"azylanci"

29.12.04, 01:12
Jak wiadomo miedzynarodowa konwencja o uciekinierach mowi, ze za azylanta (
asylum seeker) moze byc uznana osoba, ktora boi sie o swoje zycie i zdrowie ,
ktore moze utracic na skutek przesladowania na tle politycznym, religijnym
itp.

Nie wchodzi wiec w gre, przy staraniu sie o azyl, obawa przed glodem i nedza
( tak zwani "uciekinierzy ekonomiczni"). Po wtore wspomniana konwencja
postanawia, ze o status azylanta nalezy i mozna sie starac niezwlocznie po
opuszczeniu terytorium, na ktorym nalezy spodziewac sie wspomnianych
przesladowan. Jest to tak zwana koncepcja "bezpiecznego nieba". I tak ,
zgodnie z nia, uciekinier z Polski, w latach 80tych staral sie i uzyskiwal
status azylanta w Austrii i tutaj z kolei staral sie w zgode na wjazd do
Kanady czy Australii.

W kanadyjskich przepisach znajdowala sie wszakze luka. Ktora pozwalala na to,
ze blisko polowa "azylantow" zadajacych tego statusu, robila to po
przekroczeniu granicy USA/Kanada . Co w gruncie rzeczy powodowalo powstawanie
idiotycznej sytuacji, ze uciekinier z Guatemali powolywal sie na
przesladowanie go czekajace w tym kraju,a wiadomo bylo, ze wjechal z USA,
gdzie zadne przesladowanie z tytulu narodowosciowego/religijnego go nie
oczekiwalo.

Od 1 stycznia luka ta zostaje zamknieta. Wystarczyl podpis ministra imigracji
na liscie krajow, ktore Kanada rozpoznaje jako "bezpieczne". Nie bedzie wiec
wjazdow do Kanady "uciekinierow" z USA ( z wyjatkiem stalych mieszkancow,
ktorzy nie chca na przyklad sluzyc w Armii USA - jak sie na to zanosi).
Mowilo sie o tych zmianach w przepisach od dosc dawna :

www.cbc.ca/story/canada/national/2002/12/07/border_deal021207.html
Czego nalezy sie spodziewac ? Ano bedzie o polowe mniej "uciekinierow" , na
przyklad wjezdzajacych do Kanady z USA i zadajacych azylu. A moze nawet
jeszcze mniej. Odliczajac tych co przylatuja samolotami z Europy. Bo regula
ta odnosi sie do krajow Europejskich.

Co wiecej zniszczenie dokumentow osobistych, na pokladzie samolotu, rowniez
nie bedzie chronilo przed natychmiastowym odeslaniem do kraju, z ktorego dana
osoba przyleciala.

www.cbc.ca/story/canada/national/2004/12/28/refugees-border041228.html
www.cbc.ca/news/becomingcanadian/overview.html
Mysle wiec, ze po takim pociagnieciu system kanadyjski nie bedzie walczyl
z "zaleglosciami", ale wreszcie zajmie sie usuwaniem z Kanady tych, ktorzy
tutaj nielegalnie pozostaja, a tylko brak sily roboczej w dept. of
immigration powodowal, ze nie bylo komu zajac sie ich deportacja.

Pozdrawiam


dradam1
    • za_morzem Re: "azylanci" 29.12.04, 04:39
      mysle ze problemem nie sa azylanci ktorych jest stosunkowo niewielu.
      problemem jest zupelny brak koncepcji i polityki immigracyjnej w kanadzie.
      • canadian Re: "azylanci" 29.12.04, 18:11
        I tu sie z toba zgodze.
        Problem tym bardziej jaskrawy ze Kanada stala sie malo atrakcyjna dla
        potencjalnych emigrantow z Europy. Od kilku lat co widzimi to glownie emigracja
        z Azji. Moj kolega z pracy z Pakistanu zapytany dlaczego wybral Kanade odparl ze
        po prostu nie zalapal sie do US. I takich jest bardzo duzo.
        Sciagaja tu swoje rodziny ktore nie pracuja, zyja z pomocy socjalnej i masowo
        sie lecza. Poniewaz nikt ich nie jest w stanie rozpoznac to nawet ci co
        przyjezdzaja z wizyta chodza do lekarzy na OHIPach rodziny czy znajomych.
        Kanada zaczyna powoli miec tez sam problem co Nowa Zelandia i tak jak tam i
        tutaj obnizono prog punktowy dla emigrantow.

        Co nam jest potzrebne to nowy rzad. Liberalowie najwyrazniej nie nadaja sie do
        zmienionej sytuacji.
        • dradam1 Re: "azylanci" 30.12.04, 03:40
          www.canada.com/national/story.html?id=45db1e49-f689-4081-929a-a2292dbc16ac&page=1

          radze tez zagladnac do komentarzy czytelnikow z Kanady.

          Pozdrawiam


          dradam1
          • za_morzem Re: "azylanci" 30.12.04, 05:00
            komentarze bardzo rozsadne, mzoe w koncu mamy za soba ere kretynskiej
            politycznej poprawnosci.
            • za_morzem Re: "azylanci" 30.12.04, 05:03
              mialem na mysli te kanadyjskie smile
              choc z tutejszymi tez sie zgadzam
              • dfw1 Re: "azylanci" i "pseudoazylanci" 30.12.04, 20:46
                Zgadzam sie, komentarze dosc rozwazne. Jedna uwaga mie sie bardzo podobala.
                Jesli Kanada tak naprawde potrzebuje emigrantow do dalszego rozwoju, to
                dlaczego specjalist ktory chce emigrowac jako "skill worker" musi czekac trzy
                albo i cztery lata na landed emigrant visa. Taki okers oczekiwania jest
                stanowczo za dlugi i zniecheca wielu potencjalnych kandydatow, ktorzy szybciej
                moga sie dostac do US lub Australii. A tak zwany pseudoazylant dostaje sie
                tutaj "kuchennymi schodami".
                Druga strona medalu nie jest jednak taka wyrazista. Czy myslicie,ze ludzie
                ktorzy uciekaja przed prsladowaniami w szczegolnosci z krajow 3 swiata ot tak
                sobie ida do urzedu paszportowego i w rubryce o cel podrozy pisza "wieje z tego
                kraju przed przesladawaniami" Wyobrazcie sobie jaka prace maja urzednicy
                decydujacy o przyznaniu azylu. Taki process trwa latami, bo nalezy ustalic
                wiarygodnosc zeznan alylant, przesluchanie innych swiadkow itd itp. A decyzja
                takiego urzednika czasmi decyduje o zyciu lub smierci takiej osoby.

                Pozdrawiam.
                • molsoncanadian Re: "azylanci" i "pseudoazylanci" 30.12.04, 21:41
                  wczoraj czytalem w National Post o "azylancie", ktory pochodzi z Kolumbii
                  (chyba), od ponad 3 lat mieszka, zyje, studiuje w US, ma students visa;
                  niestety (dla niego sad )visa konczy sie za kilka miesiecy, wiec
                  tenze "azylant" nie majac mozliwosci legalnego pozostania w US, postanawia
                  rzucic studia i uciekac do CA jako osoba przesladowana w swoim ojczystym
                  kraju!!!

                  mam nadzieje ze takich przegiec juz nie bedzie, to jest czlowiek ktory tworzy
                  historie w zaleznosci od tego gdzie trzeba byc, nie moze byc w jednym kraju,
                  moze wyjdzie u sasiada. gdyby skladal papiery kilka dni po wyladowaniu w US,
                  nie mialbym problemu, teraz mam
                • za_morzem Re: "azylanci" i "pseudoazylanci" 31.12.04, 02:46
                  a wlasnie. dobra uwaga.
                  jesli kanada tak potrzebuje czemu trzeba czekac tyle lat.
                  i czemu na przyklad libanczyk czy iranczyk czeka rok a polak 3-4 lata?
                  a moze tak naprawde przyjmujemy glownie emigrantow (biznesmenow!?!?!) z
                  pewnego kraju w azji, ktorzy przywoza 5 mil $ na koncie, kupia dom za 500tys
                  samochody dla calej rodziny, dzieci wysla do szkoly, dziadkow do szpitali a
                  sami wroca tam gdzie nie placi sie podatkow i placi dolara na godzine dzieciom
                  za prace zagrazajaca zyciu. i tam beda kontynuowac swoje biznesy traktujac
                  kanade jako niezobowiazujace wczasowisko.
    • sylwek07 Re: "azylanci" 29.12.04, 13:37
      faktycznie ze trzeba kazda dziure latac i Panstwo nie moze sie godzic na
      obchodzenie przepisow bo to nikomu na dobre nie wyjdzie..jesli to wejdzie od 1
      stycznia to zobaczymy jak to bedzie w praktyce..
    • sylwek07 Re: "azylanci" 31.12.04, 08:06
      i tak pewnie na tym zarobia prawnicy bo jak nowy przepis to beda szukac nowych
      luk prawnych bo biznes musi sie krecic
      • dradam1 Re: "azylanci" 10.04.05, 12:06
        Nie tylko prawnicy zarabiaja.

        Rowniez kariery "artstyczne" moga od tego problemu zalezec.

        Dosc czesto podnosi sie kwestie "azylantow", jakie to oni maja ciezkie i
        ryzykowne zycie w krajach, z ktorych uciekaja.

        Prawda jest taka, ze Somalijka, wjezdzajace do Kanady z USA musi udowodnic, ze
        jej zycie bylo w niebezpieczestwie w Stanach, a nie w Somalii. Tak stanowi
        miedzynarodowa konwencja w sprawie uchodzcow. W Kanadzie nigdy tej konwencji
        nie przestrzegano doprowadzajac do sytuacji, ze polowa azylantow to byli
        uchodzcy ze Stanow Zjednoczonych.

        W koncu zmienilo sie to pare miesiecy temu.

        Ale ciagotki do "starego" pozostaly, podsycane przez srodowiska tych
        wlasnie "refugee". Czego dowodem jest prezentacja " Human Cargo", kiepsko
        napisana (scenariusz), ot taki wyciskacz lez .Ale technicznie dobrze wykonana :

        www.cbc.ca/story/arts/national/2005/04/07/Arts/05peabody050407.html

        Tyle moich osobistych refleksji


        dradam1
        • dradam1 Re: "azylanci" 28.07.05, 02:57
          www.cic.gc.ca/english/policy/safe-third.html
          www.cbc.ca/story/canada/national/2005/07/27/refugee-claims050727.html
          Mysle, ze wreszcie ten system kanadyjski nieco odetchnie od tych "azylantow".
          Pisanie o tym, ze ktos moze sprawe wniesc do sadu jest co najmniej nonsensem.
          To wlasnie miedzynarodowa konwencja w sprawie uciekinierow przewiduje
          koniecznosc starania sie o status "azylanta" pod pierwszym bezpiecznym sloncem.

          Kanada po prostu stosowala "rozdeta" interpretacje okreslenia "refugee" i stad
          cala ta masa pseudo-uciekinierow.

          Pozdrawiam


          dradam1
    • dradam1 Re: "azylanci" 29.07.05, 05:18
      www.cbc.ca/story/canada/national/2005/07/28/moroccan050728.html
      do poczytania w tym temacie.

      dradam1

      PS. Trzecia zona ? Moze... Tylko jak pomysle o trzeciej tesciowej !
      • dradam1 opieka zdrowotna 13.11.05, 08:14
        www.medicalpost.com/mpcontent/article.jsp?content=20051031_190131_4760
        W orginale tekst artykulu jest znacznie obszerniejszy.

        Ale i tak warto sie zapoznac z jego "wyciagiem" (adres powyzej).
        Bo ludziska sobie wyobrazaja, ze jak sie postawi noge w Kanadzie, nawet na
        wycieczce, to od reki sie ma leczenie warte dziesiatki tysiecy dolarow, za
        darmo...

        Szczegolnie pozostal mi w pamieci przypadek sprzed blisko 20 laty, w Saskaton,
        gdzie mama przyjechala do Kanady, dostala udaru mozgu i po leczeniu (zreszta
        tylko w czesci szczesliwym, jak to bywa) rodzina w Kanadzie otrzymala do
        zaplacenia rachunek na ponad 20 tys. dolarow ( wtedy to byla masa forsy).

        I w ten sposob "ugrzezli" oni finansowo na wiele, wiele lat.

        Pozdrawiam


        dradam1


        PS. Jak ktos chce kopie tych tekstow to moge sie postarac.
    • maz_zielak Re: "azylanci" 14.11.05, 14:51
      Z ostatniego raportu UNHCR wynika, ze najwiecej Polakow znalazlo azyl wlasnie w
      Kanadzie! Jak dziala ten mechanizm (nie to, zebym sam chcial szukacsmile.
      Czy to sa ci, ktorzy wjezdzaja z USA? Jak moga uzasadnic ucieszke z Polski,
      ktora jest czlonkiem UE? I na jakich podstawach akceptuje to rzad Kanady?!?
      Znacie kogos takiego?
      • pikorpikor Re: "azylanci" 14.11.05, 19:43
        Dobre pytanie, też chciałbym wiedzieć mimo, że nie szukam smile)

        Może znów fale cyganów, którym się tu podobno nie daje żyć smile)

        pozdr.
Pełna wersja