
                            • zalozylam_nowe Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 14:48
                              mimo wszystko jednak, rozmawiamy o pewnym modelu sytuacji, a nie o ludziach
                              realnie nam znanych i wymienionych przez marchewke z nazwiska

                              jest to wiec blizsze omawianiu lektur niz obrabianiu tylka ;)

                              Mogę zlekceważyć jeśli usłyszę coś od
                              > jednej, dwóch czy trzech osób ale jak już cztery będą takiego samego zdania
                              to
                              > warto się zastanowić czy nie mają racji.

                              ja tam nie wiem, co ma liczba wyznawcow do sensownosci tezy :)

                              wedlug mnie, korelacja bywa czesto odwrotna, jezeli juz
                    • bene_gesserit Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:18
                      bri napisała:

                      > Moim zdaniem to, co Marchewka napisała o tych ludziach było okazaniem braku
                      > szacunku.
                      >
                      > Zwróć uwagę, że ona nie musiała w ogóle wspominać o tym jak żyją i za kogo
                      > wyszły jej koleżanki z Polski. Mogła poprzestać na lakonicznym stwierdzeniu,
                      że
                      >
                      > są zamężne i mają dzieci. Taki komentarz jak mój wtedy by się nie pojawił.

                      Alez tak, i co z tego?
                      Ona pisze o sytuacji pozaforumowej, a nie tym, co sie dzieje tutaj. One nie
                      musza miec bladego pojecia, ze marchewka uwaza ich wybory zyciowe za zenujace,
                      bo im tego nie okazuje. A tu, jak ksiedzu na spowiedzi - szczerze. I wlasnie o
                      tym trąbię.

                      > Ja nie jestem jej wcale nieżyczliwa. Moim zdaniem mówienie wprost, co się
                      myśli
                      >
                      > jest wyrazem życzliwości właśnie - zwłaszcza jeśli ktoś pyta o radę. Może
                      jeśli
                      >
                      > Marchewka postara się zrozumieć wybory swoich koleżanek, to one postarają się
                      > zrozumieć jej wybory.

                      Rozczulilas mnie :) Ja w takie rzeczy jakos nie wierze :(
                      • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:29
                        Inaczej rozumiem szczerość i nigdy mi do głowy nie przyszło księdzu na
                        spowiedzi opowiadać, co myślę o koleżankach ;)

                        Marchewka może oczywiście obrazić się na znajomych, kazać im się odczepić itp.
                        (może w końcu nie być innego wyjścia) ale może też zapytać dlaczego uważają
                        jej życie za puste? Co im takiego rodzina daje, że uważają, że każdy powinien
                        jak najszybciej ją założyć? Czy nigdy nie czują pustki i zwątpienia mimo
                        posiadania męża i dzieci? Dlaczego ich zdaniem należy się z tym spieszyć?
                        • bene_gesserit Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:37
                          Wiesz - ja mimo zrobienia licencjatu staropanienstwa i doktoratu z konkubinatu
                          nie mialabym ochoty wypytywac sie szczesliwych czy tez 'szczesliwych' mezatek,
                          co im takiego malzenstwo i dzieci daja. Ja to doskonale wiem, bo wiele moich
                          bliskich jest i szczesliwych i 'szczesliwych'. Natomiast jakby mi kto probowal
                          wtykac brudne paluchy ocen czy sliskie macki insynuacji, dostalby po nosie od
                          razu i zdecydowanie.
                          • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:48
                            Twoje prawo. Zresztą czasem nie ma innego wyjścia. Autorka chyba nie ma odwagi
                            postąpić w ten sposób.

                            Moim zdaniem takie pytania mogą być czasem skuteczniejsze niż danie po nosie.

                  • pavvka Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 12:59
                    A kto pisze o karze? I kto twierdzi, że marchewka jest niemiła dla krewnych?
                    Jedyne co mamy w Twoim poście to naditerpretacje. Zadziwiająco nieżyczliwe.
                    • marchewka281 Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:20
                      Dziewczyny-niektore z waszych odpowiedzi sa bardzo osadzajace. Tak jak niektorzy
                      moi krewni i kolezanki.
                      One maja mi prawo zadac pytanie: dlaczego nie wyszlas za maz? A co z dzieckiem
                      (a nuz nie moge?)

                      Gdybym ja odpowiedziala: a kiedy Ty ostatnio gdzies wyjechalas i jaka
                      satysfakcje sprawia ci praca u rzeznika?
                      Zostalabym zlinczowana.

                      • pavvka Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:29
                        marchewka281 napisała:

                        > Dziewczyny-niektore z waszych odpowiedzi sa bardzo osadzajace. Tak jak
                        niektorz
                        > y
                        > moi krewni i kolezanki.

                        I tak jak Twój post w części dotyczącej życia tychże krewnych i koleżanek.

                        > One maja mi prawo zadac pytanie: dlaczego nie wyszlas za maz? A co z dzieckiem
                        > (a nuz nie moge?)

                        Czy ktoś napisał, że mają? Jeśli tak, to przeoczyłem. Wydawało mi się, że
                        akurat w tym punkcie wszyscy się z Tobą zgodzili.

                        > Gdybym ja odpowiedziala: a kiedy Ty ostatnio gdzies wyjechalas i jaka
                        > satysfakcje sprawia ci praca u rzeznika?
                        > Zostalabym zlinczowana.

                        Tego nie wiesz póki nie spróbujesz.
                      • triss_merigold6 Pytaj! 31.05.07, 13:31
                        Pytaj! Ja bym pytała. Kopnięta w ten sposób, z zamiarem obrażenia,
                        zlekceważenia moich wyborów, z zamiarem pokazania "niepełności" mojego życia,
                        pytałabym równo i boleśnie.
                        Do chama trafia łom a nie subtelne sugestie.
                        Lincz? Kobieto, olej. Masz satysfakcjonujące życie, możesz je kiedyś - jeśli
                        zechcesz - zmienić o pakiet mąż + dziecko/dzieci. Nie masz żadnego obowiązku
                        zachwycać się cudzymi wyborami.
                      • bene_gesserit Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:33
                        Mialam taka zastrachana przyjaciolke, ktora jej dowcipne wujostwo podczas
                        rodzinnych uroczystosci wypytywalo o 'zycie seksualne, hehehehe'. Takie tam
                        rubaszne, nieszkodliwe zarciki ze starej (25-letniej!) niesmialej panny.

                        Panna ta byla ofiara molestowania seksualnego w dziecinstwie - glownie dlatego
                        zycie jej sie nie ukladalo tak, jakby tego chciala. Te zarty dzgaly ja jak
                        rozzazone pręty w najbardziej bolesne miejsca. Odkryciem (podczas terapii
                        dopiero) bylo dla niej, ze moze nie brac udzialu w rodzinnych spedach, w
                        ktorych uczestniczy wujostwo albo sprobowac im zamknac usta - prawda lub
                        zartem. Zdecydowala sie na to drugie - i na zartobliwe pytanie, czy stracila
                        juz dziewictwo opowiedziala rownie figlarnym tonem cos o zyrandolu, seksie
                        grupowym i wyjezdzie na doroczne swiatowe bachanalia. Wujostwu widelce wypadly
                        z rąk.

                        Chodzi o to, ze masz wybor.
                        Jesli cie te wyjazdy mecza, to ich unikaj - albo unikaj ludzi, ktorzy cie
                        podczas tych wyjazdow mecza. Albo: skonfrontuj sie z nimi i wyjasnij zwiezle,
                        co powoduja takie pytania, jak je odbierasz. Moze nie chca ci zrobic
                        przykrosci. Albo wymysl cos o zyrandolu :)
                        • marchewka281 Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:41
                          Dzieki. Potrafie sobie poradzic z odparowaniem na takie pytania.
                          Chodzi mi o prawo ich zadawania. Dlaczego ludzie uwazaja,ze maja prawo pytania o
                          brak meza lub dzieci(przeciez ile par nie mogacych miec dzieci tym mozna
                          zranic), natomiast pytania o ambicje sa kwitowane wynoszeniem sie.
                          I nie mowcie,ze nie-wiele dziewczyn juz mi napisalo,ze oceniam i jestem niemila
                          dla krewnych....
                          • triss_merigold6 Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:44
                            Bo są chamami. Bo mieści się to w polskiej normie zwyczajowej. Dlatego
                            uskuteczniają wścibstwo i pytają.
                          • pavvka Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:52
                            marchewka281 napisała:

                            > Dzieki. Potrafie sobie poradzic z odparowaniem na takie pytania.
                            > Chodzi mi o prawo ich zadawania. Dlaczego ludzie uwazaja,ze maja prawo
                            pytania
                            > o
                            > brak meza lub dzieci(przeciez ile par nie mogacych miec dzieci tym mozna
                            > zranic), natomiast pytania o ambicje sa kwitowane wynoszeniem sie.
                            > I nie mowcie,ze nie-wiele dziewczyn juz mi napisalo,ze oceniam i jestem
                            niemila
                            > dla krewnych....

                            IMO obydwa rodzaje pytań są podobnie niefajne.
                            Ale rada Bri, żeby spytać o to dlaczego uważają, że powinnaś założyć rodzinę,
                            jest dobra. Jest szansa, że się zaplączą próbując wyjaśnić dlaczego mąż i
                            dzieci są kobiecie potrzebni do szczęścia. A nawet jeśli będą umieli powiedzieć
                            czemu wg nich tak jest, to i tak zawsze możesz powiedzieć, że dla Ciebie inne
                            rzeczy są ważniejsze..

                            Ewentualnie możesz jeszcze próbować wyznawać im wszystkim, że jesteś lesbijką ;-
                            )
                      • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:39
                        Moim zdaniem pytać każdy może. Nie ma natomiast obowiązku odpowiadać.

                        • marchewka281 Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:43
                          Nie zgadzam sie .
                          Pytanie o dziecko jest jednym z najbardziej ryzykownych pytan.
                          Natomiast w Polsce zadaje sie je bez pardonu.
                        • zalozylam_nowe Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 14:57
                          bri napisała:

                          > Moim zdaniem pytać każdy może. Nie ma natomiast obowiązku odpowiadać.

                          pytania skierowane do marchewki (w kazdym razie na ile mozna to ocenic na
                          podstawie kilku zdan netowego opisu) sluza poprawie samopoczucia kolezanek,
                          ktore widzac zadodolona z zycia marchewke czuja sie gorsze, byc moze
                          podswiadomie, poniewaz zabraklo im w stosownym momencie odwagi i rozumu

                          zadawanie takich pytan z teza jest rodzajem samooszukiwania, przekonywania
                          samej siebie, ze to nie brak odwagi i rozumu, tylko swiadomy wybor podyktowny
                          pogladami
                          • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 14:58
                            Zgadzam się w 100%. Dlatego ja bym się zupełnie takimi pytaniami nie
                            przejmowała.
                            • zalozylam_nowe Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 15:03
                              bri napisała:

                              > Zgadzam się w 100%. Dlatego ja bym się zupełnie takimi pytaniami nie
                              > przejmowała.


                              ale skoro czlowiek sie przejmuje, znaczy miewa watpliwosci co do obranej drogi,
                              a te czasem miewaja prawie wszyscy wrazliwi i nawykli do myslenia ludzie,
                              chocby niewielkie :)

                              poza tym, sa to osoby, ktore kiedys mogly byc marchewce bliskie, wiec brak
                              zrozumienia/chce sprawienia przykrosci z ich strony ma dodatkowy wymiar
                              • bri Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 16:10
                                Może tak być oczywiście. Jak jest w przypadku Marchewki, nie wiem.
                    • bene_gesserit Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 13:57
                      pavvka napisał:

                      > A kto pisze o karze? I kto twierdzi, że marchewka jest niemiła dla krewnych?
                      > Jedyne co mamy w Twoim poście to naditerpretacje. Zadziwiająco nieżyczliwe.

                      Nie cwaniakujcie, pavvka. Dwa albo wiecej posty powyzej sa w tonie 'oni sa dla
                      ciebie tacy, bo ty dla nich taka jestes'.
    • rozczochrany_jelonek Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 18:07
      ja tak tylko z ciekawosci i na marginesie zapytam czy uwazasz ze pozycja ktora
      osiagnelas podnosi Twoja "wartosc" ? :) nie pytam jak Ciebie postrzegaja
      mezczyzni i otoczenie tylko jak sama siebie postrzegasz :)
      • marchewka281 Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 21:55
        Nie wiem,czy podnosi. Uwazam ,ze jestem wartosciowa osoba i ma fajne zycie.
        Nawet jesli nie ma w nim jeszcze meza i dzieci.
    • turbomini Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 21:58
      Bo tak jest i już. Ale kto właściwie ma to poczucie gorszości? Bo jakoś się
      zgubiłam....
    • gotlama Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 22:30

      >Oczywiscie,ze chcialabym pewnego dnia wyjsc za maz
      > i urodzic dziecko,ale nie za pierwszego lepszego i nie po maturze

      Marchewko - wyjaśnij mi co ma wynikać z Twojej wypowiedzi - nie chcesz nikogo
      kto wykazał wystarczającymi walorami umysłu by być po maturze, czy też Ty chcesz
      wyjść za mąż przed uzyskaniem matury ?
      Boisz się, że matura zaszkodzi na potencję czy na urodę?

      A na serio - warta jestś swego kuzynostwa - Ty na nich stawiasz krechę, bo nie
      mają formalnego wykształcenia i nie respektują Twojej skali wartości, oni na
      Tobie stawiają krechę, bo nie masz męża i nie respektujesz ich skali wartości.
      Wart Pac pałaca a pałac Paca.
      • marchewka281 Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 23:05
        Rany gotlama,bez urazy,ale musisz miec mega kompleksy skoro stwierdzasz ,ze
        stawiam na nich kreche.Albo nieuwaznie czytasz moje posty.
        • gotlama Re: Poczucie gorszosci 31.05.07, 23:24
          Wręcz przeciwnie - nawet dokładnie cytuję ;)
          Uważaj co piszesz, wszystko co napiszesz może być użyte przeciw Tobie !!!!

          Ale swoją drogą - bardzo zdziwiło mnie Twoje utoższamianie "klasy" ludzi z
          formalnym wykształceniem.
          Znam małżeństwo - ona pani docent, on - formalnie - pan maturzysta. Ona robiła
          karierę naukową, on zarabiał na życie. Ale to wcale nie znaczy, że w rozwoju
          zatrzymał się na egzaminie dojrzałości ;)

          Co do krechy - masz rację, krechę stawiasz nie tyle na nich, co na ich
          priorytetach życiowych.
          • marchewka281 Re: Poczucie gorszosci 01.06.07, 00:14
            Hej,to nie wyksztalcenie,skad.Tylko cele.
            Narzucanie komus wlasnego widzimisie mnie drazni.
            Moja przyjaciolka(po studiach) poslubila mezczyzne z wyksztalceniem zawodowym.I
            sa bardzo szczesliwa para. Post jest nie o braku ambicji.
            • bene_gesserit Re: Poczucie gorszosci 01.06.07, 00:22
              Mysle, marchewka, ze juz nie ma sensu tlumaczyc, jakie byly twoje intencje :)
            • gotlama Re: Poczucie gorszosci 01.06.07, 00:34
              To nie chodzi o brak ambicji, a o przypisywanie "klisz" typu "im więcej
              doktoratów i profesur" - tym lepiej.

              Co do problemów rodzinnych:
              Zdobądź się na dystans wobec krewnych i powinowatych.
              Z Twojego postu widać,że bardzo dotknęły Cię te opinie.
              Przecież nie jesteś z nimi na codzień. Uśmiechnij się grzecznie i żyj po swojemu.

    • skrzydlate Re: Poczucie gorszosci 01.06.07, 12:48
      zmień towarzystwo, dobrze ci radze, zanim cię zeżrą :-)

      istnieje coś takiego jak więzy duchowe... czy jakieś tam,... więzy krwi to nie
      jest najlepsze rozwiązanie dla ludzi którzy sa indywidualistami.. zresztą zależy
      jaką się ma rodzinę :)


      no i - gdzieś mi sie otarło o uszy... ten kto ma problemy i kompleksy zawsze
      patrzy z politowaniem albo pogardą na innych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka