Dodaj do ulubionych

potworniak jajnika

07.06.11, 10:46
Mój ( podobno) potworniak jajnika lewego ma prawie 5 cm. W przyszłym tygodniu najprawdopodobniej mi go usuną wraz z jajnikiem. Odczuwam pewien dyskomfort w lewym podbrzuszu ale również pobolewa mnie lewa strona brzucha powyżej pępka i w jego okolicach, oraz lewa strona pleców. i lewa pachwina.
mam pytanie do dziewczyn , które miały coś takiego , czy też miewały takie bóle?.
Wiem z tego forum, że często nie ma żadnych objawów potworniaka
Martwię się, że to coś poważniejszego.Lekarz mi powiedział, że tak wysoko to nie od guza boli.
Zasugerował, że przez stres mnie boli. Dziwne, że tylko z jednej strony i w tych samych miejscach.
Obserwuj wątek
    • Gość: frezja22 Re: potworniak jajnika IP: *.nplay.net.pl 27.02.14, 20:38
      Do brawurka75: Hej, ja mam podobne objawy do tych opisanych przez Ciebie. Szkoda że nie było odzewu na Twój post bo ja też nie wiem co mam myśleć o tych dolegliwościach sad Wiem, że już sporo czasu upłynęło ale może jeszcze zaglądasz na to forum i możesz mi coś napisać odnośnie tych objawów i bólu. Jestem po wstępnym zdiagnozowaniu potworniaka. Mam nadzieję że to nic gorszego...Czy powinnam się martwić na zapas? Mam nadzieję, że jesteś już zdrowa smile Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na wskazówki .
      • Gość: beata Re: potworniak jajnika IP: 5.134.65.* 04.07.14, 19:53
        u mnie też wykryto potworniaka. Nic mnie nie boli . Podczas badania nie czułam zupełnie nic . Strasznie się boje gdyż robiłam niedawno test roma i nie wyszedł dobrze. Jeżeli czasami jeszcze zaglądasz na tę strone napisz mi prosze jak u ciebie potoczyła się dalej sprawa z tym paskudztwem . Podam ci meila do korespondencji bazylek2003@wp.pl Pozdrawiam
        • bobek444 Re: potworniak jajnika 07.12.15, 13:43
          Dziewczyny u mnie sytuacja była podobna. Wykryto mi przypadkiem guza na jajniku średnicy 3 cm. Nic mnie nie bolało. Byłam załamana bo chcieliśmy z mezem starać się o dziecko.
          Państwowi lekarze odsyłali nas od drzwi do drzwi. W końcu poszlismy na prywatną konsultację do ordynatora ginekologii i po tygodniu miałam już laparoskopie. Guz okazał się niezłośliwy, a po 4 miesiącach byłam już w ciąży ( pomimo policystycznych jajników i bez okresu!).
          Nasz synek ma 8 miesięcy i ma się bardzo dobrze!
          Głowa do góry bo cuda się zdarzają big_grin
          • Gość: Dana Re: potworniak jajnika IP: *.146.131.16.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.01.16, 09:22
            Mam pytanie możesz polecić ordynatora ginekologa/szpital?, mam identyczna sytuacje
    • mamalgosia Re: potworniak jajnika 28.02.14, 10:14
      Potworniak - jak każdy guz, bez względu na to czy łagodny czy złośliwy - może dawać uczucie ucisku na sąsiednie narządy, a co za tym idzie - bólu. Ale 5 cm w obrębie jajnika to raczej nie dawałby aż takich objawów, wydaje mi się, że rację ma Twój lekarz - że to nerwowe.
      A czy to potworniak, to wykaże dopiero badanie hist-pat po wycięciu, bo chyba nie będą robili badania śródoperacyjnego, skoro od początku planowane jest wycięcie całego jajnika, a nie operacja oszczędzająca.
      Czy planują również wycięcie jajowodu? Jeśli nie, to warto to zasugerować
      • mamalgosia Re: potworniak jajnika 28.02.14, 10:15
        oj, a ja myślałam, że to coś nowego
      • Gość: Nesii Re: potworniak jajnika IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.14, 22:22
        Witam w październiku mając 17 lat wykryli u mnie potworniaka na jajniku mający wielkość wtedy 7 cm. Szybko zrobiliśmy badania i w moim szpitalu chcieli mi jajniki i macice wyciąć i znajomi polecili szpital w Rzeszowie na Szopena. Prywatnie poszliśmy do ordynatora za 2 tyg. i miałam ponownie USG guz mierzył już 10 cm. Dostałam skierowanie do szpitala i zapawnienie, że postarają się uratować jajniki. W szpitalu miałam mnustwo badań i przed operacją dowiedziałam się, że to nowotwór złośliwy. Powoli mnie wykańczał. Przy wzroście 170cm warzyłam zaledwie 45 kilo. Nie mogłam jeść, ból był niesamowity. Miałam operacje i wszytsko poszło dobrze. Na obchodzie przyszedł lekarz i powiedział, że miałam już przerzuty na drugi jajnik, a potworniak miał już 15 cm. Wyniki markerów na obecność komórek rakowych był 4 razy ponad normę i lekarz mnie poinformował, że jeszcze tydzień byśmy zwlekali i bym umarła. Mineło od operacji 6 miesięcy i wszystko w miare dobrze funkcjonuje nie licząc bóli i faktu że mam dużą bliznę, którą noszę z honorem jako znak wygranego życia smile Uratowali mi dwa jajniki i mogę kiedyś mieć dzieci. Pozdrawiam inne kobiety z tym problemem, grunt to mieć dużo wiary w to że bedzie dobrze i nie załamywać się, choć sama wiem, że trudno jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka