aleksandra182-0
11.12.08, 15:35
Drogie Panie nazywające się feministkami,
czy obserwujecie dokonania Wasze i Waszych poprzedniczek? Mam nieodparte wrażenie, że najwiekszym i cóż, chyba nie takim, o jakim marzymy, skutkiem Waszych poczynań jest wypuszczenie na świat silnych babochłopów i rozmemłanych chłopców o subtelnej barwie glosu. Czy oni mają zapewnić Wam, Waszym córkom, bezpieczeństo? I dać to, czego potrzebujemy?