Dodaj do ulubionych

kobiety w polityce

17.10.03, 12:36
Przyszlo mi wlasnie do glowy, ze wielu nas Polaków zaniepokojonych jest
obecnym stanem polityki. Wszystkie partie w sumie stracily kredyt zaufania,
wyborcy rozzalenie bo nie ma na kogo glosowac, rządy jeden po drugim coraz
gorsze i coraz jawniej bezczelnie sie bogaca nie dbając o resztę
spolecznetswa.

A rozwiązanie jest w zasięgu ręki. Wszystkim nam ( i mężczyznom i kobietom)
powinno zależeć na promowanu kobiet w polityce, gdyż przyniosłoby to same
zalety. Jak wykazują różńe badania, przeciętnie, cechą kobiet jest dążenie
do kooperacji, w odróżnieniu od męskiej rywalizacji. Może w tym tkwi
przyczyna niemocy naszego parlamentu w dojsciu do porozumienia nad
podzialami, gdyz mężczyzni ( a jest ich conajmniej 80+parę % przy "korycie")
bardziej skupiają sie nad osobistymi i partyjnymi korzyściami, i na tym,
by "nie stracić twarzy" bardziej niż na postulatach, dzięki którym zostani
wybrani.

Pozdrawiam,
Kociamama.
Obserwuj wątek
    • agrafek Re: kobiety w polityce 17.10.03, 13:38
      kociamama napisała:

      > Przyszlo mi wlasnie do glowy, ze wielu nas Polaków zaniepokojonych jest
      > obecnym stanem polityki. Wszystkie partie w sumie stracily kredyt zaufania,
      > wyborcy rozzalenie bo nie ma na kogo glosowac, rządy jeden po drugim coraz
      > gorsze i coraz jawniej bezczelnie sie bogaca nie dbając o resztę
      > spolecznetswa.
      >
      > A rozwiązanie jest w zasięgu ręki. Wszystkim nam ( i mężczyznom i kobietom)
      > powinno zależeć na promowanu kobiet w polityce, gdyż przyniosłoby to same
      > zalety. Jak wykazują różńe badania, przeciętnie, cechą kobiet jest dążenie
      > do kooperacji, w odróżnieniu od męskiej rywalizacji. Może w tym tkwi
      > przyczyna niemocy naszego parlamentu w dojsciu do porozumienia nad
      > podzialami, gdyz mężczyzni ( a jest ich conajmniej 80+parę % przy "korycie")
      > bardziej skupiają sie nad osobistymi i partyjnymi korzyściami, i na tym,
      > by "nie stracić twarzy" bardziej niż na postulatach, dzięki którym zostani
      > wybrani.
      >
      > Pozdrawiam,
      > Kociamama.
      Istotnie, występy p. Jakubowskiej wykazują bezsprzecznie jej ukierunkowanie na
      kooperację. I twarzy się już stracić nie boi.
      A co gorsza, to tylko jedna z kobiet-polityków w tej sprawie. Niestety, okazuje
      się, że jeśli chodzi o podatność na szeroko rozumianą korupcję kobiety i
      mężczyźni są sobie równi. Zawsze byli.
      pozdrawiam.
      • kociamama Re: kobiety w polityce 17.10.03, 14:30
        Oczywiscie istnieją wyjatki od każdej reguły. Jednakże ukierunkowania kobiet
        na kooperacje w większym stopniu niż mężczyzni (chodzi mi generalnie, a nie o
        poszczególne jednostki), nie ma co kwestionować. To wynika chociazby z badan,
        nad bliską mi dizedziną metodyką nauczania, gdzie specjalne strategie
        przewidziane są by zaktywizować chlopców a inne by zmotywować dziewczynki.

        pozdrawiam,
        Kociamama.
        • agrafek Re: kobiety w polityce 17.10.03, 14:47
          Powiedziałbym, że polityka jest dość specyficznym sposobem tracenia czasu i
          rządzi się własnymi prawami. Taką mam, w każdym razie, nadzieję, w innym
          wypadku obraz ludzkości nie jawi się w zbyt optymistyczny sposób. Dlatego
          powtórzę - moim zdaniem w podatności na korupcję mężczyźni i kobiety są sobie
          równi i zdolności do kooperacji nie będą tu miały wielkiego znaczenia.
          pozdrawiam.
          • kociamama Re: kobiety w polityce 17.10.03, 16:35
            agrafek napisał:

            > Powiedziałbym, że polityka jest dość specyficznym sposobem tracenia czasu i
            > rządzi się własnymi prawami. Taką mam, w każdym razie, nadzieję, w innym
            > wypadku obraz ludzkości nie jawi się w zbyt optymistyczny sposób. Dlatego
            > powtórzę - moim zdaniem w podatności na korupcję mężczyźni i kobiety są
            sobie
            > równi i zdolności do kooperacji nie będą tu miały wielkiego znaczenia.
            > pozdrawiam.


            Drogi Agrafku,
            nie pisze tutaj o korupcji, ale o efektywnosci parlamentu. Ktos w parlamencie
            zasiadac mimo wszystko powinien, gdyz mamy taki ustroj polityczny. I ja
            postuluje, ze korzystnie dla wszystkich byloby, gdyby wiekszosc stanowily
            kobiety. Kobiety w Polsce, generalnie są od mężczyzn lepiej wykształcone, więc
            przeciętna kobieta będzie lepszym specjalistą w dziedzinie polityki, niż
            przeciętny mężczyzna. A naturalna sklonnosc raczej do współpracy niz do
            rywalizacji jest dodatkowym atutem.

            Pozdrawiam,
            Kociamama.
            • nadszyszkownik.kilkujadek Konkretnie: wegetarianki 17.10.03, 16:47
              Kobieca skłonność do współpracy, połączona z naturalną wegetarianom dbałością
              o los wszystkich istot i sprawnością umysłu, wynikającą z niespożywania
              padliny przyniosłaby nam wszystkim szczęśliwość i skuteczne zarządzanie
              krajem. Nie wspominając o znaczących oszczednościach w sejmowej stołówce.

              (-) Kilkujadek

              -
              Wiecie co... ja chyba jednak każę Wami nakarmić ptaszyska.
              • kociamama Re: Konkretnie: wegetarianki 17.10.03, 17:09
                nadszyszkownik.kilkujadek napisał:

                > Kobieca skłonność do współpracy, połączona z naturalną wegetarianom
                dbałością
                > o los wszystkich istot i sprawnością umysłu, wynikającą z niespożywania
                > padliny przyniosłaby nam wszystkim szczęśliwość i skuteczne zarządzanie
                > krajem. Nie wspominając o znaczących oszczednościach w sejmowej stołówce.
                >
                > (-) Kilkujadek
                >
                > -
                > Wiecie co... ja chyba jednak każę Wami nakarmić ptaszyska.

                Pierwszy raz sie z Toba w pelni zgodze.

                Pozdrawiam,
                Kociamama.
    • Gość: doku Od dawna wszystkich zachęcam: głosujcie na kobiety IP: *.chello.pl 17.10.03, 17:50
    • Gość: Piter Re: kobiety w polityce IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 17.10.03, 18:29
      Kociu, jak to miło po tak długim czasie Cię cztać!
      Ale wydaje mi sie, że to nie najlepszy pomysł. No bo tak: i wśród facetów (a
      skoro ich w polityce więcej, to i odsetek większy)są debile - nazwisk
      dostarczają pierwsze strony gazet, i wśród kobiet (analogicznie z odsetkiem) są
      kretynki - Beger, ta druga z komisji, i kupa, kupa innych. Więc chyba nie w
      płci tkwi klucz dobrego doboru. Np wg badanń, kobiety w głosowaniach biora pod
      uwagę (mówię o średniej statystycznej) urode kandydatów, sposób, w jaki sie
      prezentują, ubierają itd.
      No i jeszcze jedno - najwięcej posłanek weszło z listy LPR Giertycha.
      Promował? - Promował! I co z tego wynika? Chcesz, żeby promował jeszcze
      bardziej i jeszcze więcej kobiet weszło z listy LPR? Myślę, że Giertych nie
      miałby nic przeciwko temu.
      Inne rozwiązanie - regulacje administracyjne - nie dadzą rezultatu, bo wejdą
      kobiety z łapanki i będzie jeszcze gorzej.
      Nie wszystkie kobiety są tak świadome jak Ty, jest niestety mnóstwo Begerów,
      Hojarskich i innej swołoczy w spódnicach, które, jak się domyślam, chluby
      kobietom w Sejmie nie przynoszą.
      Więc, Kociu, nie gniewaj się, ale nie zgodzę się z Tobą.
      Piterski jestem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka