drabbu
02.12.12, 00:17
W Łomiankach jest dużo ogródków przydomowych. Każdy przyzwoity mieszkaniec powinien od zaraz przestać udawać, że niby nie dostrzega zagrożenia ze strony nowego Auchana i od zaraz (tymczasem w skrzynkach - byle do wiosny) rozpocząć uprawę szpinaku, salsefii, skorzonery, głąbików krakowskich oraz rzodkiewki gruntowej, ale koniecznie szkarłatnej z białym końcem. Szpinak zawiera dużo żelaza, więc w ten sposób podniesie się też walory zdrowotne całej okolicy.
Obywatele zamożniejsi w grunta powinni przystąpić do wysiewu kukurydzy (uprzednio upewniając się, że nie jest GMO), z prawem do zamiany na uprawę jakże leczniczego dziurawca albo nagietków - także lecznicze i długo kwitną. Albo melisy lub mięty pieprzowej, bo jej zielony kolor dobrze robi na oczy. Mogą również uprawiać rzepak, z przeznaczeniem na biopaliwa do Ełki. Posiadacze szklarni mogą uprawiać papirus - do wykorzystania do druku Gazłomu.
Urząd gminy powinien poszukać chętnych do wypasu jagniąt lub cieląt na ekologicznym obszarze Natura 2000. Obywatele mający oczka wodne powinni wreszcie zauważyć, że hodują w nich głównie komary i zacząć hodować karpie. Ci, którzy w celach rozrywkowych trzymają gołębie, powinni trzymać drób (do strusia włącznie).
Rada miasta powinna jak najpilniej wyznaczyć specjalną, odrębną kasę na te cele, a burmistrz - złożyć wniosek do UE.
W ten sposób:
a) znacznie zbliżymy się do idei "miasta-ogrodu"
b) jak wiadomo, praca na roli jest bardzo zdrowa, owocuje właściwym światopoglądem i przepędza zewsząd wszelkich lewaków znacznie skuteczniej od p. J. Pietrzaka
c) przede wszystkim własnymi siłami stworzymy dotkliwą konkurencję dla francuskich krwiopijców
d) a ponieważ nadwyżki produkcyjne będzie można sprzedawać i kupować na bazarku - przyczyni się to do istotnego wzrostu "elementarnej wiedzy ekonomicznej" pośród mieszkańców i oświecenia ciemnego ogółu, który teraz nieświadom sprawy, pędzi po zakupy do supermarketu
Na początek proponuję rozpocząć od zagospodarowania placyku przecudnej urody, który spokojnie leży odłogiem tuż pod oknami urzędu. Wiadomo "pańskie oko..." itd. Zapewne realizacja tego programu będzie wymagała powołania w gminie (tak na oko) ze trzech czy czterech nowych referatów, ale ... damy radę :)
Wszelkie uzupełnienia i nowe propozycje mile widziane.