Dodaj do ulubionych

Czy warto przepłacać "za metkę"?

26.06.08, 20:20
Tak jak w tytule.
Szukam wózka 4kołowego, nieskrętne koło, pompowane, bardzo miękkie
zawieszenie, duuuża gondola, bezawaryjność lub mała awaryjność.

Spodobała mi się Emmaljunga, ale nie stać mnie na modele powyżej 2 tys, a
jedynie na najtańszy Smart Duo Combi. A w nim pewne rzeczy mi przeszkadzają,
np. brak wentylacji budki (nie ma okienka z siateczki), dość twarde
zawieszenie, ciężar 18kg, koła niełożyskowane. Cena 1800zł (z fotelikiem ponad
2300zł)

Podobają mi się też polskie wózki, z największymi gondolami jest zdaje się
Bartatina (z Jedo) i Marita (z Roana). Właściwie nie różnią się wiele od
Emmaljungi (tej najtańszej), a kosztują do 1 tys. Z fotelikiem max 1300 zł.

No i tak się zastanawiam, czy warto płacić 800 zł więcej za Emmę? Czy
najtańszy model Emmy jest naprawdę wart tej kasy? Ile z tej ceny to cena "za
metkę", za cło, za pośredników itd...
Jak uważacie?
Czy polskie wózki są gorsze od zagranicznych?
Obserwuj wątek
    • euna Re: Czy warto przepłacać "za metkę"? 26.06.08, 20:29
      jeśli nie zależy Ci na małej wadze i skrętnych kołach to
      rzeczywiście nie ma co przepłacać. Moja przyjaciółka kupiła polski
      wózek (z super amoryzacją na paskach, dużą gondolą) polskiej firmy
      za kilkaset złotych i służy on juz drugiemu dziecku.

      "Metkowe" wózki moim zdaniem na ogół wykonane sa z prządniejszych
      materiałów i lżejsze.
      • morelka80 Re: Czy warto przepłacać "za metkę"? 26.06.08, 20:40
        ja miałam Bartatinę, duże pompowane koła, na pasach, duża gondola -
        jak dla maluszka to dla mnie najlepszy wózek !
        • czirpa Morelko... 26.06.08, 21:50
          A nie drażni ciebie składanie budki w Bartatinie? W sklepie zwróciłam uwagę na
          to, że szczytowy pałąk "ucieka" wgłąb budki i trzeba albo łapać za niego
          rozkładając budkę, albo go wydłubywać z czeluści budki.
          Ktoś tam jeszcze narzekał, że zatrzaski do zapisania okrywy gondoli się wyrobiły
          i nie trzymają. Może to był felerny model? Ale z tym pałąkiem to każda Bartatina
          tak miała.
          • justyszda Re: Budka 26.06.08, 22:34
            Mnie w Bartatinie akurat nie drażni pałąk budki, ale sposób jej zamykania i
            otwierania. Trzeba przycisnąć równomiernie budę, aby oba końce dobrze weszły w
            podstawę i dopiero taką przyciśniętą podnosić czy opuszczać. U mnie te mocowania
            się już wyrobiły (babcie nie umiały dobrze docisnąć), plastik połamał ale
            jeszcze budka działa :) Nie wiem, może w starszych modelach tak było, mój ma
            ponad ok. 2 lat. Ale poza tym nie mam większych uwag co do Bartatiny.
          • morelka80 Re: Morelko... 26.06.08, 23:40
            w sklepie na to zwróciłam uwagę, ale potem jak już go miałam w domu
            to zupełnie mi to nie przeszkadzało... poprostu miałam zakodowane w
            głowie, gdzie chwycić, żeby było ok i robiłam to automatycznie :)
            Nic z napami mi się nie działo, ale ja go używałam tylko jako
            gondoli, jak Mała była w wieku "spacerówkowym" to od razu przesiadła
            się do Nomada, bo mnie osobiście się spacerówka od Bartatiny nie
            podobała... ale teraz widuję babkę na placu zabaw z identyczną
            spacerówką i stwierdzam, że wcale nie jest brzydka i czasem jej
            zazdroszczę tych pasów i dużych kół :)

            W sierpniu/wrześniu zamierzam postarać się o drugie dziecko... i
            Maleństwo na 95% będzie jeździło Bartartiną ;)
            • territta Re: Morelko... 27.06.08, 07:35
              No ale Bartatina i Roan np to też już, można powiedzieć, "metkowe" wózki :) Są
              znane, sprawdzone, dużo mam ich używa i je chwali. Firmy te są znane i chyba
              cenione, bo robią dobre wózki.
              • czirpa a jeszcze w sprawie zawieszenia 27.06.08, 09:45
                Zawieszenie na pasach jest chyba najbardziej miękkie, a na wahaczach mniej. Roan
                Marita ma dość fajne te wahacze, wspomagane dodatkowo sprężynami, ale słyszałam
                opinie, że już po miesiącu zaczynają skrzypieć.
                Roan i Jedo są też bardziej miękkie od "Emmy".

                ps. a propos, czy to są także "metkowe" firmy... no na naszym rynku może i są
                znane, ale chyba nie czytają for, bo jakoś nie wyciągają wniosków z tego, co
                ludzie piszą na temat tych wózków. Co rok dodają nowy model, a problemy
                powtarzają się te same.
                Jak tak sobie popatrzyłam na ceny wózków, to 1 tys. za brykę dla malucha nie
                wydaje mi się wcale dużą kwotą.
                • anusia_kra Re: a jeszcze w sprawie zawieszenia 27.06.08, 10:25
                  widziałam ostatnio w sklepie bartatine i właśnie spacerówka szczególnie mi się
                  spodobała :). Super amortyzacja, waga nawet do przeżycia dałam rade podnieść,
                  cena ok 1100. Nawet się zastanawiałam ale występuje tylko w wersji z gondolą a
                  mi ona już niepotrzebna. I też fakt żeby nie wyprodukować np samej spacerówki i
                  samej gondoli np
                  • alexkieszek Re: a jeszcze w sprawie zawieszenia 27.06.08, 10:48
                    a ja jako były użytkownik Roana powiem, że warto...

                    Emma niby podobna a jednak to zupełnie inne prowadzenie, jakość itd...
                    wentylacja budki to najmniej istotny problem.
                    Ja dla drugiego dziecka kupiłam emmaljungę i w cenie 1800 zeta mam wózek, torbę,
                    śpiwór, parasolkę, moskitierę i to coś przeciwdeszczowe...
                    trzeba dobrze poszukać sklepu, pogadać ze sprzedawcą o rabatach i gratisach. Mam
                    smarta chociaż chciałam mieć mondiala ale po rozważeniu czym tak na prawdę się
                    różnią uznałam, że system antywstrząsowy i jakieś super coś w kołach nie są
                    warte 1000 zeta... może jak ktoś nie ma co robić z pieniędzmi to owszem...

                    I po swoich doświadczeniach wózkowych z okresu niemowlęctwa mojego starszaka
                    wiem, że nigdy nie będę miała ani polskiego ani włoskiego wózka.

                    Co trzeba dodać jeśli dbasz o wózek typu Emma to trzyma cenę. Ja swojego roana
                    kupiłam za 1000 i sprzedałam za 350 pomimo, że był w bardzo dobrym stanie... i
                    odetchnęłam z ulgą, że się go pozbyłam :D

                    przyjrzyj się dokładnie jakości Emmy, roana i bartatiny, koszom, budom,
                    gondolom, hamulcom itd. itd... bo ja właśnie przy Franiu popełniłam ten błąd, że
                    roan wydawał mi się super fajny i taki sam jak emma...
                    • pstrabiedronka Re: a jeszcze w sprawie zawieszenia 27.06.08, 11:14

                      co do różnicy między Smartem a Mondialem to dodałabym jeszcze nieco
                      niższą wagę gondoli (bo dno jest z plastiku z dziurkami a nie z
                      drewna) no i właśnie ten system wentylacji dna gondolki.
    • pstrabiedronka Re: Czy warto przepłacać "za metkę"? 27.06.08, 11:12

      komfort leżenia dla dziecka pewnie ten sam.
      Ale komfort prowadzenia to po prostu dwie różne kwestie.
      Emmaljunga płynie, nie trzeba wklądac ŻADNEJ siły w jej prowadzenie.
      • czirpa Re: Czy warto przepłacać "za metkę"? 27.06.08, 12:11
        To prawda, Emma jest lepiej wyważona. I znów ciśnie się pytanie- czy Polacy nie
        mogą podobnie wyważyć swoich wózków?
        Jutro robię 3 wyprawę do sklepów z wózkami i mam nadzieję, że tym razem na coś
        się zdecydujemy!!
        • alexkieszek fakt gondola może i ciut lżejsza ale :) 27.06.08, 15:37
          jeśli masz windę i w ogóle rozważasz wózek typu ROAN, Emma, Bartatina to raczej
          nie specjalnie patrzysz na wagę... Roan moim zdaniem prowadzi się tragicznie i
          to zarówno w wersji marita jak i kortina...
          a emma płynie...

          smart jest wentylowany też... fakt jest to drewno ale chyba jednak wolę
          drewno... w Roanie był plastik i mały miewał przypocone plecki...

          a teraz tylko czekam, żeby załadować Staśka do Emmy i pobrykać sobie :)

          PS. Znam w Wawie sklep gdzie za niewielką dopłatą można dokupić wszystkie
          akcesoria do Mondiala i mieć smarta z moskitierą, parasolką, i osłoną
          przeciwdeszczową no i z tymi podstawowymi gratisami :)
          • czirpa świat nie kończy się na Wawie 27.06.08, 18:35
            Nie patrzę na wagę, bo mieszkam w domku, nawet nie w mieście, lecz na wsi, nie
            będę musiała dźwigać wózka. Do stolicy mam 500 km, jak macie namiary na tanie
            sklepy, to poproszę w Pomorskiem. Dacie wiarę, że jak chcę sobie pooglądać
            wózki, to muszę jechać najmniej 40km, a tam i tak nie ma w czym wybierać? Jutro
            jadę 90 km, żeby obejrzeć więcej wózków.
            • mamaly Re: świat nie kończy się na Wawie 27.06.08, 21:12
              w Pomorskiem jest siedziba dystrybutora emmaljungi na Polskę

              www.itc-gdansk.com.pl/index_1.html
              Może u nich mogłabyś spróbować (nie wiem jak masz daleko ?)

              Pozdrawiam,

              A
    • kubusiowa-puchatkowa Re: Czy warto przepłacać "za metkę"? 01.07.08, 17:24
      Powiem swoje zdnie jednak tylko ze spostrzeżeń.
      W sklepie oglądałam roan marita, roa kortina, jedo bartatina i jedo fyn oraz
      emmaljungę smart duo combi.
      uważam, że nie ma w ogóle porównania!
      Podzieliłabym te wózki na dwa zbiory:
      emmaljunga i reszta.
      ta reszta porównywalna, natomiat emma o 100% lepsza, zupełnie inaczej sie
      prowadzi, a poza tym skoro kosztuje więcej i szkoda kasy, to warto zobaczyć za
      ile można sprzedać choćby na allegro emmę używaną i wtedy okazuje sie, ze wcale
      nie inwestujesz aż 1000zł więcej, bo to ci się i tak zwróci.
      jedo i roana kupisz za 1000zł, a sprzedasz co najwyżej za 500zł, a emmę kupisz
      za 2300zł , a sprzedasz za 1500zł, w sumie różnica wychodzi 300zł, a to już nie
      jest tak dużo.
      Moim zdaniem warto zainwestować.
      Ja na pewno kupię emmę smart duo combi.
      Poczytałam wiele opinii na temat tego wózka i uważam, ze jest niezawodny.
      Ma tylko dwie wad :
      1. wysoka cena (mozna potem sprzedać i w sumie nie wychodzi drogo)
      2. spory ciężar 16kg ( ale za to duże pompowane koła i świetna amortyzacja)

      A i jeszcze jedno.
      Mój mąż gdy zobaczył ten wózek, to stwierdził, ze na 100% nie zmieści się nam do
      bagażnika, ale jak pan nam pokazał jak sie go szybko, łatwo i płasko składa
      (łącznie z odpinanymi kołami), to stwierdził, ze bierzemy i nie ma się co
      zastanawiać.
      • kubusiowa-puchatkowa Re: Czy warto przepłacać "za metkę"? 01.07.08, 17:28
        Dla porównania podaję linki.
        Jednak wózki z fotelikami kosztują więcej.
        allegro.pl/search.php?string=emmaljunga+smart&category=11844&buy=0&new=0&pay=0&personal_rec=0&from_showcat=1&country=1
        • michalinnaa Gdybym ja ... 01.07.08, 20:29
          Gdybym ja kupowała teraz wózek i miała ta wiedzę, która posiadam to
          kupiłabym ten
          www.bobowozki.pl/product_info.php?cPath=1_16&products_id=966
          bo:
          -pomopwana koła
          -waga nie najgorsza
          -spacerówka z bokami, duża i przekładana
          -nie ma metalowego kosza
          -myśle, zę mozna długo pojeżdzić
          -skrętna oś (moze to nie to samo co koła ale też fajnie się prowadzi)
          -cena mysle, ze wart tej ceny
          • pstrabiedronka Re: Gdybym ja ... 02.07.08, 10:17

            Bebecar waży ponad 17 kg z gondola i 16 ze spacerówką - to bardzo
            dużo.
            Poza tym siedzisko spacerowe jest bardzo wąskie i wysokie. Dziecko
            około roczne juz trzeba nieźle dźwignąć, żeby posadzić je na tym
            siedzonku.
            Ja tam za tą cenę (Bebecara) na pewno brałabym Emme.
        • czirpa tylko najpierw trzeba mieć te 2300zł... 01.07.08, 23:09
          i "zamrozić" je na około 2 lata, zanim wystawi się wózek na aukcję. Kupując
          Bartatinę za 890zł (taka cena w Koszalinie) zostanie mi przynajmniej 800zł na
          wyprawkę dla dziecka. Kupując Smarta Emmę, musiałabym wyczarować kasę i na
          fotelik 500zł i na wyprawkę. Nie wspominając o tym, że dopiero droższe modele
          Emmy biją w moim odczuciu Bartatinę na głowę. Czyli praktycznie aby mieć coś, co
          by mnie zadowoliło na 100%, potrzebowałabym ok 2800zł na sam wózek, np. Mondial
          Duo Combi, a gdzie reszta? ;-)

          Jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Wybierając między Smartem
          (najuboższą Emmą), a Bartatiną wybrałam to drugie, bo chociaż się nie zarżnę
          finansowo.
          A jeszcze mam taki przelicznik- Bartatina z fotelikiem to 1200zł, czyli 1 moja
          nauczycielska pensja. A Emma, to już wielokrotność wypłaty.
          • pstrabiedronka Re: tylko najpierw trzeba mieć te 2300zł... 02.07.08, 10:32

            czirpa - zrobsz jak zechcesz, nie mam zamiaru Cie namawiac do
            czegokolwiek ale trochę jeszcze pomącę :)
            Smart Duo Combi jest najtańszym modelem klasycznym Emmy ale wcale
            nie najuboższym, tzn jest to zestaw dobrze wyposażony:
            - gondola i spacerówka
            - śpiworek
            - torba

            W tych droższych zestawach np. Mondial juz nie dają torby ani
            śpiworka... Rożnica jest w gondoli (jak pisałam Smart ma drewniane
            dno a Mondial plastikowe - lżejsze, i moskitierę). No i w modnialu
            masz mozliwosc dokupienia szpanerskiego podwozia z białymi
            krawedziami oponek, ale przeciez nie o szpan Ci chodzi :).

            A różnicy w prowadzeniu nie ma - obydwa modele, Smart też,
            rewelacyjnie się prowadzi, ma naprawdę super jakościowo dobre
            materiały.
            Mam znajomą, która właśnie czwarte dziecko wozi w najbardziej
            podstawowym, choc dzis juz starym, modelu Emmy.

            Na ulicy widuję naprawde dużo Emmaljung w wersji spacerowej - muszą
            więc być wygodne i dla dzieci i dla mam, skoro ich nie zmieniają.
            Natomiast powiem szczerze, że jakkolwiek widuję godnole Roany i
            Bartatiny to spacerówek Duuużo mniej. Co by potwierdzało opinie z
            tego forum, że spacerówki w tych modelach nie sa juz takie fajne,
            ciężko się je prowadzi.

            A co do fotelika - ja osobiście nie używam opcji wpinania go w
            stelaż (przy pierwszym dziecku uzyłam raz), więc teraz wcale nie
            kupuje do kompletu, można kupić tańszy a nie First Class Emmy.

            Zastanów się, czy będziesz tego używac - pakowac ogromny stelaż do
            samochodu, i wozic w foteliku dziecko? Co innego jak się ma mały i
            zgrabny stelaż, ale do dużego...?
            Nie no - nie chcę Cię przekonywać - naprawdę, niektórzy ludzie
            używają tej opcji dużo, ale wielu wogóle.

            W tym sklepie:
            www.90n.pl/sklep/product/p/130/emmaljunga,smart.html
            jest Smart za 1798 a oni dają z reguły 5 % rabatu, wychodzi więc
            1708,10 zł.
            To juz tylko 500 zł więcej no i plus koszt jakiegos fotelika.

            Ja Ci tylko powiem, że obecnie szukam wózka dla drugiego dziecka i,
            juz po doświadczeniach z różnymi modelami, jestem zdecydowana na
            Emmaljungę. Wiem jak się prowadzi, wiem jak dziecko w każdym wieku
            ma w nim wygodnie, widze moje znajome, które kolejne dzieci
            wychowują na tym wózku i go nie zmieniają i to mnie przekonuje.
    • gochalodz Nie warto... 02.07.08, 11:21
      do bartatiny można dokupić bezpieczny fotelik chociażby Romera czy
      (podobno) Maxi Cosi...

      A co do prowadzenia wózka to pewnie wypowiadały się osoby,które
      nigdy go nie prowadziły!Jak dla mnie super wózek.No i solidnie
      wykonany.

      Polskie wozki nie są gorsze!Przykladem jest spadkowy Deltim,w którym
      już niejedno dziecko już w rodzinie jeżdziło-nawet nie wypłowiał
      zbytnio!Chodzi o model z wyjmowanym nosidłem(z tych najtańszych).
      • pstrabiedronka Re: Nie warto... 02.07.08, 11:36
        gochalodz napisała:

        > A co do prowadzenia wózka to pewnie wypowiadały się osoby,które
        > nigdy go nie prowadziły!

        nieprawda - może jestem stuknięta bo juz na początku ciąży zaczęłam
        poszukiwania idealnego wózka. Drugie dziecko, więc wiem czego
        wymagam.
        Próbowałam jechac i Bartatina i Roanem i Emmą i niestety - mam
        zdanie jakie mam. To dwie różne klasy. :)
    • magda79pn Re: Czy warto przepłacać "za metkę"? 02.07.08, 14:10
      Ja byłam bardzo zadowolona z polskich wózków, miałam 5 lat temu deltim gugu
      style, gondola i spacerówka na pompowanych kołach, jeździłam nim 2 lata! co u
      mnie jest rekordem :) potem kupiłam PP atlantico bo synek (duży 2 latek- wtedy
      mierzył 104cm) już się nie mieścił do deltima. Miałam też baby design sprint dla
      mojego drugiego synka wtedy 1,5 rocznego i też byłam zadowolona. Teraz jakbym
      miała kupić wózek głęboki to bym kupiła polski typu roan kortina a potem
      "wypasioną", drogą i dobrą spacerówkę, bo gondola jest potrzebna 3-4 miesiące
      (moje dzieci przynajmniej tyle tylko jeździły) a spacerówka przyda się na
      kolejne 2-3 lata.
      • magda79pn Re: Czy warto przepłacać "za metkę"? 02.07.08, 14:15
        Dodam jeszcze że stałam wtedy przed podobnym wyborem jak ty teraz; dostałam od
        babci na wózek 500zł i miałam do wyboru kupić deltim gugu wtedy za 470zł lub
        dołożyć 700zł! i kupić wymarzoną wtedy inglesinę magnum, kupiłam tani wózek a za
        resztę wyprawkę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka