Dodaj do ulubionych

w Niemczech

30.08.08, 16:33
jest projekt ustawy, aby osoby sprawujace opieke - glownie sa to kobiety -
mialy prawo do wiekszego spadku po osobie, nad ktore te opieke sprawowaly

np. rodzenstwo - ona dbala o matke latami, brat nie, a mimo to majatek
ustawowo na polowe
niestety, dotyczy tylko ustawowego dziedziczenia, wiec np. opiekujaca sie
synowa nie ma prawa do niczego

ciekawy pomysl obecnej minister sprawiedliwosci
Obserwuj wątek
    • riki_i Re: w Niemczech 30.08.08, 18:35
      No, ale kto ma stwierdzać wymiar tej opieki? Sądy? Wymiar
      sprawiedliwości jest wszędzie BEZNADZIEJNY...

      Uważam, że można ew. scedować rzecz na testament i jeśli w nim przy
      notariuszu dana osoba wskaże, kto się nią opiekował, to wtedy mogą
      iść za tym jakieś regulacje ustawowe odnośnie procentowego podziału
      majątku.

      • kropka_bordo Re: w Niemczech 30.08.08, 19:13
        eee tam. Takie rzeczy da sie ustalić. Może nie w 100 procentach przypadków,
        zawsze bedą jakieś niedociągnięcia, ale jednak np wywiad środowiskowy i fakty
        typu mieszkali razem zawsze mogą pomóc. A pomysł wg mnie jets całkiem dobry. No
        oczywiście dużo teraz zależy od realizacji, ale podoba mi sie że ktoś zauważył
        nieproporcjonalność 'wkładu' w dziedziczenie.
        • znana.jako.ggigus no wlasnie wywiad 30.08.08, 19:19
          srodowiskowy, swiadkowie
          prosta rzecz
          a usuwa niesprawiedliwosco rodzinne
        • saszenka2 Re: w Niemczech 31.08.08, 02:37
          Pomysł wart zastanowienia. Wydaje się być dobrym rozwiązaniem,
          zważywszy, że dziś obie strony mają takie samo prawo do majątku, a
          jedna osoba czasami naprawdę zajmują się np.
          chorą matką, a drugą się nią w ogóle nie interesuje.
    • facio84 Re: w Niemczech 30.08.08, 19:10
      > glownie sa to kobiety

      O rany, ależ ty nie lubisz tych mężczyzn...

      > ustawowo na polowe

      Gdzie taką ustawę wyczytałaś? Masz jakiś link? Sprawy spadkowe po to prowadzone są przed sądem, aby rozstrzygać spory w podziale majątku. Każdy chce więcej, bo twierdzi przed sądem, że jemu się należy z jakichś tam powodów.

      Pomocny jest tu testament, który zwykle jest spisywany, gdy osoba już wymaga opieki. W nim może osoba wymagająca opieki określić kto dostanie więcej, a kto mniej. Tak jest od wieków.

      Widocznie ministry w innych krajach też zajmują się populizmem. Skąd ja to znam...
      • znana.jako.ggigus spadek 30.08.08, 19:17
        ustawowy jest na polowe!!bez przesady
      • kochanica-francuza Re: w Niemczech 30.08.08, 20:07
        facio84 napisał:

        > > glownie sa to kobiety
        >
        > O rany, ależ ty nie lubisz tych mężczyzn...

        Ciekawa odpowiedź. Jeśli napiszemy "Pracą pielęgniarską w szpitalach zajmują się
        w Polsce głównie kobiety", to wniosek będzie z tego taki, że nie lubimy mężczyzn?
        • facio84 Re: w Niemczech 30.08.08, 20:13
          A z jakiej paki wyjechałaś ze szpitalami, jak tu mowa o opiece rodzinnej?
    • floric Re: w Niemczech 01.09.08, 15:10
      Bzdura nad bzdurami, zwłaszcza ten niby wywiad środowiskowy <lol>

      Jak ja posyłam babci co miesiąc pieniądze to dostane mniejszy
      spadek, niż siostra która ją tylko odwiedza, bo sąsiedzi ją widują i
      powiedzą że się opiekowała.

      Ja jestem w ogóle przeciwny tzw. ustawowemu dziedziczeniu. Każdy
      powinien móc zrobić co chce ze swoim dorobkiem i do tego służy
      TESTAMENT.
      • znana.jako.ggigus Re: w Niemczech 01.09.08, 16:48
        1) kiedy testamentu nie ma, to co?
        2) tak, siostra, ktora opiekuje sie babcia, bo odwiedziny to opieka, powinna
        dostac wiecej
        • six_a Re: w Niemczech 03.09.08, 09:26
          1. jak testamentu nie ma, to wtedy należy podzielić po równo na
          spadkobierców.
          2. a dlaczego spadek ma być powiązany ze stopniem opieki? co w
          ogóle ma piernik do wiatraka?

          w Polsce to zdaje się nawet testament można zakwestionować, jak się
          znajdą chętni na pieniądze zmarłego. szczyt chamstwa normalnie.
      • pavvka Re: w Niemczech 03.09.08, 10:06
        floric napisał:

        > Jak ja posyłam babci co miesiąc pieniądze to dostane mniejszy
        > spadek, niż siostra która ją tylko odwiedza, bo sąsiedzi ją widują
        i
        > powiedzą że się opiekowała.

        Jeśli babci trzeba co miesiąc wysyłać pieniądze na utrzymanie, to
        chyba i tak nie ma szans na wielki spadek?
        • six_a Re: w Niemczech 03.09.08, 11:12
          ale na dom dajmy na to można mieć chrapkę, nie?
          • pavvka Re: w Niemczech 03.09.08, 11:16
            "Mam chrapkę na babkę!
            Gdy w brzuchu burczy,
            Dostaję kurczy i jem wszystko, że aż furczy!"
            To rzekłszy wilk połknął staruszkę,
            Tak jak wróbel połyka muszkę.
            Ale kiszki wciąż grały mu marsza,
            Bowiem babcia, osoba starsza,
            Była koścista i chuda,
            Więc mu obiad nie bardzo się udał.
            • six_a Re: w Niemczech 03.09.08, 11:31
              nie odbiegaj od tematu:)
              • pavvka Re: w Niemczech 03.09.08, 11:36
                Ale to jest jak najbardziej na temat. Chrapkę może mieć, ale
                spadkiem po babci się nie nasyci.
                • six_a Re: w Niemczech 03.09.08, 11:54
                  dlaczegóż?
                  poniewuż?

                  dom można sprzedać, pieniądze przepić, jest o co walczyć w każdym
                  razie.
            • kocia_noga Re: w Niemczech 03.09.08, 14:13
              pavvka napisał:

              > "Mam chrapkę na babkę!
              > Gdy w brzuchu burczy,
              > Dostaję kurczy


              Pavvciu, to ulubiony kawałek poetycki mojego małżonka.Że też znalzł
              się człowiek co też to zna :)))
              • pavvka Re: w Niemczech 03.09.08, 14:22
                No ja to jeszcze pamiętam z płyty z dzieciństwa (Kwiatkowska,
                Krafftówna, Hańcza). Wtedy to były bajki, nie to co teraz...

                kilimandzaro.wrzuta.pl/audio/jmCaiAvokM/bajki_grajki_-_czerwony_kapturek
    • muszek0 Re: w Niemczech 03.09.08, 01:12
      i znowu temat na forum 'feminizm' wziety z księżyca. dlaczego nie
      zamieszczasz takiego tematu na forum prawniczym, czy coś takiego. co
      ma spadek do feminizmu? czy gdzieś w ustawach jest napisane, że
      kobieta nie ma prawa do dziedziczenia?
      • kocia_noga Re: w Niemczech 03.09.08, 07:41
        ponieważ to kobiety, głównie i przede wszystkim opiekują się
        niedołężnymi krewnymi.Wzamian otrzymują równą z innymi część spadku -
        to nie jest fair.
        • six_a Re: w Niemczech 03.09.08, 09:35
          jest fair. nie muszą się opiekować, to nie będą potem narzekać.
          za kasę (spadkową) chyba tego nie robią?
          • ja.sinner Re: w Niemczech 03.09.08, 10:25
            > za kasę (spadkową) chyba tego nie robią?

            a co, jestes synem pierworodnym, ktoremu odrynacja przynalezy
            niezaleznie czy sie opiekujesz czy nie?
            • six_a Re: w Niemczech 03.09.08, 11:04
              a Ty o czym?

              rodzicom też wypłacasz za opiekę, jak dziecięciem byłaś/łeś?
              • ja.sinner Re: w Niemczech 03.09.08, 11:36
                > rodzicom też wypłacasz za opiekę, jak dziecięciem byłaś/łeś?

                Chyba zbyt powierzchownie potraktowalas temat.
                Akurat mam przyjaciolke, ktora zrezygnowala z zycia osobistego i
                zrobienia kariery zawodowej by zajac sie sparalizowanym ojcem. Po
                latach musi wyprowadzic sie bo tatus zapisal wszystko braciszkowi -
                synowi marnotrawnemu, ktory pojawial sie w domu a flaszka w
                okolicach emerytury (chory mial zakaz spozywania alkoholu), czesto
                ze znajomym kolega, jak sie okazalo, notariuszem.
                Braciszek "musi" natychmiast sprzedac mieszkanie.
                Zachowek dziewczyna moze sobie wsadzic, bo kata do zamieszkania za
                to nie kupi, a pensyjka niewielka bo i czasu na doksztalcanie nie
                miala.

                "np. rodzenstwo - ona dbala o matke latami, brat nie, a mimo to
                majatek
                ustawowo na polowe
                niestety, dotyczy tylko ustawowego dziedziczenia, wiec np.
                opiekujaca sie
                synowa nie ma prawa do niczego"

                • six_a Re: w Niemczech 03.09.08, 11:50
                  oczywiście, że potraktowałam powierzchownie, przecież nie wzięłam
                  pod uwagę Twojej przyjaciółki.

                  takie sytuacje się zdarzają, wtedy można złożyć wniosek o
                  unieważnienia testamentu i w razie wygrania, podział spadku będzie
                  inny. spadkobierca nie może niczego sprzedać (w tym przypadku
                  domu), dopóki nie ma nie zostanie mu przyznany spadek,

                  moje zdanie jest tylko takie, że nie należy ustawowo wiązać opieki
                  z wielkością spadku, bo tu dopiero otwiera się pole do manipulacji.

                  spadek powinny generalnie otrzymać osoby wskazane w testamencie
                  sporządzonym przez osobę będącą w pełni władz umysłowych. jeśli
                  spadkobiercy mają wątpliwości co do tego ostatniego, mogą próbować
                  podważyć testament i tyle w tej kwestii.
                  • znana.jako.ggigus mozna byc w pelni wladz 03.09.08, 12:28
                    umyslowych i faworyzowac jednego syna, co to wprawdzie pije i kradnie, ale sie
                    dobrze zapowiadal
                    a ta corka, niedobra dziewucha, wprawdzie ojcu tylek podcierala, ale to jej
                    obowiazek
                    zeby takich niesprawiedliwosci uniknac, potrzebne sa czasem regulacje
                    na pewno znasz pare takich przypadkow
                    ba, nawet powyzej ja.sinner
                    • pavvka Re: mozna byc w pelni wladz 03.09.08, 13:04
                      Miektórzy rodzice faworyzują jedno dziecko bez szczególnego powodu.
                      Może to i niefajne, ale - ich prawo.
                      • znana.jako.ggigus maja praw do faworyzowania 03.09.08, 23:37
                        ale inni ludzie maja tez prawo miec cos z tego prostego powodu, ze sie kims
                        latami opiekowali
                        niefajna rzecz, taka opieka, ale jakas nagroda musi byc
                        • six_a Re: maja praw do faworyzowania 04.09.08, 09:47
                          opiekana nad zafajdanym i zasmarkanym dzieciakiem też jest często
                          niefajna, czy rodzice też powinni w związku z tym oczekiwać nagród
                          w postaci np. części przyszłego wynagrodzenia dorosłego już dziecka?

                          >jakaś nagroda musi być
                          naprawdę musi?
                        • dirty_pretty_thing Re: maja praw do faworyzowania 04.09.08, 12:52
                          Jeżeli chcą mieć coś z tego, że się kimś opiekują, to niech zatrudnią się w tym
                          charakterze, a nie oczekują na spadek.
                    • six_a Re: mozna byc w pelni wladz 03.09.08, 14:49
                      ale co z tego wynika, bo nie rozumiem?
                      tak bardzo chcesz decydować o czyimś majątku? to może od razu
                      ubezwłasnowolnić w wieku lat 60 i podzielić na niedźwiedziu?
                      w każdym razie jakbyś co zapisywała, to o mnie pamiętaj;)
                      • piekielnica1 Re: mozna byc w pelni wladz 03.09.08, 16:58
                        Sprawa jest trudna i dotyczy niewielkiego odsetka spraw spadkowych.

                        A idac Twoim tropem nalezaloby wszystkie spadki przeznaczac na
                        cele (no wlasnie na jakie?) a kazdy niech sobie zapracuje na swoje
                        dostatnie zycie osobiscie.
                        I ci ktorzy sie opiekowali i, a zwlaszcza ci ktorzy sie nie
                        opiekowali.

                        Jakims rozwiazaniem bylaby odwrocona hipoteka, ale w Polsce i to sie
                        nie oplaca, podobno.
                        • six_a Re: mozna byc w pelni wladz 03.09.08, 17:45
                          to do mnie czy do ggigus?
                      • znana.jako.ggigus nie chce decydowac o 03.09.08, 23:35
                        NICZYIM majatku

                        wprowadzasz stare gierki z innego foru, - wciskanie tego, czego ktos nie napisal

                        doskonale wiesz, ze ta regulacja obejmowalaby naprawde bardzo, ale to bardzo
                        krzywdzadze przypadki
                        • six_a Re: nie chce decydowac o 04.09.08, 09:43
                          >doskonale wiesz, ze ta regulacja obejmowalaby naprawde bardzo, ale
                          to bardzo krzywdzadze przypadki

                          aż tak doskonale, to nie wiem. znaczy pewnie nie tak doskonale jak
                          Ty.
                          wracając do tematu: dlaczego ktoś opiekujący się miałby liczyć na
                          spadek, tak w ogóle. bo ja nie widzę specjalnie związku.
                          jak wychowuję dzieci i się nimi opiekuję, to też nie liczę na to,
                          że wkład mi się zwróci w postaci czysto materialnej? dlaczego w
                          drugą stronę miałoby być inaczej, czyli dlaczego dzieci oczekują,
                          że rodzice im zwrócą za opiekę?

                          pytam o to, jak uzasadniasz powiązanie spadku ze stopniem opieki.
                          to mi wyjaśnij.
                          • kocia_noga Re: nie chce decydowac o 04.09.08, 19:25
                            six_a napisała:

                            > pytam o to, jak uzasadniasz powiązanie spadku ze stopniem opieki.

                            Powiązanie można uzasadniać w najrozmaitszy sposób, podam ci jedno z
                            uzasadnień, jak będe miała czas i chęć, to może coś dołożę jeszcze.
                            Otóż opieka kosztuje.Czas jest coraz bardziej drogocenny.
                            W Polsce ośrodki opiekuńcze dla starych ludzi sa płatne i to sporo,
                            przeważnie pzrekraczają mozliwości finansowe zwykłego emeryta czy
                            rencisty, do tego zdarzają się tam, jak na całym świecie nadużycia.
                            Starzy ludzie bez kasy na dobrą ( to też ryzyko) opiekę w
                            wyjątkowych pzrypadkach otrzymuja miejsca w ośrodkach utrzymywanych
                            z podatków.W pozostałych - poszukiwana jest rodzina i ma ona
                            obowiązek równo opiekować się starszym krewnym, osobiście lub
                            dotując jego pobyt w ośrodku.
                            Jesli ktos dobrowolnie podejmuje sie opieki, tym samym inny członek
                            rodziny jej nie ponosi a powinien i tę sprawę powinno się brać pod
                            uwagę przy dzieleniu spadku, bez względu na wole wyrażoną w
                            testamencie.Najpierw oszacować wartośc opieki, a potem uregulować
                            należności ze spadku.
                            Pomijam takie uzasadnienia, jak rażąca niesprawiedliwość, choć
                            czasem wyroki sądu sa uzasadniane i w ten sposób.
                            -
                            Pan mi zgasił papierosa.Proszę ognia - Księżyc jestem
                            • six_a Re: nie chce decydowac o 04.09.08, 19:40
                              jakoś mnie to nie przekonuje, ta idea sprawiedliwości, czyli w
                              zasadzie rządzenia się czyimś majątkiem, nie wyobrażam sobie też
                              ustalania, kto ile się opiekował w sytuacji, gdy np. zmarły u jednej
                              osoby mieszkał, ale druga np. przysyłała mu pieniądze - będzie to
                              źródło bałaganu i jeszcze większego galimatiasu, bo w każdym
                              przypadku musieliby rozstrzygać i dzielić spadek, a nie tylko wtedy,
                              gdy ktoś podważa.

                              a rodzina ma obowiązek się zająć, bo jest rodziną, a nie dlatego, że
                              przewiduje otrzymanie spadku. tak samo ja mam obowiązek utrzymywać
                              moje dzieci i nic za to nie otrzymam z mocy ustawy, nawet jak moje
                              dzieci będą w dorosłym życiu zarabiać krocie.

                              jeśli ktoś ma problem gatunku, tatuś zapisał wszystko mojemu bratu,
                              a ja odwalam brudną robotę, to niech w ramach spadku odda też opiekę
                              (tzw. dobrodziejstwo inwentarza, czyli spadek to nie tylko
                              przyjemność), a nie robi za sierotę do końca życia, albo niech
                              podważa ten testament potem i domaga się sprawiedliwości w normalny
                              sposób.
                              • ja.sinner Re: nie chce decydowac o 04.09.08, 19:52
                                > a rodzina ma obowiązek się zająć, bo jest rodziną, a nie dlatego,
                                > że przewiduje otrzymanie spadku.

                                Idealistka, teoretyczka jestes sixa.

                                Poznaj troche realne zycie, miej na przyklad chorego na Alzheimera
                                w rodzinie.
                                I zapewnij przy tym srodki na edukacje wlasnych dzieci, jezeli nie
                                zarabiasz, bo sie opiekujesz.


                                • six_a Re: nie chce decydowac o 04.09.08, 20:55
                                  każdy ma rodziców, i o ile dożyją późnej starości, większości ludzi
                                  problem opieki nad starszym i umierającym będzie dotyczył. tak że
                                  spoko, jeszcze to przeżyję. na razie obserwuję, jak się wszyscy
                                  szarpią o czyjąś forsę w rodzinie bliższej i dalszej, jest to o
                                  wiele bardziej fascynujące.

                                  a powiedz, jakby tak spadku nie było, znaczy zero pieniędzy w
                                  perspektywie, to na co będziesz liczyć, opiekując się Twoim
                                  przykładowym chorym na alzheimera?
                                  • ja.sinner Re: nie chce decydowac o 04.09.08, 21:39
                                    > a powiedz, jakby tak spadku nie było, znaczy zero pieniędzy w
                                    > perspektywie, to na co będziesz liczyć, opiekując się Twoim
                                    > przykładowym chorym na alzheimera?

                                    Ale omawiamy tu przypadki gdy te pieniadze sa.

                                    > na razie obserwuję, jak się wszyscy
                                    > szarpią o czyjąś forsę w rodzinie bliższej i dalszej, jest to o
                                    > wiele bardziej fascynujące.

                                    Zgadzam sie, ze obserwowanie jest o wiele bardziej fascynujace niz
                                    sama opieka.
                                    • six_a Re: nie chce decydowac o 04.09.08, 22:54
                                      > Ale omawiamy tu przypadki gdy te pieniadze sa.
                                      aha, czyli jak pieniędzy nie ma albo w spadku są do zapłacenia tylko
                                      długi, argument, że nagroda za tę strasznie kosztowną i męczącą
                                      opiekę "się należy" jakby odpada?

                                      Zgadzam sie, ze obserwowanie jest o wiele bardziej fascynujace niz
                                      > sama opieka.
                                      jeśli nie zrozumiałaś, mogę wytłumaczyć jaśniej:)
                                      • piekielnica1 Re: nie chce decydowac o 04.09.08, 23:07
                                        > aha, czyli jak pieniędzy nie ma

                                        Oczywiscie, ze jak pieniazkow nie ma to i opieki nie ma.
                                        Przeciez to powszechna praktyka.
                                        Opiekuja sie wylacznie ci, ktorzy odnosza z tego korzysci.
                                        I TY.

                                        Zadowolona jestes?
                                        • six_a Re: nie chce decydowac o 04.09.08, 23:13
                                          nieeeee tam, nic a nic nie rozumiecie,
                                          jak takie hop do przodu jesteście z tym odbieraniem, dzieleniem, to
                                          proponuję ustawowo podzielić Wasze podwyższone opieką spadki także
                                          na osoby, które opiekowały się, a zamiast spadku zobaczyły figę z
                                          makiem, czyli np. na mnie.
                                          zadowolona?
                                          • ja.sinner Re: nie chce decydowac o 04.09.08, 23:21
                                            > proponuję ustawowo podzielić Wasze podwyższone opieką spadki także
                                            > na osoby, które opiekowały się, a zamiast spadku zobaczyły figę z
                                            > makiem, czyli np. na mnie.
                                            > zadowolona?

                                            no coz, takie jest zycie, moze to byla forma "nagrody"?
                                            • six_a Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 00:57
                                              to był akurat przykład z kosmosu, żaluzja nietrafiona.
                                              chciałam tylko zachęcić do wyobrażenia sobie ustawowego dzielenia
                                              WASZEGO osobistego majątku. fajna perspektywa?

                                              tak mi jeszcze przyszło do głowy w kwesti tych narzekań na zupełnie
                                              nieopłacalną opiekę i wyczekiwaną gratyfikację w postaci spadku:
                                              osoba, która się zajmuje, zwykle ma już do dyspozycji emeryturę
                                              albo rentę podopiecznego.

                                              czyli np. x nie zajmował się w ogóle, y się zajmowała, ale
                                              korzystała z aktualnych dochodów podopiecznego, z których x nie
                                              korzystał i teraz y ma jeszcze dostać większy spadek?

                                              to jest po prostu zbyt skomplikowana regulacja, biurokracja,
                                              ustalanie, świadkowie, proces ciągnący się niewiadomo ile. to już
                                              prościej podważyć ten nieszczęsny testament.
                                              • ja.sinner Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 07:34
                                                > chciałam tylko zachęcić do wyobrażenia sobie ustawowego dzielenia
                                                > WASZEGO osobistego majątku. fajna perspektywa?

                                                Majatek jest faja rzecza do grania nim. Straszenie wydziedziczeniem
                                                jest kanwa niejednego arcydziela literackiego ( i nietylko)

                                                > > tak mi jeszcze przyszło do głowy w kwesti tych narzekań na
                                                > zupełnie nieopłacalną opiekę i wyczekiwaną gratyfikację w postaci
                                                > osoba, która się zajmuje, zwykle ma już do dyspozycji emeryturę
                                                > albo rentę podopiecznego.

                                                no nie, to akurat jest super argumant.
                                                Tej renty wystarczy i na leki i na srodki higieny i na materace i na
                                                rehabilitacje i na dodatkowego opiekuna w razie wlasnej
                                                niedyspozycji lub koniecznisci wyjscia z domu na dluzej i jeszcze
                                                zostanie kupa szmalu.
                                                Szczesciara ta osoba opiekujaca sie, po prostu krezus.

                                                >to już prościej podważyć ten nieszczęsny testament

                                                bo wtedy nie trzeba : biurokracji, ustalania, świadkow, procesu
                                                ciągnącego się niewiadomo ile


                                                > nieopłacalną opiekę i wyczekiwaną gratyfikację w postaci spadku:
                                                > osoba, która się zajmuje, zwykle ma już do dyspozycji emeryturę
                                                > albo rentę podopiecznego.

                                                do wylacznej i osobistej dyspozycji, moze ja wydac na wlasne
                                                przyjemnosci, skoro zdola, a jezeli cos zostanie to bedzie mogla
                                                zagrac tym MAJATKIEM na swoich ewentualnych opiekunach.

                                                I tutaj mnie przekonalas, osobie opiekujacej nie powinien
                                                przyslugiwac ZADEN spadek. Nachapala sie za zycia podopiecznego i
                                                wystarczy.
                                                Buziaczki six-a.
                                                • six_a Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 10:29
                                                  ziew
                                                  :)
                                                  powinnaś z faciem porozmawiać, ten sam poziom zacięcia i zero chęci
                                                  zrozumienia drugiej strony.

                                                  no dopsz. to poczekajmy, jak gdzieś wprowadzą ten wspaniały pomysł,
                                                  niemiecki, bo jak niemiecki, to wiadomo, że dobry, i wtedy może
                                                  jeszcze pogadamy.
                                                  • piekielnica1 Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 10:49
                                                    Slusznie sixa, nikt drugiej strony mie rozumie.
                                                    Z wyjatkiem.
                                                  • six_a Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 10:55
                                                    już trzeci raz w tej dyskusji zwyczajnie nie rozumiem, co do mnie
                                                    mówisz i czego w sumie się czepiasz.
                                                    jakbyś jednakowoż chciała mi to wyjaśnić, chętnie przeczytam.
                                                  • piekielnica1 Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 11:19
                                                    > już trzeci raz w tej dyskusji zwyczajnie nie rozumiem, co do mnie
                                                    > mówisz i czego w sumie się czepiasz.
                                                    > jakbyś jednakowoż chciała mi to wyjaśnić, chętnie przeczytam.

                                                    Brawo, gdyby wszystkie Twoje posty byly tak jasno i prosto
                                                    sprecyzowane jak ten, odpowiedz na nie bylaby rownie prosta.
                                                    Nie byloby dylematu, co tez ta six-a miala na mysli.

                                                    Masz prawo do posiadania wlanej opinii, do przedstawiania i
                                                    bronienia jej.
                                                    Ale inni rowniez maja takie prawo.
                                                    Mozna przeciez niezgodzic sie z argumentami dyskutantow, ale
                                                    niekoniecznie trzeba zarzucac im od razu niecnych intencji i
                                                    interesownosci w ich ostepowaniach.
                                                    Bronisz swojego zdania jak lwica, uwazasz to za wade swojego
                                                    charakteru?.
                                                    Bo obrone wlasnych przekonan przez innych dyskutantow - napewno.

                                                    Czytam caly watek i
                                                  • six_a Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 13:49
                                                    jeśli miałaś jakieś problemy ze zrozumieniem, co piszę, trzeba było
                                                    zapytać, a nie np. sugerować, że chcę przeznaczać majątki na cele
                                                    (to np. z pierwszego Twojego listu do mnie).

                                                    w ogóle nie sądziłam, że ktoś ma problem ze zrozumieniem, o co mi
                                                    chodzi, wezmę to pod uwagę przy następnej okazji.

                                                    generalnie chodzi mi o ton dyskusji, nawet jeśli bronię jak lwica
                                                    (bardzo ładne określenie), to przynajmniej nie wbijam przy tym
                                                    szpil, średnio trafionych zresztą.

                                                    najlepsze zresztą było o nacjonalizmie, muszę sobie zapisać (akurat
                                                    nie Twoje)

                                                    sianowanko i pozdrówka
                                                  • znana.jako.ggigus wg mnie wbijasz 05.09.08, 15:00
                                                    szpile w dyskusji, wciskasz innym to, czego nie pisali i zmieniasz temat rozmowy
                                                    - vide Twoja wymiana zdan z kocia noga
                                                    podziwiam piekielnice, ja.sinner i kocia za spokoj w rozmowach z Toba
                                                    to nielatwe
                                                    a na glupie uwagi z Twojej strony - co niemieckie, co dobre, a ludzei nie
                                                    wiedza, jaki wykonujesz zawod - zle te uwagi odczytuja, pisza malo trafione
                                                    komentarza, a Ty sie obrazasz
                                                  • six_a Re: wg mnie wbijasz 05.09.08, 16:18
                                                    ggigus, po prostu lepszego komentarza nie mogłaś wstawić. gdzieś Ty
                                                    była, jak się Ciebie dopytywałam o konkret w temacie tematu? ale o
                                                    szpilach i legendarnym ad personam toś się wzięła do komentowania,
                                                    nie?

                                                    muszę Cię zmartwić, ja się w ogóle nie obrażam, dlatego jak sądzę,
                                                    to wbijanie szpil nie jest aż tak satysfakcjonujące.

                                                    i nie rób za adwokata kociej nogi, bo nie sądzę by adwokata
                                                    potrzebowała.

                                                    >a na glupie uwagi z Twojej strony - co niemieckie, co dobre, a
                                                    ludzei nie wiedza, jaki wykonujesz zawod - zle te uwagi odczytuja,
                                                    pisza malo trafione komentarza, a Ty sie obrazasz
                                                    że łot proszę? będziesz demaskować, ujawniać czy skarżypycić?
                                                    albo nie, nie tłumacz mi tego, bo jak zwykle burdel wyjdzie.
                                                    dobranoc się z panią:)
                                                  • znana.jako.ggigus no widzisz 05.09.08, 16:55
                                                    nie jestem adwokatem kociej, skad ci to przyszlo do glowy
                                                    dopytywalas sie gdzies o konkret?
                                                    wg mnie skakalas do woli od ogolu do szczegolu i na odwrot
                                                    nie mam zamiaru (znowu wciskasz) ani dementowac, ani skarzyc
                                                    czy pisanie o zawodzie jest skarga?
                                                    po prostu piszesz cos, na co inni zle reaguja (bo nie wiedza, o co hcodzi, a
                                                    potem sie skarzysz)
                                                    ale to twoj wybor
                                                  • six_a Re: no, nie widzę 06.09.08, 00:36
                                                    tak, dopytywałam się.

                                                    no comment

                                                    >pisanie o zawodzie...
                                                    pisz o sobie, proponuję, a jak dostaniesz pozwolenie, to możesz i
                                                    innych.

                                                    plonk i plusk
                                                    z siłą
                                                    wodospadu
                                                  • znana.jako.ggigus o sobie chetnie napisze 06.09.08, 13:32
                                                    jak odczuej taka potrzebe
                                                    nie ja pisze ironicznie, ze niemieckie to lepsze, a potem obrazam sie o glupie
                                                    komentarze
                                                  • six_a Re: o sobie chetnie napisze 07.09.08, 00:52
                                                    niemogienormalnieniemogie
                                                    ggigus, czy do Ciebie coś wogle dociera? czy szumy masz na łączach?

                                                    napisz jeszcze z 50 razy, że się obrażam, to może nawet uwierzysz:)

                                                    i se nie pozwalaj, że komentarze kierowane do mnie są głupie, bo
                                                    obrażasz moich dyskutantów, prawdaż?
                                                  • piekielnica1 Re: o sobie chetnie napisze 07.09.08, 10:39
                                                    A ja apeluje:

                                                    "Nie skaczmy sobie do gardel" z powodu niezrecznie sformulowanych,
                                                    albo inaczej zrozumianych postow uczestniczek forum.
                                                    Szkoda pary na takie nieporozumienia.
                                                    I jest to apel do wszystkich, nie tylko do six-y.
                                                    Zgoda?
                                                  • znana.jako.ggigus nie skacze do niczyjego gardla 07.09.08, 14:49
                                                    i tez uwazam, ze szkoda czasu na glupia wymiane zdan o tym, co kto i kiedy
                                                    napisal, a co ma na mysli
                                                    irytuje mnie tylko pewien sposob dyskusji six_y, gdy ma ona nieco odmienne zdanie
                                                    to wszystko
                                                  • ja.sinner Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 11:00
                                                    > ziew
                                                    > :)
                                                    > powinnaś z faciem porozmawiać, ten sam poziom zacięcia i zero
                                                    > zrozumienia chęci drugiej strony.

                                                    Slusznie przywolalas tego forumowicza, fajnie wam sie konwersuje
                                                    ostatnio.
                                                    Oboje, jak napisalas jestescie "otwarci na zrozumienie argumentow
                                                    drugiej strony i pelni zrozumienia dla ich doswiadczen i przemyslen".
                                                    I wylacznie oboje macie prawo bronic wlasnych pogladow - do upadlego.
                                                    Inni juz tego prwa posiadac nie powinni, powinni natomiast
                                                    przyznawac wam obojgu racje..

                                                    > bo jak niemiecki, to wiadomo, że dobry, i wtedy może
                                                    > jeszcze pogadamy.
                                                    >
                                                    I jakas nacjonalistyczna nutka?
                                                  • six_a Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 11:07
                                                    nudzisz, kochana.
                                                    i nie pisałam niz z tego, co byś chciała, żebym napisała - błąd
                                                    wnioskowania.
                                                    zgodnie z Twoją logiką, z wykształcenia jestem nacjonalistką, a
                                                    nawet nazistką.
                                                    papatki:)
                                      • kocia_noga Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 10:04
                                        six_a napisała:

                                        > > Ale omawiamy tu przypadki gdy te pieniadze sa.
                                        > aha, czyli jak pieniędzy nie ma albo w spadku są do zapłacenia
                                        tylko
                                        > długi, argument, że nagroda za tę strasznie kosztowną i męczącą
                                        > opiekę "się należy" jakby odpada?
                                        >


                                        Dyskusja jest na temat spadku, więc nie mieszaj innych
                                        tematów.Możesz zawsze założyć odrębny wątek.

                                        A opieka nad straszymi oznacza czas, nerwy i pieniądze.Jesli chcesz
                                        to robić za friko - twoja sprawa, o ile nie odbierasz tym samym
                                        czasu, nerwów i pieniedzy innym członkom rodziny - wtedy i oni maja
                                        cos do powiedzenia w tej sprawie.
                                        • six_a Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 10:36
                                          >A opieka nad straszymi oznacza czas, nerwy i pieniądze.
                                          podobnie jak każda inna opieka nad członkiem rodziny, nikt nie
                                          dostaje za to gratyfikacji i żądanie ustawowego rozparcelowania
                                          majątku, bo ktoś się opiekował, jest imho śmieszne.
                                          przypadki wyjątkowo rażącej niesprawiedliwości kwalifikują się do
                                          podważenia testamentu. masz wątpliwości co do sprawiedliwości sądu
                                          w tej kwestii, to będziesz je miała także po tym niby
                                          sprawieedliwym podziale ustawowym.

                                          i nie będę zakładać drugiego wątku w temacie wątku.
                                          pzdr.
                              • kocia_noga Re: nie chce decydowac o 05.09.08, 09:58
                                six_a napisała:

                                mam obowiązek utrzymywać
                                > moje dzieci i nic za to nie otrzymam z mocy ustawy,


                                Ale nie tylko ty, zauważ.Równiez ojciec dziecka, a także, gdyby
                                zaszła taka potrzeba - dalsza rodzina - takie jest prawo.
          • znana.jako.ggigus czesto musza 03.09.08, 12:25
            bo nie wyrzuca obloznie chorej matki z domu
            ale ta regulacja, na razie projekt, i tak nie obejmuje opieki np. synowej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka