Dodaj do ulubionych

Aklimatyzacja w Kanadzie

09.08.05, 23:02
Witam !

Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze aklimatyzacja w nowym kraju to dlugi i
trudny proces. Mysle rowniez, ze to nie tylko moje doswiadczenie.
Moze ten temat i Wasze doswiadczenie pomoze nowym osadnikom szybciej odnalezc
sie w nowej ojczyznie.
Po przyjezdzie do Kanady pierwszy tydzien spedzilem w hotelu, szukajac
odpowiedniego mieszkania. Aby znalezc dobra dla mnie dzielnice, wykupilem
calodniowy bilet komunikacji miejskiej i przez caly dzien jezdzilem po
miescie robiac notatki. I tak przez trzy dni. Dzieki temu nie tylko znalazlem
bardzo dobre miejsce do mieszkania, ale rowniez dosc dobrze poznalem miasto,
przez co nie czulem sie juz tak obco, jak na poczatku.

Pozdrawiam,

Toro100
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: Aklimatyzacja w Kanadzie 09.08.05, 23:06
      z tym jezdzeniem po miescie masz racje to bardzo pomaga potem w zyciu osobistym
      jak i zawodowym...
      • papalek Re: Aklimatyzacja w Kanadzie 10.08.05, 17:47
        Juz duzo z tych pirewszych dni zapomnialem, ale pamietam jedna rzecz. Na
        poczatku bylo mi ciezko sie przyzwyczaic do tego, ze tu jest jednak inaczej. Na
        przyklad pojechale kiedys do downtown, zeby sie zabawic w sobote wieczorem i co
        okazalo sie, ze kompletne pustki. Bedac wyrafinowanym Europejczykiem pomyslalem,
        ze Kanadyjczycy, to glupki. Musze przyznac, ze zmarnowale pare lat unikajac
        towarzystwa nie-Polakow. Imprezy w poslkim gettcie zawsze sie sprowadzaly do
        narzekania na glupote Kanadoli itd. Jakos sie tak zlozylo, ze dopiro po pieciu
        latach studiow zaprzyjaznilem sie blisko z jednym Kanadyjczykiem i
        Kolumbijczykiem i jakos sie ruszylo. Od kiedy przestalem przystawac tylko z
        Polakami, otworzyly mi sie oczy i nagle sie zaaklimatyzowalem, szkoda, ze tak pozno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka