Dodaj do ulubionych

Dziecko wypadło z wózka Kunert

17.02.11, 15:18
Przestrzegam Was przed wózkami Kunert i podobnymi im. Plastiki są zbyt miękkie, a wykończenie materiału pozostawia wiele do życzenia. Widać, że oszczędzali.

Niedawno moje dziecko wypadło z wózka Kunert na schody, po których było zwożone. Kunert ma przekładaną rączkę, i po użytkowaniu wózka kilka miesięcy zaczepy rączki się "wyrobiły". Dowiedziałam się o tym gdy zwożąc synka ze schodów rączka wyskoczyła z zaczepów i wózek odwrócił się do góry kołami. Na szczęście mały był w grubej kurtce i śpiworku więc nic się nie stało, ale mi serce stanęło.

Przestrzegam Was. Kupujcie lepsze wózki, droższe używane, ale nie te tanie byleco. Droższe możecie później odsprzedać, a tanie potrafią się tak zużyć, że nie starczają już dla drugiego dziecka, nie mówiąc już o tym, że są niebezpieczne.
Obserwuj wątek
    • tempera_tura Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 17:59
      Szczerze mówiąc to wydaje mi sie że to nie wina wózka że rozpada sie jak go szarpiesz na schodach.
      To sie nazywa "uzywanie niezgodne z zasadami".
      Ja taszczyłam na góre wszystko po kolei bo uwazam że jechanie wózkiem po schodach jest niebezpieczne i już.
      Współczuje dziecku i Tobie nerwów oczywiście ale mysle że morał z tej historii wypływa nieco inny niż "nie kupujcie tanich wózków" raczej "nie ciągnijcie wózków po schodach"....
      • mamaly Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 18:31
        tempera_tura napisała:

        > Szczerze mówiąc to wydaje mi sie że to nie wina wózka że rozpada sie jak go sza
        > rpiesz na schodach.
        > To sie nazywa "uzywanie niezgodne z zasadami".
        > Ja taszczyłam na góre wszystko po kolei bo uwazam że jechanie wózkiem po schoda
        > ch jest niebezpieczne i już.
        > Współczuje dziecku i Tobie nerwów oczywiście ale mysle że morał z tej historii
        > wypływa nieco inny niż "nie kupujcie tanich wózków" raczej "nie ciągnijcie wózk
        > ów po schodach"....

        Nie pisz bzdur. Rączka NIE MA PRAWA się wypiąć. Równie dobrze mogło się to stać zjeżdżając z wysokiego krawężnika lub wysiadając z autobusu, co byś wtedy napisała, że autobus była za wysoki, czy, że wybrała za wysoki krawężnik, czy też miała rozłożyć wózek na części i znosić po kolei.
        Wózek musi być tak zrobiony, żeby wytrzymał wiele, a opis podany przez dziewczynę to nie pierwszy jaki się pojawia na tym forum związany z tym typem wózka. Takich przypadków było więcej.
        Ja swoje wózki ciągam i ciągałam po schodach bo szanuje swój kręgosłup, choć przyznaję, że ze starszą córką zaczęłam od noszenia na raty, po 6 m-cach miałam dość.

        A.
        • sylki Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 19:11
          mamaly napisała:


          >
          > Nie pisz bzdur. Rączka NIE MA PRAWA się wypiąć. Równie dobrze mogło się to stać
          > zjeżdżając z wysokiego krawężnika lub wysiadając z autobusu, co byś wtedy napi
          > sała, że autobus była za wysoki, czy, że wybrała za wysoki krawężnik, czy też m
          > iała rozłożyć wózek na części i znosić po kolei.
          > Wózek musi być tak zrobiony, żeby wytrzymał wiele, a opis podany przez dziewczy
          > nę to nie pierwszy jaki się pojawia na tym forum związany z tym typem wózka. Ta
          > kich przypadków było więcej.
          > Ja swoje wózki ciągam i ciągałam po schodach bo szanuje swój kręgosłup, choć pr
          > zyznaję, że ze starszą córką zaczęłam od noszenia na raty, po 6 m-cach miałam d
          > ość.
          >
          > A.

          Dokładnie, jakie nie korzystanie zgodnie z zasadami. Czyli co jak znoszę wózek ze schodów z 2p powiedzmy z pomoca 2 osoby i mi rączką odpadnie, to będzie moja wina?!
          Wózek ma być tak zrobiony by był bezpieczny dla dziecka.
          • posh_emka Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 19:25
            "Wózek ma być tak zrobiony by był bezpieczny dla dziecka. "

            Tak ale wtedy kiedy jest używany zgodnie z zasadami i jego przeznaczeniem.
            To tak jak byś od gondoli oczekiwała zapewnienia dziecku bezpieczeństwa w trakcie wypadku samochodowego z dzieckiem w tej gondoli.
            • sylki Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 20:35
              posh_emka napisała:

              > "Wózek ma być tak zrobiony by był bezpieczny dla dziecka. "
              >
              > Tak ale wtedy kiedy jest używany zgodnie z zasadami i jego przeznaczeniem.
              > To tak jak byś od gondoli oczekiwała zapewnienia dziecku bezpieczeństwa w trakc
              > ie wypadku samochodowego z dzieckiem w tej gondoli.

              nie przesadzaj.
              W takim razie jak mam znosic dziecko w wózku? skoro nawet przy znoszeniu w 2 osoby raczka twoim zdaniem ma prawo odpasc?

              Porównanie z gondola zamiast fotelika jest od czapy
              • posh_emka Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 13:28
                My nie mówimy o znoszeniu wózka tylko o zjeżdżaniu po schodach- zupełnie inna sprawa.
                Owszem- porównanie nie jest do czapy - w jednym i drugim przypadku oczekuje się bezpieczeństwa od produktu w momencie kiedy użytkuje się go nie zgodnie z przeznaczeniem.
                • annulka79 Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 14:59
                  posh_emka napisała:

                  > My nie mówimy o znoszeniu wózka tylko o zjeżdżaniu po schodach-


                  Problem w tym że my nie mówimy o zjeżdżaniu po schodach tylko o zjeżdżaniu po POCHYLNI DLA WÓZKÓW gdzie W ŚRODKU SĄ SCHODY i to miejsce jest dla wózków, stąd użytkowanie wózka zgodne z przeznaczeniem a Twoje porównania są od czapy!

                  Gdybyś doczytała co autorka napisała dalej w celu wyjaśnienia dość nieprecyzyjnego opisu zamiast bić pianę nie pisałabyś takich bredni.

                  Wózek ma wytrzymać wielokrotną jazdę po pochylni, podjazdy pod krawężnik i przenoszenie za np. rączkę do autobusu tak samo jak składanie i rozkładanie bo to jest wpisane w jego użytkowanie i tyle.
                  • posh_emka Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 20:52
                    I kto tu pianę bije buahahaha........
        • afroddytta Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 20:51
          My z mężem jak jesteśmy razem to zawsze znosimy wózek jedno za rączkę, drugie za przód np. kółko i nie wyobrażam sobie by w takiej sytuacji coś się nagle złożyło, złamało itp. bo nie tylko dziecko ale też i my byśmy po tych schodach zlecieli. Jedno z nas też często znosi wózek chwytając z boku za ramy i podobnie jak w poprzednim przypadku nic nie ma prawa się złożyć, po to są blokady, przyciski inne mechanizmy zabezpieczające przed złożeniem. Jeśli takie mechanizmy się wyrabiają lub nie działają poprawnie dla mnie wózek jest uszkodzony i nie nadaje się do użytku. I tak moim zdaniem mogło być w tym przypadku, ale czy to wina konstrukcyjna, materiału czy tylko tego egzemplarza to już musiałby się producent wypowiedzieć, a obawiam się, ze polskie firmy nie prowadzą bardzo szerokich badań w tym zakresie :(
          Ale dowiedziałabym się i próbowała tę sprawę zgłosić, aby zapobiec podobnym wypadkom.
      • emma-bis Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 22:09
        >to nie wina wózka że rozpada sie jak go szarpiesz na schodach.

        Niedokładnie opisałam sytuację i zrobiło się zamieszanie. Zjeżdżałam wózkiem po schodach w miejscu gdzie się wózkami zjeżdża - po tym podjeździe dla wózków. Myślałam, że to oczywiste, okazało się, że nie. Nie szarpię się z Kunertem po schodach bo zwyczajnie jest zbyt ciężki. Napisałam, że dziecko wypadło mi na schody, bo podjazd to były dwa pasy na koła wózka i schody pomiędzy nimi. Przepraszam za nieścisłości.
        • ylunia78 Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 22:47
          emma-bis napisała:
          >
          > Niedokładnie opisałam sytuację i zrobiło się zamieszanie. Zjeżdżałam wózkiem po
          > schodach w miejscu gdzie się wózkami zjeżdża - po tym podjeździe dla wózków. M
          > yślałam, że to oczywiste, okazało się, że nie. Nie szarpię się z Kunertem po sc
          > hodach bo zwyczajnie jest zbyt ciężki. Napisałam, że dziecko wypadło mi na scho
          > dy, bo podjazd to były dwa pasy na koła wózka i schody pomiędzy nimi. Przeprasz
          > am za nieścisłości.

          aaaaa no teraz to rozumiem;)myslałam,że szarpiesz się z nim po schodach.No jak w takiej sytuacji rączka ci się urwała to ja bym pofatygowała się jednak do producenta.
          • emma-bis Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 08:51
            > aaaaa no teraz to rozumiem;)myslałam,że szarpiesz się z nim po schodach.No jak
            > w takiej sytuacji rączka ci się urwała to ja bym pofatygowała się jednak do pro
            > ducenta.

            Rączka się nie urwała tylko wyskoczyła z zaczepów trzymających ją z jednej strony wózka. Tak jakby sama się przełożyła na drugą stronę wózka.

            Producenta poinformowałam oczywiście. Czekam na odpowiedź. Zamieściłam na forum mój post o wypadku aby inne kobiety, które myślą nad kupnem wózka Kunert nie zrobiły tego błędu, a nie po to aby się pożalić. Nie chę bić piany, bo od tego jest producent aby przyjmować żale swych klientów. Pozbywam się tego wózka raz na zawsze.
    • posh_emka A od kiedy to... 17.02.11, 19:22
      ..wózki służą do jazdy po schodach?
      Jak na mój gust sama jesteś sobie winna- nie marka wózka- z każdym wózkiem mogło się tak stać przy zwożeniu dziecka po schodach.
      • mamaly Re: A od kiedy to... 17.02.11, 19:44
        posh_emka napisała:

        > ..wózki służą do jazdy po schodach?
        > Jak na mój gust sama jesteś sobie winna-

        No i obyś nigdy nie była zmuszona do pokonywania codziennie dużej ilości schodów. Uwierz, że nie każdy ma windy, podjazdy, miejski teren i kogoś do pomocy na podorędziu, szczególnie, że mowa o wózku które pewnie waży blisko 20 kg.
        www.youtube.com/watch?v=1y9MUieL3rQ&feature=related No i nie polecam dworca w Essen :D

        A wózek musi być bezpieczny dla dziecka, nie ma prawa się przewrócić nawet puszczony po pochylni kończącej się przeszkodą !!!!!! To też nie jest standardowe użytkowanie wózka, ale wózek nie ma prawa tego zrobić. Rączka również nie ma prawa się wypiąć, a jeżeli się wypięła to wózek jest wadliwy (niekoniecznie każdy z serii, ale na pewno ten konkretny egzemplarz). Wózki są testowane na wiele sposobów, tak jak na wiele używane.
        www.youtube.com/watch?v=DCHEJ25gtGE
        A.
        • mamaly Re: A od kiedy to... 17.02.11, 20:08
          www.youtube.com/watch?v=r-6wsZPtCjA&feature=related
          www.youtube.com/watch?v=gVwnwgq1WQ0
        • posh_emka Re: A od kiedy to... 18.02.11, 12:00
          Rączka się wypięła bo wózek nie był użytkowany zgodnie z jego przeznaczeniem- każdy ci to powie. To tak jakbyś wjechała samochodem do stawu i oczekiwała,że nie utoniesz bo samochód ma być bezpieczny dla ludzi.
          Owszem mam ciężki wózek i nie wnoszę go po schodach z dzieckiem, ani go nie wciągam- właśnie ze względu na bezpieczeństwo dziecka i moje. Trzeba było sobie kupić wózek lżejszy, a nie bzdury na forum wypisywać.
          Co ty bredzisz kobieto..........
          • szawra Re: A od kiedy to... 18.02.11, 12:29
            Rączka się wypięła bo wózek nie był użytkowany zgodnie z jego przeznaczeniem- k
            > ażdy ci to powie. To tak jakbyś wjechała samochodem do stawu i oczekiwała,że ni
            > e utoniesz bo samochód ma być bezpieczny dla ludzi.
            > Owszem mam ciężki wózek i nie wnoszę go po schodach z dzieckiem, ani go nie wci
            > ągam- właśnie ze względu na bezpieczeństwo dziecka i moje. Trzeba było sobie ku
            > pić wózek lżejszy, a nie bzdury na forum wypisywać.
            > Co ty bredzisz kobieto..........

            Moim zdaniem, to TY bredzisz. Rączka nie ma prawa się wypiąć w takiej sytuacji i koniec. Ja swoje wózki też nieraz ciągam po schodach i nic się z nimi nie dzieje. Nieraz przecież nie ma innego wyjścia.
            • posh_emka Re: A od kiedy to... 18.02.11, 13:31
              Co nie znaczy,że kiedyś coś się nie stanie. Mnóstwo ludzi wozi dzieci bez fotelików i też bezwypadkowo- do czasu oczywiście tak może być.
              Grunt to mózgu używać- ale jak widzę dla niektórych to zbyt skomplikowane jak czytam takie teksty o wózkach co to mają być jak czołg wytrzymałe.....
              • agaciha Posh-emka 18.02.11, 13:54
                Przeciez dziewczyna napisala kilka postow dalej, ze nie zjezdzala po schodach tylko po podjezdzie dla wozkow a dziecko wypadlo na schody bo miedzy tymi szynami sa schodki. Wroc sie, doczytaj i dopiero pisz.
              • berciunia1 Re: A od kiedy to... 18.02.11, 17:33
                miałam już przeszło 30 wózków i wszystkie wciągałam po schodach , najczęściej z dzieckiem w środku- żaden nie miał tego typu awarii

                materiał był słaby i nie wytrzymał- to tyle
                szczescie ze nic sie nie stalo
          • mamaly Re: A od kiedy to... 18.02.11, 14:23
            Ty bredzisz. Stawy nie "bywają" na drogach, w przeciwieństwie do schodów, które są normalnym ciągiem komunikacyjnym w mieście, na dworcach, w parkach, w wejściach do klatek, w blokach i wielu innych miejscach gdzie występuje różnica poziomów. Ja rozumiem, że Ty chodzisz tylko dookoła bloku (z windą) po kostce bitumicznej , ale wysil wyobraźnię, i wyobraź sobie, że niektórzy bywają dalej, korzystają w komunikacji miejskiej, pokonują dziennie setki krawężników, bywają w niedostosowanych do wózków urzędach, korzystają z przejść podziemnych bez wind itd, itp.
            Nie tylko na schodach, ale również na krawężniku, przy wjeżdżaniu do autobusu, przy znoszeniu wózka w dwie osoby i w wielu innych sytuacjach cała siła i ciężar opiera się na rączce, więc ......ONA NIE MA PRAWA NAWALIĆ, a jak nawaliła to wózek jest do kitu. KONIEC.
            Po za tym doczytaj kochana, że autorka zjeżdżała po pochylni dla wózków !!!!! gdzie po ,środku są schody !!!!
            Wina autorki wątku polegała na tym, że dziecko nie było przypięte pasami.

            A.
            • posh_emka Re: A od kiedy to... 18.02.11, 20:55
              No wyobraź sobie,że tu gdzie mieszkam schodów mam wiele i windy nie ma. Nigdy by mi do głowy nie przyszło wciąganie wózka po schodach.
              No wreszcie ktoś przyznał i napisał,że sama sobie winna skoro dziecko jej z wózka wypadło- pewnie w foteliku samochodowym też nie jeździ przypięte pasami....
              • sylki Re: A od kiedy to... 18.02.11, 21:28
                posh_emka napisała:

                > No wyobraź sobie,że tu gdzie mieszkam schodów mam wiele i windy nie ma. Nigdy b
                > y mi do głowy nie przyszło wciąganie wózka po schodach.
                > No wreszcie ktoś przyznał i napisał,że sama sobie winna skoro dziecko jej z wóz
                > ka wypadło- pewnie w foteliku samochodowym też nie jeździ przypięte pasami....

                To ciekawe jak wnosisz wóżek po schodach, może sam ci się unosi, albo na plecy i do góry.
                Normalnie jak ze ścianą.
    • moni_ka30 Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 22:13
      emma-bis napisała:

      > Przestrzegam Was. Kupujcie lepsze wózki, droższe używane, ale nie te tanie byle
      > co. Droższe możecie później odsprzedać, a tanie potrafią się tak zużyć, że nie
      > starczają już dla drugiego dziecka, nie mówiąc już o tym, że są niebezpieczne.

