Dodaj do ulubionych

ścięgno Achillesa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 21:17
zerwaliścvie ścięgno Achillesa? jak dochodziliście do zdrowia?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mors Re: ścięgno Achillesa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.12.04, 08:38
      Też bym chciała wiedzieć.
      • Gość: ola och, ja zerwałam IP: *.home.cgocable.net 01.12.04, 15:18
        zerwałam o kafelke. Zerwane sciegno w 75 %, mialam szczescie ze nie cale. Na
        poczatku nie bolało, tylko krew leciała. A potem to juz chodzic mnie umiałam.
        Szpital, zastrzyki, zszywanie. Dwa tygodnie w szpitalu, gips na 6 tygodni, a
        matura chucha w plecy. Do szkoły mialam 30 km dwoma autobusami wiec nie
        chodziłam, uczyłam sie w domu. No była przygoda. Potem było trudniej -
        rechabilitacja. Jak zdjeli mi gips to sie przeraziłam - noga chuda i brudna.
        Chodzic oczywiscie na tej nodze nie mogłam, jeszcze troche chodziłam o kulach,
        zapomnij o długich martensach - buciki sportowe w zimie! Chodziłam na
        fizjoterapie, aby jakies prady dały mi czucie w tej nodze. W domu cwiczenia.
        Nie chodziłam do specjalisty na rehabilitacje, sama robiłam w domu. Tato na
        mnie krzyczał ze mam sie przykładac - tj. rozciagac sciegno. Ja sie okropnie
        bałam ze je zerwe jak bede tak ciagnac. Robiłam to tak: długi sznur lub kawał
        materiału owiniete o stope i ciagnelam po kilka razy do siebie (palce). Robiłam
        to przez jakis czas - pomagało. Z wf byłam zwolniona na caly rok. Od wypadku
        mineło 8 lat a ja noge mam kompletnie sprawna. Biegam, skacze, poprostu
        wszystko. Teraz po wypadku mam tylko slad blizny. :) Głowa do góry!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka