Dodaj do ulubionych

Nastula w TVN,a jednak potrafi

12.08.12, 19:45
Ostatnio niektórzy forumowi /domowi/ pisarze/jednocześnie przydomowi POlitycy/ zarzucili brak erudycji
Pawłowi Nastuli.
Namawiam ich do włączenia programu Fakty Po Faktach gdzie od kilkunastu minut trwa audycja z jego udziałem.

Nieprawdą jest to że brakuje mu erudycji i braku możliwości wypowiedzi.
Być może gdy widzi zasiadających w Radzie ..... , to brakuje mu słów by określić cały ten bałagan.

Tak trzymaj drogi Pawle, głupolom i zazdrośnikom niebawem zabraknie jakichkolwiek argumentów.
Ten się śmieje kto robi to ostatni, nieprawda drodzy łomiankowscy POlitycy.

Obserwuj wątek
    • esscort Re: Nastula w TVN,a jednak potrafi 12.08.12, 21:56
      Po prostu mówi o tym, na czym się zna.
      A na temat Łomianek nie ma nic do powiedzenia :(
      • brycezion Re: Nastula w TVN,a jednak potrafi 12.08.12, 22:44
        Dużo mieli do powiedzenia ludzie z "otoczenia" Pszczółkowskiego.
        • esscort Re: Nastula w TVN,a jednak potrafi 12.08.12, 23:06
          ale co to ma do Nastuli?
        • neptun666 Re: Nastula w TVN,a jednak potrafi 12.08.12, 23:34
          brycezion napisał:

          > Dużo mieli do powiedzenia ludzie z "otoczenia" Pszczółkowskiego.

          bry, Ty masz jakąś obsesję na nazwisko Pszczółkowski i ludzi z nim związanych
          zapomniałeś tylko że to Ty byłeś głównym doradcą.
          Daj sobie spokój i się już nie odzywaj zajmij się czymś, policz
          kostki w ulicy czy czasem ci ich nie ukradli:( i nie zawracaj ludziom głowy.
          • brycezion Re: Esscort 12.08.12, 23:49
            Ma się do Nastuli, że lepiej nic nie mówić, niż robić głupstwa.
            • brycezion Re: Neptun666 13.08.12, 00:07
              Dopóki nie przestaniecie kłamać i zaczniecie pracować dla dobra Łomianek, z pewnością nie zamilknę. Zapomniałeś kto spowodował, że wniosek w 2009 nie został złożony ? Należysz do tego "otoczenia"? Doradcą (społecznym) przestałem być od maja 2008 roku.
              • sindaco2006 Re: Neptun666 13.08.12, 09:49
                brycezion napisał:

                >Doradcą (społecznym) przestałem być od maja 2008 roku.

                "społecznym" :-)
              • 11chwilka Brycezion 18.08.12, 21:12
                Szanowny Brycku jesteś co najmniej sam tyle samo winien co Pszczółkowski że tego wniosku nie było. Tyle że ty jesteś w dodatku sprawnym demagogiem na tym forum i stale go atakujesz jak jakiś obszczymurek. Fakt, że doradcą przestałeś być zaraz po napisaniu białej księgi, forsa w kieszeni i pozostawiasz promowanego przez siebie burmistrza na lodzie, bo oceniłeś że dotacja to bardzo grząskie bagno! A teraz z jesteś w swym mniemaniu czysty jak łza, która w mojej ocenie siedzi po uszy w kołace, tyle że tego nie widzi i nie chce się do tego przyznać! Pszczoły nie umiałeś ocenić, zapewne Dąbrowskiego już umiesz? Poczekamy zobaczymy. Tyle, że dziś dotacja ma wynieść 30 milionów nie ponad 120 milionów. I oby choć taka była. Może dziś znów Warszawa nie połozy na tych pieniądzach ręki, bo nie musi już budować oczyszczalni Czajka by zdążyć w terminie prze karami!
            • esscort Re: Esscort 13.08.12, 00:14
              brycezion napisał:
              lepiej nic nie mówić, niż robić głupstwa.

              Jasne, ale co to ma do radnego Nastuli, bo o nim jest wątek?
              sugerujesz, że radni nie powinni nic mówić, bo otoczenie Pszczółkowskiego itp?
              • brycezion Re: Esscort 13.08.12, 00:32
                Napisałeś : "A na temat Łomianek nie ma nic do powiedzenia".
                A skąd wiesz ? Że nie zabiera głosu ? Może zgadza się (lub nie) z uchwałą ? Czy jest obowiązek wykazywać się przemówieniami ? Głosował ?
                Uważasz. że wszyscy radni z Potrzeby Zmian to "orły intelektu" ?
                • esscort Re: Esscort 13.08.12, 01:12
                  kurcze, co mają do tego radni Potrzeby Zmian? Nie, nie uważam, że wszyscy to orły intelektu. I nawet tego bym nie oczekiwał. Radni to przedstawiciele lokalnej społeczności wybierani w wyborach Więc siłą rzeczy zawsze wśród nich zawsze będą różni ludzie.
                  Ale wątek jest o Nastuli, a nie o radnych PZ.
                  W zasadzie to nie bardzo rozumiem, o czym rozmawiamy. Założyciel wątku powiedział (streszczam własnymi słowami): Nastula nie jest taki głupi, bo fajnie wypowiada się w TV. No to ja stwierdziłem, że fajnie się wypowiada na temat sportu, gdyż się na tym zna. Na sprawach dotyczących łomianek się fajnie nie wypowiada, bo najwidoczniej się na tym nie zna. Więc milczy. I tyle. Moim zdaniem radny -jak sama nazwa wskazuje - ma radzić, a nie byc maszynką do podnoszenia ręki. Twoim zdaniem wystarczy jak podnosi rękę zwłaszcza, że nie wszyscy radni PZ byli orłami intelektu (nie wiem, jaki to ma związek, ale niech będzie)
                  OK, przyjmuję do wiadomości, że Twoim zdaniem rolą radnego jest mechaniczne głosowanie. Oraz, że twoim zdaniem Nastula jest dobrym radnym.
                  Moje zdanie jest odmienne. Ale przecież nie wszyscy muszą mieć takie same zdanie. A nawet lepiej, jeśli nie mają.
                  PS. Nie mam nic do Nastuli. Bardzo go lubię
                  • samly Re: Esscort 13.08.12, 05:17
                    Niczego nie wytłumaczysz temu człowiekowi. To niemożliwe. Szkoda Twojej fatygi, Esscort.
                    • esscort Re: Esscort 13.08.12, 11:46
                      No może nie wytłumaczę. Ale próbować trzeba :)
                      To jak w tym ruskim powiedzeniu, że całej wódki się nie wypije :) (Francuzi mówią tak o kobietach)
                      • brycezion Re: Esscort 13.08.12, 12:23
                        Nie musisz tłumaczyć. Zajmij się lepiej faktami, a nie ideologią. Jak na razie nie wyszły Ci ani wybory, ani referendum.
                        • lomiankowska A co znaczy "radny" w PEŁO? 13.08.12, 13:09
                          Radny ma radzić wg niektórych - czy w to chodzi głosowanie zgodnie z nakazem partyjnym jak w PEŁO?
                          • esscort Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 13.08.12, 13:20
                            lomiankowska napisał(a):

                            > Radny ma radzić wg niektórych - czy w to chodzi głosowanie zgodnie z nakazem pa
                            > rtyjnym jak w PEŁO?

                            Wyjaśniam:
                            Słowo radny pochodzi od "radzić", czyli w tym wypadku: zastanawiać się nad rozwiązaniem jakichś spraw lub problemów oraz udzielać komuś rad.

                            Głosowanie to inna sprawa - i radny głosuje tak jak uważa za słuszne, to znaczy za takimi rozwiązaniami, które wydają mu się najkorzystniejsze. Suma głosów radnych daje wypadkową, która jest stanowiskiem rady.
                            Na tym polega demokracja.
                            Głupotą jest myślenie, że jak ktoś ma inne zdanie, to znaczy, że jest moim wrogiem. Nie, po prostu ma inne zdanie
                          • esscort Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 13.08.12, 13:40
                            lomiankowska napisał(a):

                            > Radny ma radzić wg niektórych - czy w to chodzi głosowanie zgodnie z nakazem pa
                            > rtyjnym jak w PEŁO?

                            Ale musisz poczekać na ostateczną wykładnie Bryceziona na podstawie Nastuli:) On wie, czy radny ma się odzywać, czy tylko podnosić rękę itp.
                            I tego się potem trzymaj
                            • brycezion Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 13.08.12, 14:19
                              Słusznie!
                              Możesz też posłuchać Esscorta, który wie najlepiej. Np." Że Nastula na temat Łomianek nie ma nic do powiedzenia". Ale na wszelki wypadek dodaje, że go bardzo lubi.
                              • tuzimka Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 13.08.12, 14:39
                                Ja też lubię Nastulę. Ma imponujące osiągnięcia w sporcie. Prowadzi z sukcesem "Nastula Club",
                                umożliwiający ćwiczenia w rozmaitych dyscyplinach. Też chętnie przeczytałabym co ma do powiedzenia o miejscowości, w której uczestniczy w Radzie Miasta już drugi rok. Jako przepełniony troską o Łomianki i biegły od Nastuli jako radnego (w ogóle ekspert od radnych), najlepiej zacytuj nam coś z tego, Brycezionie.
                              • esscort Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 13.08.12, 15:22
                                brycezion napisał: Ale na wszelki wypadek dodaje, że go bardzo
                                > lubi.

                                Ale co ma jedno do drugiego? Kompletnie nie rozumiem. Jasne, że go lubię. To nie można lubić osób, co do których ma się krytyczne zdanie w jakiejś dziedzinie? Gdyby tak było, to mało kto by się lubił na świecie.
                                Brycezion, nie brnij w jakieś bezdroza ;)
                                • esscort Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 13.08.12, 15:30
                                  Zapomniałem dodać, że gdyby różnica zdań uniemożliwiała lubienie kogoś, to my też byśmy musieli się nie lubić, bo przecież czasem mamy inne zdanie na jakiś temat (chociaż odnoszę wrażenie, że jakoś tendencyjnie próbujesz się tego doszukiwać )
                                  • brycezion Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 13.08.12, 16:38
                                    Ależ Esscorcie, bardzo Cię lubię i cenię. Dlatego np. chciałem by Tobie powierzono redagowanie GŁ po wyborach w 2006. Przegłosowano mnie jednak .
                                    Irytuje mnie jedynie -przyznaję- Twoje przywiązanie do PO, bez względu na okoliczności.
                                    • esscort Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 13.08.12, 17:07
                                      ???
                                      Moje przywiązanie do PO?
                                      Nie czuje się przywiązany do PO. I jestem krytycznie nastawiony do PO. Owszem, w ostatnich wyborach swoim głosem przyczyniłem się przewagi PO w sejmie, ale tylko dlatego, że nie miałem na kogo innego głosować. Nie mam "swojej" partii :(
                                      • 2hestia Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 15.08.12, 21:19
                                        To żenujące, że się tak gęsto tłomaczysz beycesjonowi o swoich przekonaniach lub nie do PO. Krytycznie nastawiony a jednak głosuję! Gdzie Twój kręgosłup esscorcie
                                        • esscort Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 15.08.12, 21:40
                                          ?
                                          Pyta, to odpowiadam.
                                          Jasne że krytycznie nastawiony i głosuje, bo nie ma na kogo innego. Co na to poradzę? Przecież nie przysięgałem przed Bogiem wierności PO
                                          A kręgosłup? Kręgosłup z trudem 10 przykazań dźwiga :(
                                          • siemasz.1 Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 16.08.12, 00:16
                                            esscort napisał: > Pyta, to odpowiadam.

                                            Zwróć uwagę, że dostałeś naganę, a wcale o to nie pytał.
                                            • esscort Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 16.08.12, 01:29
                                              :)
                                              No tak, faktycznie bardziej nagana niż pytanie :(
                                              Ale pośrednio z tej nagany wynika, że on ma z tym jakiś problem, że go to irytuje, więc wyjaśniłem, żeby go uspokoić, że nie jestem bałwochwalczym, bezkrytycznym wyznawca PO, lecz jedynie zwolennikiem na zasadzie braku sensownej alternatywy.
                                              Na moje wyczucie w takiej samej sytuacji jak ja jest pewnie 20-30% elektoratu tej partii. Czyli ma ona szczęście, że tak wielu zwolenników potrafił zagospodarować Jarosław K., gdyż to daje partii rządzącej przepustkę do wygrywania kolejnych wyborów. Dopóki główną siłą opozycyjną będzie taka partia, dopóty ja i wielu podobnych będziemy z konieczności głosować na PO. No chyba że któregoś dnia się wkurzymy i nie pójdziemy w ogóle na wybory. Nie jest to dobra sytuacja, bo wiadomo, że każde przedsięwzięcie, które nie ma prawdziwej, silnej konkurencji, które nie czuje oddechu na plecach, degeneruje się, słabnie, rozleniwia, traci impet, pomysłowość. Dlatego chętnie bym trochę PO utarł nosa, ale przecież chyba nikt normalny nie zagłosuje na to, by ministrem spraw wewnętrznych był Antoni Maciarewicz, skarbu - Beata Szydło, kultury - Adam Hofman, zdrowia - Joanna Szczypińska, sportu - Ryszard Czarnecki, edukacji - Mariusz Błaszczyk, sprawiedliwości jakiś Joachim Brudziński, a wicepremierem Nelly Rokita. No sorry, ale trudno nie trwać przy PO.
                                              Dlatego też gdy jeden z forumowiczów (wciąż zmienia nicki), już nie pamiętam, jaki ma ostatnio) obsesyjnie krytykuje PO, to czasem pytam go, jaką proponuje alternatywę. Jeszcze nigdy mi nie odpowiedział. A za nazwanie PiSowcem zaczyna ubliżać (oczywiście pod kolejnym nickiem). No to na kogo mam głosować? Na Ziobrę? Na Millera? Na Pawlaka? Przecież to by było żałosne do kwadratu
                                              • siemasz.1 Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 16.08.12, 02:08

                                                Nie powiem, odpowiedź sprytna. Zresztą ja w dużym procencie ;) zgadzam się z Tobą, bo tak to wygląda. Tylko czy powoływanie się na konieczność uratuje Ciebie przed dalszą irytacją Bryceziona, to nie byłbym taki pewien. Nagana na forum to prawie jak z wpisem do akt :)
                                                • esscort Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 16.08.12, 02:11
                                                  :)
                                                  Pewnie nie uratuje :)
                                                  • nasze.lomianki Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 16.08.12, 06:48
                                                    esscort napisał:

                                                    > :)
                                                    > Pewnie nie uratuje :)

                                                    Gdybym napisał że powinieneś głosować , dajmy na to na Ruch Palikota znalazłbyś tysiące powodów by pokazać że Platfoerma jest najlepsza./miłość bez zahamowań/
                                                    Jak się wlazło między wrony kracze sie jak Ony/One/

                                                    Kochasz PO i poszedłbyś za tym mirażem ąz do ,,Piekieł bram,,.
                                                    Jesteś wolny , ale rączki w trybach?
                                                  • esscort Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 16.08.12, 10:00
                                                    nasze.lomianki napisał(a):
                                                    > Kochasz PO i poszedłbyś za tym mirażem ąz do ,,Piekieł bram,,.
                                                    > Jesteś wolny , ale rączki w trybach?

                                                    No jasne, ty wiesz lepiej.
                                                    Kochanie czy chodzenie pod bramy piekieł to na inne okazje (niepolityczne) sobie zostawiam. Aż tak bardzo to mnie to nie kręci

                                                  • j.urek Esscort to jednak jest celebrytą :-) 16.08.12, 11:57
                                                    Lubię czytać Esscorta, chociaż nie zawsze się z nim nie zgadzam. Jest oryginalny, często dowcipny, nie wpada - jak wielu - w skrajności, nie ma obsesji i w ogóle wprowadza tu pewien luz i koloryt. Chyba inni też go w jakiś sposób cenią, bo rzadko jest obiektem chamskich ataków, co często ma tu miejsce w stosunku do osób o odmiennych poglądach. Nawet Bryc nie nazwał go jeszcze bezmózgiem, chociaż ta chwila jest chyba coraz bliżej :-)
                                                    Teraz widzę, że Esscort stał się niemal celebrytą, bo przez pół wątku rozpatrywane są jego preferencje polityczne i kręgosłup moralny. Żeby teraz nie zaczęło się pisanie, gdzie był na grillu albo że ktoś go widział jak siedział w nocy na krawężniku
                                                  • siemasz.1 Re: Esscort to jednak jest celebrytą :-) 16.08.12, 13:40
                                                    Bryc też wprowadza "koloryt" specyficzny. Czy w wątku jest urok, czy przemarsz wojsk, to i tak zaraz napisze o "otoczeniu".
                                                  • j.urek Re: Esscort to jednak jest celebrytą :-) 16.08.12, 13:46
                                                    :-)
                                                    I że teraz nie można krytykować żadnego burmistrza, bo Pszczółkowski nie złożył w wniosku w 2009 r.
                                                    Ja myślę, że "otoczenie" w jakiś sposób zalazło mu kiedyś za skórę - np. nie zgadzając się na jakieś kolejne "zlecenie" za "bezinteresowną pomoc".
                                        • nasze.lomianki Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 15.08.12, 22:28
                                          2hestia napisała:

                                          > To żenujące, że się tak gęsto tłomaczysz beycesjonowi o swoich przekonaniach [b
                                          > ]lub nie[/b] do PO. Krytycznie nastawiony a jednak głosuję! Gdzie Twój kręgosłu
                                          > p esscorcie

                                          A gdzie podział się twój, stary satyrze?
                                          Czyżbyś go zostawił na Burakowie w redakcji <<poczytnej >> gazety?
                                          • 2hestia Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 16.08.12, 22:22
                                            Pisałam o kręgosłupie moralnym kogos innego i dostałam dość wyczerpującą odpowiedź.Mnie wystarcza. Jak bedziesz chciał pogadać o moim kręgosłupe to (...)
                                • zzzoorro Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 13.08.12, 21:14
                                  esscort napisał:

                                  > brycezion napisał: Ale na wszelki wypadek dodaje, że go bardzo
                                  > > lubi.
                                  >
                                  > Ale co ma jedno do drugiego? Kompletnie nie rozumiem. Jasne, że go lubię. To ni
                                  > e można lubić osób, co do których ma się krytyczne zdanie w jakiejś dziedzinie?
                                  > Gdyby tak było, to mało kto by się lubił na świecie.
                                  > Brycezion, nie brnij w jakieś bezdroza ;)
                                  ++++No jasne ja też cię escorcie uwielbiam.
                                  Pomimo tego że nisko oceniam twoją działalność na forum.
                                  • esscort Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 13.08.12, 21:25
                                    zzzoorro napisał(a):
                                    > Pomimo tego że nisko oceniam twoją działalność na forum.

                                    I to w sumie jest niezła wiadomość :)

                              • 11chwilka Re: A co znaczy "radny" w PEŁO? 18.08.12, 21:14
                                A ma? Ja nie słyszałam! Może powiedz kiedy to było? Może w dodatku wie coś o twych białych księgach i kasie którą za nie wziąłeś?
                        • esscort Re: Esscort 13.08.12, 13:12
                          Zajmij się lepiej faktami, a nie ideologią. Jak na razie
                          > nie wyszły Ci ani wybory, ani referendum

                          Ale co ja zrobię, że lubię ideologię? Na szczęście sam decyduję, czym się mam ochotę zajmować.
                          A co mi z referendum miało "wychodzić" czy nie "wychodzić"
                          Od początku wiedziałem, jak się skończy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka