Dodaj do ulubionych

Samochody typu sedan a wózki...

29.08.07, 09:17
Mam pytanie... bardzo chciałabym wózek typu Emmaljunga Smart Duo
Combi albo Jedo Bartatina, a mamy samochód typu sedan (Daewoo Espero
konkretnie). Znajomy upierał się, że nie zmieści nam się wózek do
bagażnika. Myślicie, że to możliwe nawet po odpięciu kółek? Wydaje
mi się, że ten samochód ma całkiem spory bagażnik i na pewno wolę
swoje auto niż Renault Clio :(
Obserwuj wątek
    • kajak75 Re: Samochody typu sedan a wózki... 29.08.07, 09:36
      poprostu przymierz. Jezeli zamierzasz czesto jezdzic na krotsze dystanse to
      polecam dokupienie quinny zappa, jako stelaza pod fotelik. Odpinanie kol przy
      kazdym pakowaniu do bagaznika jest malo wdziecznym zajeciem - zwlaszcza gdy jest
      mokro. A Emmaljunge mialam i bardzo sobie chwalilam.
      • lew_monika Re: Samochody typu sedan a wózki... 29.08.07, 09:43
        "Problem" polega na tym, że ja będę mało jeździła samochodem :)
        Samochód służy nam głównie w weekendy na dojazdy do dziadków. W
        tygodniu pewnie będę jeździć komunikacją miejską.
    • ilon29 Re: Samochody typu sedan a wózki... 29.08.07, 10:09
      To jest prawda z sedany mają duże bagażniki ale prześwit przez który się wkłada
      jest węższy i czasem może być problem z włożeniem wózka.Ja ma x-landera i żeby
      włożyć do Opla muszę zdjąć jedno kółko.Ale jeśli masz tylko w weekendy jeździć,
      wtedy kiedy jest mąż to chyba nie będzie problemu.Musisz napewno mieć wygodny
      wózek i co ważne nie ciężki i szeroki żebyś nie miała problemu w tramwaju lub
      autobusie.A wracając do kwestii bagażników w autach to mąż ma kombi obecnie do
      jazdy do sklepu mamy kupiony jeszcze Jane Energi (laska) i on do męża tylko
      wchodzi po skosie a mi do Opla wchodzi na wzdłuż bez problemu :) (podobno
      kombi ma większy bagażnik hihihi ale napewno węższy )
      • pstrabiedronka Re: Samochody typu sedan a wózki... 29.08.07, 11:47
        pewnie zależy jakia marka to kombi...
        Do Fiata Palio Weekend (jest to model kombi) Xlander wchodzi
        spokojnie bez żadnego demontażu kół, nie mówiąc juz o spacerówkach
        parasolkach...

        Do założycielki - co do bagażnika w sedanie to musisz przymierzyć -
        chyba że odpowie Ci tu ktos kto ma dokładnie ten sam model samochodu
        co Ty i ten wózek który chcesz kupić :)
        Przy podróżach komunikacja miejską ważne pomocne sa skrętne koła -
        choć niekonieczne oczywiście. Obawiam się że z Emaljunga możesz miec
        kłopot w niejednym autobusie, zwłaszcza jeśli będzie nawet mały
        tłok. Po prostu wózek jest duży - chcąc wysiąść będziesz musiała
        wykonać manewr wykręcania :) a ludzie nie zawsze są życzliwi i robią
        miejsce.... Z tego powodu doceniałam mojego Xlandera który
        rewelacyjnie wykręca w miejscu.
        • ilon29 Re: Samochody typu sedan a wózki... 29.08.07, 13:31
          Pstrabiedronka mi się rozchodzi że parasolka (Jane Energy) jest po złożeniu
          długa i jak chce się włożyć do kombi Skody Oktawi to ona wchodzi tylko po skosie
          na podłogę bagażnika a w Oplu sedanie wchodzi na szerokość bez problemu
          (widocznie jest szerszy)A znowu X-lander do kombika po złożeniu
          (spacerówka)wchodzi bez problemu bo ma szerokie otwarcie bagażnika a w Oplu
          przez ten prześwit ma problem, bo po złożeniu jest dość wysoki i żeby włożyć
          trzeba jedno kółko tylne zdemontować i sprytnie włożyć.
          • pstrabiedronka Re: Samochody typu sedan a wózki... 29.08.07, 13:44
            Z tego co czytam ma 107 cm długosci (Jane Energy - dlugosc po
            zlozeniu). Nasz Maclaren ma 106 cm - miesci sie i jeszcze ma duzo
            miejsca :)
          • lew_monika Re: Samochody typu sedan a wózki... 29.08.07, 18:24
            My mamy Espero. A w planie Bartatinę lub właśnie Emmaljunga. Dzisiaj
            przyglądałam się x-landerowi, ale wyczytałam, że on nie ma przekładanej rączki.
            • kajak75 Re: Samochody typu sedan a wózki... 30.08.07, 09:12
              Trudno doradzac nieznajac do konca Twoje stylu zycia, ale z ta komunikacja
              miejska kilka razy w tygodniu troche mnie przestraszylas:-) Ja przez pierwszy
              rok zycia malej jechalam tramwajem czy metrem moze ze 3 razy - kiedy juz na
              naprawde musialam zalatwic cos w centrum. Bralam wtedy corke w chuscie.
              Na codzien, na "krotsze" dystanse wolalam przejsc sie, nawet jezeli byla to
              godzina marszu w jedna strone. (Dzieki temu piorunem zrzucilam 30 kg, ktore
              nabralam w ciazy:-))
              Jezeli rzeczywiscie czesto chcesz jezdzic komunikacja miejska, to szybko duzy i
              ciezki wozek bedzie przeklenstwem. Na Twoim miejscu kupilabym, ktorys z
              wymienionych przez ciebie wozkow, ale uzywanych, tak zeby bez zalu sie z nim
              rozstac. Jak dziecko troche podrosnie, to polecam Maclarena Classic lub jego
              nowa wersje XLR. dla kilkumiesiecznego dziecka ma dodtkowy zaglowek i jest
              lekki.A bartatine lub emmaljunge zostawic na "piesze" wyprawy.
              • lew_monika Re: Samochody typu sedan a wózki... 30.08.07, 09:58
                Z komunikacją miejską to chodzi o to, że jeżeli zajdzie potrzeba
                przemieszczenia się gdzieś dalej. Generalnie nie będę maleństwa
                woziła po mieście. Jestem jak najbardziej za pieszymi wycieczkami :)
                Nie będziemy spacerować autobusem :))) Na szczęście mamy gdzie
                spacerować i pewnie czasu też będziemy mieli/miały sporo:)
              • mamaly Re: Samochody typu sedan a wózki... 30.08.07, 12:14
                Witam,

                Miałam emmaljungę classic i jakoś nie odczułam dyskomfortu przy
                jeździe tym wózkiem autobusem miejskim. Wsiada się wózkiem przodem,
                tak jak się jedzie, wysiada tyłem, nigdy nie widziałam, żeby ktoś
                zawracał wózkiem w autobusie. Taki sposób wsiadania i wysiadania
                jest najwygodniejszy. Miałam też mały wózek parasolkę. Wsiadanie i
                wysiadanie z autobusu z tym wózkiem było trudniejsze, bo takie wózki
                mają mniejszy rozstaw kół , koła są mniejsze, więc większa odległość
                do ziemi ze stopnia autobusu. A już jak kierowca nie podejdzie do
                samego krawężnika to wysiąść z parasolką z autobusu niskopodłogowego
                to też problem. Inaczej się ma sprawa z normalnymi autobusami, ale
                do takiego nawet z lekką parasolką ciężko wsiąść samodzielnie i bez
                pomocy bo stopnie są bardzo wysokie. Ja osobiście nie widziałam
                problemu z jeżdżeniem autobusem emmaljungą , a podróżowałam sporo
                autobusami.
                Co do Sedana to najlepiej podjechać do jakiegoś sklepu i przymierzyć
                wózek, nie ma z tym najmniejszych problemów. Wiem , że po zdjęciu
                kół emmaljunga wchodzi do większości sedanów. Polecam też zakupienie
                lekkiej małej parasolki do samochodu jak już dziecko będzie dobrze
                siedzieć, bo zdejmowanie tych kół rzeczywiście jest trochę
                uciążliwe, ale te kilka miesięcy da się bez problemu przeżyć.

                Pozdrawiam,

                A.
                • pstrabiedronka Re: Samochody typu sedan a wózki... 30.08.07, 13:24
                  oczywiscie ze wjezdza sie przodem a wyjezdza tylem. Ale chyba nie
                  stałas tym wózkiem tak jak wjechałaś bo zabarykadowałabys cały
                  autobus. Trzeba wózek odkręcić i ustawic sie bokiem na czas jazdy.
                  Bokiem - rozumiem przodem lub tyłem do kierunku jazdy a bokiem w
                  stosunku do drzwi. Więc aby wysiąść trzeba jednak wózek odkręcić.
                  Nie o 180 stopni ale jednak.
                  • silje78 Re: Samochody typu sedan a wózki... 30.08.07, 14:12
                    z tego co widziałam, w autobusach jest miejsce na dwa wózki,
                    ustawione właśnie obok siebie (przodem lub tyłem do wejścia). trochę
                    to zagradza, ale nie blokuje całkowicie przejścia.
                    co do samochodu to my mamy x-landera i nissana almerę. co prawda
                    wkładaliśmy go tylko raz, po zakupie, ale nie stanowiło to problemu.
                    poza tym kółka odpina się jednym przyciskiem, gdyby np. był brudne.
                    • pstrabiedronka Re: Samochody typu sedan a wózki... 30.08.07, 14:59
                      nie wiem - ja nigdy nie jechałam inaczej jak tylko bokiem do
                      wejścia. Zwłaszcza na dłuższej trasie i przy większej ilości osób w
                      autobusie nie wyobrażam sobie inaczej!
                      Ale i stojąc bokiem w większosci busów mieszcza sie dwa wózki.
                    • kajak75 Re: Samochody typu sedan a wózki... 30.08.07, 15:05
                      zgadza sie, kolka odpina sie jednym przyciskiem i oczywiscie, po przejechaniu
                      przez mokry czy zapiaszczony teren kola i szprychy sa mokre i brudne, ale ten
                      jeden przycisk jest zawsze suchy i czysty:-) Oj silje:-)...
                      • pstrabiedronka Re: Samochody typu sedan a wózki... 30.08.07, 15:35
                        może chodzi o to, że jak sa mokre i brudne to warto je odpiąć i włożyć do
                        samochodu tak, żeby nie pobrudzic całego bagażnika...?
                      • silje78 Re: kajak75 31.08.07, 09:02
                        nie rozumiem ironi... mam gdzieś to czy rece sobie ubrudzę, wolę
                        kółka spakować do reklamówki, przetrzeć stelaż i wtedy go zapakować,
                        niż po spacerze odkurzać samochód. może to dziwne, ale nie lubie
                        mieć brudno w aucie...
                  • mamaly Re: Samochody typu sedan a wózki... 31.08.07, 17:38
                    No ja zawsze wjeżdżałam przodem i jak wjechałam tak stałam. Może to
                    zalezy od rodzaju autobusu, ale w ten sposób mieściły się do
                    autobusu trzy wózki i nie blokowały przejścia. Bokiem mogłam sobie
                    wózek ustawić tylko wtedy gdy nikt inny z wózkiem nie jechał,
                    ponieważ stając bokiem zajęłabym wszystkie trzy miejsca na raz.
                    Szczerze mówiąc nigdy chyba bokiem nie jechałam. Mieszkałam na nowym
                    osiedlu z dużą ilością młodych matek i każda wychodziła na autobus
                    niskopodłogowy.

                    Pozdrawiam,

                    A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka