18.09.07, 08:11
W ostatnich dniach prawie we wszystkich gazetach jest ostry atak na
Nelly za to, że postanowiła działać w imieniu kobiet, kosztem
rzekomo, kariery męża. Wygląda na to, że feministki walczące o prawo
kobiet do własnego ja gdzies znikły... Gdzie Dunin, gdzie Szczuka?
Czyżby feminizm nie dotyczył pań wspólpracujących z Prezydentem RP?
Obserwuj wątek
    • illiterate Re: Nelly 18.09.07, 09:12

      Ostry atak na Nelly nastapil prawdopodobnie dlatego, ze postanowila dzialac
      akurat teraz, wyskoczyla jak diabel z pudelka a o jej osiagnieciach na niwie
      zwiazanej z proponowanym stanowiskiem wiadomo bardzo niewiele. Trudno nie
      laczyc pomyslu na zatrudnienie jej ze zblizajacymi sie wyborami, nie uwazasz?
    • niedo-wiarek Re: Nelly 18.09.07, 10:21
      Feministki siedzą cicho pewnie dlatego, że Nelly utrwala obraz
      kobiety jako istoty kierującej się emocjami (negatywnymi), szybciej
      mówiącej niż myślącej, zapatrzonej w siebie, nielojalnej, fałszywej,
      pazernej na władzę i zaszczyty, a przy tym - nieistniejącej w
      oderwaniu od własnego męża, bez którego byłaby nikim. Na dodatek
      raczej sprawy feministek wspierać nie będzie - jeśli już, to tylko
      takich, które są w miarę "normalne" (deklaruje przywiązanie
      do "normalności").
      • bri Re: Nelly 18.09.07, 10:34
        Jestem w stanie Nelly zrozumieć, że jej się podoba posada doradcy
        prezydenta za 9 tys. złotych miesięcznie, własnym gabinetem i
        służbową komórką tym bardziej, że najwidoczniej lubi być w centrum
        zainteresowania, a ta nominacja oznaczała wywiady, sesje zdjęciowe
        itp. Nie bardzo rozumiem natomiast po co prezydent ją zatrudnił tym
        bardziej, że jak słyszałam, nie wiadomo jeszcze czym się będzie
        zajmować. Myślałam, że doradcę zatrudnia się wtedy, kiedy jest
        potrzebny w jakiejś konkretnej sprawie a nie "na zapas".
      • cymberaso Re: Nelly 25.09.07, 10:54
        co to sa emocje negatywne????
        W zasadzie sporo kobiet robiących kriety można w ten sposób
        przedstawić....
        To tylko kwesita zręczności dobrania słów...
        • bene_gesserit Re: Nelly 27.09.07, 01:37
          cymberaso napisała:

          > co to sa emocje negatywne????
          > W zasadzie sporo kobiet robiących kriety można w ten sposób
          > przedstawić....
          > To tylko kwesita zręczności dobrania słów

          Moglabys jakos zrecznie dobrac slowa i powiedziec, kariery ktorych
          kobiet moznaby tak opisac i dlaczego?
          Oraz jak moznaby opisac kariery mezczyzn? Tez z uzasadnieniem,
          najlepiej duzymi literami, bo nie nadazam za twoim procesem myslowym.
          • cymberaso Re: Nelly 27.09.07, 09:43

            NP.


            NR zdradziła ideały swojego męza decydując sie na przyjęcie roli
            doradcy Prezydenta d/s kobiet, prezydenta - reprezentującego
            przeciwna opcję polityczna niż mąz.Postawiła na realizację swoich
            wygórowanych ambicji nie bacząc na nic.
            lub
            NR postawiła na realizację swoich życiowych celów i postanowiła
            zostać doradcą Prezydenta d/s kobiet. W ten sposób może realizować
            swoje marzenia by móc działać, tak by kobietom w Polsce żyło się
            lepiej.


            Wszystko mozna opisać tak jak się chce. Wystarczy tylko zręcznie
            dobrać słowa.
            Na zasadzie opisu połowy szklanki wody:
            Optymista widzi AŻ pół szklani wody
            Pesymista widzi TYLKO pół szklanki wody.
            • bene_gesserit Re: Nelly 27.09.07, 10:01
              To nie sa 'zrecznie dobrane slowa', tylko domysly. Interpretacja
              zdarzen z punktu widzenia osoby calkowicie z zewnatrz - porownanie z
              powiedzeniem o w polowie pustej/pelnej szklance jest kompletnie nie
              na miejscu, bo szklanka jaka jest, kazdy widzi, a tu prawde znaja
              jedynie Rokitowie.

              I nie o to sie pytalam. Pytalam sie o przyklady konkretnych nazwisk
              kobiet, ktore mozna opisac tak brzydko jak zrobil to niedo-wiarek. I
              dlaczego przy tak brzydkim opisie kariery wspomnialas tylko o
              kobietach. I w zwiazku z tym jak mozna opisac kariery mezczyzn.
              Bardzo prosze o uzasadnienia z przykladami, bo naprawde nie rozumiem.
    • fergie1975 Re: Nelly 19.09.07, 00:35
      v_2 napisał:

      >Gdzie Dunin, gdzie Szczuka?
      > Czyżby feminizm nie dotyczył pań wspólpracujących z Prezydentem
      RP?

      Może sie za nią najnormalniej wstydzą?
      • cymberaso Re: Nelly 25.09.07, 10:51
        NR nie reprezentuje tej opcji politycznej, która znalazłaby uznanie
        u feministek reprezentujących Gazete Wyborczą.
        I o to chodzi (w tym caałym feminiżmie). Niestety.
        Gdybt tak, zdażyłoby sie, ze np. pani Dornowa przeszłaby bna stronę
        PO, czy LiDu - o - to owszem, feministki uznałyby za stosowne fakt
        ten skomentowac.
        Ps
        Prywatnie nie jestem antyfeministą, jestem apolityczny.
        Pani NR denerwuje mnie okrutnie(chodzi mi o jej osobowość i wygląd -
        są to moje odczucia subiektywne, merytorycznie nie moge sie
        wypowiadać, bo nie śledzę zbytnio jej poczynan w tym względzie)
        Staram sie przyjmowac krytycznie rzeczywistość. Zwłaszcza fakty
        podawane przez różne opcje polityczne.



        • cymberaso Re: Nelly 25.09.07, 10:56
          yyyy - przepraszam oczywiście ZDARZYŁOBY się...
        • bene_gesserit Re: Nelly 27.09.07, 01:33
          cymberaso napisała:

          > NR nie reprezentuje tej opcji politycznej, która znalazłaby
          uznanie
          > u feministek reprezentujących Gazete Wyborczą.
          > I o to chodzi (w tym caałym feminiżmie). Niestety.

          Mozesz jakos wytlumaczyc, skad u ciebie ten poglad na feminizm.
          Najlepiej podaj zrodla madrosci nt 'calego tego feminizmu'.

          > Gdybt tak, zdażyłoby sie, ze np. pani Dornowa przeszłaby bna
          stronę
          > PO, czy LiDu - o - to owszem, feministki uznałyby za stosowne fakt
          > ten skomentowac.

          I to tez - jesli mozna. Co procz twojego glebokiego przekonania
          masz, aby to zdanie obronic. Dziekuje z gory.
          • cymberaso Re: Nelly 27.09.07, 09:47
            NR nie reprezentuje tej opcji politycznej, która znalazłaby
            uznanie
            > u feministek reprezentujących Gazete Wyborczą.
            > I o to chodzi (w tym caałym feminiżmie). Niestety.

            Pisałem to na przykładzie lektury Wysokich Obsasów. I felietonistek-
            feministek tam się wypowiadających, których głos można chyba uznać,
            za głos feministek?
            Chyba nie można zaprzeczyć, ze WO reprezentują ruch feministyczny?

            • bene_gesserit Re: Nelly 27.09.07, 09:54
              cymberaso napisała:


              > Pisałem to na przykładzie lektury Wysokich Obsasów. I
              felietonistek-
              > feministek tam się wypowiadających, których głos można chyba
              uznać,
              > za głos feministek?
              > Chyba nie można zaprzeczyć, ze WO reprezentują ruch feministyczny?

              Oczywiscie, ze mozna zaprzeczyc.
              Feministyczne pismo nie pokazywaloby mody na anorektycznych
              13tolatkach i zamieszczaloby wiecej utworow feministek - a nie jedna
              Dunin raz na dwa tygodnie, na zmiane z ciapus-mamus Szczepkowska. WO
              nie reprezentuja zadnej ideologii - reprezentuja te czesc Agory,
              ktora doszla do wniosku, ze trzeba wydac jakis dodatek do Wyborczej,
              ktory by zgarnial pieniadze za reklamy kosmetykow, ciuchow i spa, bo
              to w Wyborczej akurat nie szlo.

              Jak na razie wiec sprawiasz wrazenie dyskutantki, ktora chetnie sie
              wypowiada na temat, o ktorym nie ma bladego pojecia.
              • cymberaso Re: Nelly 27.09.07, 10:17
                No cóż, jestem mężczyzną. Przecież to widać z formy językowej,
                której używam. Tak gwoli wyjaśnienia....
                Chodzi mi tylko o to, że jeżeli tak czytasz moje posty - to trudno
                z Tobą dyskutować, gdyż i tak czytasz to co chcesz, a nie to co jest
                napisane...
                • bene_gesserit Re: Nelly 27.09.07, 13:49
                  cymberaso napisała:

                  > No cóż, jestem mężczyzną. Przecież to widać z formy językowej,
                  > której używam. Tak gwoli wyjaśnienia....

                  Gwoli wyjasnienia spojrz powyzej, na 'cybermaso napisalA'.

                  > Chodzi mi tylko o to, że jeżeli tak czytasz moje posty - to trudno
                  > z Tobą dyskutować, gdyż i tak czytasz to co chcesz, a nie to co jest
                  > napisane...

                  Alez skad. Przeciez grzecznie poprosilam o wyjasnienia poczym poinformowalam,
                  ze WO nie jest organem feministycznym. Jesli masz jakies argumenty na obrone
                  tezy, ze jednak jest, to chetnie przeczytam.
        • turbomini Re: Nelly 27.09.07, 22:41
          cymberaso napisała:

          > NR nie reprezentuje tej opcji politycznej, która znalazłaby uznanie
          > u feministek reprezentujących Gazete Wyborczą.

          A to jakiś zorganizowany ruch jest? Bo jak tak - to poważna sprawa.

          > Prywatnie nie jestem antyfeministą, jestem apolityczny.

          I też zawsze mi się tak wydawało, że istnieje prawica, centrum, lewica i feminizm.
    • mar.was Re: Nelly 19.09.07, 01:20
      >że postanowiła działać w imieniu kobiet

      To chyba żart jakiś. Nie o prawa kobiet tu idzie, ale o zykłą zagrywkę
      polityczną i dokopanie platformiakom. A to że Nelly ubiera (ad hoc) sie w piórka
      obrończyni praw kobiet jest tak naprawdę niedźwiedzią przysługą dla tych, które
      faktycznie o takie prawa walczą. Skończy się tak, że Nelly jako zwierzę
      niepolityczne zostanie
      zjedzona przez wszystkie strony, gdyż okres 2 ostatnich lat pokazał, że polska
      polityka nie znosi kompromisów.

      -----
      "...Najwyraźniej moja twarz nie przypadła do gustu mieszkańcom tej dzielnicy.
      Mimo to nadal zamierzałem się z nią obnosić. Przynajmniej do czasu, aż znajdę tę
      małą..."
      • v_2 Re: Nelly 19.09.07, 08:17
        Czeygoś tu nie rozumiem, szanowne Panie. Atakujecie Nelly za to, że
        postanowiła zrobić karierę i to w wersji szlachetnej, bo nie dla
        siebie ale z myślą o Was... Zamiast ja popierać bo dodatkowo
        realizuje feministyczną ideologię, wszak kosztem domu, rodziny,
        kariery męża rozwija swoje zainteresowania, swoja osobowość, Wy
        uważacie to co najmniej za nietakt. Dlaczego nie wolno jej być
        zwolenniczką PiS i Prezydenta Kaczyńskiego? Bo mąż jej tak kazał?
        Coś mi sie wydaje, że Rokita jest większym feministą niż Wy, bo
        zrozumiał, że jej też należy się szansa na spełnienie swoich marzeń.
        Natomiast mam nieodparte wrażenie, że feministki w Polsce to tak jak
        PZPR w PRL-u. Fikcja na pokaz- feministki są przeciw
        równouprawnieniu a partyjni byli przeci partii....
        • bene_gesserit Re: Nelly 19.09.07, 08:51
          Czegos tu nie rozumiem, szanowny Panie. Atakujesz forum za to, ze
          jasno i prosto paroma glosami odpowiedzialo na Twoj post,
          wyluszczajac duzymi literami to, z jakich powodow osoba pani Rokity
          nie budzi entuzjazmu. Dlaczego mamy lubic Nelly, skoro... /tu patrz
          powyzej, np na post mar.was, ujmujacy sprawe najzgrabniej i
          najbardziej kompaktowo/? Bo Ty probujesz wykorzystac zasade
          odwroconej poprawnosci politycznej i wmowic, ze nie lubimy, bo
          ociera sie o PiS? Cos mi sie wydaje, ze przyszedles na to forum z
          gotowa teza i jestes tu tylko po to, zeby ja uparcie zamantrowac,
          zamykajac oczy na racjonalne argumenty. Smutny stereotyp...
          zamkniete na dialog prawaki beda zawsze zamknietymi na dialo
          prawakami.
          • v_2 Re: Nelly 20.09.07, 13:20
            Nikogo nie atakuję. Po prostu jetsem ciekaw feministek i ich
            widzenia świata. Dziękuję za wyjaśnienia.
        • mar.was Re: Nelly 19.09.07, 15:12
          > Czeygoś tu nie rozumiem, szanowne Panie
          Jam nie Pani, jeno Pan ;)

          Żeby było jasne, niech Nelly Rokita się rozwija, niech zmienia swoją osobowość i
          niech idzie jej na zdrowie - niech będzie zwolenniczka PiSu, LiDu czy nawet LPRu
          ale musi wiedzieć że takie kaperowanie źle się dla niej skończy. Tu nie chodzi o
          feministyczną ideologię, ale o walkę wyborczą, która dla wszystkich jest
          wyniszczająca a szczególnie dla osób zielonych mających tzw "dobre intencje".

          -----
          "...Najwyraźniej moja twarz nie przypadła do gustu mieszkańcom tej dzielnicy.
          Mimo to nadal zamierzałem się z nią obnosić. Przynajmniej do czasu, aż znajdę tę
          małą..."
    • sir.vimes A gdzież to przeczytałeś? 19.09.07, 15:18
      "est ostry atak na
      Nelly za to, że postanowiła działać w imieniu kobiet, kosztem
      rzekomo, kariery męża."

      te zarzuty? Nelly od dawna "działa" w sposób godny politowania i nikt jej prawa
      do tej zabawy nie odmawia.
    • niedo-wiarek W dzisiejszej Wyborczej 19.09.07, 16:41
      jest felieton środy na temat Nelly. Umiarkowanie przychylny.
      Na razie dostępny tylko w wersji papierowej, ale pewnie niedługo
      wrzucą go na internet.
      • niedo-wiarek PS 19.09.07, 16:42
        niedo-wiarek napisał:

        > jest felieton środy

        Oczywiście Magdaleny Środy :)
      • six_a Re: W dzisiejszej Wyborczej 24.09.07, 23:51
        a w przekroju jest felieton skrajnie prorokicinowski, jakiejś pani,
        która chyba postanowiła zinterpretować nelly na przekór wszystkiemu
        i wszystkim :)

        bo nelly nareszcie pokazała polskim kobietom, że kobieta nie musi
        (już?) pytać męża, czy może, tak jakby do tej pory musiała, a
        związek małżeński nie był partnerstwem, tylko czymś a la
        apodyktyczny tatuś i zahukana córcia.

        bez sensu.
        i czy ktoś mógłby tę kobietę nareszcie ubrać po ludzku???;)
    • turbomini Re: Nelly 20.09.07, 15:11
      A czym konkretnie zasłużyła się Nelly w sprawach kobiet w Polsce, bo
      jakoś mam amnezję?
      • turbomini Żeby nie zakładać nowego wątku: 26.09.07, 18:49
        Nelcia i jej teorie ludzkości:
        "Każda kobieta chce urodzić dziecko. Otóż kobiety są namawiane, przepraszam, że
        tak powiem, przeważnie przez mężczyzn, przez otoczenie, czasami też przez
        koleżanki, które boją się konsekwencji tego, ale sama kobieta, jeżeli jest w
        ciąży, zawsze ma takie poczucie, że chce urodzić dziecko, nawet jeżeli ma jakieś
        problemy zdrowotne, to też się zastanawia nad tym. Nie spotkałam w swoim życiu
        żadnej kobiety, która będąc w ciąży, chciała usunąć ciążę. Nie znam takiej kobiety."

        Mówię Wam, ta kobieta zna panaceum na wszystko :(.
        • six_a Re: Żeby nie zakładać nowego wątku: 26.09.07, 23:49

          też to dziś słyszałam omawiane w toku. ta kobieta po prostu nie ma
          nic do powiedzenia, równie dobrze mogłaby coś o obieraniu ziemniaków
          zagadać i latach praktyki w tej dziedzinie. Na dodatek posługuje się
          fatalnym językiem, lumpenproletariat lepiej się wysławia.
          w sumie, ktoś hojarską musi zastąpić i to będzie mała nel.
          • six_a Re: Żeby nie zakładać nowego wątku: 27.09.07, 00:24
            i dla chętnych:
            tiny.pl/1wck
            nie mogłaż ona artystką zostać z takim awanturniczo-ekscentrycznym
            usposobieniem?
    • soodoku Re: Nelly 24.09.07, 23:33
      Ta kobieta bredzi.
    • iza-1980 Re: Nelly 28.09.07, 15:57
      Nie mam nic przeciwko kobietom robiącym karierę, w koncu sama jestem kobietą.
      Ale nie rozumiem, jak można nagle w tak strategicznym momencie, podjąć taką
      decyzję... Nie wyobrażam sobie jak można zrobić to własnemu mężowi, który bądź
      co bądź był "twarzą" przeciwnego ugrupowania. To już nie kwestia ambicji, ale
      lojalności. Odrębna sprawa to radykalna zmiana poglądów czy może ich naginanie
      do nowego wizerunku publicznego, który musi przecież wpasować się w ramy PIS.
    • b.kubica Re: Nelly 29.09.07, 00:44
      Dlaczego wzywa Pani, te Panie mają imiona; Kingę Dunin lub
      Kazimierę Szczukę do wsparcia Pani Nelly Rokity, są one znane z
      sympatii lewicowych -liberalnych, niekoniecznie istniejącej w
      mediach w Polsce Lewicy, Zieloni 2004? Pani Nelly jak widzieliśmy
      wczoraj ( w programie Moniki Olejnik) umie się bronić sama, co
      prawda, pewne jej stwierdzenienia mogły wywołać szok, jak np.
      kobieta może istnieć jedynie w rodzinie, ale trzeba zrozumieć - był
      to jej debiut. A co do męża, to jak sama powiedziała, nie wie co
      obecnie robi?
    • asiaz-s Re: Nelly 30.09.07, 23:46
      Ciekawe co natchnelo prezydenta do powolania takiego stanowiska, moze Partaia
      Kobiet?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka