Dodaj do ulubionych

żona/mąż na sprzedaż

13.06.07, 14:23
Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartke.
Czyta: Na sprzedaz - zona. Ostatnio niewiele uzywana. Cena 360 zł.
Informacja - na miejscu. Malzonka robi swojemu mężowi awanture.

- Wcale nie o to chodzi, ze chcesz mnie sprzedac, ale ze tak tanio?! Skad
wziales te cene?

- Juz Ci mówie - 80 kg miesa po 2 to daje 160 plus zlota obraczka - 200.
Razem 360 zł. Gra?


Nastepnego dnia maz wraca z pracy i widzi na drzwiach kartke napisana przez
zone:

Na sprzedaz - maz. Ostatnio niewiele uzywany. Cena 0,67 zł . Informacja - na
miejscu. Tym razem awanture robi maz.

- To ja Cie wycenilem na 360 zł, a ty mnie za jakies grosze chcesz opchnac?

- Juz Ci mówie - Dwa jajka po 0.32 to daje 0,64 plus 10 cm rurki za 0,03.

Razem 0,67 zł. Gra?

się uśmiałam :DD
Obserwuj wątek
    • pavvka Re: żona/mąż na sprzedaż 13.06.07, 14:26
      Gdzie oni widzieli mięso po 2 zł za kilogram?
      • sabrossa Re: żona/mąż na sprzedaż 13.06.07, 14:27
        żywiec w skupie pewnie
        • pavvka Re: żona/mąż na sprzedaż 13.06.07, 14:32
          Też jest droższy.

          A facet nie miał ani mięsa ani złotej obrączki?
          • sabrossa Re: żona/mąż na sprzedaż 13.06.07, 14:34
            mięso pewno żylaste, a obrączkę przepił:>
    • turbomini Re: żona/mąż na sprzedaż 13.06.07, 14:31
      Sabrossa, masz symptomatyczne wątki. Ja Ci mówię - takete już na Ciebie ostrzy
      nóż :))).
      • sabrossa Re: żona/mąż na sprzedaż 13.06.07, 14:37
        Może bym się wystraszyła, ale takete w moim wątku "zacięta feministka" nie
        wniósł nic budującego; nooo chyba, że pucuje armatę :D i jak wystrzeli, to mi
        komp się posypie w drobny mak
        • karolana Re: żona/mąż na sprzedaż 13.06.07, 14:51
          > Może bym się wystraszyła, ale takete w moim wątku "zacięta feministka" nie
          > wniósł nic budującego; nooo chyba, że pucuje armatę :D i jak wystrzeli, to mi
          > komp się posypie w drobny mak

          bój sie, ty...ty...ty mizoandryczko wredna ty!
    • my.mezczyzni Re: żona/mąż na sprzedaż 13.06.07, 15:31
      dobrze ,że my mężczyźni mamy tyle dystansu do siebie :))))
      bo feministki na tym polu wypadają bladziusieńko ;-)) tak mi się wydaje.
      • kochanica-francuza o tak, macie dystans 14.06.07, 16:02
        my.mezczyzni napisał:

        > dobrze ,że my mężczyźni mamy tyle dystansu do siebie :))))
        > bo feministki na tym polu wypadają bladziusieńko ;-)) tak mi się wydaje.

        a największy ci, którym się oznajmia, że nie są interesujący - wyrażają ten
        dystans stekiem bluzgów
    • muszek0 Re: żona/mąż na sprzedaż 13.06.07, 19:52
      seksitowki kawał
      na boga!
      skasować wątek!
      seksizm!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka