frida2
04.10.04, 07:05
Jeszcze nie wierzę, że juz jestem na nogach :) Muszę przyznać, że moje
wychodzenie spod cieplutkiej kołderki trwałoi trwało... :) ale w końcu się
urzeczywistniło, mimo ciągłego 'jeszcze tylko 5 minutek, jeszcze chwilka...'
Dopijam właśnie kawkę, czytam gazetkę izmykam zaraz. Dzisiaj zajęciado 18 -
od początku z grubej rury! kurcze... ale nic to! Damy radę! :)))
Pozdrawiam, życząc milutkiego poniedziałku! (dzisiaj chyba pęknie 1000, i
chyba znowu mnie to minie bo będę dopiero wieczorkiem:) więc z góry gratuluję
1000-cznemu :)))