Gość: małgo
IP: *.compower.pl
13.05.04, 09:51
Kilka tygodni temu po pobraniu węzła chłonnego zostałam wstępnie
zdiagnozowana choruje na ziarnice złosliwą aktualnie czekam na wyniki
specjalistycznych badań ktore pozwolą określic stopien zaawansowania choroby.
Wiadomośc o chorobie spadła na mnie jak grom z jasnego nieba(nie zauwazałam u
siebie zadnych wyraznych obiawow choroby).Nie moge jednak zrozumiec podejscia
lekarzy ktorzy mimo ze byli juz pewni ze to choroba nowotworowa do konca
utwierdzali mnie w przekonaniu ze to toksoplazmoza przeciągali w
nieskonczonosc moment powiedzenia mi prawdy.Czy ja nie mam prawa wiedziec co
mi dolega znac szczegołow dotyczacych mojego zdrowia? Przeciez jestem osobą
dorosłą i w pełni za siebie odpowiedzialną chcę byc swiadoma!Czy teraz mam
sie liczyc ze po okresleniu stopnia zaawansowania choroby znow bedzie tak
samo?Chyba nikt nie ma prawa mnie okłamywac ?Spotkaliscie sie z czyms
podobnym?