Na początku września miałam straszną infekcje pochwy. Lekarz przepisał mi maść pimacufort i kapsułki flumycon. Wszystko przeszło aż do dzisiaj

znowu mam jakieś dziwne serowate upławy. W środku jest tego pełno i zaczyna swedzieć

Do ginekologa mogę iść dopiero w środe. Co może mi do tego czasu pomóc złagodzić objawy i nie dopuścić do tego żeby nie było to tak okropne i straszne jak we wrześniu?? Błagam pomóżcie.