IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 17:32
Moj problem wyglada nastepujaco, i nie wiem czy podlozem jest moja psychika,
czy tez zdrowie fizyczne. Otoz, nie moge dojsc dojsc z mezczyzna, dosc
niedawno rozpoczelam zycie seksualne, moja jedyna droga do orgazmu jest..
prysznic, nawet podczas samozapokajania palcem jest to niemozliwe.

Prosze poradzcie mi..
Obserwuj wątek
    • Gość: pipi Re: Orgazm.. IP: *.centertel.pl 18.04.07, 19:12
      Z tym to jest różnie.Możesz osiągnąć orgazm za którymś razem lub wogóle.Jeśli
      należysz do tej grupy co ja to nie osiągniesz orgazmu podczas stosunku-
      niestety.Będziesz mogła liczyć na inny sposób korzystania z przyjemności.Ja
      osobiście przeżyłam orgazm, ale nie dzięki partnerowi tylko podczas snu -było
      bardzo przyjemnie!
      • Gość: Kasia Re: Orgazm.. IP: *.range86-136.btcentralplus.com 18.04.07, 19:20
        Ja mam zupełanie to samo,nigdy nie miałam orgazmu,chociaż było dość dużo
        partnerów.Pogodziłam się z tym,że żaden partner nie jest w stanie mnie
        zaspokoić i też korzystam z prysznica-dochodze tylko i wyłącznie dzieki
        niemu.Pozdrawiam i dodam,że wizyty u seksuologa mocna naruszyły mój budżet i
        żadnego rezultatu!!! Pozdrawiam!!!
    • Gość: ola Re: Orgazm.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 19:23
      moja jedyna droga do orgazmu jest..
      prysznic, nawet podczas samozapokajania palcem jest to niemozliwe

      to dorzuc do tego jeszcze palce partnera
    • Gość: zonka Re: Orgazm.. IP: *.192.155.murka.net 18.04.07, 21:31
      raczej jezyk !!!!
    • Gość: Ania Re: Orgazm.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.07, 22:28
      Po prostu nauczylas swoje cialo tego sposobu i teraz jest maly problem. Trzeba
      cwiczyc, duzo cwiczycsmile Odstaw prysznic zdecydowanie, probuj najpierw sama
      odnalezc inne metody, ktore Cie zadowalaja, a ptoem naucz tego samego partnera.
      A moze w najblizszym czasie przygotujecie sobie jakas wspolna kapiel?;p
    • rosti Re: Orgazm.. 19.04.07, 10:45
      trudno to wytłumaczyć ale może to wina partnera, może poprostu nie wtrafiłyście
      na faceta który naprawdę umiałby was zaspokoić i spełnić wszystkie wasze
      marzenia erotyczne
    • lilith76 Re: Orgazm.. 19.04.07, 10:53
      To jest ten minus masturbacji, że ciało uwarunkowuje się na określony bodziec i potem trzeba go uwarunkowywać na inne.
      Dopiero zaczynasz swoje życie intymne i nie oczekuj od razu fajerwerków i orgazmów smile
      To zabierze trochę czasu.
      Mnie to zajęło ze 2 dwa lata i to przy seksie z częstotliwością średnio co drugi dzień. Też mam swoje własne uwarunkowania i nauczyłam się pewnego kompromisu.

      Jednym z rozwiązań jest abyś do zaspokajania pod prysznicem włączyła swojego chłopaka smile


      Jesteś totalnie zdrowa fizycznie, psychicznie i emocjonalnie smile
      • kajaja2 Re: Orgazm.. 19.04.07, 13:50
        sproboj roznych pozycji moze ktoras ci pomoze dojsc do orgazmu.ja ze swoim
        mezem mamy tez juz kilka pozycji ktore nas doprowadzaja ale troche czasu
        minelo aby znalesc
        • Gość: zz Re: Orgazm.. IP: *.lanet.net.pl 21.04.07, 15:10

          > sproboj roznych pozycji moze ktoras ci pomoze dojsc do orgazmu.ja ze swoim
          > mezem mamy tez juz kilka pozycji ktore nas doprowadzaja ale troche czasu
          > minelo aby znalesc
          i ze mną tak samo , wiele zmieniło sie również po 2 porodzie,
          smile) wreszcie wiemy czego nam potrzeba ,
    • Gość: Czarna rozpacz Re: Orgazm.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 10:02
      Własnie o to chodzi ze zanim zaczelam zabawiac sie prysznicem, inicjacje
      seksualna mialam juz za soba. Siegniecie po inne motody takie jak prysznic bylo
      dl amnie tylko proba czy w ogole potrfaie osiagnac orgazm w jakis sposob, bo
      zanim chwycilam wlsanie rqczke od prysznica, duzo razy kochalam sie z
      chlopakiem, ytlko ze bez tych fajerwerkow sad
      • kasiam43 Re: Orgazm.. 22.04.07, 17:29
        No to rzeczywiście masz problem. Sama to przerabiałam. oczywiście najłatwiej
        radzic abys odstawiła prysznic, jak to którać z dzieczyn io poradziła, ale nie
        o to przecież chodzi aby sie umartwiac, tylko aby w jakiś rozsądny sposób
        panowac nad sprawianiem sobie przyjemnosci.
        Bardzo mało napisałas o sobie. Czy zaznałas juz orgazmu innymi matodami niż
        prysznic? Z twojego lustu zrozumałam, ze nie jestes juz nastolatka, więc chyba
        ci sie to juz kiedys w zyciu przytrafiło, nawet bezwiednie. Postaraj sobie
        przypomniec a jakich to było okolicznościach?
        Jakbys chciał dalej ten wątek pociągnac to jestem na priv. Trzymaj sie
        dziewczyno. Dasz sobie radę. Wierze w to. Mozna się poprzetawiac nieco.
        Pozdrawiam
        Katarzyna
        • Gość: Czarna Rozpacz Re: Orgazm.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 00:31
          Dziekuje za słowa otuchy wink
          Otoz wlasnie prysznic jest moja jedyna droga zaspokajania potrezby osiagniecia
          orgazmu. Coz, mam niecale 18 lat takze dorosla jeszcze nie jestem. Inicjacje
          seksulana odbylam podczas wakacji poprzedniego roku. I od tej pory jeszcze ani
          razu nie doszlam z moim chlopakiem.

