Dodaj do ulubionych

aparat ortodoncyjny

18.08.04, 22:50
Jestem po 30-tce i dzisiaj dowiedziałam się ,że najprawdopodobniej będę
musiała nosić aparat.Czy ktoś na forum nosi lub nosił w tym wieku aparat???
Nie wiem ,jak to będzie w życiu , w pracy ,mój synek stwierdził ,że przy jego
kolegach najlepiej abym się wtedy nie śmiała...,mąż też zachwycony tą
wiadomością nie jest smile
Nie wiem jeszcze jaki jest koszt takiego "cuda",czy może ktoś z Was wie?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: geola Re: aparat ortodoncyjny IP: *.geocarbon.pl / *.crowley.pl 19.08.04, 09:22
      Masz na myśli stały aparat? Jeśli chodzi o stronę wizualną to wygląda fajnie.
      Kiedyś też miałam wątpliwości ale przyjrzałam się jednej dziwczynie która
      miała u góry i na dole. Wyglądało super. Szybko przekonałam się że nie tylko
      osoby noszące aparat się nie wstydzą ale też jest to forma szpanu. Ja miałam
      założony na górne zęby i aparat traktowałam jak biżuterię, taki naszyjnik.
      Zabawka jest dość droga. Za swój zapłaciłam jakieś 1400 zl + comiesięczne wizyty
      50zł. Skuteczny jest już od chwili założenia. Przygotuj się na częste zmiany
      drutów i możliwość urwania "zamka" (to te części które masz naklejone na zęby).
      Raz miałam taką śmieszną sytuację jak zimą zachaczyłam czapką o aparat. Dosłwnie
      jechałam do dentystki z czapką w zębach smile
      Już po dwóch miesiącach zęby masz proste. Czas leci szybko i po około 1,5 roku
      zdejmujesz. Niestety na tym zabawa się nie kończy. Jest takie
      "niebezpieczeństwo" że zęby wrócą do swego stanu. Masz do wyboru:jeszcze z pół
      roku nosić zwykły aparat albo nakładkę taką jak w reklamach do wybielania zębów.
      Ja skusiłam się na tę nakładkę ponieważ miałam już dość zwykłego aparatu (w
      dzieciństwie miałam chyba ze 4). Taka nakładka jest kompletnie niewidoczna
      (idealnie przywiera do zębów tak że możesz w niej jeść i pić). Jeszcze teraz po
      dwóch latach od zdjęcia aparatu czasami ją na noc zakładam.
      Mam nadzieję że choć trochę pomogłam...
      Pozdrowionka
      Ola
    • Gość: magggie Re: aparat ortodoncyjny IP: *.energis.pl 19.08.04, 09:50
      Ja dobiegam trzydziestki, pracuję w znanej firmie, często spotykam się z ludźmi
      i mam apartat stały. I nikomu to nie przeszkadza smile
      Mój aparat jest porcelanowy i jedyne co w nim widać, to cieniutki drucik. Zamki
      są niewidoczne i nakładane na nie gumki także. Ale porcelanowe aparaty należą
      do tych droższych niestety sad
      Mój narzeczony ucieszył się, gdy mu powiedziałam o aparacie. Po pierwsze
      dlatego, że moje krzywulce mogą powodować moje częste bóle głowy, a po drugie -
      że nie będę tyle jadła wink bo nie bardzo można jeść na przykład czekoladę,
      batony etc... No i po KAŻDYM posiłku (nawet drobnej przekąsce) należy dokładnie
      wyszczyścić zęby. Ja teraz mam szczoteczkę w torebce, w pracy u teściowej...
      W każdy razie na prawdę polecam aparat. To nie tylko poprawia uśmiech, ale
      także korzystnie wpłynie na higienę jamy ustnej.
      Polecam odwiedzenie forum na www.dentonet.pl smile
      • dora1 Re: aparat ortodoncyjny 19.08.04, 15:11
        Trochę podniosłyście mnie na duchu,ale mimo wszystko mam dużo obaw.Po pierwsze
        pracuję w szkole z młodzieżą i obawiam się tego ,aby nie przylgnęła do mnie
        etykietka nauczycielki z aparatem,spojxxveń i uśmieszków.Mąż także nie
        wiem ,jak zareaguje ,ale do tej pory nie podobały mu się u innych aparaty...
        Po drugie patrząc na mnie widać ładne zęby,jednak za często zapadam na
        anginy,zatoki i zapalenie oskrzeli oraz ropę w zębach i to wszystko może mieć
        podłoże w otwartym zgryzie(dopiero widoczny przy "zagryzieniu",wizualnie nie
        widać tej wady).U ortodonty jeszcze nie byłam, ale mój dentysta mnie tam
        skierował,abym usłyszała co na to specjalista,więc nie jest to jeszcze pewne
        czy będzie aparat.Tak prawdę mówiąc nie myślałam,że zgryz ma aż taki wpływ na
        moje choroby.Dwa lata to sporo czasu i wiem ,że będę czuła dyskomfort pod
        każdym względem dla tego zastanawiam się (wiem ,że nie jestem specjalistą)czy w
        moim wieku to jeszcze się opłaca...
        • Gość: magggie Re: aparat ortodoncyjny IP: *.energis.pl 19.08.04, 15:46
          W każdym wieku się opłaca, jeśli będzie to miało pozytywny wpływ na Twoje
          zdrowie.
        • dancerka Re: aparat ortodoncyjny 22.08.04, 21:21
          W mojej poprzedniej szkole uczyła nas nauczycielka z aparatem na zebach smile
          Miala ok 30 lat,wiec podobnie.Byla bardzo lubiana a na druciki nikt uwagi nie
          zwracal,chyba ze sam nosil (jak ja i wiele innych)-wtedy nauczycielka wzbudzala
          jeszcze wieksza sympatie wink pozdrawiam
    • dragonia Re: aparat ortodoncyjny 19.08.04, 18:23
      Aparaty cieszą się teraz dużą popularnością, jest na nie swiego rodzaju moda.
      Zakładają je piosenkarki, modelki, aktorki (np. Grażyna Wolszczak ta od "Na
      Wspólnej"). Ja nosiłam aparat przez 1,5 roku. Jak zaczęlam nosić to zostawił
      mnie facet z którym spotykałam się ponad dwa lata. Myslałam, ze nikogo nie
      poznam przez to zelastwo i prawie zaczęłam załować ze się zdecydowałam, miałam
      wtedy 25 lat. A potem zadziałało przeznaczenie - mam proste zeby i ukochanego
      męża... W moim przypadku po każdej wizycie przez kilkka dni utrzymywał się
      silny ból szczęki, zębów, głowy - nie mogłam nic ugryźćbo nie miałam czucia w
      zębach. W pracy przez 1,5 mies. wszyscy czekla razem ze mną na efekty. Płaciłam
      za aparat 1200 zł za łuk (łuk - góra i łuk - dół). Wizyta miesięczna różnie od
      50 zł do 100zł przy wumianie druta na twardszy. Najbardziej lubiłam czerwone
      gumki. Pewnego dnia w poczekalni u ortodonty spotkałam Panią, która była z 1969
      r. (podejrzałam na karcie, którą trzymała w ręku) z dwoma synkami w wieku (7-9
      lat). Myślałam, że ona z tymi dziećmi czeka a tu się okazało, że to ona aparat
      nosi. Dziś pracuje w innej firmie, w której 36 -letnia księgowa nosi aparat i
      wybiera w kolorach gumek jak w skarpetkach, ostanio miała dwukolorowe -
      fajne!!!!
      • dora1 Re: aparat ortodoncyjny 19.08.04, 20:54
        Dragonia napisałaś ,że przez noszenie aparatu zostawił Cię facet.Ja mam
        męza,któremu nie podobają się aparaty.Nie chodzi mi o to ,że mnie może
        zostawić ,ale o to ,że przez ten aparat będę niestety mniej atrakcyjna i wydaje
        mi się ,że aparat(tak myślę) zniechęca do ...całowania(myślę o osobie,która nie
        nosi aparatu).Wiem ,że to głupie obawy,ale takie jest zycie...Każda z nas
        chciałaby być dla swojego faceta zawsze atrakcyjna ,nawet w małżeństwie.
        • Gość: ladyl Re: aparat ortodoncyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 21:18
          zniecheca? eee tam. ja nosilam aparat dwa lata i to w okresie burzliwych
          zwiazkow tygodniowych w wyzszych klasach podstawowki. troche sie calowalismy po
          katach (nic wiecej rzecz jasna smile) i zadnemu nie przeszkadzalo.. kilka lat
          potem mialam faceta z aparatem i nie ma mowy o dyskomforcie smile
          • dragonia Re: aparat ortodoncyjny 19.08.04, 23:36
            Tak, wtedy myslałam.... bo choć bardzo mnie namawiał na aparat ten mój były
            facet, to potem mu sie nie podobało, poza tym prawdziwe przyczyny zerwania były
            głebsze (po prostu znalazł sobie inną zanim jeszcze zaczęłam nosic aparat).
            Potem miałam fazę notorycznego umawiania się z facetami, bo ciągle mnie ktoś
            podrywał i co dziwne zauwazyłam nawet że faceci lecą na aparat
            ortodontyczny!!!! Zafascynowani pytali mnie jak to jest całować się z
            aparatem... . Potem jak zaczęłam sptykać się z moim obecnym mężem a nosiłam
            nadal aparat, wręcz pilnował moich wizyt u ortodonty a nawet miał fantazje
            erotyczne na temat tego aparatu... A jak wreszcie zdjęłam aparat to nawet przez
            jakis czas żałowałam że to już i tak szybko żałowałam
    • Gość: Doti Re: aparat ortodoncyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 09:48
      Nie ma co się zastanawiać!!!! Ja zbierałam sie na odwagę chyba z 4 lata. I
      dopiero w wieku 30 lat zdecydowałam się. Jakbym tak długo nie zwlekała to już
      dawno miałabym aparat ściągnięty, ale jeszcze z 4-5 miesięcy smile))))
      Efekty są porażające!!!! Naprawdę można zdziałać cuda. Można się do niego
      przyzwyczaić. Mi w niczym nie przeszkadza. Na początku oczywiście miałam obawy
      co do odbioru przez ludzi (dlatego tyle zwlekałam), no bałam się bólu i
      wszystkich tych zasłyszanych rzeczy o jedzeniu itd. No ból na początku po
      założeniu był niemały. Mam oba łuki i zaraz po założeniu miałam osobliwe
      uczucie, jakby ktoś mi na siłę wsadził grabki między zęby, a ja nie mogłam ich
      wyciągnąć. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale od razu z tym mój ból mi się
      skojarzył. No, ale na początku musi trochę poboleć, bo na zęby zaczynają
      działać siły. Ten silny ból minął po 3-4 dniach, a potem już można było
      wytrzymać. Później jak już zęby na dobre się przyzwyczaiły do aparatu to mnie w
      ogóle nie bolało. Tylko po każdej wizycie odczuwałam dyskomfort przez 2-3 dni,
      a potem bez problemu.
      Po założeniu aparatu nie spotkałam się z żadnymi złośliwymi uwagami w pracy czy
      gdziekolwiek, a wręcz przeciwnie. Fakt czasami ktoś w sklepie czy w autobusie
      patrzy mi bezczelnie "w paszczę" jak z kimś rozmawiam, ale to są sporadyczne
      przypadki i pewnie podyktowane ciekawoscią. Co do jedzenia to jem dokładnie
      wszystko. No po wizycie jak zęby są wrażliwsze to wiadomo, trzeba jeść coś
      bardziej miękkiego, ale jak ból minie to nie odmawiam sobie niczego. Nawet
      orzechy jem. Tylko trzeba dbać bardziej o higienę zębów. A co do odpadających
      zamków, to jak ortodonta jest dobry to dobrze go przyklei (klejem utwardzanym
      światłem, rewelacyjnie trzyma i o wiele krócej trwa zakładanie aparatu) to nie
      odpadnie. Zależy to też od stanu Twojego szkliwa, jak masz zdrowe to się będzie
      trzymać, jak masz słabe to trzeba uważać. Mi tylko raz zamek się odkleił.
      I jeżeli ortodonta stwierdzi u Ciebie potrzebę noszenia aparatu naprawdę nie
      zastanawiaj się. A mężem się nie martw, przyzwyczai się. Mój chłopak się
      przyzwyczaił i nawet czasami jeździ ze mną na wizyty....

      Powodzenia
      • iskra14 Re: aparat ortodoncyjny 23.08.04, 14:12
        ja się bardzo długo zastanawiałam i nie zdecydowałam się- znajoma opowiadała o
        bólu, ruszających się zębach itp. Praca w szkole i kilkudniowy ból głowy i
        żębów? Poza tym bardzo przerażają mnie koszty. Może któraś zna dobrego ortodontę
        w Warszawie, który mógłby obejrzeć moje uzębienie i coś doradzić. Stuknęła mi
        trzydziestka.
        • dora1 Re: aparat ortodoncyjny 23.08.04, 20:31
          Dzisiaj pierwszy raz byłam u ortodonty.Dla mnie koszmar!!! Niby zdecydowałam
          się na aparat,lekarka wzięła odcisk,jutro idę na zdjęcie szczęki,ale nie jestem
          do końca pewna czy to słuszna decyzja.Jak pisałam wcześniej laik nawet nie
          domyśliłby się,że mogę mieć coś ze zgryzem bo tego gołym okiem nie widać(gdyby
          nie nawracające stany zapalne i częste zapalenia oskrezli i anginy to nawet nie
          pomyślałabym o ortodoncie).Bardzo często ludzie chwalili moje zęby,nawet dla
          mojego męża był to duży atut(nie zwróciłby uwagi na dziewczynę z brzydkimi
          zębami).Postanowiłam jeszce pójść na konsultację do lekarza od chorób
          przyzębia,ciekawa jestem jego zdania.Jeżeli on stwierdzi,że nie tylko poprawi
          się strona wizualna ,ale jest to bardzo ważne dla zdrowia moich zębów już nie
          będę miała żadnych obaw(tak mi się wydaje...).Rozumiem jeżeli ktoś ma
          krzywe ,nierówne zęby czy szczękę wystającą czy coś jeszcze innego ,ale w moim
          przypadku to co innego.Ja muszę mieć gwarancję,że te dwa lata to nie strata
          czasu...a mam już 37 lat.
          Pozdrawiam
          • iskra14 Re: aparat ortodoncyjny 23.08.04, 22:19
            U mnie niestety jest co poprawiać ale i tak panicznie się tego boję - to
            przecież nie jest kwestia miesiąca ale przynajmniej 1,5 roku.
          • dora1 Re: aparat ortodoncyjny 31.08.04, 23:44
            Dzisiaj kolejny raz byłam u ortodonty.Koszmar!!!Lzy poleciały mi na fotelu na
            wieść o tym co mnie czeka...Aparat 2,5 roku -dwa łuki oraz przez 9 miesięcy
            codziennie przez 12 godzin noszenie takiego czepka na głowę z drutami ,które
            wkłada się do aparatu a druga część wystaje na zewnątrz.Jak zobaczyłam to na
            głowę to wówczas nie wytrzymałam i kap,kap,kap..łezki poleciały.Na aparat
            zdecydowałam się już , ale nic nie wiedziałam o tym sprzęcie domowym.Codziennie
            przez 12 godzin........nie wyobrażam sobie siebie w tym dla mnie to taki
            dyskomfort psychiczny.A jak dowiedziałam się ,że aparat miałabym nosić 2,5 roku
            to zwątpiłam czy jest mi to faktycznie potrzebne.W końcu mam 37 lat...Lekarka
            zasugerowała że aparat jest wskazany,ale nikomu nie daje 100% pewności czy po
            zdjęciu będzie prawidłowy zgryz.Znowu jestem w punkcie wyjścia bo mam się
            zastanowić i dać znać lekarce.
            Do aparatu będę musiała usunąć 2 zęby na górze i 2 na dole.Wszystko mnie
            przeraża.Nie wiem czy sobie dam radę psychicznie ,czy będę umiała udzwignąć ten
            ciężar bo to dla mnie duży stres.Proszę o podzielenie się wrażeniami czy ktoś
            może nosić to umocnienie na głowę.
            • Gość: dancerka Re: aparat ortodoncyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 22:06
              nosilam to piekne urzadzenie,tez gdzies 12h/dobe.da sie z tym zyc,choc latwo
              nie jest.ja zazwyczaj zakladalam na noc a kiedy budzilam sie rano machina
              leżała na stoliku nocnym-sciagalam polscwiadomie w nocy.moje nazywal sie
              headger czy jakos tak (ja to nazywalam uzda bo tak wygladalo-zakladalo sie ta
              zewn. czesc na kark :])
              Moim zdaniem skromnym aparat nie jest az taką tragedią! Im dluzej sie
              zastanawiasz tym strach jest wiekszy.a ja po pewnym czasie calkiem polubliam to
              ustrojstwo (no, moze nie udze,ale stale druciki smile )...przynajmniej sie
              czlowiek wyroznia z tlumu smile
              Pozdrawiam i daj znac jak tam dlszy ciag ortodont. historii
              • dora1 Re: aparat ortodoncyjny 08.09.04, 22:29
                Cały czas zastanawiam się nad tym aparatem i coraz częściej dochodzę do
                wniosku,że chyba zaryzykuję i nie założę tego aparatu.Dzisiaj byłam u
                ginekologa ,rozmowa zeszła też na temat ewentualnego aparatu i lekarz
                powiedział mi że jeżeli mężowi się podobam to nie powinnam nic robić.Wiem
                ginekolog to nie ortodonta.....ale mam 37 lat i szkoda mi lat na
                tortutury.Ostatnio mam sporo pracy więc nawet nie myślę o aparacie , odsuwam tą
                myśl na drugi plan...
                Jeszcze do końca nie wiem co zrobię .Chciałabym skonsultować się z innym
                ortodontą .W tym celu poszukuję dobrego ortodonty z Trójmiasta.Może ktoś zna
                takiego lekarza?
                Pozdrawiam.
                • Gość: Małgoś Re: aparat ortodoncyjny IP: *.kv.net.pl 09.09.04, 16:12
                  Dora, o lekarza pytaj na prywatnym forum 'aparat ortodontyczny' tam jest więcej
                  zadrutowanych wink forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22832
                  • Gość: pointu Re: aparat ortodoncyjny IP: *.e-net.pl 17.09.04, 19:51
                    a ja wkrótce będę miała ponownie zakładany aparat stały i wcale mnie to nie
                    przeraża,a nawet nie martwi.z własnego doświadczenia wiem, że to nic
                    strasznego,gdyż kiedyś już nosiłam aparat, jak miałam lat 14. Niestety wtedy
                    nie zdecydowałam się na usubięcie zębów no i po kilku latach troszkę się
                    powykrzywiały ponownie. za kilka dni idę usunąć ósemki i umawiam się na
                    wizytę,na założenie aparaciku. mam 20lat.
                    • Gość: dancerka Re: aparat ortodoncyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 13:03
                      no nareszcie jakies zdrowe podejscie smilesmile wg mnie nie ma co robic tryle szumu w
                      okol aparatu-to tylko fajna, czasami lekko przeszkadzajaca ozdoba na zebach smile
                      pozdrawiam i zycze bezproblemowych poczatkow wink
    • siljana Re: aparat ortodoncyjny-ZDROWIE PRZEDE WSZYSTKIM! 18.09.04, 13:27
      Zastanawia mnie postawa Twojego meza. Twoje zdrowie sie dla niego nie liczy???
      Przy tej wadzie zgryzu, ktora opisujesz z tego co kojarze, grozi z czasem
      wypadanie zebow oraz choroby ukladu pokarmowego zwiazane z nieprawidlowym
      przerabianem pokarmu w jamie ustnej. Znam dziewczyny z takimi wadami zgryzu,
      jedna jest juz zadrutowana, druga bedzie; ja sama nosilam aparat chociaz z
      innych przyczyn(krzywe zeby) i wogole sie go nie wstydzilam, wogolE! Mojemy
      chlopakowi to wcale nie przeszkadzalo. Jakakolwiek decyzje podejmiesz, pamietaj
      ze najwazniejsze jest Twoje ZDROWIE, wazniejsze nawet od Twojego meza i pracy
      zawodowej.
      Pozdrawiam i zycze zawsze szczerego szerokiego usmiechu smile
    • tuti Re: aparat ortodoncyjny 18.09.04, 14:24
      aparat jest dla ludzi to popierwsze, robisz to dla siebie nie przejmuj sie ze
      jakiemus uczniowi moze sie nie spodobac.
      Ja ostatanio zrobilam furrore w przedszkolu, dzieci najpierw zdziwione, wrecz
      nieufne do moich dziwnych zebow szybko sie z nimi oswoily gdy wytlumaczylam im
      ze robie to by miec sliczne biale i zdrowe zabki , takie jak one maja smile
      po drugie - odpowiedz maagi jest o wiele mi blizsza niz geoli ( JAK MOZE ODKLEIC
      SIE ZAMEK<Wybacz ale to to raczej stac sie nie powinnouncertain Do dentysty chodzi sie
      przez pierwszy rok jakos okolo raz na miesiac. Wymieniane sa wtedy gumki - one
      niestety potrafia sie przebarwiac( na pytanie CO jesc lub raczej czego NIE jesc
      by sie nie przebarwialy, dentystka powiedziala mi ze powinnam chyba nawet wody
      nie pic smile naturalna kolej rzeczy .. no ale jak mowie, gumki zmieniaja co
      miesiac.(ale swoja droga marchewki ostatnio nie chrupie, jedzac barszczyk,
      gleboko wsadzam lyzke tak, by polknac od razu wink
      Zabki myje tez wszedzie, w kazdej torebce mam mala szczoteczke, restauracja,
      znajomi, nawet pociag.
      Przez pierwszy tydzien,dwa,miesiac, boli jak cholera.
      A potem? potem kazdego dnia myslisz o aparaciku, bo a to ci sie zaczepia o
      policzek od werwnatrz, a to cos obciera, a to jedzac mango przez godzine
      wydlubujesz potem te 'nitki' z zebowsmile
      aha, Ja tez mam aparat z tych mniej widocznych.Na dolnych i gornych zebach.
      Wlasciwie z ok metra zupelnie niewidoczny.. jakies 4tysie place w ratach juz
      rok. Mam calkowicie niewidoczne plastikowe(?) zamki + drucik jak to drucik,
      druciany, + przezroczyste zwykle tzw. gumki. (Choc ostatnio z okazji wakazji
      strzelilam sobie niebieskie i tez jest fajnie smile
      Chodze w fantastyczne miejsce, w warszawie, na ul Wielicka.
      Hm a jesli chodzi jeszcze o sytuacje tzw intymne, to przyznam ze zawsze jednak
      mam stres by faceta za bardzo nie pocharatac.. ale on nie narzekasmile
      • tuti aha, na dr Fudaleja 18.09.04, 14:28
        zdecydowalam sie glownie z powodu, ze byl jedynym ortodonta ktory powiedzial ze
        nie bede musiala miec usuwanych zadnych zebow ( dwie poprzednie lekarki
        oczywiscie mowily ze trzeba usuwac) On ma mi tylko minimalnie spilowac moje
        zebiska. Ufam mu calkowicie, to wspanialy czlowiek
        a wizyty w gabinecie to comiesieczny wyczekiwany relaks smile
        a tu wizyta dopiero pod koniec wrzesnia!
        • dora1 Re: aha, na dr Fudaleja 27.09.04, 15:28
          Dziękuję wszystkim za wsparcie .Już czuję się lepiejsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka