e_wok
30.09.04, 11:51
Bo cos mi sie zdaje, ze metoda ograniczania jedzenia to nie mam co liczyc na
spektakularne efekty - nawet po dwoch tygodniach preparatu-o-ktorym-nie-
mowimy :-) kiedy nie jadlam prawie nic - schudlam zaledwie kilogram. Jedyna
droga wydaje mi sie zatem podkrecenie przemiany materii. Okropnie nie mam
ochoty na te kopenhaska, no ale mam nadzieje, ze dwa tygodnie jakos
wytrzymam. Zaczne w poniedzialek, zeby najgorszy - siodmy dzien wypadl mi w
niedziele, bede mogla ja po prostu przespac. A moze ktos ma ochote sprobowac?
Byloby razniej :-)