Dodaj do ulubionych

Patriarchat marudzi

05.06.09, 21:04

Od czasu udzialu w niezamadrym, ale chwilami inspirujacym panelu o
kryzysie meskosci widze wiele zjawisk w
perspektywie 'kontratakujacego patriarchatu'. Oto, co panowie
napisali pod artykulem z ostatnich WO o kobietach kandydujacych do
europarlamentu:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=933&w=96274183&v=2
Obserwuj wątek
    • jeszcze.ja.live Re: Patriarchat marudzi 05.06.09, 21:15
      Wlasnie obejrzalam sobie listy kandydatow i jako ciekawostke
      odnotowalam, ze Libertas w moim okregu wystawil 50% kandydatek,
      czyli pelen parytet. A partia na ktora zamierzalam glosowac tylko
      jedna kandydatke.
      Ale ten parytet to jeszcze nie powod by glosowac na Libertas.

      Opinie forumowych szowinistow mnie nie dziwia.
      • dzikowy Re: Patriarchat marudzi 05.06.09, 22:19
        Ale hasło "równe prawo do żłoba" możecie sobie dopisać. Przynajmniej szczerze
        będzie.
        • ja.sinner Re: Patriarchat marudzi 06.06.09, 07:17
          > Ale hasło "równe prawo do żłoba" możecie sobie dopisać.

          Meskie prawo do zlobu jest OK, damskie be.
          • rozczochrany_jelonek Re: Patriarchat marudzi 06.06.09, 12:40
            > Meskie prawo do zlobu jest OK, damskie be.

            ale dlaczego stosujesz podwójne standardy w ocenie ? :)
            • ja.sinner Re: Patriarchat marudzi 06.06.09, 13:46
              a na jakiej podstawie uwazasz, ze to ja?
          • dzikowy Re: Patriarchat marudzi 06.06.09, 13:13
            > Meskie prawo do zlobu jest OK, damskie be.

            Bynajmniej, ale do żłoba tylko przez demokrację i przez wybory. Jak nie chcą
            wybierać kobiet wyborcy, to stanąć na boczku i uszanować. Też mam dla lewicy
            żądać parytetów bo mi się ostatnie i ostatnie, i ostatnie, i ostatnie wyniki
            wyborów nie podobały?

            Z drugiej strony lewica też mi się nie podoba, a liberałów mamy albo tylko na
            papierku, albo pojebanych.

            Z trzeciej strony taki podział świetnie pasuje również do lewicy.
            • ja.sinner Re: Patriarchat marudzi 06.06.09, 13:44
              > Jak nie chcą wybierać kobiet wyborcy, to stanąć na boczku i
              > uszanować.

              W wypadku wyborow w Polsce demokracja jest mocno kulawa, bo wyborcy
              moga wybrac wylacznie tych, ktorych wyborcze sztaby partyjne
              umieszcza na listach, a te jak widac kobiet na listach nie
              umieszczaja. Myslisz, ze w naszych partiach dziala to tak jak w
              wypadku wyboru na amarykanskiego prezydenta?
              Demokracja ma decydujacy glos przy ustalaniu list wyborczych?
              Poprosze o inny zestaw kontrargumentow.
              • dzikowy Re: Patriarchat marudzi 06.06.09, 14:42
                > Demokracja ma decydujacy glos przy ustalaniu list wyborczych?

                Czemu zatem płeć ma mieć zamiast wykształcenia, stopy życiowej, wieku, zawodu,
                dzietności i w ogóle stanu cywilnego?

                > W wypadku wyborow w Polsce demokracja jest mocno kulawa, bo wyborcy
                > moga wybrac wylacznie tych, ktorych wyborcze sztaby partyjne
                > umieszcza na listach, a te jak widac kobiet na listach nie
                > umieszczaja.

                Vide Partia Kobiet, za którą ruszył tłum spragnionych kobiet na listach wyborczych.
                • ja.sinner Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 06.06.09, 15:20
                  > Vide Partia Kobiet, za którą ruszył tłum spragnionych kobiet na
                  > listach wyborczych.

                  Nie zaciemniaj obrazu partii kobiet, ktora promuje wylacznie Manuele
                  i jej dzialalnosc literacka


                  > Czemu zatem płeć ma mieć zamiast wykształcenia, stopy życiowej,
                  > wieku, zawodu, dzietności i w ogóle stanu cywilnego?


                  No wlasnie, wlasnie o to chodzi

                  Baby do garów, a nie do rządzenia?

                  Ewa Dąbrowska-Szulc, przewodnicząca Stowarzyszenia Pro Femina,
                  podczas referatu wygłoszonego w Polskiej Akademii Nauk, podzieliła
                  kobiety wchodzące po kolejnych wyborach do polskiego parlamentu na
                  kilka kategorii. Wśród nich wyróżniła następujące
                  kategorie: „egzemplarze pokazowe”, „pragmatyczni”, „wypełniaczki
                  list”, „zasłużona obsługa zaplecza”, „tuba propagandy
                  partyjnej”, „ze wspomaganiem radiomaryjnym” oraz „ideowe
                  samotniczki”. Bez wątpienia na podobne kategorie możnaby podzielić
                  Polki startujące do PE.


                  tinyurl.com/pukpcc
                  • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 06.06.09, 15:26
                    I Polaków.
                    Czekam na odpowiedź na pytanie dlaczego parytet na listach partyjnych ma
                    dotyczyć płci, a nie na przykład podanych przeze mnie grup społecznych? Bo
                    argument, że istnieje nadreprezentacja takiej czy innej jest żaden, a nawet
                    jeśli to i tak można go podpiąć również do moich.
                    • bene_gesserit Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 06.06.09, 16:04

                      Mamy tu do czynienia z aksjologicznym aksjomatem. Chodzi o moja - i
                      nasza, sior - hierarchia wartosci.

                      Wiec - plec jest zmienna, ktora w sposob istotny roznicuje
                      polozenie, szanse zyciowe i doswiadczenia. Aby interesy kobiet byly
                      adekwatnie reprezentowane, musi zostac osiagnieta pewna masa
                      krytyczna obecnosci jej reprezentantek. Min. na twierdzeniu o
                      roznicy polezenia, szans i doswiadcznia opiera sie feminizm.
                      Siedzisz na tym forum i siedzisz, a nie zakumales.

                      Ugrupowania feministyczne - szkoda ze tego tez nie zauwazyles -
                      zajmuja sie (chociaz nie musza) prawami innych wykluczonych.
                      Byc moze warto byloby sie zastanowic nad idea parytetow,
                      odbijajacyh strukture klasowo-warstowa spoleczenstwa, ale musialbys
                      sie zajac opracowaniem kryteriow przynaleznosci i zwiazana z nimi
                      weryfikacja reprezentantow narodu. A i jeszcze jakbys sie zajal
                      opracowaniem schematu takiej struktury, ktory uwzglednialby
                      wszystko, co istotne. Powodzenia.

                      W ogole - jesli uwazasz, ze z powodu wykluczenia politycznego
                      cierpia w Polsce inne grupy, mozesz sie zajac i lobbowac na rzecz
                      ich obecnosci w rzadzie czy tam gdzie ci sie podoba. Tez powodzenia.
                      • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 06.06.09, 16:13
                        Nie mam na myśli "co?", ale "jak?".
                        Jeżeli uważasz, że kobiet brakuje na listach partyjnych to proponuję ruszyć w
                        kierunku zmiany samej ordynacji, żeby można było wybierać konkretnego kandydata,
                        nie listę. Wówczas każdy będzie miał szansę uzyskania reprezentantów swoich
                        własnych interesów bez liczenia na listach 50% kobiet, 5% homoseksualistów, 15%
                        ateistów, dorzućmy jeszcze trochę niepełnosprawnych, pracowników umysłowych czy
                        rolników. Widzisz, że jest to śmieszne lub (przy forsowaniu jedynie parytetu
                        płci) niesprawiedliwe i szkodliwe - otwiera furtkę na dalsze "przydzielanie"
                        kandydatów. To jak z budżetem - rośnie % udział wydatków sztywnych.
                        • six_a Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 06.06.09, 16:23
                          dzikowy chce powiedzieć, że dyskryminacja ze względu na płeć nie istnieje? czy
                          też że skoro nie dotyka mężczyzn, jest równie istotna jak, powiedzmy,
                          dyskryminacja ludzi w żółtych butach?

                          w sumie ciekawe zdanie, zupełnie różne od tych, co zawsze pieją o dyskryminacji
                          mężczyzn przez sądy.

                          a i wiemy też, co dzikowy zrobi, jak osobiście spotka się z dyskryminacją
                          własnej płci. po prostu zmieni płeć na lepszą.
                        • bene_gesserit Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 06.06.09, 22:50

                          To jest oczywiscie kwestia co jest sprawiedliwsze - ordynacja
                          proporcjonalna czy wiekszosciowa. Kraje skandynawskie maja system
                          proporcjonalny. W UK od lat postuluje sie wprowadzenie ordynacji
                          proporcjonalnej dokladnie z tych samych wzgledow, dla ktorych u nas
                          wyslawia sie system wiekszosciowy (jako lekarstwo na brak
                          reprezentatywnosci, oligarchizacje polityki i oderwanie partii
                          politycznych od 'problemw i trosk elektoratu'). W najbliższych
                          wyborach brytyjscy konserwatysci chca wystawic wiecej kobiet.

                          Nie sadze, aby to byla kwestia jasna i latwa do zamkniecia. Nie
                          wydaje mi sie, aby ktores z nas (ty tez, heheh) mialo ostateczna
                          czy wlasciwa odpowiedz.

                          Byloby tez dobrze (a wlasciwie jest to niezbedne), gdybys mogl
                          przytoczyc przyklady badan empirycznych, potwierdzajacych istnienie
                          wskaznej przez ciebie tendencji ('zasada otwartej futrki'), dzieki
                          z gory. Inaczej pomysle, ze w funkcji jedynego kontrargumentu
                          wystepuje u ciebie produkt twojej wyobrazni, jakas pseudoanalogia
                          (parytety a konstruowanie budzetu).

                          • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 07.06.09, 13:44
                            > Byloby tez dobrze (a wlasciwie jest to niezbedne), gdybys mogl
                            > przytoczyc przyklady badan empirycznych, potwierdzajacych istnienie
                            > wskaznej przez ciebie tendencji ('zasada otwartej futrki'), dzieki
                            > z gory. Inaczej pomysle, ze w funkcji jedynego kontrargumentu
                            > wystepuje u ciebie produkt twojej wyobrazni, jakas pseudoanalogia
                            > (parytety a konstruowanie budzetu).

                            Zasada otwartej furtki decyduje w dyskusjach o dopuszczalności tortur i innych
                            naruszeń praw podstawowych w imię mniejszego zła, np. w Guantanamo. Po
                            wprowadzeniu parytetów płciowych sam bym postulował podobne dla grup
                            "niedoreprezentowanych". Jak już wchodzimy w bagno to po uszy.

                            > To jest oczywiscie kwestia co jest sprawiedliwsze - ordynacja
                            > proporcjonalna czy wiekszosciowa. Kraje skandynawskie maja system
                            > proporcjonalny. W UK od lat postuluje sie wprowadzenie ordynacji
                            > proporcjonalnej dokladnie z tych samych wzgledow, dla ktorych u nas
                            > wyslawia sie system wiekszosciowy (jako lekarstwo na brak
                            > reprezentatywnosci, oligarchizacje polityki i oderwanie partii
                            > politycznych od 'problemw i trosk elektoratu'). W najbliższych
                            > wyborach brytyjscy konserwatysci chca wystawic wiecej kobiet.

                            Żadna z metod nie jest idealna, podobnie jak pomysł progu wyborczego usuwa z
                            parlamentu przedstawicieli faktycznych mniejszości, z drugiej zmniejsza ryzyko
                            impasu.
                            • bene_gesserit Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 07.06.09, 22:10

                              Prosilam cie o przyklady badan empirycznych, ktore by udowadnialy,
                              ze w ktorymkolwiek z krajow, w ktorych sa parytety, takie
                              precedensy byly. A jedyne co masz na obrone swojego zdania to 'sam
                              bym postulowal'.

                              Sam bys postulowal, na tym forum pewnie, he he he.
                              • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 01:24
                                > Prosilam cie o przyklady badan empirycznych, ktore by udowadnialy,
                                > ze w ktorymkolwiek z krajow, w ktorych sa parytety, takie
                                > precedensy byly.

                                Będą, jeszcze jest za wcześnie.
                                • bene_gesserit Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 01:33
                                  Lecisz malumą, niestety :)

                                  Ale ok - wobec tego, jesli kiedykolwiek poprosisz mnie o
                                  udokumentowanie czymkolwiek ktorejkolwiek z moich wypowiedzi powiem:
                                  Dowody beda, jeszcze jest za wczesnie.

                                  i zalinkuje:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=96180497&a=96264143
                                  To tyle, jesli chodzi o slabosc czyichkolwiek linkow na tym forum :D
                                  • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 01:45
                                    Tak jak nie ma dowodów jeszcze na jakikolwiek wpływ na dzieci wychowywanych
                                    przez pary jednopłciowe tak nie ma jeszcze na tworzenie zasady na podstawie
                                    precedensu w przypadku parytetów. Są takie na innych płaszczyznach - cały
                                    anglosaski system prawny się na tym opiera. Za pokolenie okaże się kto miał
                                    rację. Zresztą nie biernie - dla wykazania śmieszności koncepcji będę popierał
                                    parytety dla różnych grup społecznych, według różnych kryteriów. W kontekście
                                    dzisiejszego incydentu z brakiem kart wyborczych w Braille'u można uznać, że
                                    niewidomi są grupą dyskryminowaną w stopniu znacznie poważniejszym, więc powinni
                                    mieć zapewnione miejsca na listach wyborczych przed kobietami.
                                    • bene_gesserit Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 01:55
                                      dzikowy napisał:

                                      > Za pokolenie okaże się kto miał
                                      > rację.

                                      Oklaski.
                                      Jednak potrafisz przyznac sie bez bicia, ze nie masz w reku zadnego
                                      argumentu. Mimo tego, ze lubisz czepiac sie innych za slabosc
                                      dowodow ich argumentow.
                                      Kurtyna, prosimy o bisy.
                                      • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 03:54
                                        Czekam na bis gdy odpowiesz na zarzut nielogiczności i śmieszności parytetu na
                                        listach wyborczych. Pytam - czemu płeć?
                                        1. Kobiety nie mają wystarczającej reprezentacji - o kant dupy - cała kupa grup
                                        wg innych kryteriów też nie ma.
                                        2. Kobiety są tak różne, że muszą być traktowane oddzielnie - zapraszam do wątku
                                        o różnicach między kobietami i mężczyznami - dominuje opinia, że różnica są
                                        kulturowe lub żadne.
                                        3. Kobiety są tak strasznie dyskryminowane, że potrzebna jest dyskryminacja
                                        pozytywna dla wyrównania - patrz pkt. 1.

                                        "Dowody empiryczne" z pewnością są, ale nie będę się posługiwał propagandówką.
                                        Podałem przykład przez analogię, bo zachowania społeczne i polityczne są tylko
                                        powtarzalnymi schematami.
                                        Pomyśl. Jestem przedstawicielem grupy, która chce coś tam wywalczyć. Nagle
                                        pojawia się parytet płciowy. Będąc "dyskryminowaną mniejszością" idę najmniejszą
                                        linią oporu i domagam się parytetu dla mojej grupy. W końcu baby mogły, to
                                        dlaczego ja mam być dyskryminowany podwójnie poprzez dyskryminację wynikającą z
                                        braku statystycznie proporcjonalnej reprezentacji i odmowy skorzystania z prawa
                                        nabytego innej jakoby reprezentowanej grupy?
                                        Narzekania na partię Gretkowskiej, załóżcie sobie własną pełną świadomych,
                                        inteligentnych i przede wszystkim kobiet, które wykluczą mężczyzn z list w
                                        ogóle. Jest to zgodne z mechanizmami demokratycznymi. Jak ktoś chce głosować na
                                        kobiety tylko dlatego że są kobieta to wolna wola. Mi jednak trochę przeszkadza
                                        głosowanie na kogoś kto dostał dwójkę lub trójkę na liście wyłącznie z powodu
                                        obecności jajników.
                                        • kocia_noga Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 08:33
                                          Kobiety są większością społeczeństwa
                                          Różnice są zasadnicze bez względu na ich źródła
                                          Parytety istnieją, funkcjonują i mają się dobrze w innych krajach
                                          Zostały wprowadzone metodami demokratycznymi
                                          Natomiast naszym histerykom służą do straszenia, a nawet jak u
                                          macieja na szpilkach i innych, do oczerniania całego ruchu
                                          feministycznego - to grube nadużycie.
                                          • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 10:54
                                            Ok, a argument inny od histeryków?

                                            > Zostały wprowadzone metodami demokratycznymi

                                            Wprowadzenie mechanizmów niedemokratycznych metodami demokratycznymi jeszcze ich
                                            nie legitymizuje. Hitler też legalnie wygrał, a potem urządził Wasz ukochamy
                                            przykład empatyczno-humorystyczny.
                                            • kocia_noga Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 09.06.09, 09:10
                                              dzikowy napisał:

                                              > Ok, a argument inny od histeryków?
                                              >
                                              > > Zostały wprowadzone metodami demokratycznymi
                                              >
                                              > Wprowadzenie mechanizmów niedemokratycznych metodami
                                              demokratycznymi


                                              parytety nie są mechanizmami niedemokratycznymi, wqręcz pzreciwnie,
                                              są zgodne z duchem przedstawicielstwa.
                                              Sprzeczne z tym duchem i z demokracją sa listy krajowe.
                                              Straszenie Hitlerem to już popisowy akt histerii. HBiltler nie
                                              wygrał w demokratycznych wyborach, ,warto zapoznać się z faktami.
                                              Wygrał dzięki słabości ówczesnego państwa.
                                              Porównywanie kobiet do jakichkolwiek mniejszości jest nadużyciem.
                                              Parytety funkcjonują w demokratycznych państwach już ładne kilka lat
                                              i nie widać,żeby demokracja tam upadała.
                                              Właśnie to jest najśmieszniejsze - histeryczne pokrzykiwania i
                                              straszenie parytetami, tak, jakby ich nigdzie nie było i nie
                                              możnabyło łóatwo sprawdzić, jak działają.
                                              Postrasz telefonią komórkową swoje świnki.
                                              • bene_gesserit Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 09.06.09, 12:48

                                                Reakcja dzikowego jest imo typowa.
                                                To jest wlasnie to - patriarchat strikes back - uuuu, zobaczycie,
                                                parytety zapoczatkuja koniec swiata, trzecia wojne swiatowa i
                                                siedem egipskich plag. O co zaklad, ze skrajni skandynawscy
                                                prawicowcy robili takie samo uuuu.

                                                To wszystko bardzo smieszy, zwlaszcza wobec oczywistej
                                                oczywistosci, czyli smutnej konstatacji ze sie raczej parytetow nie
                                                doczekamy, raczej nie za naszego zycia w kazdym razie.
                                                • kocia_noga Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 09.06.09, 14:01
                                                  bene_gesserit napisała:
                                                  > To wszystko bardzo smieszy, zwlaszcza wobec oczywistej
                                                  > oczywistosci, czyli smutnej konstatacji ze sie raczej parytetow
                                                  nie
                                                  > doczekamy, raczej nie za naszego zycia w kazdym razie.
                                                  >

                                                  Dokładnie!
                                                  • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 09.06.09, 14:04
                                                    > Dokładnie!

                                                    Kalka fonetyczna z ang.
                                                • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 09.06.09, 14:03
                                                  > To jest wlasnie to - patriarchat strikes back - uuuu, zobaczycie,
                                                  > parytety zapoczatkuja koniec swiata, trzecia wojne swiatowa i
                                                  > siedem egipskich plag.

                                                  Teraz już pieprzysz. Znasz moje podejście do wszelkich ograniczeń i regulacji.
                                                  Parytet płciowy czy jakikolwiek inny to ich axis mundi.
                                                • strangeday Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 21.06.09, 02:01
                                                  w Twojej wypowiedzi maskarycznie brakuje argumentów

                                                  starasz się tylko obśmiać dyskutanta, ale marnie to wychodzi...
                                              • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 09.06.09, 14:00
                                                > parytety nie są mechanizmami niedemokratycznymi, wqręcz pzreciwnie,
                                                > są zgodne z duchem przedstawicielstwa.
                                                Kaka prawda. Byłyby zgodne gdyby dotyczyły wszystkich kryteriów, które pozwalają
                                                dzielić populację. Pierwej dałbym wiek niż płeć. Zgodne z duchem
                                                przedstawicielska jest wybór osoby coraz to bardziej pośrednio - już teraz
                                                poprzez listę, przy parytetach ewentualnie tą, która znalazła się się tam za jajnik.

                                                > Straszenie Hitlerem to już popisowy akt histerii.
                                                Auschwitz przy dyskusji o gustach to popisowy akt rozwagi.

                                                > Porównywanie kobiet do jakichkolwiek mniejszości jest nadużyciem.
                                                Nie. Każdy na jakiejś płaszczyźnie należy do mniejszości - światopoglądowo,
                                                religijnie, biologicznie, poprzez model rodziny, wykształcenie/zawód, różnego
                                                rodzaju ułomności fizyczne/psychiczne/społeczne. Po prostu nie widzę czemu
                                                parytet k/m ma być nadrzędny wobec wszystkich innych?
                                                • kocia_noga Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 09.06.09, 14:03
                                                  dzikowy napisał:

                                                  Po prostu nie widzę czemu
                                                  > parytet k/m ma być nadrzędny wobec wszystkich innych?

                                                  A to typowe - nie widzę nie słyszę, nie rozumiem. Dobrze byłoby
                                                  jeszcze, żebyś się wobec tego nie wypowiadał.
                                                  • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 09.06.09, 14:04
                                                    A więc czemu?
                                              • strangeday Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 21.06.09, 04:07

                                                > parytety nie są mechanizmami niedemokratycznymi, wqręcz pzreciwnie,
                                                > są zgodne z duchem przedstawicielstwa.

                                                czekaj, czekaj!

                                                to ten Twój "duch przedstawicielstwa" wie lepiej od wyborców, na kogo chcą głosować ?
                                                tak bardzo, że trzeba im "pomóc" i z góry określić jaki ma być podział wyników pod względem akurat płci ?

                                                to może powiedz wprost, że demokracja jest do dupy, a Ty wiesz, lepiej, kogo należy wybrać...?

                                                > Sprzeczne z tym duchem i z demokracją sa listy krajowe.

                                                Tu zgoda - listy krajowe to wynaturzenie. Powinna być zwykła ordynacja z okręgami jednomandatowymi.

                                                > Straszenie Hitlerem to już popisowy akt histerii. HBiltler nie
                                                > wygrał w demokratycznych wyborach, ,warto zapoznać się z faktami.
                                                > Wygrał dzięki słabości ówczesnego państwa.

                                                Wygrać, wygrał.
                                                A że potem skasował wszystkie prawa obywatelskie wynikające z konstytucji, to już inna historia.

                                                > Właśnie to jest najśmieszniejsze - histeryczne pokrzykiwania i
                                                > straszenie parytetami, tak, jakby ich nigdzie nie było i nie
                                                > możnabyło łóatwo sprawdzić, jak działają.
                                                > Postrasz telefonią komórkową swoje świnki.

                                                Normalnie padam pod ciężarem argumentacji...
                                                Że niby parytety są "nowoczesne" ? Już pisałem, że za komuny były...
                                          • six_a Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 12:59
                                            > Kobiety są większością społeczeństwa

                                            różnie to bywa, ogólnie na świecie to raczej występuje nienaturalny deficyt
                                            kobietowy.
                                          • strangeday Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 22:10
                                            No ale czy ktoś ZABRANIA tej większości wybranie swojego odpowiednika do parlamentu, jeżeli to istotne ?? Tego nie rozumiem.

                                            Z tego, że partytety gdzieś istnieją nie wynika nic - to żaden argument. Mogena to odpisać, że istnieją i dobrze się mają rządy starszyzny plemiennej.
                                            • bene_gesserit Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 09.06.09, 01:17
                                              strangeday napisał:

                                              > No ale czy ktoś ZABRANIA tej większości wybranie swojego
                                              odpowiednika do parlam
                                              > entu, jeżeli to istotne ?? Tego nie rozumiem.

                                              O przyczynach ilosci kobiet w polityce juz bylo. Odgrzej sobie
                                              kotlety w przegladarce.

                                              > Z tego, że partytety gdzieś istnieją nie wynika nic - to żaden
                                              argument. Mogena
                                              > to odpisać, że istnieją i dobrze się mają rządy starszyzny
                                              plemiennej.

                                              To napisz, madralo. Co to ma do rzeczy? Mowimy o kulturze
                                              indoeuropejskiej, o naszych przez morze sasiadach np.
                                              • strangeday Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 21.06.09, 01:59
                                                hej!

                                                obecnośc kobiet w polityce to oddzielny temat, kotleta sobie zaś wolę usmazyć na świeżo.

                                                parytet to sztuczne rozwiązanie odgórne, oparte na fałszywej tezie - taki jest sens mojej wypowiedzi.


                                                > > Z tego, że partytety gdzieś istnieją nie wynika nic - to żaden
                                                > argument. Mogena
                                                > > to odpisać, że istnieją i dobrze się mają rządy starszyzny
                                                > plemiennej.
                                                >
                                                > To napisz, madralo. Co to ma do rzeczy? Mowimy o kulturze
                                                > indoeuropejskiej, o naszych przez morze sasiadach np.

                                                to było w odniesieniu do mocy argumentu "parytety istnieją w innych krajach". nic z tego nie wynika.
                                                uważasz, że w tych krajach dzieje się lepiej dzięki parytetom ?
                                                albo ma to jakieś konkretne zalety ? to czekam na argumenty.
                                                nie kupuję tekstów jak powyżej.

                                                • kocia_noga Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 21.06.09, 10:55
                                                  strangeday napisał:


                                                  > to było w odniesieniu do mocy argumentu "parytety istnieją w
                                                  innych krajach". n
                                                  > ic z tego nie wynika.
                                                  > uważasz, że w tych krajach dzieje się lepiej dzięki parytetom ?
                                                  > albo ma to jakieś konkretne zalety ? to czekam na argumenty.
                                                  > nie kupuję tekstów jak powyżej.
                                                  >

                                                  To że funkcjonują w innych krajach pokazuje że straszenie parytetami
                                                  jest głupie. Dodatkowo można porównać sobie jak wyglądają kraje
                                                  które p. wprowadziły oraz takie, gdzie rządzi starszyzna plemienna (
                                                  pojawił się taki argumnet) i wybrać.
                                        • bene_gesserit Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 12:14
                                          dzikowy napisał:

                                          > "Dowody empiryczne" z pewnością są, ale nie będę się posługiwał
                                          propagandówką.

                                          Nie osmieszaj sie.
                                          Podaj przyklady (lm), to pogadamy. Dopoki nie podasz, trudno cie
                                          traktowac powaznie.
                                          • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 15:35
                                            > Nie osmieszaj sie.
                                            > Podaj przyklady (lm), to pogadamy. Dopoki nie podasz, trudno cie
                                            > traktowac powaznie.

                                            Ośmieszyłbym się podając przykłady opracowań a`la feministyczny orgazm bardziej.
                                            Pokazałem Ci logiczne implikacje wprowadzenia parytetów. Ty uczepiłaś się
                                            dowodów, bo inaczej uzasadnić nie potrafisz. Pytam - co stoi na przeszkodzie,
                                            żeby casus parytetu płciowego rozszerzyć na inne kryteria? Jak się babki dorwą
                                            do stołków to zablokują i moje rozważania są teoretyczne? Jeżeli tak to tym
                                            bardziej należy ich poniechać.
                                            • bene_gesserit Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 15:47

                                              Dzikowy, widzisz - odpuscilabym ci ze zwyklej litosci, ale to ty, i
                                              to nie dalej niz w zeszlym tygodniu nabijales sie z dowodow na
                                              nasze tutaj argumenty. Po czym sam z wlasnej woli sie tak elegancko
                                              i glupawo podlozyles. Mozesz sie teraz wić jak piskorz, probowac
                                              zmienic temat albo obejsc go boczkiem, najezac swoje odpowiedzi
                                              tysiacem wojowniczych znakow zapytania, mozesz sie nawet przebrac
                                              za elfa w tutu, zatanczyc i wrzucic filmik na youtube - ale nic nie
                                              zmieni faktu, ze napisales wyssana z palca bzdure i przedstawiles
                                              ja w randze argumentu. Jest powyzej. Koncz i oszczedz sobie wstydu,
                                              ja w kazdym razie wychodze, mow do sciany.
                                              • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 16:00
                                                Mówię. Nie nabijałem się z dowodów ile z ich wartości. Podłożyłbym się podając
                                                jakiś jednostkowy przykład, ew. pracę naukową jakiegoś profa z frondy czy innego
                                                RM. Gdyby ktoś z nas miał do przytoczenia publikacje, które jednoznacznie
                                                obalają lub potwierdzają moją tezę dyskusji w ogóle by nie było, bo by nie było
                                                o czym. Z braku tychże piszę co można zrobić i jak, żeby parytet płciowy okazał
                                                się albo niesprawiedliwy, albo niepraktyczny. To nie ja odwracam kota ogonem,
                                                streszczę:
                                                Dz: Parytety be i w ogóle po co?
                                                BG: Bo za mało kobiet na listach.
                                                Dz: Za mało też kulawych, mańkutów i agnostyków.
                                                BG: Znajdź dowody.
                                                Dz: Nie mam, niemniej widzę furtkę dla kulawych, mańkutów i agnostyków. Widzisz
                                                ją czy mam zwidy?
                                                BG: Znajdź dowody.
                                                Dz: Nie mam gdyż ich jeszcze nie ma.
                                                BG: To ja kończę rozmowę.

                                                Fajnie to wygląda w kontekście przytaczanych czasem publikacji Graffowej czy
                                                innej Dunin (o wielkiej przegranej nie wspomnę :), których metodologia
                                                przyprawia o ból zębów. Wrzucasz każdą brednię, która podpasuje Ci pod tezę. Ja
                                                tego nie robię, wolę napisać, że nie mam podkładki.
                              • strangeday Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 08.06.09, 22:04
                                Niezupełnie rozumiem co masz na myśli ?

                                Kojarzysz coś takiego jak "punkty za pochodzenie" ? Przy egzaminach na uczelnie ? Było coś takiego, nawet w Polsce.

                                Więc teraz wyobraż sobie, że jesteś kandydatką na uczelnię, zdobywasz więcej punktów niż kolega, ale to on przechodzi, bo załóżmy miał trudne dzieciństwo (tj. urodził się w PGRze).

                                KAŻDY parytet będzie prowadził do tego rodzaju wypaczeń i chętnie usłyszę jakieś sensowne argumenty że będzie inaczej.

                                Jeżeli w ogóle aktywizować jakakolwiek grupę - to nigdy za pomoca parytetu (bo to socjalistyczne równianie w dół) - raczej organizując programy, które pozwolą wciągnąć chętnych i pomóc im wypłynąć.
                                • kocia_noga Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 09.06.09, 14:07
                                  strangeday napisał:


                                  > Jeżeli w ogóle aktywizować jakakolwiek grupę - to nigdy za pomoca
                                  parytetu (bo
                                  > to socjalistyczne równianie w dół) - raczej organizując programy,
                                  które pozwolą
                                  > wciągnąć chętnych i pomóc im wypłynąć.

                                  Tak się składa, że twoje porównanie do punktów na studia jest nic
                                  nie warte, dlatego że taka aktywizacja nie jest na rękę osobom
                                  rządzącym.
                                  Czy biali urządzali jakies akcje aktywizacji czarnych niewolników?
                                  Czy kap[italiści z własnej woli oddawali część zysków żeby polepszyć
                                  byt robotników?
                                  Konflikt władzy to nie jest akcja zagospodarowywania jakichś zasobów
                                  (np ludzkich) pzrez władzę dla władzy.
                                  • strangeday Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 21.06.09, 01:44
                                    cześć!

                                    przepraszam, ze dopiero teraz odpowiadam, ale zaglądam tu "od przypadku do przypadku"

                                    widzisz - odpowiadasz bardzo ideologicznie. na zasadzie "oni knują i nigdy nie pozwolą".

                                    ja się np. zgadzam, że WARTO aktywizować grupy bierne, dlatego że wykorzystanie każdego potencjału jest dobre dla wszystkich (można powiedzieć górnolotnie "społeczeństwa"). czyli jeżeli ktoś, kto jest zdolny, ale biedny - przez to że jest biedny nie dostanie się na studa - to dla społeczeństwa jest strata. to jest wszystko w dobrze pojętym sensie 'diversity'.

                                    to co chciałem powiedzieć, to to, ze parytet to NIE JEST dobry sposób na tego rodzaju wyrównywanie szans - on tylko prowadzi do obniżania poziomu i kryteriów (dlatego że kryterium inne niż merotyryczne staje się podstawą do wyboru.decyzji)

                                    swoją drogą - punkty za studia to właśnie idealny przykład działania i obniżania poziomu w wyniku użycia parytetów, analogia jest tu idealna i radzę to przemyśleć.
                        • ja.sinner Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 07.06.09, 09:29
                          > Jeżeli uważasz, że kobiet brakuje na listach partyjnych to
                          proponuję ruszyć w
                          > kierunku zmiany samej ordynacji, żeby można było wybierać
                          konkretnego kandydata


                          Zmienic ordynacje moze Sejm. Meski Sejm. Na to jednak bym nie
                          liczyla skoro Marszalek Sejmu stosuje praktyki dyskryminacyjne...

                          www.feminoteka.pl/news.php?readmore=5084
                          • dzikowy Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 07.06.09, 13:38
                            > Zmienic ordynacje moze Sejm. Meski Sejm. Na to jednak bym nie
                            > liczyla skoro Marszalek Sejmu stosuje praktyki dyskryminacyjne...


                            praktyka
                            1. «świadome, celowe działanie wykonywane regularnie»
                            2. «doświadczenie, umiejętności zdobyte dzięki takiemu działaniu»
                            3. «prowadzenie samodzielnej działalności w zawodzie lekarza lub prawnika»
                            4. «przyjęty w codziennym życiu sposób robienia czegoś»
                            5. «okres nabywania wprawy w jakimś zawodzie; też: okres odbywania stażu w
                            jakiejś instytucji»

                            Od wypowiedzi nawet regularnych do praktyki jest jeszcze daleka droga. Nie
                            wpuszcza kobiet na mównicę? Znowu f nie wiedzą przeciwko czemu protestują :P
                            • ja.sinner Re: Za nami jest tylko Malta i Cypr 07.06.09, 16:02
                              Nie
                              > wpuszcza kobiet na mównicę?

                              Wpuszcza, ale te starannie wyselekcjonowane wczesniej poprzez listy
                              wyborcze.
                              O jednomandatowych okregach ciagle mozna tylko pomarzyc.
                              • benek231 Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 09.06.09, 16:23
                                Slyszeliscie Dzikowy? Rozumiemy sie? No.

                                Na 8-go Marca, 2010r. parytety maja byc przydzielone.

                                Mysle, ze to bedzie gustowny prezent. :)
                                • mijo81 Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 10.06.09, 21:40
                                  Te fanatyczki parytetów niech biorą przykład Pań z LPRu, które
                                  masową walą się do polityki, co potwierdzało ich ilość w Sejmie i na
                                  listach wyborczych
                                  • benek231 Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 10.06.09, 23:08
                                    mijo81 napisał:

                                    > Te fanatyczki parytetów niech biorą przykład Pań z LPRu, które
                                    > masową walą się do polityki, co potwierdzało ich ilość w Sejmie i na
                                    > listach wyborczych.
                                    ====
                                    No ale samo zajecie stanowiska, ze "no patytety po prostu byc musza" nie
                                    kosztuje nic ponad wygloszenie tej niepodwazalnej madrosci. Mialem nadzieje, ze
                                    uslysze chocby historie dojscia do parytetow w Szwecji - co na poczatek dyskusji
                                    o parytetach byloby jakims tam "czyms". Ale gdzie tam...
                                    Moze licza na to, ze z czasem parytety przyjma sie wszedzie, a wtedy Unia nakaze
                                    wszystkim ogonom wdrozenie tego popularnego rozwiazania. Hmm, to tez jest
                                    podejscie jakby nie bylo. Jesli polskie kobiety uzyskaly praw glosu nie tylko
                                    bez staran, bo nawet pod nieobecnosc sufrazystek , to co za problem poczekac na
                                    sw. Mkolaja po raz kolejny. No i jakze ergonomiczne to podejscie...

                                    • dzikowy Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 10.06.09, 23:44
                                      > Moze licza na to, ze z czasem parytety przyjma sie wszedzie, a wtedy Unia nakaz
                                      > e
                                      > wszystkim ogonom wdrozenie tego popularnego rozwiazania.

                                      UE nie ma prawa decydowaniach o metodach przeprowadzania wyborów - za to
                                      odpowiada OECD i to ta organizacja stoi na straży zachowania mechanizmów
                                      demokratycznych. Mając na uwadze, że pierwszym i najważniejszym członkiem OECD
                                      są SZA parytety pozostaną sobie w sferze marzeń.
                                      • bene_gesserit Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 00:36
                                        dzikowy napisał:


                                        > UE nie ma prawa decydowaniach o metodach przeprowadzania wyborów -
                                        za to
                                        > odpowiada OECD i to ta organizacja stoi na straży zachowania
                                        mechanizmów
                                        > demokratycznych. Mając na uwadze, że pierwszym i najważniejszym
                                        członkiem OECD
                                        > są SZA parytety pozostaną sobie w sferze marzeń.

                                        Niedawno tlumaczylam swojemu siostrzencowi, czemu nie powinien
                                        uzywac wyrazow, ktorych znaczenia nie zna. Np dlatego, ze moze
                                        znalezc sie w towarzystwie ludzi, ktorzy akurat je znaja, wiec
                                        mozna popelnic fopa i wyjsc sam wiesz na kogo.

                                        OECD zajmuje się kwestiami rozwoju gospodarczego, nie ma nic
                                        wspolnego z prawem wyborczym czy 'staniem na straży zachowania
                                        mechanizmów'.

                                        A jesli ci sie, biedaku, OECD z OBWE merda w twoim malym lebku, to
                                        ciekawe jak wytlumaczysz fakt, ze nawet SZA nie zapobieglo
                                        wprowadzeniu parytetow prez kraje skandynawskie, ktore tez sa
                                        czlonkami OBWE.
                                        • dzikowy Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 00:52
                                          > A jesli ci sie, biedaku, OECD z OBWE merda w twoim malym lebku, to
                                          > ciekawe jak wytlumaczysz fakt, ze nawet SZA nie zapobieglo
                                          > wprowadzeniu parytetow prez kraje skandynawskie, ktore tez sa
                                          > czlonkami OBWE.

                                          Mój błąd. OBWE oczywiście.

                                          > ciekawe jak wytlumaczysz fakt, ze nawet SZA nie zapobieglo
                                          > wprowadzeniu parytetow prez kraje skandynawskie, ktore tez sa
                                          > czlonkami OBWE.

                                          Nigdzie nie napisałem, że ma zapobiegać parytetom. Po prostu UE nie może
                                          takowych państwom członkowskim narzucić.
                                        • mijo81 Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 13:57
                                          Tak przy okazji...w Ugandzie też są parytety
                                      • benek231 Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 16:33
                                        dzikowy napisał:
                                        >
                                        > UE nie ma prawa decydowaniach o metodach przeprowadzania wyborów -
                                        ===
                                        Teraz nie ma ale... I moze wlasnie na to sie liczy :)
                                        Ponadto wyobraz sobie, ze do kultury politycznej Europy weszly parytety. Czy nie
                                        sadzisz, iz "parytetowe panstwa zrzeszone" powstrzymalyby sie przed uzyciem
                                        odpowiednich naciskow na Polske(?)

                                        Nasze panie moge sobie jeszcze ustanowic parytety siegajac po "trick katolicki".
                                        Wystarczy, ze powolaja komitet, ktory nastepnie proklamuje, ze jest
                                        reprezentantem polskich kobiet i dziala w ich imieniu (tak jak episkopat w
                                        imieniu wszystkich katolikow, ktorych pytaniami o zdanie nie zawraca sobie
                                        glowy). Mysle, ze to moze byc skuteczny sposob na ustanowienie parytetow.
                                        • dzikowy Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 12.06.09, 10:17
                                          Teraz nie ma ale... I moze wlasnie na to sie liczy :)
                                          > Ponadto wyobraz sobie, ze do kultury politycznej Europy weszly parytety. Czy ni
                                          > e
                                          > sadzisz, iz "parytetowe panstwa zrzeszone" powstrzymalyby sie przed uzyciem
                                          > odpowiednich naciskow na Polske(?)

                                          Powstrzymałyby się. Wszystkie kraje należące do UE zgodziły się na wynegocjowane
                                          warunki w Traktacie Akcesyjnym i jest to dokument wiążący dla każdej ze stron.
                                          Dlatego też nie mogą w żaden sposób naciskać w kwestii legalizacji związków
                                          jednopłciowych itede.
                                    • kocia_noga Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 08:46
                                      benek231 napisał:
                                      > No ale samo zajecie stanowiska, ze "no patytety po prostu byc
                                      musza" nie
                                      > kosztuje nic ponad wygloszenie tej niepodwazalnej madrosci. Mialem
                                      nadzieje, ze
                                      > uslysze chocby historie dojscia do parytetow w Szwecji - co na
                                      poczatek dyskusj
                                      > i
                                      > o parytetach byloby jakims tam "czyms". Ale gdzie tam...
                                      > Moze licza na to, ze z czasem parytety przyjma sie wszedzie, a
                                      wtedy Unia nakaz
                                      > e
                                      > wszystkim ogonom wdrozenie tego popularnego rozwiazania. Hmm, to
                                      tez jest
                                      > podejscie jakby nie bylo. Jesli polskie kobiety uzyskaly praw
                                      glosu nie tylko
                                      > bez staran, bo nawet pod nieobecnosc sufrazystek , to co za
                                      problem poczekac na
                                      > sw. Mkolaja po raz kolejny. No i jakze ergonomiczne to
                                      podejscie...
                                      >

                                      Nie rozumiem cię, czyżbyś serio uważał, że prawa wyborcze ktoś
                                      polskim kobietom sprezentował ot tak, bez walki?A jeśli to ironia,
                                      to nie pojmuje sensu.
                                      Skuteczna walka obejmuje rozpoznanie własnych sił i sił wrażych, i
                                      szacowanie pozycji które da się osiągnąć tymi siłami.
                                      • dzikowy Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 11:23
                                        Wyjaśnij mi zatem, bo się pogubiłem. W ogniu dyskusji dowiedziałem się, że:
                                        1. kobiety nie mają swojej reprezentacji w parlamencie, bo nie ma ich na listach
                                        2. wynika z 1. - interesy kobiet nie są reprezentowane
                                        3. udział kobiet w parlamencie powinien być adekwatny procentowo do ilości
                                        kobiet w społeczeństwie
                                        4. wyłącznie kobiet, mniejszości o swoje miejsca na listach się niech się biją
                                        same, bo kobiety nie są mniejszością

                                        Mój wniosek jest taki. Zazwyczaj jak ktoś czuje się pokrzywdzony to zakłada
                                        organizację polityczną, która stara się wpływać na zmianę sytuacji. Mniejszości
                                        mogą i owszem mieć problem z uzyskaniem wystarczająco silnego mandatu, ale
                                        przecież nie kobiety, które stanowią większość. Mam zatem propozycję. Załóżcie
                                        sobie kobiece odpowiedniki istniejących partii, statystycznie będą liczniejsze i
                                        zdobędą proporcjonalnie więcej głosów od swoich pierwowzorów. Macie kilka
                                        amerykanistek jako materiał na think-tanki, ułomne to będzie, ale na początek
                                        wystarczy. I do wyborów drogie panie.
                                        • kocia_noga Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 13:41
                                          niech się biją

                                          Mam zatem propozycję. Załóżcie
                                          > sobie kobiece odpowiedniki istniejących partii, statystycznie będą
                                          liczniejsze
                                          > i
                                          > zdobędą proporcjonalnie więcej głosów od swoich pierwowzorów.

                                          Propozycja do przemyślenia, czemu nie, była już próba, będą
                                          następne. Oprócz tworzenia partii kobiecych można też starać się
                                          wpłynąć na kobiety, żeby odważały się sięgać po władzę, walczyć o
                                          pozycję, działać w istniejących już partiach politycznych nie tylko
                                          jako prawicowe paprotki ( za rządów AWS prawicowe kobiety pojechały
                                          na zjazd do Pekinu pod czujnym okiem prawicowego politruka i
                                          obowiązywała je dyscyplina), zatem nie tyle ilość, co jakość.
                                          • mijo81 Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 13:53
                                            Po prawicy paprotki, po lewicy niezależne i pewne siebie kobiety
                                            świadomie dążące do władzy
                                      • benek231 Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 16:25
                                        kocia_noga napisała:

                                        >
                                        > Nie rozumiem cię, czyżbyś serio uważał, że prawa wyborcze ktoś
                                        > polskim kobietom sprezentował ot tak, bez walki?A jeśli to ironia,
                                        > to nie pojmuje sensu.
                                        ==
                                        Kociu, rzeczywiscie ja serio uwazam, ze prawa wyborcze dostaly Polki w
                                        prezencie. W powojennej euforii przelomu 1918/19 sciagnieta zostala ze Stanow
                                        demokracja ktora musiala uwzgledniac prawa wyborcze dla kobiet.

                                        Gdy o walke idzie, natomiast, to gdy sprobujesz zestawic ruch sufrazystek
                                        amerykanskich z polskim odpowiednikiem, to okaze sie, ze tego drugiego jakos nie
                                        widac. Nawiasem mowiac, bez zestawiania - takoz. Rozumiem inne uwarunkowania,
                                        ale polskim sufrazystkom raczej nie odpowiadaloby wystawianie sie na obrzucanie
                                        kamieniami, wyzywanie od kurew, i rekoczyny. No ale skoro twierdzisz, Kociu, ze
                                        walka moze tez byc bierna... :)


                                        > Skuteczna walka obejmuje rozpoznanie własnych sił i sił wrażych, i
                                        > szacowanie pozycji które da się osiągnąć tymi siłami.
                                        • kocia_noga Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 18:42
                                          benek231 napisał:
                                          > Kociu, rzeczywiscie ja serio uwazam, ze prawa wyborcze dostaly
                                          Polki w
                                          > prezencie.

                                          Znaczy to, że nie znasz historii. Nie przewidziano praw dla kobiet w
                                          nowopowstałym parlamencie, a gdy de4legacja kobiety z silnymi
                                          argumentami poszła do Piłsudskiego ten trzymał je kilka godzin na
                                          mrozie pod swoimi drzwiami, zanuim ustąpił.One walczyły wczesniej o
                                          wolną Polskę, były mocno osadzone w organizacjach i dla słabej wtedy
                                          władzy Naczelnika mogły być zagrożeniem. Przed tym wydarzeniem
                                          trwały lata organizowania się i walki o swe prawa - gdy doszło do
                                          nadziei na zmianę statusu, tylko skorzystały z okazji, a i tak
                                          ledfwo osiągnęły cel.
                                          Skąd u ciebie tyle naiwności,że uznałeś,że ktoś 'dał' polskim
                                          kobietom prawa? One siedziały sobie w domach i przędły oraz tkały,
                                          a Naczelny Wódz dla kaprysu, nie naciskany, dał im prawa!
                                          Myślałam,że jesteś rozsądniejszy sxwoją drogą.

                                          O polskich sufrażystkach g. wiesz i jeszcze masz pretensje do
                                          ironizowania. Weź się za lekturę, zapoznaj się z kilkoma nazwiskami
                                          i organizacjami.
                                          • benek231 Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 19:24
                                            kocia_noga napisała:


                                            >
                                            > Znaczy to, że nie znasz historii. Nie przewidziano praw dla kobiet w
                                            > nowopowstałym parlamencie, a gdy de4legacja kobiety z silnymi
                                            > argumentami poszła do Piłsudskiego ten trzymał je kilka godzin na
                                            > mrozie pod swoimi drzwiami, zanuim ustąpił.
                                            ===
                                            A ile ich tam bylo? Z tego co piszesz wynika, ze jednak dostaly w prezencie.
                                            Inaczej efektywna akcja na rzecz rownouprawnienia mialaby miejsce wczesniej, i
                                            Pilsudski nie musialby trzymac tej grupki kobiet na mrozie. Zalatwily
                                            sobie prawa a nie wywalczyly. Mozna powiedziec - mialy dojscie. Ich szczesciem,
                                            tez, Pilsudski byl bardzo rozsadnym facetem. No i mial do kobiet slabosc. :)

                                            Czy wiesz, Kociu, ze w Stanach 1917go roku ruch kobiet na rzecz rownych praw
                                            wyborczych liczyl sobie 2mln czlonkin? Wilson nie wpadlby na pomysl by trzymac
                                            je na mrozie. :)



                                            One walczyły wczesniej o
                                            > wolną Polskę, były mocno osadzone w organizacjach i dla słabej wtedy
                                            > władzy Naczelnika mogły być zagrożeniem. Przed tym wydarzeniem
                                            > trwały lata organizowania się i walki o swe prawa - gdy doszło do
                                            > nadziei na zmianę statusu, tylko skorzystały z okazji, a i tak
                                            > ledfwo osiągnęły cel.
                                            > Skąd u ciebie tyle naiwności,że uznałeś,że ktoś 'dał' polskim
                                            > kobietom prawa? One siedziały sobie w domach i przędły oraz tkały,
                                            > a Naczelny Wódz dla kaprysu, nie naciskany, dał im prawa!
                                            > Myślałam,że jesteś rozsądniejszy sxwoją drogą.
                                            >
                                            > O polskich sufrażystkach g. wiesz i jeszcze masz pretensje do
                                            > ironizowania. Weź się za lekturę, zapoznaj się z kilkoma nazwiskami
                                            > i organizacjami.
                                            • kocia_noga Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 19:48
                                              benek231 napisał:

                                              > A ile ich tam bylo? Z tego co piszesz wynika, ze jednak dostaly w
                                              prezencie.

                                              Była delegacja, poszperaj sobie jak liczna. Wg twojej definicji
                                              wszystkie kobiety dostały prawa w prezencie, bo nie było w
                                              żadnym kraju zamachu stanu.
                                              Już pisałam, nie wiesz , a ironizujesz. Nie wiesz, co robiły
                                              organizacje kobiece podcZas rozbiorów, ile ich było, czym się
                                              zajmowały i jaki procent społeczeństwa stanowiły a z pewnością
                                              siebie używaśz swojej niewiedzy jako argumentu.
                                              • benek231 Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 23:05
                                                No nie zgrywaj sie, Kociu. Moze i wyglada to na ironizowanie, ale ja (tym razem)
                                                daleki jestem od tego. Po prostu zycze Wam jak najlepiej, a ze zdaje sobie
                                                sprawe z potrzeby rozbudzenia politycznej swiadomosci, wiec o tym mowie.
                                                Od odurzania Was parytetami sa inni(inne) - bo to nie tylko nic nie kosztuje,
                                                ale wrecz usprawiedliwie biernosc, indolencje, i ignorancje. No bo po co sie
                                                wychylac, skoro poczeka sie na parytety i wszystko bedzie zalatwione.
                                                Jesli powyzsze mialoby byc gwarantowanym sposobem na uzyskanie widocznosci
                                                kobiet a, co za tym idzie, spowodowanie liczniejszej obecnosci kobiet w
                                                polityce, w zwiazku z czym ich wiekszej widocznosci, i... . Wowczas nie
                                                zawracalbym nikomu glowy. Problem w tym, ze opisana metoda nie daje zadnych
                                                gwarancji, nawet jesli jest w uzyciu.
                                                • kocia_noga Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 12.06.09, 11:49
                                                  benek231 napisał:

                                                  > Od odurzania Was parytetami sa inni(inne) - bo to nie tylko nic
                                                  nie kosztuje,
                                                  > ale wrecz usprawiedliwie biernosc, indolencje, i ignorancje.


                                                  Odurzenie parytetami zauważyłam WYŁĄCZNIE u antyfeministów.Jest to
                                                  ich żelazny i dyżurny argument - 'koniec demokracji, feministki
                                                  żądają parytetów'. Już pisałam jaki to w naszej, polskiej sytuacji
                                                  neiadekwatne i śmieszne.
                                                  Co do parytetów, są argumenty za i pzreciw, ja natomiast nie mam w
                                                  tej sprawie wyrobionej opinii, wiem jedno, że stąd do parytetów
                                                  daleko nam jak do Księżyca.
                                                  Jakbyś nie zauważył, w naszym kraju dzieje się, powstają wciąż nowe
                                                  organizacje kobiece, manify są coraz liczniejsze, do słowa na 'f'
                                                  przyznaje się coraz więcej kobiet, a mnóstwo innych odżegnując się
                                                  od słowa popiera program (faktyczny, nie ten z czarnej propagandy).
                                                  Mam nadzieję że4 tak ( czynniejszy udział w partiach politycznych i
                                                  walka o miejsce na listach) czy owak ( odrębne partie kobiece)
                                                  prędzej czy później coś się zmieni. O parytetach w Polsce można IMO
                                                  zapomnieć, to się u nas nie przyjmie nawet gdyby Sejm się naćpał i
                                                  uchwalił.
                                                  • dzikowy Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 12.06.09, 15:22
                                                    > Odurzenie parytetami zauważyłam WYŁĄCZNIE u antyfeministów.

                                                    Ja sobie wypraszam. Wszak dyskutujemy nie o tym "co", ale "jak". Owe "jak" z
                                                    użyciem parytetów uważam za złe rozwiązanie natomiast jeżeli partie kobiece
                                                    zdobędą większość przy pomocy mechanizmów demokratycznych słowem nie pisnę, nie
                                                    wykluczam zresztą oddania na taką głosu, przez wzgląd na program oczywiście.
                                                    Zdarzało mi się bowiem głosować na kobiety i w zasadzie na wszystkich
                                                    płaszczyznach, z wyjątkiem seksualnej, kobieta to czy mężczyzna nisko mi zwisa.
                                                  • bene_gesserit Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 12.06.09, 15:43
                                                    Na tym forum tak, ale sa jeszcze inne fora i niefora.
                                                    Jest cala masa kobiet - tu na forum przeciez tez sa - ktore 'nie
                                                    potrzebuja drog na skroty/specjalnego traktowania/potrafia same
                                                    udowodnic, ile sa warte'.

                                                    Chyba black pisala z narcystycznym zachwytem, jak to ryla po nocach
                                                    piec razy dluzej i wiecej od kolegow-studentow, zeby dostawac tak
                                                    samo dobre oceny jak oni. Zosie-Samosie to sol tej ziemi, na 'ja
                                                    siama, siama!' mozna zbudowac niejedna tozsamosc. Noi chyba
                                                    Bochniarz kiedys opowiadala, ze istnieje wsrod wielu kobiet, ktorym
                                                    sie udalo we wspinaczce na szczyt odruch, zeby innych kobiet tam
                                                    nie wpuszczac, bo atmosfera 'ja i chlopaki' bardzo im odpowiada.
                                                  • dzikowy Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 12.06.09, 17:42
                                                    > Bochniarz kiedys opowiadala, ze istnieje wsrod wielu kobiet, ktorym
                                                    > sie udalo we wspinaczce na szczyt odruch, zeby innych kobiet tam
                                                    > nie wpuszczac, bo atmosfera 'ja i chlopaki' bardzo im odpowiada.

                                                    Ja bym to ujął inaczej. Istnieje w ogóle niechęć wpuszczania kogokolwiek na
                                                    skróty drogą, którą samemu się przecierało. Jak niechętnie widzisz konkurencję,
                                                    która urodziła Ci się pod bokiem, tak samo trudno przełknąć takie same profity
                                                    osiągane przez innym przy niższym nakładzie pracy. To wzbudza poczucie
                                                    niesprawiedliwości.
                                                    Zauważ, że na listach wyborczych znajduj się przede wszystkim osoby, które:
                                                    1. są sławne z jakiejś przyczyny - strajku pod Biedronką, podnoszenia ciężarów
                                                    czy rekordu promilażu za kółkiem
                                                    2. ganiają za jakimś działaczem z teczką, często przez 10-15 lat zanim ten
                                                    dopuści ich do koryta
                                                    3. znają się z działalności przed powstaniem partii, często z poprzedniej
                                                    partii. W nowej zakładają struktury i stąd wysoka pozycja na listach od zaraz.

                                                    Parytety eliminują punkt drugi. Zauważasz jakie to przyniesie skutki? Całe
                                                    przyszłe pokolenie parlamentarzystów, obecnie przynieś-podnieś-pozamiataj mogą
                                                    odczuć lekki wkurw, gdyż ich praca nie pozwala wystartować w końcu w wyborach z
                                                    dobrej pozycji, bo parytet wsadza na to miejsce jakiś jajnik. Wyobrażam sobie
                                                    określenia oczywiście bardziej emocjonalne, ale nie przytaczam.

                                                    Poza tym powstaje inny dylemat - partie są organizacjami autonomicznymi. Ich
                                                    statut, program etc. ustalają sami członkowie i podobnie jak w stowarzyszenia w
                                                    organizacje polityczne państwo najlepiej, żeby się nie wpieprzało. To cuchnie
                                                    cenzurą polityczną.
                                                  • bene_gesserit Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 12.06.09, 21:29

                                                    Oczywiscie w cytacie z Bochniarz chodzilo mi o to, ze w tym wypadku
                                                    niechec bylaby podobna, nie taka sama. Tzn ten odruch, tylko
                                                    inaczej motywowany. Bo ona akurat mowila o kobietach, ktore
                                                    wlasnymi pazurami walcza o miejsce na szczycie - ze sa w stanie
                                                    zrobic duzo, zeby innym (pazurami) sie nie udalo. Wiec co dopiero
                                                    mowic o parytetach. Solidarnosc jajnikow to jedynie babok,
                                                    ktorym maskulisci karmia swoje fobie. Nic wiecej. Co napawa mnie
                                                    smutkiem.
                                                    Spij spokojnie, nikt zamachu na twoja winde czynic nie bedzie.
                                                    :(
                                                  • benek231 Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 12.06.09, 18:28
                                                    kocia_noga napisała:

                                                    > Jakbyś nie zauważył, w naszym kraju dzieje się, powstają wciąż nowe
                                                    > organizacje kobiece, manify są coraz liczniejsze, do słowa na 'f'
                                                    > przyznaje się coraz więcej kobiet, a mnóstwo innych odżegnując się
                                                    > od słowa popiera program (faktyczny, nie ten z czarnej propagandy).
                                                    >=====

                                                    Alez zauwazylem, zauwazylem. :)

                                                    To dosc dlugi i powolny proces, ale z czasem wiele nowych sciezek zostanie
                                                    przetartych, a i plec nie bedzie miala wiekszego znaczenia na tle programow,
                                                    celow, i srodkow.

                                                    Moim zdaniem nalezy probowac na wszystkich frontach. Takze poprzez PK, ktora
                                                    jednak pomaga w poprawianiu widocznosci kobiet. A przeciez musi zostac
                                                    zakodowane w niektorych glowkach, ze kobieta jest tak samo dobra w polityce jak
                                                    mezczyzna. A moze i lepsza. Zlaszcza jesli wziac pod uwage wrazliwosc na
                                                    problemy blizsze kobietom.

                                                    Na marginesie, swego czasu obawialem sie, ze kler moze zdecydowac sei na
                                                    napakowanie PK swoimi Moherkami. Ale najwyrazniej doszli do wniosku, ze nie maja
                                                    sie czego obawiac...
                                            • bene_gesserit Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 21:10

                                              Fakt, że historia polskiego ruchu kobiecego nie była gwałtowna,
                                              dynamiczna, czy niebezpieczna, fakt, że polski feminizm był w
                                              niewielkim tylko stopniu autonomiczny (jako związany z szerszą
                                              koncepcją walki narodowowyzwoleńczej), sprawia, że Polki niezwykle
                                              łatwo zapomniały o jego zdobyczach, a także o tych kobietach, które
                                              z narażeniem dobrego imienia, spokoju życia rodzinnego, kariery,
                                              szacunku społecznego itd. angażowały się w działalność
                                              emancypacyjną. Czas najwyższy przypomnieć ich zasługi i oddać im
                                              hołd, podkreślając, że prowadzona przez nie kampania odbywała się w
                                              warunkach specyficznej sytuacji społecznej, politycznej,
                                              ekonomicznej i kulturowej Polski – była więc częścią walki o
                                              wolność narodu polskiego, ale także ważnym ogniwem w łańcuchu
                                              działań prowadzonych przez kobiety na całym świecie.


                                              Fakty, nazwiska i daty tu:
                                              www.feminoteka.pl/muzeum/readarticle.php?article_id=18
                                              • benek231 Re: Dzikowy przydzieli kobietom nalezne parytety 11.06.09, 22:56
                                                picu picu

                                                Znajdz mi Bene, prosze, 10 kobiet o ktorych mozna powiedziec, ze byly
                                                sufrazystkami organizacyjnie zaangazowanymi w prace na rzecz rownosci praw
                                                politycznych. Mnie nie chodzi o jednostki, ktore potrafily myslec nieco bardziej
                                                postepowo niz wiekszosc.


                                                Stwierdzenie, badz wiara, że "kobiety uratują naród, służąc mu swoją wiedzą,
                                                pracą i cnotami", to jednak daleko nie to samo co zdefiniowanie pogladu na
                                                rownosc polityczna oraz walka o jej realizacje.

                                                Prezentowany poglad na sile i jakosc ruchu politycznego polskich kobiet, nie
                                                oznaczaja bynajmniej braku szacunku dla owczesnych postepowych Polek (ruchow na
                                                rzecz rownych praw politycznych nie zauwazylem). Rozumiem, ze w kobiecych
                                                stowarzyszeniach niepodleglosciowych, czy feministycznych, rzucal ktos czasem
                                                swiatla mysl dot. rownosci praw wyborczych i politycznych, niemniej to nie o
                                                gadanie przy herbace mi chodzilo.

                                                Osiagniecie polityczne uzyskane w wyniku grupowego nacisku politycznego to
                                                jednak nie to samo co wychodzenie go u waznych politykow, badz wystanie na mrozie.

                                                Nie zrozum mnie zle, Bene, jako ze stawka jest teraz wlasciwa reprezentacja
                                                kobiet (przez kobiety), przy czym mnie absolutnie nie przerazaloby nawet
                                                zalatwienie sobie miejsca w polityce przez lozko - czy to w 1918 roku, czy
                                                teraz. Mnie idzie o to w jaki sposob zalatwicie sobie te parytety - przeciwko
                                                ktorym takze mam niewiele, badz nic zgola. Wazne byscie znalazly sposob. A ja
                                                jedynie chcialbym wiedziec - jaki to sposob(?), gdyz dla ustanowienia parytetow
                                                najpierw nalezy miec cos do powiedzenia.

                                                Gdy jestes zaangazowana w wazna sprawe - nie sluchaj tych ktorzy Ci kadza.
        • six_a Re: Patriarchat marudzi 06.06.09, 11:45
          a mężczyźni już je mają napisane, że trzeba "dopisać".

          zresztą z innych śledztw męskich wynika, że kobiety są bogate z domu względnie z
          męża, więc teoria o żłobie jest co najmniej na jedną nóżkę kulawa.
        • jeszcze.ja.live Re: Patriarchat marudzi 06.06.09, 13:56
          "Równouprawnienie. W wyścigu szczurów też !
          maciejkozlowski 05.06.09, 20:20 Odpowiedz cytując
          Odpowiedz
          No a co ? Kobitki też chcą wygodnie posadzić dupska w brukselskich
          fotelach i czesać kasę ostro, jak koledzy. Równe prawa. Do żłoba
          też."

          Wygody sie rozwydrzonym babom zachcialo?, No zgroza przeciez.
          • bene_gesserit Re: Patriarchat marudzi 06.06.09, 13:59

            No wlasnie.
            Jak sie ma to bezczelne dopychanie do zloba do idealu skromnej
            Matki Polki Wiecznej Dziewicy, ktora od ust sobie odejmie, a dzieci
            nakarmi i meza tez? Kobiety, jesli im sie zachciewa polityki,
            powinny byc skromne, ciche i ulegle oraz koniecznie atrakcyjne (o
            dziwo, w watku wsrod komentatorow nie bylo dotad ani jednego glosu
            nt urody kandydatek - postep?!).

            Dlatego zestaw komentarzy mnie tak rozbawil.
            • corgan1 Re: Patriarchat marudzi 07.06.09, 12:12
              > koniecznie atrakcyjne (o dziwo, w watku wsrod komentatorow nie bylo
              > dotad ani jednego glosu nt urody kandydatek - postep?!).

              No bo co tu dużo więcej dodawać?

              Oglądałem kiedyś tzw. babski program bodajrze "małą czarną". Było o polityce i
              jak zwykle dlaczego jest tam tak mało kobiet. Jakaś jedna z nawiedzonych w tym
              programie zaczęła machać łapkami i mówić że kobiety w Sejmie to także uroda, i z
              grymasem wypowiedziała "o Boże Ci posłowie są tacy brzydcy!" :))
              • jeszcze.ja.live Re: Patriarchat marudzi 07.06.09, 12:20
                No wlasnie, "babski" program.
                Istnienie tych programow to kanalizowanie kobiecych zainteresowan.
                Manipulacja.
                • corgan1 Re: Patriarchat marudzi 07.06.09, 13:45
                  > Istnienie tych programow to kanalizowanie kobiecych zainteresowan.
                  > Manipulacja.

                  No tak, biednym dziewuszkom ktoś broni oglądania np. TVN Turbo, Discovery, tvn
                  cnbs biznes... jakie to smutne.
                  • sabinac-0 Re: Patriarchat marudzi 07.06.09, 18:09
                    corgan1 napisał:

                    >
                    > No tak, biednym dziewuszkom ktoś broni oglądania np. TVN Turbo, Discovery, tvn
                    > cnbs biznes... jakie to smutne.
                    Uwazasz ze dziewuszki nie ogladaja tych programow?
                    • jeszcze.ja.live Re: Patriarchat marudzi 07.06.09, 19:00
                      > Uwazasz ze dziewuszki nie ogladaja tych programow?

                      W kregu jego zainteresowan sa te ktore ogladaja programy wylacznie
                      dla nich przeznaczone.
                      Jezeli ktoras oglda Discovery jest zdecydowanie za malo kobieca.
            • kochanica-francuza Re: Patriarchat marudzi 07.06.09, 20:36
              Tak ich ten szmal i tyłki w fotelach zabolały, że nie zwrócili już uwagi na urodę.

              Widać fotele brukselskie są na tyle zarezerwowane dla mężczyzn, że nawet
              najpiękniejsza kobieta nie ma prawa zająć któregoś.

              Widać walkę o zachowanie pieniędzy i przywilejów. Patrzysz na urodę walczącego?

              Uroda to, panie tego, w czasie wolnym, u Kobiecych Kobiet, co to o żadnych
              karierach nie myślą, ach och, i za sześćset złotych potrafią nakarmić dzieci,
              męża, popłacić rachunki i jeszcze ślicznie się ubrać.
      • rychu_taxi_drajwer Re: Patriarchat marudzi 06.06.09, 02:27
        W poprzednim Sejmie LPR miał najwięcej poslanek procentowo.
        • mijo81 Re: Patriarchat marudzi 06.06.09, 13:12
          No bo kobiety o poglądach anty czy nie-feministycznych bardziej się
          interesują polityką niż feministki - te to tylko kultura, sztuka i
          wypychanie swoim kasiążek
    • tad9 muszę przyznać, że.... 06.06.09, 14:54
      ... określenie "niezamądre, ale chwilami instpirujące" to jedna z lepszych
      definicji feminizmu jakie czytałem. Widać wpływ obcowania ze mną na FF...
      • dzagreus Re: muszę przyznać, że.... 09.06.09, 18:35
        Twierdzicie, że większa liczba kobiet w polityce sprawi, że damskie kwestie będą
        dla nas szybciej rozwiązane, że ktoś się nimi zainteresuje? A guzik prawda.
        Zresztą jak to wygląda w innych krajach?
        • sabinac-0 Re: muszę przyznać, że.... 09.06.09, 18:50
          Co nazywasz "damskimi kwestiami"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka