Dodaj do ulubionych

quinny freestyle - opony

11.06.09, 23:11
Czy któraś z was zmieniała opony w quinny freestyle 3XL, tzn. pewnie raczej
mąż, ale czy macie takowe "rodzinne doświadczenie"? Mój mąż nielicho się
namęczył, a opona (oryginalna quinny) po prostu pękła. Masakra.
Obserwuj wątek
    • aribeth1 Re: quinny freestyle - opony 12.06.09, 07:48
      Osobiście nie zmieniałam, ale z pękniętą dętką pojechałam do sklepu, gdzie wózek kupowałam i tam poważnie się namęczyli, żeby oponę ściągnąć. Do tego założyli jakąś byle jaką dętkę i to chyba źle, bo gdy jakiś czas potem sprzedałam wózek - dętka szczeliła bardzo szybko, a do tego, chyba w wyniku błędnego założenia opony, ta ostatnia uległa przetarciu i teraz nowa właścicielka ma problem. Do tego podobno serwis Quinny nie bardzo chce współpracować i przysłać nowej opony...
      • blueaha Re: quinny freestyle - opony 12.06.09, 09:55
        my zmienialiśmy dętkę, kupiliśmy nową w sklepie rowerowym, Małź nie miał
        większych problemów z założeniem a przynajmniej się nie skarżył;-)
    • cicuta Re: quinny freestyle - opony 12.06.09, 09:58
      my zmienialiśmy - poszliśmy do sklepu rowerowego, pan na miejscu
      zmienil, bez problemu, trwalo z 5 minut...
      • matylda07_2007 Re: quinny freestyle - opony 12.06.09, 15:21
        To ja jestem tą nową właścicielką quinny aribeth :)
        Owszem, miałam niezły problem z tym wszystkim. Chciałam kupić orginalne opony, może nawet koła, bo zamierzam drugie dziecko jeszcze w tym wózku wozić. Niestety po kilku miechach zwodzenia dostałam od quinny.pl maila, że kół nie mają i mieć nie będą (a przez 2 miesiące pisali, że będą w połowie maja). Chciałam kupić przynjamniej jedno całe koło, bo uszkodzono mi je w sklepie rowerowym... Mieli mi założyć dętkę rowerową (z braku laku...), ale opona okazała się być tak mocno dopasowana, że ułamali mi obręcz koła przy zdejmowaniu gumy...
        Mój teściu, złota rączka, zespawał i wypolerował obręcz, że wcale usterki nie widać. Założył tę dętkę rowerową, pocerował uszkodzoną oponę i założył to wszystko.
        Niestety teraz stuka mi w tym kole. Cóż, ważne, że jeździ.
        Może kiedyś stanie się cud i uda mi się dokupić nowe, orginalne częsci.
        Jeśli coś o takiej możliwości będziesz wiedziała, to daj znać!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka