e_wok
29.09.04, 12:44
Na wakacje. Wczoraj malzonek pomachal mi przed nosem biletami. Daleeeko
jade. W obszary malociuchowe, wlasciwie nawet krotkomajtkowe :-) Mam dwa
miesiace, zeby sie robic na bostwo. Niby niemalo, ale...no, wiadomo. Chyba
zmieszkam na tym forum :-) Nie chce znowu wgapiac sie oslupiala w swoje
wlasne zdjecia, pytajac sie dramatycznie, jak, na litosc boska, do tego
doszlo (mam taka serie sprzed roku). A na dodatek kupilam sobie nowy kostium
kapielowy - gacie skladaja sie wlasciwie z samych falbaneczek, biodrzastosc
jak rowniez dupiastosc jest wiec calkowicie wykluczona.
Nastawcie sie prosze na moje marudzenie, potrenujcie nogi, zeby mnie w tylek
kopac, pocwiczcie tez celnosc wykopu :-) No, teraz albo nigdy, kurnaolek!
Lepszej motywacji nie znajde.