Dodaj do ulubionych

Miniaturka męża

19.07.07, 16:15
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=66154491&a=66166445
Już spotkałam się z takim sposobem opisywania synków przez mamy. Jakieś to dla
mnie dziwaczne. Na samą myśl, że mąż mógłby napisać o naszej córce "miniaturka
mojej żony" chce mi się wymiotować.
A co wy o tym sadzicie? Może znowu;) przesadzam?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Miniaturka męża 19.07.07, 18:44
      A ja w tym nie widze nic złego. Co złego w tym, ze widzi się podobieństwo -
      czasem bardzo duże, do męża czy zony?
      Nie bardzo w ogole rozumiem Twoje oburzenie, przecież "miniaturka męża" dotyczy
      tylko wygladu zewnetrznego i jest czasem obiektywnym stwierdzeniem faktu.
      • sir.vimes Re: Miniaturka męża 19.07.07, 18:46
        Naprawdę widzisz w tym jedynie przywołanie podobieństwa fizycznego? Ja nie.
        Po prostu ta fraza strasznie mi sie nie podoba.
        • verdana Re: Miniaturka męża 19.07.07, 18:50
          E, chyba nadinterpretujesz.
          • sir.vimes Re: Miniaturka męża 19.07.07, 18:54
            Możliwe.
            Ale nie lubię i już.
            Kojarzy mi się to jakoś z takimi osobami co po urodzeniu dziecka już partnera
            nie widzą - jedynie producenta swojego potomstwa. I z szykowaniem dzieci do
            wypełnienia marzeń/planów rodziców. Pewnie nie każdy kto używa tej frazy ma coś
            takiego na myśli ale cóż, nie podoba mi się.
            • verdana Re: Miniaturka męża 19.07.07, 18:58
              Nie, ja jakos zupełnie tego nie widzę. Może dlatego, ze u mnie w rodzinie
              synowie są bardzo podobni do ojca, natomiast córka to zapewne nie moja
              miniatura, albowiem jest wyższa i nieco szersza, ale jest do mnie śmiesznie
              podobna.
              Tak podobna, ze chodzac na wywiadowki nie musiałam się przedstawiać.
              • sir.vimes Re: Miniaturka męża 19.07.07, 19:00
                E, ty cały czas o wyglądzie ;PPPP
                • verdana Re: Miniaturka męża 19.07.07, 19:48
                  Bo wydaje mi się, ze to dotyczy głównie wygladu. czasem tez charakteru, czy
                  mimiki i nawyków. Mam wrazenie, ze jakiekolwiek kojarzenie tego ze sfera
                  seksualna jest nieuprawnione - i ludziom to się tak naprawde nie kojarzy.
                  ma się dziecko, ktore wyglada jak tata, robi miny jak tata - i tyle.
                  • sir.vimes Re: Miniaturka męża 19.07.07, 20:21
                    Ze sferą seksualną? Może w sensie , że opieka nad dzieckiem (miniaturką
                    męża/żony) zastępuje także seks? Może i to miałam na myśli. W jakiejś powieści
                    obyczajowej był taki opis (chyba u Samozwaniec), że pragnie się urodzić dziecko
                    by móc bawić się , opiekować, mieć pełnię władzy nad kopia/ mniejszą wersją
                    męża. Strasznie mnie to zniesmaczyło - i jak widać ten niesmak nadal działa.
                    • dagmama W tamtym wątku śa różne ciekawe rzeczy. 20.07.07, 10:25
                      Na przykład te smiałe stwierdzenia, że "dziewczynka lepiej się chowa",
                      albo "chłopak ma lepiej w życiu".
                      Brrrr
    • skrzydlate Re: Miniaturka męża 20.07.07, 14:06
      nigdy nie uzywalam takiego jezyka wiec trudno mi to ocenic, nie rozumiem tego,
      miniaturka to cos mniejszego i w mniejszej skali i odczucie jest takie - ze
      jakby mniej wazne, o Tatrach mowi sie czase, ze to takie "Małe Alpy". hmmm

      o ludziach...

      nie stosowalam, do glowy by mi nie przyszło, uzywam slowa "podobny"
      to sa odrębni ludzie jednak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka