Witam,
Coś takiego w ilości sztuk 1 jest na mojej szyjce macicy. Jeden z lekarzy:
usuwać bo zrakowacieje ( prywatny). Drugi: obserwować, ale nie panikować, nie
usuwać ( panstwowy). Zrobiłam cytologie - gr II jak od lat. Od lat rownież
żadnych problemów grzybiczych czy ogólnie ginekologicznych. Mam dwie sprzeczne
opinie, do której się przychylić?.
Co Wy na to?
PS; moze to wazne, rodzilam raz przez cc, ale juz dawno