Dodaj do ulubionych

Trójglicerydy

04.12.06, 09:15
Mam wysoki poziom trójglicerydów we krwi ( ponad 250 ). Jakie są skuteczne
sposoby aby je zredukować ???
Obserwuj wątek
    • ali47 Re: Trójglicerydy 04.12.06, 14:45
      zbadaj chłopie poziom trójglicerydów
      i frakcje lipidowe
      a nie poziom ogólny cholesterolu
      który nic nie mówi

      zanim zaczniesz leczyć
      nie daj sobie wciskać pseudonaucznego kitu
      o szkodliwości cholesterolu

      • aire1 Re: Trójglicerydy 04.12.06, 15:20
        A ty sobie zbadaj oczy!
      • stanley_sow Re: Trójglicerydy 15.01.07, 03:46
        ali, gdzie teraz pisze sowa i spolka?
    • talazar Re: Trójglicerydy 04.12.06, 15:40
      No przeciez napisalem ze mam wynik odnosnie trójglicerydów a nie
      cholestorolu.Prosze czytac uwaznie.
    • baba92 Re: Trójglicerydy 04.12.06, 22:25
      owoce,jarzyny, chude mieso , mniej niz zero slodyczy
      • astro_glide Re: Trójglicerydy 05.12.06, 01:12
        baba92 napisała:

        > owoce,jarzyny, chude mieso , mniej niz zero slodyczy
        Mniej niz zero slodyczy z owocami ?
    • scept89 Re: Trójglicerydy 05.12.06, 00:11
      talazar napisał:

      > Mam wysoki poziom trójglicerydów we krwi ( ponad 250 ).

      To jest diablo duzo. Podaj inne wyniku profilu lipidowego bo przy tych poziomach
      mozesz miec wrodzona hiperlipoproteinemie. Takowych nie wyleczysz dietami, za
      cala pewnoscia nie samymi dietami.


    • astro_glide Re: Trójglicerydy 05.12.06, 01:41
      talazar napisał:

      > Mam wysoki poziom trójglicerydów we krwi ( ponad 250 ). Jakie są skuteczne
      > sposoby aby je zredukować ???
      Co to sa te trojglicerydy? Sa to tluszcze ktore sa w krwioobiegu .Wysoki poziom
      tych tluszczow jest czesty u ludzi z nadwaga ,ktore odzywiaja sie
      wysokoweglowodanowa i niskotluszczowa dieta .
      Jak ktos tutaj poprzenio napisal ,zero cukru ,chleba ,makaronow itp.Warzywa sa
      dobre i dobre tluszcze .Bedziesz ok.
      • talazar Re: Trójglicerydy 05.12.06, 14:23
        A czy picie wody mineralnej redukuje poziom trójglicerydów ?
      • i_inka Re: Trójglicerydy 05.12.06, 19:48
        > Co to sa te trojglicerydy? Sa to tluszcze ktore sa w krwioobiegu.

        Świetna, naukowa definicja. Encyklopedyczna wręcz.


        >Warzywa sa dobre i dobre tluszcze. Bedziesz ok.

        No i jasna, fachowa porada do kompletu...
    • scept89 obnizanie trojglicerydow 05.12.06, 21:12
      www.ms-se.com/pt/re/msse/abstract.00005768-200106001-00021.htm;jsessionid=F1QWFw2BnhmpvLy272M21q00GcGTptT28hqRGBnFK6QF7QLTkZv1!2030273863!-949856145!8091!-1
      findarticles.com/p/articles/mi_m3741/is_1998_Sept/ai_50326005
      scholar.google.com/url?sa=U&q=http://repositories.cdlib.org/cgi/viewcontent.cgi%3Farticle%3D1095%26context%3Duclabiolchem/nutritionbytes
      circ.ahajournals.org/cgi/reprint/102/18/2284
      • marynia37 Re: obnizanie trojglicerydow 14.01.07, 19:49
        Ja mialam trojglicerydy ponad 300.Dla ciekawosci sprobowalam diety
        niskoweglowodanowej.O dziwo po kliku miesiacach mialam trojglicerydy na
        poziomie 61(!!!).Nie wiem czy czy tak jest w kazdym przypadku.Ale u kilku moich
        znajomych tez spadly ponizej stu.Jadlam okolo 70 gram weglowodanow na dobe.Ale
        podobno to obnizenie trojglicerydow nastapic moze po kilku tygodniach albo
        jeszcze szybciej.Tluszczu jadlam duzo i bialek do syta.
        • stanley_sow Re: obnizanie trojglicerydow 15.01.07, 03:47
          gdzie sa takie fajne kobiety jak ty?

          Dokladnie takie same doswiadczenia :)
          • marynia37 Re: obnizanie trojglicerydow 15.01.07, 11:07
            W Polsce Stanley-u.W miescie ponad 100 tysiecznym.Doksztalcamy sie obecnie z
            miesiecznikow "Optymalni" oraz "Optymalnik".Czasem grzebiemy w
            biochemii.Wybiorczo korzystamy z innych zrodel.
            • pallas10 Re: obnizanie trojglicerydow 15.01.07, 12:21
              Czy picie kawy wplywa na wzrost cholesterolu i trójglicerydów.Pije kawe bo mam
              niskie cisnienie cholesterol 255-calkowity
              • marynia37 Re: obnizanie trojglicerydow 24.01.07, 15:22
                Poziom cholesterolu calkowitego podany sam za malo mowi.Wazne jest ile masz
                cholesterolu dobrego HDL w stosunku do calkowitego.Powinno byc powyzej 20%.
            • zima_zaskoczyla_drogowcow Re: obnizanie trojglicerydow 24.01.07, 19:25
              .Doksztalcamy sie obecnie z
              > miesiecznikow "Optymalni" oraz "Optymalnik".Czasem grzebiemy w
              > biochemii.Wybiorczo korzystamy z innych zrodel.

              .....wybierajac tylko to co pasuje do ideologii z broszurek propagandowych.
        • scept89 masc 'Latawiec' 24.01.07, 17:24
          marynia37 napisała:

          > Ja mialam trojglicerydy ponad 300.Dla ciekawosci sprobowalam diety
          > niskoweglowodanowej.O dziwo po kliku miesiacach mialam trojglicerydy na
          > poziomie 61(!!!)

          A ja po posmarowaniu zadka mascia "Latwiec" opisana w kultowym czasopismie
          'Lewitacja dla kazdego' unioslem sie 10m nad ziemie na 3h!!!!. Nie wiem czy jest
          tak w kazdym wypadku ale moge zainteresowanym masc owa polecic, to jest
          skierowac do kolegi ze spolki "Opto-Lotniarz". Od czasu zakupu masci 'Latawiec'
          nie kupuje juz biletow lotniczych tylko spokojnie przemieszczam sie na wlasnym
          zadku do Kenii. Mam na to takie same dowody jak Ty na swoja lipidowa biochemie.

          Chcesz 'Latawca'?



          • marynia37 Re: masc 'Latawiec' 24.01.07, 19:07
            Niegrzecznie urzadzac sobie kpine z autentycznego zdarzenia potwierdzonego na
            pismie wynikami.Ale juz wiem ze tak sie dzieje prawie w kazdym przypadku diety
            niskoweglowodanowej.Trojglicerydy spadaja zawsze ponizej 130,ale w ponad 90%
            osob ponizej 100. Dlaczego tak sie dzieje? Bo biochemia (ta kazdodietowa) uczy
            ze trojglicerydy krazace we krwi nie powstaja ze spozywanych tluszczow,ale
            produkowane sa przez watrobe.Ich zbyt wysoki poziom powstaje z nadmiaru
            spozywanych weglowodanow i (lub) bialek.
            • scept89 Arch Intern Med. 2006;166:285-2 24.01.07, 22:09
              Droga M.

              daruj sobie proby tlumaczenie nie potwierdzonych stwierdzen biochemia z
              podrecznika maly biochemik. Tu masz artykul o meta-studie nad dietami
              wysokotluszczowymi:
              Arch Intern Med. 2006;166:285-293
              Effects of Low-Carbohydrate vs Low-Fat Diets on Weight Loss and Cardiovascular
              Risk Factors
              archinte.ama-assn.org/cgi/content/full/166/3/285
              Stwierdzenie ogolne:
              We conclude that low-carbohydrate diets appear to be at least as effective as
              low-fat diets in inducing weight loss for a duration of up to 1 year.
              Low-carbohydrate diets are associated with unfavorable changes in total
              cholesterol and LDL-C levels, but favorable changes in triglyceride and probably
              HDL-C values. In the absence of evidence that low-carbohydrate diets reduce
              cardiovascular morbidity and mortality, such diets currently cannot be
              recommended for prevention of cardiovascular disease.

              W abstrakcie znajdziesz:
              "Triglyceride and high-density lipoprotein cholesterol values changed more
              favorably in individuals assigned to low-carbohydrate diets (after 6 months, for
              triglycerides, weighted mean difference, –22.1 mg/dL [–0.25 mmol/L];"

              Innymi slowy Twoje Zmiany Cudowne trojglicerydow o 240mg/dL w kilka miesiecy L
              mozna kant tlustej dooopy rozbic kiedy o wyniki na bardziej licznych populacjach
              chodzi.

              Pozdrowiam i wiekszego kontaktu z rzeczywistoscia zycze.
              • marynia37 Re: Po co smalcożercy siedzą na tym forum? 24.01.07, 22:17
                Chyba z tego samego powodu co jarosze,wegetarianie,witarianie itd.Anismy sie
                spostrzegli a demokracja wkroczyla nie tylko do polityki,ale i do zywienia.Ale
                niektorzy chcieli by znowu wprowadzic cenzure?
                • marynia37 Re: Po co smalcożercy siedzą na tym forum? 24.01.07, 22:21
                  Przepraszam. Post nie wskoczyl do watku trjglicerydy.
                  • marynia37 Re: Po co smalcożercy siedzą na tym forum? 24.01.07, 22:43
                    Drogi Sceptyku!Zamiast przytaczac elaboraty innych prosze konkretnie
                    pokaz,ktore moje stwierdzenie czy argument jest bledem.Jesli tego nie uczynisz
                    to znaczy,ze brak Ci argumentow.
                    A co do oderwania od rzeczywistosci to niestety dotyczy to Ciebie.Bo strasznie
                    chcesz krytykowac tych na diecie Lutza,niskoweglowodanowcow,optymalnych itd a
                    nawet nie wiesz tego ze poziom trojglicerydow w krwi tych wszystkich jest niski
                    podobnie jak sie to zdarzylo mnie.Nie wiesz ze u optymalnych Kwasniewski
                    ustalil gorna granice trojglicerydow na 100.Powyzej juz trzeba szukac
                    przyczyn.Spytaj sie dowolnego niskoweglowodanowca jaki ma poziom trojglicerydow
                    to przejrzysz na oczy.A jak postapisz tak jak ja to sprawdzisz na samym sobie
                    ze tak istotnie jest.Zycze Ci jednego tlustego miesiaca i potem badania
                    trojglicerydow.
                    • stanley_sow Re: Po co smalcożercy siedzą na tym forum? 26.01.07, 07:01
                      dieta niskotluszczowa daje taki sam rezultat jak dieta niskoweglowodanowa?
                      Dobre. Mysle ze wartos ie zainteresowac kto zaplacil za te badania. pewnie ci
                      sami facei ktorzy przekonuja ze cukrzyca 2 jest nieuleczalna!
                      • optymus Re: Po co smalcożercy siedzą na tym forum? 26.01.07, 11:49
                        stanley_sow napisał:

                        > przekonuja ze cukrzyca 2 jest nieuleczalna!

                        Bo tak prawdę mówiąc to nie jest. Natomiast prawdą jest, że przy zastosowania
                        odpowiedniego podejścia dietetycznego chory może odstawić leki czy nawet insulinę.
                        Jednakże, kiedy przestanie przestrzegać reżimów dietetycznych to niestety objawy
                        cukrzycy ponownie wystąpią :-(

                        Optymus
                    • scept89 popper 26.01.07, 12:12



                      marynia37 napisała:

                      >Zamiast przytaczac elaboraty innych prosze konkretnie
                      > pokaz,ktore moje stwierdzenie czy argument jest bledem.

                      A ty udowodnij ze pod moim biurkiem nie siedzi niewidoczny i niewykrywalny
                      kosmita z aldebarana. Ciezar dowodu spoczywa na tym kto slowa jakowes wyglasza.
                      Ty masz ZERO stwierdzen potwierdzanych publikacjami w naukowych czasopismach.

                      Chromolisz glupoty ze trojglicerydy spadly Ci 10x wiecej niz w kontrolowanych
                      badaniach. 1000% procent -> prawdziwe stachanostwo lipidowe. Oczywiscie kopii
                      badan nie zobaczymy? Mam uwierzyc Twoim banialukom bo je na parkanie to jest
                      forum wypisac raczylas?

                      >Nie wiesz ze u optymalnych Kwasniewski ustalil gorna granice trojglicerydow na >100

                      To co szaman K. zadeklarowal to malo wazne. Kiedy szaman opublikuje badania w
                      Lancecie to pogadamy. Do tego czasu to jest to powolywanie sie na grafiti na
                      parkanie.







                      Jesli tego nie uczynisz
                      > to znaczy,ze brak Ci argumentow.

                      • optymus Re: popper 26.01.07, 15:52
                        scept89 napisał:

                        > To co szaman K. zadeklarowal to malo wazne.

                        To co szaman K. twierdzi potwierdza się w praktyce. Czytałem na którejś grupie,
                        że Amerykanie, stosując to samo podejście dietetyczne osiągnęli świetne wyniki u
                        chorych na cukrzycę typu 2, co zostało formalnie zaprezentowane w USA.
                        A więc... coś w tym jest. Zamiast więc potępiać należałoby się na tym
                        zastanowić, porobić więcej badań itd...

                        > Kiedy szaman opublikuje badania w
                        > Lancecie to pogadamy. Do tego czasu to jest to powolywanie sie na grafiti na
                        > parkanie.

                        Zagalopowałeś się... słyszałeś kiedyś o "evidence based medicine" ? Ze względu
                        na to, że teoria swoje , a praktyka swoje, w medycynie coraz bardziej poważnie
                        podchodzi się do tego typu spojrzenia na metodologie leczenia. Rozwaga i zdrowy
                        rozsądek nakazuje potraktować to poważnie. Znam przypadek hemochromatozy
                        (formalnie potwierdzonej itd... ) gdzie chora reagowała w niespotykanie
                        pozytywny sposób na zastosowanie podejścia żywieniowego opisywanego jako "Dieta
                        Optymalna", mimo że jest to choroba "nieuleczalna" . Dwukrotnie stosowano i po
                        kilku mieisącach przerywano. Za każdym razem przy zastosowaniu DO chora czyłą
                        się zdecydowanie lepiej i niezależnie robione badania potwierdzały właściwe
                        poziomy żelaza! No i co ? Trochę pokory.... , bo jak się okazuje badania
                        kliniczne nie są jedynym i najlepszym źródłem wiedzy o człowieku.

                        Optymus

                        • scept89 Re: popper 26.01.07, 17:25
                          optymus napisał:
                          >. Czytałem na którejś grupie,
                          > że Amerykanie, stosując to samo podejście dietetyczne osiągnęli świetne wyniki

                          A ja czytalem "na grupie" o porwaniu przez Marsjan. link do publikacji w Medline
                          prosze. Inaczej bawisz sie w "wiedze" na podstawie napisow z parkanow.

                          >Ze względu na to, że teoria swoje , a praktyka swoje, w medycynie coraz
                          >bardziej poważnie
                          > podchodzi się do tego typu spojrzenia na metodologie leczenia.

                          Jak zwykle pitolisz optymalnie i bez sensu. Gdzie jest owa pacjentka? Gdzie uw
                          cud medyczno-dietetyczny zostal opisany? Gdzie sa zdjecia
                          nowotworu/histopatologia guza, nazwisko lekarza prowadzacego?

                          Koniec dyskusji -> albo twarde opublikowane w prasie naukowej dane albo koniec
                          pieprzenia glupot.
                        • audwork Re: popper 26.01.07, 18:05
                          optymus napisał:

                          > scept89 napisał:

                          > > To co szaman K. zadeklarowal to malo wazne.
                          >
                          > To co szaman K. twierdzi potwierdza się w praktyce. Czytałem na którejś grupie,
                          > że Amerykanie, stosując to samo podejście dietetyczne osiągnęli świetne wyniki
                          > u
                          > chorych na cukrzycę typu 2, co zostało formalnie zaprezentowane w USA.

                          Prosze wiec podac link do tych badan amerykanskich.


                          > A więc... coś w tym jest. Zamiast więc potępiać należałoby się na tym
                          > zastanowić, porobić więcej badań itd...

                          Dlaczego tych badan Kwasniewski do tej pory jeszcze nie zrobil?
                          Przeciez dieta jest przez niego zalecana od ponad 30 lat, wiec niechybnie zebral
                          juz bogata dokumentacje medyczna w temacie leczenia tych wszystkich chorob,
                          ktore "podobno" ta jego dieta leczy.




                          > > Kiedy szaman opublikuje badania w
                          > > Lancecie to pogadamy. Do tego czasu to jest to powolywanie sie na grafiti
                          > na
                          > > parkanie.

                          > Zagalopowałeś się... słyszałeś kiedyś o "evidence based medicine" ? Ze względu
                          > na to, że teoria swoje , a praktyka swoje, w medycynie coraz bardziej poważnie
                          > podchodzi się do tego typu spojrzenia na metodologie leczenia.

                          Nie piszesz calej prawdy, bowiem jak do tej pory to wlasnie praktyka nie
                          potwierdza teorii Kwasniewskiego i jest juz wiele ofiar wsrod tych osob, ktore
                          stosowaly diete dokladnie i przez dluzszy okres czasu.
                          Pisano o tym m.innymi na tym forum i forum "Zdrowie".


                          Rozwaga i zdrowy
                          > rozsądek nakazuje potraktować to poważnie. Znam przypadek hemochromatozy
                          > (formalnie potwierdzonej itd... ) gdzie chora reagowała w niespotykanie
                          > pozytywny sposób na zastosowanie podejścia żywieniowego opisywanego jako "Dieta
                          > Optymalna", mimo że jest to choroba "nieuleczalna" .

                          Chyba kazdy z nas slyszal o jakims "przypadku" cudownego uleczenia i dlatego
                          szamani nadal nie narzekaja na klientele, niestety wspolczesna medycyna nie moze
                          traktowac powaznie tego typu anegdotycznych doniesien, bowiem
                          generalnie kieruje sie wlasnie rozsadkiem i odpowiedzialnoscia w stosunku do
                          ludzi chorych.


                          Dwukrotnie stosowano i po
                          > kilku mieisącach przerywano. Za każdym razem przy zastosowaniu DO chora czyłą
                          > się zdecydowanie lepiej i niezależnie robione badania potwierdzały właściwe
                          > poziomy żelaza! No i co ? Trochę pokory.... , bo jak się okazuje badania
                          > kliniczne nie są jedynym i najlepszym źródłem wiedzy o człowieku.

                          Ja rowniez znam przypadki wyleczenia hemochromatozy, ale przy zastosowaniu
                          diety o diametralnie innych zalozniach anizeli dieta optymalna...ale coz z tego
                          wynika? Ano nic, bo to sa doniesienia nie potwierdzone w warunkach klinicznych
                          wiec nikt odpowiedzialny tych pojedynczych informacji nie potraktuje powanie,
                          dopoki nie zostana one jednoznacznie potwierdzone w kontrolowanych badanich na
                          wiekszej grupie ludzi.

                          Szanowny dyskutancie,
                          niestety badania naukowe sa jedynym wartosciowym zrodlem informacji o czlowieku,
                          bowiem nie zyjemy juz w srednowieczu i leczenie ludzi nie moze opierac sie tylko
                          na naiwnej wierze w to, ze moze i tym razem sie uda go wyleczyc jesli zalecimy
                          pacjentowi tlusta diete, jako jednyne wlasciwe remedium na jego dolegliwosci.

                          Pozdrawiam i rozsadku zycze.

                          • koziorozec1979 Re: popper 26.01.07, 22:15
                            Dlaczego tych badan Kwasniewski do tej pory jeszcze nie zrobil?
                            > Przeciez dieta jest przez niego zalecana od ponad 30 lat, wiec niechybnie
                            zebra
                            > l
                            > juz bogata dokumentacje medyczna w temacie leczenia tych wszystkich chorob,
                            > ktore "podobno" ta jego dieta leczy.
                            No właśnie,gdzie są ci pacjenci leczeni 30 lat temu? Może warto to sprawdzić?
                            Wszyscy "optymalni" piszecie o wspaniałych efektach diety-obecnych,widocznych
                            efektach.Czy ktoś z was ma kontakt z pierwszymi pacjentami K.?
                            Jeśli są zdrowi i dobrze się czują,to jest to jedyny argument za tą dietą.
                            Z tego co wiem,dietetycy mieli problem z odnalezieniem tych ludzi.Gdzie oni są?
                            Jeśli dieta wysokotłuszczowa jest taka idealna,to dlaczego w krajach
                            azjatyckich jest największa zapadalność na nowotwory układu pokarmowego,głównie
                            jelita?-niedobór błonnika,tłuszcz,ostre przyprawy.
                          • krystynaopty1 Re: popper 02.02.07, 01:11
                            audwork napisał:

                            > Nie piszesz calej prawdy, bowiem jak do tej pory to wlasnie praktyka nie
                            > potwierdza teorii Kwasniewskiego i jest juz wiele ofiar wsrod tych osob, ktore
                            > stosowaly diete dokladnie i przez dluzszy okres czasu.
                            > Pisano o tym m.innymi na tym forum i forum "Zdrowie".

                            Witaj annoklay! :)
                            Jak tam twoje nerwy? Już jesteś po kuracji? Widzę, że znowu się
                            przepoczwarzyłaś, odzyskałaś dawną formę i znowu zaczynasz swoje antyoptymalne
                            paszkwile... że też ci się to nie znudzi. Czy naprawdę dieta Kwaśniewskiego tak
                            ci psuje biznes w Kanadzie, że musisz to notorycznie odreagowywać na polskim
                            forum?

                            Krystyna
                            • audwork Re: popper 02.02.07, 03:21
                              krystynaopty1 napisała:

                              > audwork napisał:
                              >
                              > > Nie piszesz calej prawdy, bowiem jak do tej pory to wlasnie praktyka nie
                              > > potwierdza teorii Kwasniewskiego i jest juz wiele ofiar wsrod tych osob,
                              > ktore
                              > > stosowaly diete dokladnie i przez dluzszy okres czasu.
                              > > Pisano o tym m.innymi na tym forum i forum "Zdrowie".

                              > Witaj annoklay! :)
                              > Jak tam twoje nerwy? Już jesteś po kuracji? Widzę, że znowu się
                              > przepoczwarzyłaś, odzyskałaś dawną formę i znowu zaczynasz swoje antyoptymalne

                              A coz to za chamstwo?. Ciekawe czy na ten wyjatkowo prymitywny i agresywny post
                              zareaguje marynia i jak sie to ma do "diety" ktora autorka tego tekstu stosuje?


                              marynia37 bowiem twierdzi ze:

                              Ataki na osobe ,a wlasciwie juz na osoby maja miejsce wtedy,gdy brak jest
                              konkretnych argumentow merytorycznych.Po co te nieprzyzwoite epitety?Czy
                              jestescie na diecie ktora obniza Wasza kulture?
                              • krystynaopty1 Re: popper 02.02.07, 12:58
                                audwork napisał:

                                > A coz to za chamstwo?. Ciekawe czy na ten wyjatkowo prymitywny

                                Tak, tak..."wyjatkowo prymitywny" ;)
                                Już byś chociaż wysiliła się na zmianę słownictwa, annoklay...

                                > i agresywny post

                                Właśnie rozpoznałam cię po twojej agresywnej obsesji na punkcie dr.
                                Kwaśniewskiego i DO. Sama jesteś "wyjatkowym" szarlatanem, annoklay...

                                ty bez szkalowania DO i Kwaśniewskiego nie potrafisz nic innego napisać.
                                Wiele razy ci już pisałam, zamiast ustawicznie wypisywać swoją chorą formułkę:
                                "...jest juz wiele ofiar wsrod tych osob", zajmij się lepiej lawinowo rosnącą
                                liczbą ofiar naukowo przebadanych diet wysokowęglowodanowych.

                                Może też w końcu zajmiesz się zachwalaniem krórejś z tych diet, najlepiej na
                                SWOIM przykładzie i doświadczeniu PRAKTYCZNYM, specjalistko od paszkwili...

                                Krystyna
                                • audwork Re: popper 02.02.07, 14:40
                                  krystynaopty1 napisała;

                                  (-)

                                  Spokojnie Krystyno. Zauwaz, ze jestesmy na ogolnie dostepnym forum gdzie
                                  dyskutuje sie o zdrowej diecie (sic !)

                                  Jesli dysponujesz argumentami merytorycznymi ktorymi potrafisz obronic diety
                                  pana Kwasniewskiego, to prosze bardzo rob to, chetnie poczytam co masz
                                  sensownego do napisania.

                                  Jesli natomiast uzywasz tego forum tylko i wylacznie do odreagowania swoich
                                  powaznych problemow psychicznych, pod pretekstem obrony tzw, diety optymalnej,
                                  to zaluje bardzo, ale wiecej na Twoje agresywne i chamskie posty nie bede juz
                                  reagowal, chociaz przyznam, ze Ci wspolczuje.

                                  Pozdrawiam.




                                  • krystynaopty1 Re: popper 04.02.07, 18:10
                                    audwork napisał:

                                    > krystynaopty1 napisała;
                                    >
                                    > (-)
                                    >
                                    > Zauwaz, ze jestesmy na ogolnie dostepnym forum gdzie
                                    > dyskutuje sie o zdrowej diecie (sic !)

                                    No właśnie, dlaczego więc nie dyskutujesz o "swojej zdrowej diecie"???
                                    Skąd ta niespójność, Kali nie rozumieć? ;)

                                    Krystyna
                                    • audwork Re: popper 04.02.07, 18:42
                                      krystynaopty1 napisała:

                                      > audwork napisał:
                                      >
                                      > > krystynaopty1 napisała;
                                      > >
                                      > > (-)

                                      > > Zauwaz, ze jestesmy na ogolnie dostepnym forum gdzie
                                      > > dyskutuje sie o zdrowej diecie (sic !)

                                      > No właśnie, dlaczego więc nie dyskutujesz o "swojej zdrowej diecie"???
                                      > Skąd ta niespójność, Kali nie rozumieć? ;)

                                      Czy Kali nie zrozumial jeszcze do tej pory, ze to forum nie nazywa sie: "moja
                                      zdrowa dieta" tylko "zdrowa dieta"?

                                      A dlaczego Kali wycial i zmanipulowal moj poprzedni post ?

                                      Przypominam jeszcze raz co napisalem, bo widze, ze nadal nie dotarlo:

                                      "Jesli dysponujesz argumentami merytorycznymi ktorymi potrafisz obronic diety
                                      pana Kwasniewskiego, to prosze bardzo rob to, chetnie poczytam co masz
                                      sensownego do napisania.

                                      Jesli natomiast uzywasz tego forum tylko i wylacznie do odreagowania swoich
                                      powaznych problemow psychicznych, pod pretekstem obrony tzw, diety optymalnej,to
                                      zaluje bardzo, ale wiecej na Twoje agresywne i chamskie posty nie bede juz
                                      reagowal, chociaz przyznam, ze Ci wspolczuje."

                                      Masz wiec Krystyno cos sensownego do powiedzenia na temat ZDROWEJ DIETY czy
                                      nadal kompletnie nic ?
                              • zimowy_dzien Re: popper 02.02.07, 21:20
                                audwork napisał:

                                > krystynaopty1 napisała:

                                > > audwork napisał:

                                > > > Nie piszesz calej prawdy, bowiem jak do tej pory to wlasnie praktyk
                                > a nie
                                > > > potwierdza teorii Kwasniewskiego i jest juz wiele ofiar wsrod tych
                                > osob,
                                > > ktore
                                > > > stosowaly diete dokladnie i przez dluzszy okres czasu.
                                > > > Pisano o tym m.innymi na tym forum i forum "Zdrowie".
                                >
                                > > Witaj annoklay! :)
                                > > Jak tam twoje nerwy? Już jesteś po kuracji? Widzę, że znowu się
                                > > przepoczwarzyłaś, odzyskałaś dawną formę i znowu zaczynasz swoje antyopty
                                > malne
                                >
                                > A coz to za chamstwo?. Ciekawe czy na ten wyjatkowo prymitywny i agresywny post
                                > zareaguje marynia i jak sie to ma do "diety" ktora autorka tego tekstu stosuje?

                                heh, radze ignorowac urojenia i chamskie zaczepki tej osoby.

                                Zobacz jak ona sie pastwi nad wegetariankami na forum wege:

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=56451659&a=56451659&wv.x=2
                                To wyjatkowo zlosliwa i podla kobieta.
                                • are.1 Re: popper 11.02.07, 01:01
                                  Bo Doktor Wybraniec Bogow powiedzial, ze wege sa glupi. No i zleciala sie
                                  elita intelektualna optyinternetu...
        • koziorozec1979 Re: obnizanie trojglicerydow 24.01.07, 23:51
          No i super.Pogadamy za parę lat.Może wtedy opowiesz,jak tam twoje nereczki po
          tym białeczku i wątróbka po tłuszczyku.Skutki twojej diety niestety są już
          znane przez lekarzy,ale rozumiem,że ty wiesz swoje.
          • marynia37 Re: obnizanie trojglicerydow 25.01.07, 11:47
            Koziorozcu! Prosze podaj mi link do badan naukowych na temat szkodliwosci diety
            dr Lutza lub innej diety niskoweglowodanowej.
            • koziorozec1979 Re: obnizanie trojglicerydow 25.01.07, 20:31
              pychotka.pl/przepisy-kulinarne/porady-i-ciekawostki/dieta-optymalna-dr.-
              kwa%B6niewskiego,-za-i-przeciw..html ,oraz niestety doświadczenia członków
              rodziny stosujących tą dietę-skutki wystąpiły po ok.1,5 roku stosowania.
              Polecam rozmowę z lekarzem a nie opieranie się wyłącznie na
              publikacjach "optymalnych".Pozdrawiam.
              • dororthea Re: obnizanie trojglicerydow 27.01.07, 15:26
                Ja sama byłam ponad rok na DO. Jestem zdrowa więc mi się specjalnie nic nie
                stało, poza tym,że puchły mi nogi i twarz. Wcale nie schudłam i byłam głodna.
                Może dla niektórych jest DO okey. Na pewno nie dla wszystkich. Na pewno pigmej
                umarłby na DO, a eskimos na diecie wegetariańskiej.
                Co do trójglicerydów , gdzieś to wyczytałam,trzeba ograniczyć te węglowodany,
                które zawierają fruktozę.Pewnie dlatego, gdy się pozostaje na diecie
                niskowęglowodanowej to trójgli. spadają, bo nie spożywa się fruktozy.

                • marynia37 Re: obnizanie trojglicerydow 31.01.07, 18:55
                  Mozecie to sobie tlumaczyc w jakikolwiek sposob.Ale tak jest.W dowolnym miescie
                  mozna sobie odwiedzic grupe tych co odzywiaja sie niskoweglowodanowo i zapytac
                  ich o poziom trojglicerydow.Prawie zawsze wynosi ponizej 100,a nierzadko nawet
                  niektorzy maja ponizej 50.To sa "kroliki doswiadczalne" dostepne na miejscu.To
                  jest wazniejszy dowod niz nieistniejace badania kliniczne.
                  • scept89 kroliki HIVkowe 31.01.07, 19:52
                    Co tam trojglicerydy, virusy HIV to jest to:

                    www.optymalni.com/Listy_i_Odpowiedzi/HIV/hiv.html
                    Jak tam Przeoptymalna Maryniu, poddalas sie juz eksperymentowi? A moze Naczelny
                    Sekty pojdzie ze tak powiem na pierwszy ogien?

                    Do tego czasu znajdz sobie prosze inny parkan na wypisywanie swoich kretynstw.

                    Bywaj!
                    • marynia37 Re: kroliki HIVkowe 31.01.07, 20:42
                      Co ty(Ty?)za "kretynstwa" wypisujesz?Nigdzie nie pisalam,ze jestem
                      optymalna.Jestem na innej diecie niskoweglowodanowej.A optymalni potwierdzaja
                      tylko to co p;isalam.A jak juz wszedlesz na HIV-a t6o ten wirus wcale nie
                      powoduje choroby AIDS.Zakladam osobny watek.
                    • trotylda Re: kroliki HIVkowe 31.01.07, 21:04
                      scept89 napisał:
                      > www.optymalni.com/Listy_i_Odpowiedzi/HIV/hiv.html

                      Miałam trochę wyrzuty z powodu podśmiewania się z ruchu optymalnych, ale po
                      odwiedzeniu powyższego linku już nie mam!:)

                      To dopiero perła:
                      "W ubiegłym roku podano w prasie, że w USA dziecko zarażone wirusem HIV od
                      matki w czasie ciąży, które miało dodatnie odczyny tego wirusa od urodzenia,
                      przestało być serododatnie, a stało się seroujemne. Organizm dziecka potrafi
                      zlikwidować wirusa, ponieważ zostało przyjęte do rodziny bogatych i dobrych
                      ludzi. A bogaci w USA nadal jedzą bardzo tłusto, bo gdyby tego nie robili, to
                      szybko przestaliby być bogatymi. "

                      Nobel czeka, jak nic! To dr z kropką przed nazwiskiem Jana Kwaśniewskiego na
                      coś wspólnego z medycyną, czy przypadkowa zbieżność?
                      • scept89 Re: kroliki HIVkowe 31.01.07, 21:27
                        >To dr z kropką przed nazwiskiem Jana Kwaśniewskiego na
                        > coś wspólnego z medycyną, czy przypadkowa zbieżność?

                        co najwyzej lek med prosty o ile mnie pamiec nie myli. W cywilizowanych krajach
                        autorytety lekarskie odebraly by mu prawo wykonywania zawodu. No ale to i tak
                        takich etycznie wybrakowanych osobnikow nie powstrzyma a kretynow jak widac nie
                        sieja.
                        • marynia37 Re: kroliki HIVkowe 01.02.07, 14:14
                          Ataki na osobe ,a wlasciwie juz na osoby maja miejsce wtedy,gdy brak jest
                          konkretnych argumentow merytorycznych.Po co te nieprzyzwoite epitety?Czy
                          jestescie na diecie ktora obniza Wasza kulture?
                          • audwork Re: kroliki HIVkowe 01.02.07, 14:53
                            marynia37 napisała:

                            > Ataki na osobe ,a wlasciwie juz na osoby maja miejsce wtedy,gdy brak jest
                            > konkretnych argumentow merytorycznych.Po co te nieprzyzwoite epitety?Czy
                            > jestescie na diecie ktora obniza Wasza kulture?

                            Acha, teraz jest juz jasne dlatego zwolennicy "cudownych" niskoweglowodanowych
                            diet oraz obroncy ewidentnych szarlatanow typu:
                            - pani Hildy Clark czy lekarzy (podobno) medycyny (*?) panow :
                            Kwasniewski oraz Wrobel, atakuja przewaznie personalnie osoby ktore
                            przedstawiaja tutaj kontragumenty merytoryczne (vide chiociazby Twoj powyzszy
                            post, maryniu).

                            Masz orginalne poczucie humoru czy wybiorcze podejscie do obiektywizmu ?:)


                            • marynia37 Re:obnizanie trojglicerydow 01.02.07, 22:03
                              Radze lepiej zapoznac sie z dr Clark,bo to nie Hilda tylko HULDA.Nie wiesz o
                              czym piszesz.Gdybys byl zapoznany to zorientowal bys sie ze przyczyny chorob
                              podane przea Kwasniewskiego i Clark sa ze soba sprzeczne.A Ty chcesz wrzucic je
                              do jednego worka pokazujac w ten sposob publicznie swoja niekompetencje.
                              • audwork Re:obnizanie trojglicerydow 01.02.07, 22:59
                                marynia37 napisała:

                                > Radze lepiej zapoznac sie z dr Clark,bo to nie Hilda tylko HULDA.

                                WOW ! Niemniej jednak nie zmienia to faktu, ze ta pani rozpowszechnia falszywe,
                                pseudonaukowe teorie medyczne, prawda?

                                Nie wiesz o
                                > czym piszesz.Gdybys byl zapoznany to zorientowal bys sie ze przyczyny chorob
                                > podane przea Kwasniewskiego i Clark sa ze soba sprzeczne.A Ty chcesz wrzucic je
                                >
                                > do jednego worka pokazujac w ten sposob publicznie swoja niekompetencje.

                                Prosze mi przypomniec w ktorym miejscu napisalem, ze Kwasniewski i Clark podaja
                                identyczna przyczyne chorob?

                                To ja radze jeszcze raz przeczytac co napisalem w moim poprzednim poscie
                                i zastanowic sie spokojnie, co tak naprawde laczy ta pare paramedykow?

                                Proponuje rowniez DOKLADNIE przeczytac link:

                                www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/Cancer/clark.html
                                I szczegolna uwage zwrocic na ta czesc tekstu zamieszczonego pod tym linkiem,
                                gdzie wypowiadaja sie znani i powszechnie szanowani amerykanscy eksperci:

                                "The FTC's case was supported by three lengthy affidavits that dissected and
                                thoroughly debunked Hulda Clark's theories and treatments. Among other things:

                                * Aron Primack, M.D., a cancer specialist who is Associate Professor of
                                Preventive Medicine and Biometrics at the Uniformed Services University of the
                                Health Sciences in Bethesda, Maryland, stated that, Hulda Clark's books "do not
                                provide competent and reliable evidence" to support her claims [22].
                                * Peter W. Pappas, Ph.D., a prominent parasitologist and Professor Emeritis
                                at the Ohio State University, stated (a) although cancer and AIDS are found
                                worldwide, the parasite Clark blames for them is limited to South East Asia; (b)
                                "Clark's 'case histories' represent an egregious example of a highly biased
                                experimental protocol, and her theories are based on bad science"; and (c) "She
                                clearly does not have a basic understanding of the most fundamental
                                parasitological principles." [23]
                                * Joseph Pizzorno, N.D., the nation's top naturopath, stated that, "No
                                research is presented demonstrating that the Zapper has any physiological
                                effects, let alone ability to kill parasites or cure cancer. The claim that mild
                                electrical shocks to the skin can eliminate intestinal parasites is, frankly,
                                preposterous." [24] "

                        • trotylda Re: kwalifikacje "doktora" 02.02.07, 01:43
                          scept89 napisał:
                          > co najwyzej lek med prosty o ile mnie pamiec nie myli.

                          Tak. Przeczytałam, że jest absolwentem Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi z
                          roku 1961. Co do pracy naukowej nie natrafiłam na nic, może więc "dr" przed
                          nazwiskiem jest zwyczajowym tytułem lekarza. /?/

                          Ale za to, jak piszą wyznawcy, nasz doktor został w roku 1999 "zgłoszony" do
                          nagrody Nobla za osiągnięcia w leczeniu cukrzycy! :)

                          Czy zgłoszenie wysłano listem poleconym? Bo mogło nie dojść.
                          • marynia37 Re: kwalifikacje Kwasniewskiego 02.02.07, 07:45
                            Przestancie duskusje o bzdurach,tytulach a zacznijcie dyskusje z ARGUMENTAMI
                            tych osob .Tytuly liczyly sie w ustroju totalitarnym.W demokracji licza sie
                            konkretne argumenty i umiejetnosci.Slusznie bronie Kwasniewskiego przed
                            Wami.Ale nie jestem jego "wyznawca".Dlaczego na sile mi to przypisujecie?
                            Przeciez ja CALKOWICIE nie zgadzam sie z teoria chorob podawana przez niego.On
                            nie wiedzial o pasozytniczym podlozu wiekszosci chorob.Natomiast jego zalecenia
                            dotyczace odzywiania sa w wiekszosci sluszne.Ale tez nie calkowicie.
                          • scept89 "prawie Nobel" szamana K 02.02.07, 09:57
                            trotylda napisała:
                            > Ale za to, jak piszą wyznawcy, nasz doktor został w roku 1999 "zgłoszony" do
                            > nagrody Nobla za osiągnięcia w leczeniu cukrzycy! :)

                            Zglaszaja tylko i wylacznie ludzie z komisji nagrody. Zgloszenia sa tajne i
                            pozostaja takimi przez czas dlugi, z cala pewnoscia dluzszy niz 7 lat.

                            Typowe dla kretynow:
                            1) wspolczesna nauka jest do kitu, na niczym sie nie zna, dodatkowo nas jeszcze
                            przesladuje
                            2) ta sama nauka docenia nasze 'odkrycia' na poziomie nagrody Nobla

                            Kroliczki jednym uchem komus tam wbiegaja a drugim wybiegaja robiac cos niecos w
                            srodku...
                            • marynia37 Re: "prawie Nobel" szamana K 02.02.07, 12:55
                              I w taki sposob ktos obnozanie trojglicerydow przemienia w nienawisc
                              miedzygrupowa.
                              • marynia37 Re: "prawie Nobel" szamana K 04.02.07, 15:23
                                We wczesniejszym poscie powinno byc oczywiscie"obnizanie".A jesli teraz dopiero
                                dowiedzialam sie ze audwork to annaklay ,jeff itd to nie odpowiem na zaden
                                post audwork.Wystarczajaco jestem oburzony tym co przeczytalem od Ciebie i o
                                Tobie w innych watkach.To skandaliczny jad przeciw optymalnym (i nie
                                tylko).Bojkotuje Cie.
                                • audwork Re: "prawie Nobel" szamana K 04.02.07, 17:56
                                  marynia37 napisała:

                                  > We wczesniejszym poscie powinno byc oczywiscie"obnizanie".A jesli teraz dopiero
                                  > dowiedzialam sie ze audwork to annaklay ,jeff itd to nie odpowiem na zaden
                                  > post audwork.Wystarczajaco jestem oburzony tym co przeczytalem od Ciebie i o
                                  > Tobie w innych watkach.To skandaliczny jad przeciw optymalnym (i nie
                                  > tylko).Bojkotuje Cie.

                                  Ha, to jeszcze malo sie dowiedziales, bo ja to rowniez:

                                  sceptyk89, i_nka, koziorozec1979, trotylda, Artur Kalinski, uczen-121, are.1,
                                  barbara-dobrowolska itp itd.

                                  No a Ty, nie jestes na pewno kobieta, bo wynika to z ostatniego tekstu ktory
                                  napisales, a ktory powyzej zascytowalem.
                                  Przeczytaj dokladnie co napisales o sobie(czyzby nerwy nawalily i starciles
                                  kontrole nad tym co piszesz?)DD

                                  Ponadto ten Twoj tekst swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze sciemniasz,
                                  mataczysz i konfabulujesz, bo nie dysponujesz zadnymi argumentami merytorycnymi
                                  ktore powtwierdzalyby zarowno hipotetyczne wymysly Huldy Clark jak i Jana
                                  Kwasniewskiego czy innego niskoweglowodanowego guru.

                                  Pozdrawiam.
                                  • krystynaopty1 Re: "prawie Nobel" szamana K 04.02.07, 18:23
                                    audwork napisał:

                                    > Ponadto ten Twoj tekst swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze sciemniasz,
                                    > mataczysz i konfabulujesz, bo nie dysponujesz zadnymi argumentami
                                    merytorycnymi ktore powtwierdzalyby zarowno hipotetyczne wymysly Huldy Clark
                                    > jak i Jana Kwasniewskiego czy innego niskoweglowodanowego guru.

                                    Już się rozkręcasz? annoklay/Jeff/audwork...itd.
                                    Dopiero co napisałaś, że to forum jest o zdrowej diecie, więc dlaczego stale
                                    gadasz o diecie Kwaśniewskiego??? Przecież to wg ciebie jest niezdrowa dieta,
                                    więc???...
                                    Czekam już od paru lat, napisz w końcu o SWOICH sukcesach zdrowotnych na SWOJEJ
                                    diecie, tajemnicza, uczulona na optymalnych, annoklay/Jeff...

                                    Krystyna
                                  • koziorozec1979 Re: "prawie Nobel" szamana K 04.02.07, 20:59
                                    No wiesz Audwork,nie musisz brać na siebie moich postów.Szkoda nerwów,spokojne
                                    prośby o konkretne argumenty i tak nie dotrą.Pozdrówka!
                                • trotylda Re:Marynia? 04.02.07, 18:14
                                  > dowiedzialAm sie ze audwork to annaklay ,jeff itd to nie odpowiem na zaden
                                  > post audwork.Wystarczajaco jestem oburzonY tym co przeczytalEm od Ciebie...

                                  Prawdopodobnie Marynia przechodzi kryzys tożsamości...
                                  • krystynaopty1 Re:Marynia? 04.02.07, 18:39
                                    trotylda napisała:

                                    > Prawdopodobnie Marynia przechodzi kryzys tożsamości...

                                    Widzę, że ty też lubisz tu gadać _NIE_NA_TEMAT_ "ZDROWEJ DIETY", mmm...?

                                    Krystyna
                                    • trotylda Re:Marynia? 04.02.07, 18:43
                                      > Widzę, że ty też lubisz tu gadać _NIE_NA_TEMAT_ "ZDROWEJ DIETY", mmm...?
                                      >

                                      Pragnę poznać osoby, które udzielają mi tu porad jak mam się odżywiać.
                                      Trudno zaufać komuś w ciemno w tak zasadniczej sprawie, Krystyno.
                                      • krystynaopty1 Re:Marynia? 04.02.07, 21:32
                                        W ciemno? A może powinnaś użyć własnego rozumu i przeanalizować konkretne
                                        obiektywne informacje nt. biochemicznych przemian i poobserwować w tym
                                        kontekście choćby świat zwierząt w naturze, zamiast czekać na gotową darmową
                                        papkę od autorytetów. Ot, kilka prostych pytań:
                                        Może zastanów się dlaczego np. roślinożercy mają przeważnie pokaźne wydęte
                                        brzuchy, a mięsożercy (tłuszczożercy) nie? Przecież powinno być odwrotnie
                                        skoro np. rogacizna na sawannach tak się niskotłuszczowo odżywia (?)
                                        I to przeważnie mięsożercy powinni być otłuszczeni z opasłymi brzuchami, jeśli
                                        się twierdzi, że od tłuszczu w diecie się tyje. Podpowiem Ci - grzyby, pleśnie,
                                        wszelkie mikroorganizmy i pasożyty świetnie rozwijają się w środowisku
                                        węglowodanowym. Im w diecie mniej węglowodanów tym mniej tych organizmów w
                                        naszym przewodzie pokarmowym a także wewnątrz organizmu.

                                        Dlaczego np. obecnie w hodowlach celowo tuczy się roślinożerców (krowy) na mięso
                                        z wysoką zawartością tłuszczu paszą węglowodanowo-tłuszczową, a dla odmiany
                                        wszystkożerców (świnie) tuczy się węglowodanami? Nie kojarzysz? - my też
                                        jesteśmy wszystkożercami i też nam się namolnie wciska węglowodany... 8)
                                        I dlatego tak prężnie rozwija się różnorodność dietetyczna, farmacja i medycyna
                                        no i wszelkie choróbska 8]

                                        Wmawia nam się np. że mięso wieprzowe jest w diecie dla nas niezdrowe (bo
                                        tłuste), ale jednocześnie naukowcy nie uważają za niezdrowe wszczepianie
                                        człowiekowi w przyszłości świńskich serc, a może i innych organów... Kojarzysz
                                        paranoje? Czy może to za trudne.

                                        Czy wątki na temat węglowodanów, tłuszczów, cukrzycy, otyłości autorstwa
                                        Monyluizy nic Ci nie wyjaśniły? Za trudne? Szukasz tu gotowej super-diety za
                                        darmo od autorytetów, zamiast samej wiedzy? Nie chce Ci się samodzielnie myśleć?
                                        No to masz tutaj kilkadziesiąt gotowych atrakcyjnych darmowych diet i wszystkie
                                        są zgodne z naukową wysokowęglowodanową doktryną:
                                        zdrowie.onet.pl/diety.html
                                        Dlaczego jest tylu poszukujących a tak mało chwalących?
                                        No ale może z Tobą będzie inaczej...
                                        Przetestuj wszystkie po kolei i potem nam opowiedz o swoich sukcesach bez
                                        wyrzeczeń dietetycznych, ok? I którą z nich jako najlepszą wybrałaś na stałe.
                                        Z chęcią poczytam Twoje pozytywne opinie i efekty.

                                        Jak to jest... Jest tyle smacznych "zdrowych, udowodnionych naukowo" (podobno)
                                        diet, a wszyscy mimo to ciągle szukają "zdrowej, odchudzającej diety", albo
                                        jakiegoś cudownego odchudzającego specyfiku, albo jakiejś metody (najlepiej
                                        kosztownej, bo przecież im droższa tym lepsza musi być...)
                                        Mają podane - a dalej szukają... (?)

                                        Dlaczego wymyśla się tyle coraz dziwniejszych diet? Dlaczego wcześniej wymyślone
                                        nie znajdują poparcia i mają krótki żywot? Ile ich jeszcze powstanie?

                                        Krystyna
                                        • trotylda Re: 04.02.07, 22:23
                                          Krystyno, dziękuję Ci bardzo za obszerną poradę.

                                          > Może zastanów się dlaczego np.......
                                          > I to przeważnie mięsożercy powinni być otłuszczeni z opasłymi brzuchami, jeśli
                                          > się twierdzi, że od tłuszczu w diecie się tyje.

                                          Tu nawet nie muszę się zastanawiać. Świat zwierząt jest mi bliski. Mięsożerca,
                                          czyli drapieżnik, nie może sobie kupić słoniny w sklepie. Jeśli coś upoluje
                                          pożera w całości skórę, kości, ścięgna, mięśnie, wnętrzności. Tłuszczu w tym
                                          nie musi być wiele. Zwłaszcza, że ofiarą drapieżnika w pierwszej kolejności
                                          staje się zwierzę stare, chore, osłabione. Aby taką ofiarę upolować drapieżnik
                                          musi przemierzyć wiele kilometrów, czasem stoczyć walkę, którą może przegrać.
                                          Drapieżnik na wolności często jest głodny. To nie jest tak, że lew wyjdzie
                                          sobie na sawannę i już zajada antylopę. Drapieżnki na wolności bardzo często są
                                          chude. W ZOO natomiast takie samo zwierzę jak najbardziej tyje, jesli dostaje
                                          obfity pokarm drapieznika przy małej ilości ruchu.

                                          > Wmawia nam się np. że mięso wieprzowe jest w diecie dla nas niezdrowe (bo
                                          > tłuste), ale jednocześnie naukowcy nie uważają za niezdrowe wszczepianie
                                          > człowiekowi w przyszłości świńskich serc, a może i innych organów... Kojarzysz
                                          > paranoje?

                                          Krystyno, ja nie znam się na transplantologii, ale wydaje mi się, że takie
                                          serce wieprzowe, jeśli byłaby możliwość jego wszepienia człowiekowi nie ma być
                                          strawione, tylko pozostać nietknięte i służć dawcy tłocząc mu krew.

                                          Co do propozycji, abym testowała na sobie po kolei wszystkie diety i opisywała
                                          tu ich skutki, to raczej nie skorzystam, ale dziękuję.
                                          Pozdrawiam,
                                          • trotylda Re: 04.02.07, 22:27
                                            > strawione, tylko pozostać nietknięte i służć dawcy tłocząc mu krew.

                                            He, he, tu zrobiłam smieszny błąd. Wszepione serce ma służyć biorcy a nie dawcy
                                            oczywiście:)
                                          • krystynaopty1 Re: 05.02.07, 22:20
                                            trotylda napisała:

                                            > Tu nawet nie muszę się zastanawiać.

                                            A to niedobrze... Czasem wystarczy tylko zmienić perspektywę i jawi nam się inny
                                            obraz tzw. rzeczywistości ;) Uległaś myśleniu utartymi schematami współczesnych
                                            naukowych mitów skażonych (niestety) komercją...

                                            > Świat zwierząt jest mi bliski. Mięsożerca, czyli drapieżnik, nie może sobie
                                            > kupić słoniny w sklepie.

                                            Wszystkożerna świnia też jej nie kupuje w sklepie, więc skąd ma własną? 8)

                                            > Jeśli coś upoluje pożera w całości skórę, kości, ścięgna, mięśnie,
                                            wnętrzności.

                                            Nieprawda, nie w całości, chyba że sprawa dotyczy samotnego łowcy, wtedy pożera
                                            łup na raty, ale zawsze zaczyna od najwartościowszych kąsków.
                                            Zwróć uwagę od CZEGO i KTO łup zaczyna pożerać w stadzie. Obowiązuje w nim
                                            hierarchia wartości. Ucztę zaczyna (najważniejszy w stadzie) od części miękkich
                                            brzucha (a np. wątroba i śledziona są bardzo ukrwione), pozostałe części
                                            (mięso - też ukrwione - czyli więcej białka, i kości - pozostają dla mniej
                                            ważnej reszty stada (czyli słabszych, starych i młodszych).

                                            > Tłuszczu w tym nie musi być wiele.

                                            Wbrew pozorom przeżuwacze wchłaniają do organizmu w przeważającej mierze...
                                            kwasy tłuszczowe (pochodzące oczywiście nie ze zjedzonej trawy, a z wchłoniętych
                                            mikroorganizmów z przewodu pokarmowego), natomiast stężenie cukrów we krwi jest
                                            u nich... bardzo niskie (30-70 mg/dl), z czego by wynikało, że jednak nawet krew
                                            upolowanych przeżuwaczy jest znacznym źródłem tłuszczu... :)

                                            > Zwłaszcza, że ofiarą drapieżnika w pierwszej kolejności
                                            > staje się zwierzę stare, chore, osłabione.

                                            ...albo młode.

                                            > Aby taką ofiarę upolować drapieżnik
                                            musi przemierzyć wiele kilometrów, czasem stoczyć walkę, którą może przegrać.
                                            > Drapieżnik na wolności często jest głodny. To nie jest tak, że lew wyjdzie
                                            sobie na sawannę i już zajada antylopę. Drapieżnki na wolności bardzo często są
                                            > chude. W ZOO natomiast takie samo zwierzę jak najbardziej tyje, jesli dostaje
                                            obfity pokarm drapieznika przy małej ilości ruchu.

                                            Bo w naturze tak już jest, że każde zwierzę jest efektem przystosowawczych
                                            kompromisów między stopniem nabytych umiejętności w zdobywaniu jak
                                            najwartościowszego energetycznie pokarmu a możliwością wykorzystania tegoż
                                            pokarmu do zasilania i rozwoju własnego organizmu. Nie ulega wątpliwości,
                                            że liderem w zdobywaniu i wykorzystaniu energii okazał się człowiek. Nie musimy
                                            mieć lwich kłów i pazurów, ani szybkości lamparta w ściganiu uciekającego
                                            pokarmu. Zainwestowaliśmy w rozwój mózgu, a ten znalazł na wszystko (no...
                                            prawie wszystko) sposób.
                                            Inne zwierzęta przy nas nie mają szansy, energie z tego, co samodzielnie
                                            zdobędą, muszą inwestować w swoją niezbędną do przeżycia specjalność - np.
                                            wzrok, słuch, w sprawność fizyczną i choćby utrzymanie dobrego stanu
                                            futra/upierzenia jako izolatora chroniącego przed ekstremalnymi warunkami
                                            środowiska i pomagającego utrzymać stałą temperaturę ciała.

                                            > Krystyno, ja nie znam się na transplantologii, ale wydaje mi się, że takie
                                            serce wieprzowe, jeśli byłaby możliwość jego wszepienia człowiekowi nie ma być
                                            > strawione, tylko pozostać nietknięte i służć dawcy tłocząc mu krew.

                                            Gdyby miało być strawione, to byśmy je przyrządzili na patelni i zwyczajnie
                                            zjedli ;) Sęk w tym, że wszczepione i tak nie pozostaje nietknięte.
                                            Układ immunologiczny nie lubi obcych tkanek i z tego powodu pacjent do końca
                                            życia musi stosować leki immunosupresyjne chroniące przeszczep ale i
                                            osłabiające działanie ukł. immunologicznego i wywołujące niestety inne
                                            schorzenia: www.przeszczep.pl/main/a/tekst/id/240

                                            Powiem "herezję" - opty są świadomi, że w ramach profilaktyki o wiele zdrowiej
                                            jest zjadać otłuszczone wieprzowe serca w postaci gulaszu, niż po latach
                                            znaleźć się w sytuacji przymusowego przeszczepu... :)

                                            > Co do propozycji, abym testowała na sobie po kolei wszystkie diety i opisywała
                                            > tu ich skutki, to raczej nie skorzystam, ale dziękuję.

                                            Oczywiście z mojej strony była to propozycja z przymróżeniem oka ;)
                                            Jednak spróbuj czytać nadal to forum, ale w kontekście moich uwag nt.
                                            ustawicznego poszukiwania "zdrowej diety" chociaż ich tyle już jest :)

                                            Również pozdrawiam
                                            Krystyna
                                          • krystynaopty1 Re: A propos przeszczepów 06.02.07, 19:22
                                            Właśnie okazało się, że przeszczepianie nawet ludzkich narządów oprócz
                                            zagrożenia odrzutu niesie z sobą możliwość wszczepienia groźnych chorób dawcy
                                            narządu:
                                            miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,3894149.html
                                            Krystyna
                                      • krystynaopty1 Re:Marynia? 04.02.07, 21:53
                                        rotylda napisała:

                                        > > Widzę, że ty też lubisz tu gadać _NIE_NA_TEMAT_ "ZDROWEJ DIETY", mmm...?
                                        >
                                        > Pragnę poznać osoby, które udzielają mi tu porad jak mam się odżywiać.

                                        Chcesz poznać audwork? OK. ale uprzedzam, musisz na to mieć trochę czasu... :)
                                        Tu masz anonima audwork: glinki.com/?l=dnkiac
                                        a tu masz linka o mnie: glinki.com/?l=6x84zt
                                        • trotylda Re:Marynia? 04.02.07, 22:30
                                          > Chcesz poznać audwork?

                                          Jeszcze nie wiem, czy chcę poznać audwork. Zastanowię się.
                                          • audwork Re:Marynia? 04.02.07, 22:52
                                            trotylda napisała:

                                            > > Chcesz poznać audwork?

                                            > Jeszcze nie wiem, czy chcę poznać audwork. Zastanowię się.

                                            Ja natomiast juz wiem, ze chce Cie poznac, wiec chetnie poczytam Twoje kolejne
                                            posty.

                                            Pozdrawiam.
                                            • trotylda Re:Marynia? 05.02.07, 00:59
                                              Bardzo dziękuję, audwork :)

                                              Pozdrawiam również
                            • are.1 Kolejne ozustwo ujawnione ! 05.02.07, 00:22
                              > Zglaszaja tylko i wylacznie ludzie z komisji nagrody. Zgloszenia sa tajne i
                              > pozostaja takimi przez czas dlugi, z cala pewnoscia dluzszy niz 7 lat.

                              Nic dodac nic ując. Ciekawe jak łoptymalne to skomentują.
    • trotylda Re: Trójglicerydy 04.02.07, 18:28
      marynia37 napisała:

      > Przestancie duskusje o bzdurach,tytulach a zacznijcie dyskusje z ARGUMENTAMI
      > tych osob .Tytuly liczyly sie w ustroju totalitarnym.W demokracji licza sie
      > konkretne argumenty i umiejetnosci.

      Maryniu, jeśli tytuły liczyły się w ustroju totalitarnym a w demokracji liczą
      się konkretne argumenty i umiejętności, to dlaczego pan Kwaśniewski podpisuje
      się tytułem, do którego może nie ma prawa? Próbuję się dowiedzieć, jaki
      przebieg miała jego kariera naukowa, z czego i gdzie obronił doktorat. Wiesz
      coś na ten temat?
      • marynia37 Re: Trójglicerydy 04.02.07, 19:34
        Bede tego szukac jak mi podasz link do publikacji,gdzie Kwasniewski podpisal
        sie nieuprawnionym tytulem.Ale przeciez pisalam wczesniej ze to i tak nie ma
        prawie zadnego znaczenia.
        • trotylda Re: Trójglicerydy 04.02.07, 22:39
          Wydaje mi się, że wszędzie przed nazwiskim Kwaśniewski jest "dr". Również na
          jego stronie:
          www.dr-kwasniewski.pl
          Jest tam notka biograficzna, podano uczelnię i rok ukończenia, jakieś mninimum
          o pracy zawodowej, ale o naukowej nic.

          Czy tyłuł jest nieuprawniony, ja nie wiem. Pytam się.
          • krystynaopty1 Re: Trójglicerydy 04.02.07, 23:25
            trotylda napisała:

            > Wydaje mi się, że wszędzie przed nazwiskim Kwaśniewski jest "dr". Również na
            > jego stronie:
            > www.dr-kwasniewski.pl
            > Jest tam notka biograficzna, podano uczelnię i rok ukończenia, jakieś
            mninimum
            >
            > o pracy zawodowej, ale o naukowej nic.
            >
            > Czy tyłuł jest nieuprawniony, ja nie wiem. Pytam się.

            1. To jest nazwa zwyczajowa,
            2. Nigdzie tak się nie podpisuje,
            3. Zbyt wielu utytułowanym doktorom zależało na uniemożliwieniu dalszych
            naukowych badań nt. diety Kwaśniewskiego z oczywistych obaw aby nie ucierpiał
            ich własny autorytet. Podobne problemy ze środowiskiem naukowym miał dr
            Wolfgang Lutz, a także dr Atkins).
            Hmm...
            Czyli jednak interesuje Cię osoba, a nie temat... W takim razie, czy uważasz,
            że eksperci tego forum też powinni mieć conajmniej tytuły doktorskie, żeby
            udzielać dietetyczno-zdrowotnych porad? No i dlaczego jakoś do tej pory nikomu
            takie pytanie nie przyszło do głowy?

            Po prostu obiektywne fakty na temat trójglicerydów Cię nie interesują, ot, co.

            P.S. A jaką dietę uważasz za najzdrowszą?

            Krystyna
            • are.1 Re: Trójglicerydy 05.02.07, 00:17
              Robienie wokol siebie famy "dr" to ewidentne szarlatanstwo. Np w USA jest to
              legalne i nawet oszusci przestaja juz tak robic, bo kazdy student I roku zna
              ten numer. Krysia wprawdzie lubi krytykowac nałókofców, ale widac o tym nie wie.
              Tweirdzenie, ze jest to nazwa zwyczajowa, jest przejawem albo niewiarygodnej
              wrecz naiwnosci, albo wyprania mózgu do reszty.

              Druga rzecz o ktorej wie kazdy student, ale nie pogromczyni nałókofców Krysia -
              "doktor" to nie jest tytuł naukowy tylko stopien. Ktos kto chocby kilka razy
              w zyciu przekroczyl drzwi jakiejs wyzszej uczelni w Polsce nigdy by tak nie
              napisal.
              • trotylda Re: Trójglicerydy 05.02.07, 00:58
                > Druga rzecz o ktorej wie kazdy student, ale nie pogromczyni nałókofców
                Krysia -
                > "doktor" to nie jest tytuł naukowy tylko stopien.

                No cóż, to ja Krystynę w błąd wprowadziłam, za co przepraszam.
                Poprawiam się:
                mgr - tytuł zawodowy
                dr - stopień naukowy
                prof - tytuł naukowy.
                Dobrze teraz?

                Wygląda na to, że dr Kwaśniewski posiada tylko tytuł zawodowy, co samo w sobie
                nie jest niczym złym i może w mowie potocznej nazywać siebie doktorem, ale
                skrót dr przed nazwiskiem sugeruje jednak STOPIEŃ ;) naukowy a nie zwyczajowe
                nazwanie zawodu medyka.
                Taki element wizerunku tej postaci.
                • are.1 Re: Trójglicerydy 05.02.07, 06:39
                  Nie o to chodzi. Krysia to znana na calym Necie przesmiewczyni nałókofcóf,
                  a nie wie takich rzeczy, jak to ze zupe je sie łyzka a nie widelcem.

                  Pisalem o tym wyzej. Jest to ewidentne oszukiwanie swoich wyznawców i co do tego
                  nie ma zadnych watpliwosci. Zreszta na forum "mlodziezy optymalnej" kiedys na
                  mnie krzyczeli, ze On ma doktorat z biochemii. Sciemnia tym co mu ufają i
                  tyle. Tak samo jak Krysia sciemnia odpisujac mi o bzdetach zamiast wyjasnic
                  sprawe oszustw*Opty*.

                  Witamy na forum, gdzie pisza optymalni.
                  • marynia37 Re: Trójglicerydy 05.02.07, 07:37
                    A wiec witamy Cie optymalny are.1.
                • krystynaopty1 Re: Trójglicerydy 05.02.07, 23:39
                  trotylda napisała:

                  > > Druga rzecz o ktorej wie kazdy student, ale nie pogromczyni nałókofców
                  > Krysia - "doktor" to nie jest tytuł naukowy tylko stopien.
                  >
                  > No cóż, to ja Krystynę w błąd wprowadziłam, za co przepraszam.

                  Nie masz za co.
                  Upierdliwy aruś pracował kiedyś na jakiejś uczelni (chyba w szatni?) napatrzył
                  się z bliska na doktorów i od paru lat w kółko nawija te same, niezdarnie
                  sklecone i przeważnie nie po polsku, zarzuty aby coś "mondrego" wtrącić i
                  zmienić temat.
                  W kontekście mojej wypowiedzi zupełnie jest nieistotne, czy zwie się to
                  stopniem, czy nie, wszak pisałam o zjawisku tytułomanii (określenia
                  stopniomania - nawet nie ma w słowniku j. polskiego), natomiast mój zwrot
                  jest także użyty w "Słowniku wyrazów obcych" pod hasłem - doktorat:
                  portalwiedzy.onet.pl/106138,,,,doktorat,haslo.html
                  nie jest takim strasznym błędem jakby tego chciał czepliwy i niestety chamowaty
                  aruś, który jak zawsze niewiele ma do powiedzenia oprócz obszczekiwania mnie
                  (do sprawdzenia w archiwum).

                  Krystyna
                • are.1 Re: Trójglicerydy 10.02.07, 14:35
                  > No cóż, to ja Krystynę w błąd wprowadziłam, za co przepraszam.

                  Rzeczy w tym, ze Pani Krystyna jest pogoromcom profesorow na wszystkich
                  polskich forach dietetycznych. Bylby tez pewnie na zagranicznych, ale nie zna
                  języka.
                  • trotylda Re: Trójglicerydy 10.02.07, 22:49
                    Cóż, dorobiła się obsesji... każdy ma swoje problemy.
                    Wierzę jednak, że oprócz tych ... problemów ma też Krystyna wiele zalet.
                    • marynia37 Re: Trójglicerydy 11.02.07, 00:50
                      Gdyby Krysia gromiła profesorów argumentami naukowymi czy biochemicznymi,
                      ktorych nie da się obalić to byłoby bardzo dobrze.W ten sposób przyczyniała by
                      się do postępu nauki.Wobec tego,podajcie chociaż dwa przykłady informacji
                      podawanych przez Krysię,ktore są niezgodne z naukami ścisłymi.Jak nie
                      podacie,to przyznacie,że jej wywody są słuszne.Dwa-bo raz każdy może się
                      pomylić.Do dzieła!!
                      • are.1 Re: Trójglicerydy 11.02.07, 00:57
                        Moze odwrotnie. To Wy jestescie na Diecie Bogów, jak pisze "dr" JK, ktora zmieni
                        swiat. Zatem moze jednak to Wy podajcie jakies powazne zrodla swoich rewelacji.
                        OptyKrysich informacji nie bede komentowal, bo wszystkie sa bzdurne.
                    • are.1 Re: Trójglicerydy 11.02.07, 01:00
                      > Wierzę jednak, że oprócz tych ... problemów ma też Krystyna wiele zalet.

                      Alez ma! To przeciez ona rozdmuchala po calym dietetycznym internecie afere,
                      z ktorej wyszklo carno na bialym, ze cudowne wyleczenia w "arkadiach" sa
                      oszustwem. Wiecie, ten milion wyleczen, z ktorych ANI JEDNO nie jest
                      udokumentowane w powaznej literaturze, bo "lekarze optymalni" nie mieli czasu
                      (tym brakiem czasu kiedys to wytlumaczyl wlasnie Krysia).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka