elektrokoagulacja

25.06.07, 22:11
Czy miał ktoś taki zabieg? Jakie rezultaty tego przypalania-całkowite
wyleczenie za pierwszym razem, czy potrzebne kolejne podejścia? A blizny
zostają, czy można się ich jakoś pozbyc?
    • renebenay Re: elektrokoagulacja 26.06.07, 09:21
      Mialem to robione na poczatku 1997 roku w Niemczech,w moim przypadku robiono to
      w parti ledzwiowej kregoslupa a dokladniej na malych stawach czy artykulacjach,
      tzw faccetensyndrom.Pamietam ze,mialem elektrode na jednej z rak i druga 4 mm
      srednicy byla wbijana w chore miejsce,oczywiscie wszystko odbylo sie pod
      rentgenem i miejscowym znieczuleniem ,i te male blizny znikly bez sladu.Pare lat
      pozniej tez mi to robiono ale juz pod narkoza,rowniez zrobili ciecie aby
      wyzwolic jakis nerw i pozostala mi dwu centymetrowa blizna-faktycznie trzeba
      dobrze sie przyjrzec aby zauwarzyc.W tym czasie to byla rewolucyjna metoda a dla
      mnie byl to koniec ze stalymi bolami,to cos jak z bolacym zebem - jak usunie sie
      nerw to zab przestaje bolic.
    • renebenay Re: elektrokoagulacja 26.06.07, 09:26
      Koagulacje mialem robiona dwukrotnie i definitywnie bez powrotow.
Pełna wersja