Gość: Milena
IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl
28.01.05, 11:26
Proszę o poradę. Od 4 dni bardzo boli mnie głowa, właściwie bez przerwy a tabletki pomagają na około 30 minut. Ból uniemożliwia mi nawet zaśnięcie. Dochodzi do tego takie dziwne uczucie jakby wyłączenia się, "niekontaktowania" z otoczeniem, spowolnionej reakcji. 2 dni temu do bólu głowy doszedł ból karku (czasami przy ruszaniu szyją wyczuwam chrupnięcie) i kręgosłupa w części krzyżowej oraz po środku.
Rok temu miałam silny ucik kręgosłupa na nerwy połączony z zaburzeniami równiowagi, natomiast średnio co pół roku coś mi się dzieje z kręgiem i dochodzi do zablokowania lewej ręki. Dlatego tez obecne bóle głowy kojarzę z kręgosłupem.
Nie wiem czy powinnam iśc do lekarza, czy tez wystarczy wykonać jakieś ćwiczenia rozluźniające kręgosłup, ponieważ z drugiej strony boję sie by przypadkiem jeszcze bardziej mi nie zaszkodziły?
Pytam ponieważ skoro od dziecka mam problemy z kręgosłupem, to może to nie ma wyjścia i takie okresowe problemy trzeba zwyczajnie przeczekać. Nie chce robić zamieszania powodu. Mieszkam w małym mieście i jedyny lekarz jaki jest w mej przychodzi bardzo nie lubi, gdy sie przychodzi z błahym sprawą. Może ktoś był w takiej sytuacji i pomogły mu jedynie ćwiczenia? Pozdrawiam