Dodaj do ulubionych

bezpieczenstwo

10.03.06, 22:17
Jak przygotowac sie do tygodniowej wizyty wnuka w wieku dwa i pol, zeby bylo
przyjemnie bez stresow i zagrozen. Mieszkanie jest duze ale zyjemy sobie w
nim swobodnie i nie wiem jak i co zmienic lub wyewakuowac, aby dziecko nie
czulo sie skrepowane a my w permanentnym stresie. Rozumiem, ze schowac trzeba
wszelka chemie i lekarstwa, rzeczy wartosciowe ale co jeszcze. Jestem troszke
spanikowana. Pomocy.
Obserwuj wątek
          • maria73 Re: bezpieczenstwo 10.03.06, 23:29
            przecież będzie córka - to przede wszystkim ona powinna dziecko uczyć co może a
            co nie !!
            Nie martw się .Sprzątnij porcelanę i ostre przedmioty tudzież obrusy ze
            stołu.Okrutnie te maluchy lubią się wspinać !!
            Moja wnusia ma 3 latka ale ja np.nie martwię się o chemię ,lekarstwa,gniazdka
            (że włoży tam paluszek),natomiast z lubością włącza komputer, telewizor
            radio,prZestawia budzik i lubi mieć telefon w ręce.
            Nazywam ją "struś-pędziwiatr" bo nie umie wolno chodzić.Nigdy jednak nic sobie
            nie zrobiła.Od początku ustaliłam co jej w moim domu wolno a co nie i jakoś
            narazie wytrzymu7jemy ze sobą w zgodnej harmonii. Będzie dobrze - tylko się
            nie stresuj bo zapomnisz o przyjemności.Pamiętaj ona przyjezdża z matką .....
            • pia.ed Re: bezpieczenstwo 10.03.06, 23:42
              To zalezy jak matka wnuka wychowala.
              Nie wszystkie dzieci w tym wieku niszcza i sciagaja - jesli rodzice od poczatku
              nauczyli co wolno, a co nie.

              Mam kilka sasiadek z dziecmi w tym wieku i tylko jedno z dzieci robi co chce,
              do tego niebezpieczne rzeczy, bo matka kroluje zasadzie, ze dziecko ma sie
              uczyc na wlasnych bledach!
    • wikul Re: bezpieczenstwo 11.03.06, 00:18
      dama-kanaliowa napisała:

      > Jak przygotowac sie do tygodniowej wizyty wnuka w wieku dwa i pol, zeby bylo
      > przyjemnie bez stresow i zagrozen. Mieszkanie jest duze ale zyjemy sobie w
      > nim swobodnie i nie wiem jak i co zmienic lub wyewakuowac, aby dziecko nie
      > czulo sie skrepowane a my w permanentnym stresie. Rozumiem, ze schowac trzeba
      > wszelka chemie i lekarstwa, rzeczy wartosciowe ale co jeszcze. Jestem troszke
      > spanikowana. Pomocy.



      Wszystko do wysokści wyciągnietych rączek takiego małego berbecia nalezy
      zamknąc, zabezpieczyć lub nie spuszczająć go z oczu, odwracać uwagę. Szczególna
      uwage nalezy zwrócić na wszelkie przyciski, wyłączniki i gniazdka urządzń
      elektrycznych i elektronicznych. Lampki, kinkiety, radia, telewizory, zegarki,
      telefony, komputery, aparaty foto.,itp.,itd. to najlepsze zabawki.
      • pia.ed Re: bezpieczenstwo 11.03.06, 01:07
        Czy to znaczy ze rodzice malych dzieci mają trzymac telewizor, komputer,
        telefon itd POD SUFITEM?
        Żadnych lampek, wazonow z kwiatami czy firanek, bo dziecko sciągnie sobie na
        głowę???
        No i oczywiscie zadnych kabli od urządzen elektrycznych nie powinno sie miec
        kiedy w domu są małe dzieci, wszystko bezprzewodowe?
        • wikul Re: bezpieczenstwo 11.03.06, 01:11
          pia.ed napisała:

          > Czy to znaczy ze rodzice malych dzieci mają trzymac telewizor, komputer,
          > telefon itd POD SUFITEM?
          > Żadnych lampek, wazonow z kwiatami czy firanek, bo dziecko sciągnie sobie na
          > głowę???
          > No i oczywiscie zadnych kabli od urządzen elektrycznych nie powinno sie miec
          > kiedy w domu są małe dzieci, wszystko bezprzewodowe?


          Niekoniecznie, wystarczy pokochać małego barbarzyńcę i nie spuszczać go z oka.
          Mój wnuczek (22 m-ce)ostatnio oświadczył żonie - babciu, ja tu rządzę.
          • dama-kanaliowa Re: bezpieczenstwo 11.03.06, 10:04
            Dzieki wszystkim - wzmocniona zaczynam sie przygotowywac. Postanowilismy
            wazniejsza porcelane wyniesc poza zasieg wzrostu szkraba i to wszystko. Maz
            teraz sobie pertraktuje z corka, bo ja nie chce sie denerwowac. Jak oni
            rozmawiaja to na luzie i ze smiechem. A na mnie wor problemow.
            • anka125 Re: bezpieczenstwo 11.03.06, 17:14
              Jakie to szczęście,że ja nie jestem babcią!Nie wyobrażam sobie takiego
              terrorysty w domu.Żeby na wszystko trzeba było uważać.Lubię ciche,spokojne
              życie.Nie wyobrażam sobie biegania po mieszkaniu za jakimś berbeciem.Córkę masz
              Damo od pilnowania swojego potomka.
                  • kendo Re: bezpieczenstwo 12.03.06, 10:53
                    pamietajcie,ze dzieciaczki sa ciekawe i zakazany owoc smakuje najsmaczniej,wiec
                    pod okiem doroslego pozwolic mu zapoznac sie z rzecza,tlumaczac,ze to nie jego
                    zabawka...powinno usluchac i zajac sie czyms co dla niego stosowne.
                    *tak pomyslalam sobie,jezeli masz balkon, badzie bardzo uwazni,wystarczy
                    sekunda a dziecie juz tam jest.
                    *piec kuchenny zawsze maluchow inspiruje,wiec tu zabezpieczenie tez wskazane.
                    *wiem,ze dzieciska w tym wieku uwielbiaja farbki wodne i kredki,tylko uwazaj by
                    nowych wrorkow na tapetach nie przybylo:))
                    *mozesz dac do babrania sie ciasem z soli,bedzie sobie lepil rozne figurki:)
                    cos sie mieszalo:sol/woda i chyba troszke maki,wychodzila konsystencja jak
                    plastelina.

                    zycze damo beztresowego rozpieszczania wnuczatka:))
                      • ewa553 Re: bezpieczenstwo 12.03.06, 11:08
                        Ja nigdy nie bede babcia, bo nie mam dzieci. Ale posiadanie ciotecznych wnukow
                        jest wspaniala rzecza! Kazde ich odwiedziny sa dla mnie swietem. Szczegolnie
                        moj warszawski wnuk, ktory od paru lat przyjezdza do mnie w lecie na 3
                        tygodnie. Jestesmy naprawde skumplowani. Do tego mamy ta sama chorobe: jestesmy
                        zalezni od compa:)))) Podczas gdy bedac pare dni z kolezankami w Wenecji mialam
                        zakaz zblizania sie do Internet Pointu, z Kuba chodzimy codziennie.
                        Znakomicie sie rozumiemy. Posiadanie wnukow bez koniecznosci posiadania dzieci
                        jest niezwykle egoistyczne, ale jakie mile! Zadnych obowiazkow, zadnego
                        wychowywania, za to mnostwo rozrywek i rozpieszczania dzieciakow. Lubie byc
                        ciocia babcia:)))
                        • kendo Re: bezpieczenstwo 12.03.06, 11:13
                          masz fajnie ewo....
                          tez tak bym chciala...ale nawet siostrzenice sie do maciezynstwa nie spiesza:(
                          a tak uwielbiam te male szkabki:)niegdy nie mam problemu z nawiazaniem kontaktu
                          z maluszkami:)
                      • kendo Re: bezpieczenstwo 12.03.06, 11:10
                        he,heeee pia
                        ja babcia?? tez na razie nie widac zadnych widokow,a tak bym chciala juz
                        piescic malenstwo.
                        nie opowiadaj bzdur pia,jak nadejdzie ten czas to zobaczysz jaki instynk babci
                        dostaniesz;))
    • ewa553 Re: bezpieczenstwo 12.03.06, 11:01
      Pare lat temu zaprosilam wiele mlodsza kolezanke z pracy z dwojka malych dzieci
      do siebie. Juz po wypowiedzeniu zaproszenia obejrzelismy z mezem nasze
      mieszkanie pod katem czychajacych niebezpieczenstw. Ogarnelo nas przerazenie,
      dom do ktorego nie zagladaja male dzieci jest pelen zasadzek i
      niebezpieczenstw - nie tylko dla dziecka, ale i dla mebli, urzadzen, aparatury
      itd. Byla piekna pogoda, wiec zmienilismy zaproszenie na pobyt w naszym pieknym
      parku z licznymi miejscami zabaw dla dzieci i z kilkoma restauracjami. Bylo
      pieknie, ale nastepne zaproszenie dostali do nas, jak dzieci nieco podrosly:))))
      Ale nie zawsze tak musi byc. Moja bratanica ma corke dosc swobodnie
      wychowywana, ale jednak znajacxa kilka zasad: to jest moj teren, to jest twoj
      teren, mojego prosze nie ruszac. I mimo ze dziecko nieco szalone, moglam ja
      jako malenstwo spokojnie do nas zapraszac.
      • kendo Re: bezpieczenstwo 12.03.06, 11:17
        mam niemile wspomnie z odwiedzin kolezanki z trzylatkiem,
        rozwalil mi telefon stacjonary,zbil lusterko...ech...a babciunia nie raczyla
        nawet przeprosic za takie zachowanie,
        wiecej nie jest proszona w moje progi.
        • gabidd Re: bezpieczenstwo 12.03.06, 15:40
          Ja nic z tego niw rozumiem , U mnie w domu śa półki tak mam urządzone
          mieszkanie wiec wszystko jest na wierzchu moj syn wiedział ze nie wolno mu
          dotykac rzeczy na połkach bo to są moje rzeczy ja rownież pytałam czy wolno mi8
          wziąć jego zabawke i jak chciał cos wziąc mojewgo to zawsze pytał i w
          zależności co to bylo to to dostawał. moja przyjkaciółka majaca chłopca 2 dni
          młodszego od mojego niezbyt lubila do mnie przychodzic bo ja chodfziiłam za
          chlopakiem i mowiła przez cały czas jak była u mnie niewolno tego ruszac . Nie
          wiem jak mozna wycjhować dzieckjo zeby wszystko dotykało
          • dama-kanaliowa Re: bezpieczenstwo 12.03.06, 16:57
            Gabidd dzieci sa nieprzewidywalne majac 2-4 lata. Co innego xgodzinna wizyta a
            co innego 7 dni i odpowiedzialnosc pod wspolnym dachem. Jako argument -dlaczego
            wszelkie leki, chemia ma specjalne zamkniecia utrudniajace dzieciom otwarcie,
            dlaczego sa zaslepki do kontaktow itd. Z dzieckiem w tym wieku nie moglabym
            zawrzec na powaznie dzentelmenskiej umowy, ze nie wolno czegos tam. Wychowanie
            to uczenie dziecka czyli pokazywanie mu kierunku i granic i tu sie z Toba
            zgadzam.
            • gabidd Re: bezpieczenstwo 12.03.06, 18:58
              dlatego ja nie miałam problemów ze swoim synem i tak np kiedy zauważyłam że
              bardzo interesuja go dniazdka to wytłumaczyłam do czego służą i to on podłaczał
              odkurzacz, to on go włączał. To on właczał telewizor i wyłacał, a mieszkającv
              na 11 pietrze wiecie jak sie bałam lato balkon otwarty i wtyedy znow umowa nie
              wolno samemu wychodzic ale jak poprosisz to wydziesz a mamusia czy wy wiecie
              ile to razy dziennie musiałam na ten balkon wychodzic ale on wiedział poproszę
              to mam , dotknę albo wyjde, i o to chodzi z dziecki8em , od małego mozna
              nauczyc. nie trzeba krzyczeć bic , ale byc stanowczym i co najwazniejsze
              dotrzymywac słowa dziecko to bardzo ceni pamięta
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka