Wiem, że było już trochę wątków o Emmaljundze, nie mniej jednak proszę o radę, bo sama niedługo dostanę kociokwiku :) Bardzo podoba mi się spacerówka i gondola City Cross, jednak siostra, która ma już dwójkę dzieci odradza mi ten wózek, jako ciężki i mało sterowny. Zdecydowanie poleca mi natomiast gondolę Mutsy 4Rider, która jest bardzo płynna w prowadzeniu, ma skrętne koła etc. Nie wiem już co mam robić. To moje pierwsze dziecko i pierwszy wybór. Emmaljunga wydaje mi się stabilniejsza od Mutsy, z drugiej strony brak skrętnych kół w City Crossie może być uciążliwy. Dziewczyny poradźcie. Rodzę w lipcu. Do grudnia jeździłabym gondolą Emmy a potem przerzuciłabym małego do spacerówki Emmy, która na zimowe dni wydaje mi się idealna.
Rozważam jeszcze kupno samego stelaża Mutsy, pod fotelik Maxi Cosi, gdybym sama miała jechać na zakupy czy cuś. Co myślicie?