          To nawet nie jest tak ze ja ,, powoli dochodze,, ja praktycznie nie czuje nic co
          mialoby zwiazek z pozniejsyzm orgazmem, czerpie radosc z samego faktu ze
          uprawiam seks z kims kogo kocham.. C

          Czuje wewnetrznie ze ON jest naprawde dobry w te klocki,jest bardzo czuly i
          namietny, kochamy sie na rozne sposoby, .. No ale za kazdym razem jest tak samo,
          on dochodzi ze 3 razy a ja w ogole..

          Mysle ze kluczem jest to zebym ja nauczyla sie dochodzic w jakis innych
          okolicznosciach niz w wannie.. Ale nie potrafie.. I wydaje mi sie ze jeszcze
          dlugo nie odnajde tych drzwi ktore zaprowadza mnie wprost do krainy rozkoszy..
          • Gość: beata Re: Orgazm.. IP: *.smgr.pl 23.04.07, 07:37
            Dziecko,ty zajmij się czymś innym!!!
            • Gość: ??? Re: Orgazm.. IP: *.chello.pl 23.04.07, 08:28
              Moja droga , ja myślę, że na wszystko przyjdzie czas, jesteś jeszcze bardzo
              młoda a od razu chciałabys mieć wszystko naraz.Seks wymaga dojrzałości, i to nie
              w sensie wieku.Postaraj się nie skupiac jedynie na chęci przeżycia orgazmu za
              wszelką cenę podczas stosunku bo będą z tego nici.Odstaw swój "sposób" na orgazm
              i szukaj nowych dróg, a z czasem, moze nawet po wielu latach, nauczysz się
              przezywać rozkosz w inny sposób.Uwierz mi,że to możliwe.Miałam taki sam problem
              jak ty, tylko prysznic mnie zaspokajał odkąd pamiętam, właściwie od samego
              początku, czyli jak miałam ok.16lat (choć wtedy miałam już chłopaka).Z
              chłopakiem i później z nim jako mężem nic mi nie wychodziło.A dopiero teraz, jak
              jestem już po trzydziestce, poznałam inny smak orgazmu, z prysznicem mi już nie
              wychodzi.Teraz wystarczy kilka minut pieszczenia łechtaczki i już "gotowe",
              jestem bardziej świadoma swojego ciała, z wiekim człowiek sie tego uczy.
              Powodzenia.
              • Gość: mini Re: Orgazm.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 15:49
                nie wiem od czego to zależy że jedna ma orgazm a inna nie. Ja współżycie
                rozpoczęlam rok temu i na początku jak to każda nowośc winkbylo dziwnie, ale po
                około 4 miesiącach miałam prawdziwy orgazm i to nie łechtaczkowy tylko
                pochwowy. Więc zastanawiam się od czego to zależy... Pozdrawiam pa
                • Gość: malaszybka Re: Orgazm.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 17:03
                  A u mnie to wogole jakos jest dziwnie- ja choc stara (26) właśnie początkująca
                  jestem (staż - 2 miesiace sexu dogłębnego)... naczytałam się, że orgazmu trzeba
                  się uczyć i że to latami dochodzi się do niego... a u mnie jest tak- ze ja od
                  pierwszego razu miałam orgazmy... (tak w 80% - w pozycji na jeżdca), ale z
                  czasem dochodzę coraz dłużej i dłużej - aż wczoraj tak długo się męczyłam i nie
                  doszłam sad... nie wiem co ze mną jest.... tak samo było z masturbacją... jak
                  zaczynałam dochodziłam momentalnie - później po czasie miałam problemy z
                  orgazmem - aż powoli nauczyłam się znowu... Mam nadzieje- że tak samo będzie z
                  moim orgazmem dopochwowym... bo jest również nieziemski.. a tobie maleńka radzę
                  trochę cierpliwości, powolutku, nie od razu Kraków zbudowali... ale polecam też
                  ćwiczenia mięśni Kegla... chyba to pomaga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka