glady37
01.09.08, 20:15
Witam Was dziewczyny! Nie wiem czy sądzę dobrze ale wydaje mi się,
ze na tym forum jest dużo silnych kobiet, które nie dają sie
facetom, są niezależne, mądre, dbają o swoje dobre samopoczucie,
walczą z uprzedzeniami, z ciemnotą, z przemocą, z męskimi wadami.
Potrzebuje wsparcia... Waszego wsparcia. Mam męża. Kocham go bardzo.
Mamy rocznego synka. Całymi dniami siedzę w domu, sprzątam, gotuję,
piorę, zajmuję się synem. Czekam aż on wróci z pracy. A on? Facet
mnie poniża, ubliża mi, szantażuje mnie, grozi mi, traktuje mnie jak
ostatnią ścierkę a ja ciąglę przy nim tkwię. Przegonił wszystkich
moich znajomych, urządził z mojego życia piekło, a ja ciągle przy
nim tkwię. Jak się z tego wyzwolić? Proszę, powiedzcie mi jak się od
tego uwolnić? Nie mam już siły. Jestem samotna, strasznie zdołowana,
przy życiu trzyma mnie uśmiech syna. Nic złego nie robię... Nic. a
on ciągle mnie poniża.