      :) zaraz, zaraz... jak to lecialo...."Polak mądry po szkodzie" ? Ok. 600 zl za gleboki, spacerowke i fotelik samochodowy. Czego sie spodziewalas?
      • emma-bis Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 22:28
        moni_ka30 napisała:

        > :) zaraz, zaraz... jak to lecialo...."Polak mądry po szkodzie" ? Ok. 600 zl za
        > gleboki, spacerowke i fotelik samochodowy. Czego sie spodziewalas?

        Polka mądra po szkodzie bo Polka po raz pierwszy w życiu kupowała wózek dla dziecka. Przekopałam fora dla mam i nigdzie nie było mowy o tym, że wózek z przekładaną rączką może wylądować do góry kołami. Swego czasu czytałam pozytywne informacje o Kunertach, a pół mojej dzielnicy woziło w Kunertach swoje dzieci i zachwalali produkt. Czyli, że wózek ok.

        Nie wiedziałam, że Kunert sprzedaje też foteliki samochodowe. To chyba jakiś żart.
        • posh_emka Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 12:01
          "a pół mojej dzielnicy woziło w Kunertach swoje dzieci i zachwalali produkt. Czyli, że wózek ok. "
          Widocznie użytkowali go zgodnie z przeznaczeniem i po schodach nie jeździli.
    • zurekgirl Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 22:40
      Ja nawet po wozku za 100 zlotych nie spodziewalabym sie, ze sie zlozy czy przekreci przy zjezdzie po schodach, kraweznikach (a po pochylni dla wozkow tym bardziej). Napisalabym do producenta z pytaniem, czy zdaje sobie sprawe jak niebezpieczny produkt przyszlo ci uzytkowac. Nie kazdego stac na wozek za grube tysiace, z bajerami i kosmiczna technologia, ale kazdy wozek powinien byc bezpieczny i koniec. Jedyne co mi sie w calej historii nie podoba, to to, ze dziecko nie bylo przypiete pasami. To jest cos, o co powinni dbac rodzice.
      • emma-bis Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 08:41
        >Jedyne co mi sie w calej historii nie podoba, to to, ze dziecko nie bylo przypiete pasami. To >jest cos, o co powinni dbac rodzice.

        Trafna uwaga o pasach. Zapinałam dzieciaka w pasy ale to niestety kolejna niedoróbka Kunerta. Są bardzo nisko zamontowane i dziecko mi "zjeżdża" tak, że ma plecy tam gdzie powinna byc pupa. Przez to kręgosłup ma zgięty tam gdzie nie powinno. Przestałam więc używać pasów żeby mi dziecko skoliozy nie dostało. Tragedia z tym moim wózkiem.
    • ylunia78 Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 17.02.11, 22:43
      emma-bis napisała:

      > Niedawno moje dziecko wypadło z wózka Kunert na schody, po których było zwożone
      > . Kunert ma przekładaną rączkę, i po użytkowaniu wózka kilka miesięcy zaczepy r
      > ączki się "wyrobiły". Dowiedziałam się o tym gdy zwożąc synka ze schodów rączka
      > wyskoczyła z zaczepów i wózek odwrócił się do góry kołami. Na szczęście mały b
      > ył w grubej kurtce i śpiworku więc nic się nie stało, ale mi serce stanęło.

      obawiam się że to tylko twoja wina,bo jednak nie użytkujez go poprawnie.Dziwisz się,że pod naporem siły rączką wózka sie wyrobiła i młody wypadł?bo ja nie.
      >
      > Przestrzegam Was. Kupujcie lepsze wózki, droższe używane, ale nie te tanie byle
      > co. Droższe możecie później odsprzedać, a tanie potrafią się tak zużyć, że nie
      > starczają już dla drugiego dziecka, nie mówiąc już o tym, że są niebezpieczne.

      Praktycznie jak wyżej;)Jak będziesz nieprawidłowo uzytkowała każdy artykuł to nie będzie działał tak jak powinien.
      Choć oczywiście wierzę ci,że się zdenerwowałaś.A nie możesz napisać do producenta,że stało sie takie coś?że dziecko wypadło ci z wózka?
      • srebrno-listka Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 09:44
        > obawiam się że to tylko twoja wina,bo jednak nie użytkujez go poprawnie.Dziwisz
        > się,że pod naporem siły rączką wózka sie wyrobiła i młody wypadł?bo ja nie.
        nie powinien się wyrobić. Jakoś nie słyszy się, że np. w emmaljungach się wyrobił. A poza tym, co niepoprawnego jest we wprowadzaniu wózka po pochylniach przy schodach? Po to te pochylnie są i producenci powinni uwzględniać to, że wózek będzie wprowadzany po nich do domu.
    • variuss Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 08:48
      dla mnie jest oczywiste, ze to wina wadliwej konstrukcji wózka,, skoro rączka wyskoczyła z zaczepu
      powinnas to zglosic producentowi
      • monia111175 Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 10:52
        Niech bedzie zę dziadostwo i ze wina wózka,a moze i złe przewozenia dziecka--ale ja kiedys pisałam jak tatus pchał wóżek z dzieckiem w Quinny speedi i dziecko wywalił--nie wiem czy dobrze napisałam--ale chodzi o ten z przodu z jednym kólkiem--noz szok był dla nas-matek spacerujących--i co czyja wina wózka,czy ojca ze zamiast zajac sie spacerem pisał smsa.
        No ale wózek powinien być tak tez skonstruowany zeby pisac smsy nie?
        • mamaly Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 11:08
          monia111175 napisała:

          > Niech bedzie zę dziadostwo i ze wina wózka,a moze i złe przewozenia dziecka--al
          > e ja kiedys pisałam jak tatus pchał wóżek z dzieckiem w Quinny speedi i dziecko
          > wywalił--nie wiem czy dobrze napisałam--ale chodzi o ten z przodu z jednym kól
          > kiem--noz szok był dla nas-matek spacerujących--i co czyja wina wózka,czy ojca
          > ze zamiast zajac sie spacerem pisał smsa.
          > No ale wózek powinien być tak tez skonstruowany zeby pisac smsy nie?

          Dziecko powinno być przypięte pasami za to odpowiada rodzić !!!!!! Jeżeli dziecko byłoby zapięte pasami a mimo wszystko wypadłoby z wózka, wina leżałaby po stronie producenta.
          Za rączki wypadające z uchwytów odpowiada TYLKO producent !!!!!!

          Dziewczyna zjeżdżała po pochylni przeznaczonej dla wózków. Nie widzę w tym nic co jest niezgodne z prawidłowym użytkowaniem. Nawet jakby zjeżdżała bezpośrenio po schodach to tak samo użytkuje się wózek przy wjeżdżaniu/zjeżdżaniu na krawężniki, wsiadaniu/wysiadanu z autobusu i jeszcze pewnie w wielu innych przypadkach. Na tę rączkę nie działała jakaś KOSMICZNA siła, tylko taka jak w normalnym użytkowaniu. Rączka nie miała prawa wylecieć z uchwytów !!!!!
          Jak już pisałam nie każdy ma windy, ruchome schody i równe chodniki. I wszystkim mądralińskim życzę, żeby kiedyś musiały pokonać schody takim wózkiem z dzieckiem (w sumie ok. 30 kg wagi). POWODZENIA.

          A.
          PS
          - noz szok był dla nas-matek spacerujących--i

          zapomniałaś dopisać jeszcze idealnych i z instrukcją obsługi w ręku.

          • lajlonia30 czytajcie uwaznie zamaist pisac bzdury 18.02.11, 14:12
            wszystkie te posty krzyczące o niezgodnym uzytkowaniu pochodza od autorek, ktore nie doczytały, wyobraxnia je poniosla i mędrkuja....boooosze jakie to irytujące...
    • vanillafields Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 14:31
      A dla mnie to normalne zeby zjezdzac wozkiem po schodach, i wciagac rowniez, i nie wyobrazam sobie zeby to 'rozwalilo' wozek. Nie mieszkam w Polsca, o podjazdach na schodach nikt nie slyszal tutaj i ludzie wciagaja i sciagaja (np zeby dostac sie do metra) i nigdy nie slyszalam ze to niszczy wozek. To podobnie nie brac wozka na plaze, bo piasek zniszczy kola? Owszem, tani Graco sie roztrzeszczy po takim traktowaniu, ale Mac juz nie i tu wychodzi jakosc wozka..
      • mamaly Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 15:05
        Ech Vanilla , a gdzie Ty się z tym wózkiem do metra pchasz :D powinnaś go sobie postawić w domu i patrzeć jaki jest piękny, ewentualnie możesz się po salonie przejechać (ale lepiej bez dziecka, żeby nie przeciążać biedaka), wieczorem buziak na dobranoc i kołderką okryć, żeby nie zmarzł biedaczek :D

        A tak serio też używam wózka tak jak mi wygodnie i jak mnie zmuszają okoliczności. Też korzystam z metra, gdzie są schody ruchome, więc też po schodach jeżdże :) Ciężar też na rączkach się opiera. Wózek jest dla mnie a nie ja dla wózka. Nigdy żadna przykra niespodzienka mi się nie zdarzyła.

        A.
        • sylki Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 16:20
          Nigdy w instrukcji uzytkowania wózka czy tez w warunkach reklamacji NIE BYŁO MOWY o nie wciaganiu wózka po schodach.
          Gdybym nie mogła tego robic byłabym udupiona w domu, ale jedna tu madra widocznie mózgu nie używa zgodnie z jego przeznaczeniem ;) i wypisuje herezje.
          Wiele razy sami sprzedawcy doradzaja , który wozek najwygodniej wciagać po schodach.

          Jak dla mnie małe znaczenie ma, ze autorka zjeżdżała po pochylni, wózek do dupy i tyle.
          • krapheika Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 18:00
            Tez nie widzialam niczego takiego.Zaznaczajac, ze wozek nie nadaje sie do wciagania po schodach gwarantowane, ze malo kto by go kupil.Nie mieszkam w PL, tu z reguly nie ma problemow i po schodach tachac nie trzeba, ale (do tych ktore sa takie przewidywalne i napisaly, ze trzeba bylo kupic lzejszy wozek do noszenia)mozna mieszkac w domu z winda podjazdami, a sytuacja zmusi, ze trzeba udac sie do kogos, kto mieszka gdzie sa schody i co?tachac taka teutonie 10kg dzieckiem po schodach, nigdy! ewidentna wina wozka, mojej teutonii nic nie bylo choc po schodach wjezdzalam i zjezdzalam,niezbyt czesto, ale jednak. Jak dla mnie wozek do kitu, nie ma prawa nic sie wypiac.nawet jakby sie wypielo na krawezniku to by wozek fiknal koziolka, to co pod krawezniki tez nie podjezdzac do autobusu niskopodlowego nie wsiadac i nie wysiadac.Zrobic rowna jezdnie wszedzie gdzie sie chodzi i za nic w swiecie nie korzystac z komunikacji miejskiej czy jak?
          • posh_emka Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 21:00
            To tak jak w instrukcji żelazka nie ma napisane,żeby ubrań na sobie nie prasować :)

            "Wiele razy sami sprzedawcy doradzaja , który wozek najwygodniej wciagać po sch
            > odach"
            Ile to razy spotkałam sprzedawców co doradzali taki sposób używania fotelika samochodowego,że włos na głowie się jeżył od tych głupot co mówili.
            Dowodzi to tylko tego,że sprzedawca żeby sprzedać każdy kit wciśnie- nawet o tym, który wózek po schodach można wciągać, a to,że niektóre mózgu nie używają to już inna sprawa.
            • sylki Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 21:27
              Próbujesz na siłe coś udowadniać.
              Dla mnie to co piszesz to bzdury, czy ty kiedykolwiek widziałaś testy wózków?
              Chyba nie, bo jakbyś to zrobiła, to byś takich bzdur nie wypisywała.

              Jak zwykle porównania masz z dupy
        • vanillafields Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 21:06
          Hehe, no moze nie w salonie ale sobie 'spi' wozek w samochodzie przykryty kocykiem (w koncu zime mamy) :D
      • posh_emka Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 20:56
        To metro to chyba w Afryce bo w cywilizowanym kraju do metra jest winda albo schody ruchome.
        • vanillafields Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 21:09
          Niestety, w NY a nie na koncu swiata... Windy sa jak na lekarstwo, w wiekszosci nieczynne. Zreszta schody ruchome tez czesto nieczynne.
        • 3-mamuska Dziewczyny.... 18.02.11, 21:29
          Nie ma co z ta pania rozmawiac bo ona wie wszystko najlepiej i to jej hobby,zeby zawsze bylo na jej .ma idealny dom meza i wszystko wiedzaca glowa,szkola slow,a wlasciwie klawiatury.

          posh_emka napisała:

          > To metro to chyba w Afryce bo w cywilizowanym kraju do metra jest winda albo sc
          > hody ruchome.
          Ta a ja mieszkam w Londynie i na wielu stacjach nie ma wind i trzeba tachac wozek po schodach,bo gdy byly budowane niekt nie pomyslal o wozkach,a teraz nie ma miejsca gdzie moglby powstac windy.No ale Angli juz cywilizowilizowana nie jest.
          • sylki Re: Dziewczyny.... 18.02.11, 21:30
            3-mamuska napisała:

            > Nie ma co z ta pania rozmawiac bo ona wie wszystko najlepiej i to jej hobby,zeb
            > y zawsze bylo na jej .ma idealny dom meza i wszystko wiedzaca glowa,szkola slow
            > ,a wlasciwie klawiatury.
            >
            > posh_emka napisała:
            >
            > > To metro to chyba w Afryce bo w cywilizowanym kraju do metra jest winda a
            > lbo sc
            > > hody ruchome.
            > Ta a ja mieszkam w Londynie i na wielu stacjach nie ma wind i trzeba tachac woz
            > ek po schodach,bo gdy byly budowane niekt nie pomyslal o wozkach,a teraz nie ma
            > miejsca gdzie moglby powstac windy.No ale Angli juz cywilizowilizowana nie je
            > st.

            Masz w zupełności rację, troll jakich mało ;)
            Dziewczyny nie karmić trolla, ja już to zrobiłam ;)
            • agnes_nyc Re: Dziewczyny.... 18.02.11, 22:17
              zobaczcie jej historie i jej posty w kazdym kaza sie jej w glowe pukac i wszczyna awantury wiec to typowy trollek ignorujcie ja
          • mamaly Re: Dziewczyny.... 18.02.11, 22:21
            > Ta a ja mieszkam w Londynie i na wielu stacjach nie ma wind i trzeba tachac woz
            > ek po schodach,

            He he w Londynie to tylko z Volo można w "świat wyruszyć'. Koszmarne to metro, schody, schody, wąskie korytarze i znowu schody.

            A.
            • agnes_nyc Re: Dziewczyny.... 18.02.11, 22:23
              W NY na manhattanie jest kilka wind ale w mojej okolicy tachalam wozek po schodach

              juz w metrze zeby wjechac na inny poziom to winda jest ale przy wejsciu niet :)
              • mama1dawidka Re: Dziewczyny.... 18.02.11, 23:09
                ale bałagan sie tu zrobil :)
                wiecie co ja pamietam jak z dawidem do takiego sklepu po schodach szłam noi cz bylo wózek wniesc i poporsilam jednego pana o pomoc bo utaszczyc wciagnac tego cholerstwa nie szło iiiii całe szczescie ze mial pasy bo mi raczka tez puscila facet automatycznie zrobil sie zielony ze strach ja w sumie tez
                oczywiscie stało sie to w wózku tzw czołg marku dymex dukat
                bllleeee to był mój jedyny (pierwszy) wózek kupiony na huraaa
                a tak po za tym to jak sie ma takiego olbrzyma to bez jaj zeby go wnosic i znosic ze schodów :(
              • afroddytta Re: Dziewczyny.... 19.02.11, 11:03
                No też byłam w tej waszej dziurze :) z dwoma wózkami i żeśmy się nanosili, szczególnie na tych stacjach wielopoziomowych...
                No ale nie ma to jak polska duma z naszych marmurowych, wyposażonych w windy, schody ruchome i jednego peronu stancji metra (nie podaję liczby bo chyba wszystkich bym nie zliczyła, w końcu tyle miast trzeba by zsumować ) :)
        • sylki Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 21:29
          posh_emka napisała:

          > To metro to chyba w Afryce bo w cywilizowanym kraju do metra jest winda albo sc
          > hody ruchome.

          buhahaha no teraz padłam i nie wstane.
          Dobra jesteś, jak można takie głupoty wypisywać.
        • agnes_nyc posh-emka 18.02.11, 22:14
          i tu musze cie zmartwic bo usa jest cywilizowanym krajem a w NY nie ma windy i schodow ruchomych w wejsciu do metra

          a w jakim kraju ty zyjesz ze taka cywilizacja bije moze warto sie tam przeniesc
        • mamaly Re: Dziecko wypadło z wózka Kunert 18.02.11, 22:18
          posh_emka napisała:

          > To metro to chyba w Afryce bo w cywilizowanym kraju do metra jest winda albo sc
          > hody ruchome.

          Boże kobieto potwierdziłaś tylko teorię , że nigdy nosa poza własne podwórko nie wyściubiłaś. W miastach gdzie metro "ma swoją historię" nie ma schodów ruchomych i wind, no ewentualnie na zmodernizowanych stacjach głównych. Metra budowane w latach powojennych są lepiej przystosowane, ale w metrze które ma 100-letnią historię znajdziesz tylko schody.

          A.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka