United 93

09.09.06, 08:41
Sluchajcie wlasnie go sobie ogladnalem i powiem - rewelacja ! Zero lopatologii
jakiej sie obawialem, zadnego poznawania glownych bohaterow, zadnych pozegnan
z zona, dziecmi itd., zero smutnej muzyki - wrecz bezposrednia relacja z
wydarzen 9/11 (w powietrzu), wiekszosc ujec "z reki" ala dokument - az ciarki
przechodza. Jednym slowem - zero hollywoodzkiego kiczu. Mimo, ze wiadomo jak
sie to wszystko potoczy to jednak oglada sie niesamowicie. Moja zona byla
przeciwna ogladaniu tego typu filmu (np na ten o World Trade Center nigdy w
zyciu bym nie poszedl) ale po prostu nie mogla sie oprzec by nie zerkac co sie
tam dzieje - no bo kto by nie chcial wiedziec jak wygladal szturm na kabine
pilotow. Film zebral bardzo dobre opinie i jestem mocno zaskoczony, ze byly
one zasluzone, bo mimo wszystko spodziewalem sie amerykanskich Bohaterowiczow wink
    • za_morzem Re: United 93 09.09.06, 21:43
      milo ze koledzy z pentagonu i hollywood znowu wspolpracuja.
    • sunee Re: United 93 10.09.06, 02:23
      Moim zdaniem - nienajgorsza produkcja choc nie arcydzielo, ale oczywiscie chyba
      nie o to tu chodzilo, zeby stworzyc arcydzielo, ale w miare obiektywnie, na ile
      oczywiscie bylo to mozliwe oddac to co dzialo sie w powietrzu w tym konkretnym
      samolocie. Pamietam, ze autor konsultowal sie z rodzinami ofiar i sugerowano
      mu /co oczywiscie moze byc zrozumiale/ "postawienie" na konkretne osoby, jako
      ze wiekszosc uwazala, ze to wlasnie ich maz-dziecko-tatus itp. byl tym, ktory
      dal sygnal do ataku, tym ktory zabijal, tym ktory byl blisko przejecia
      sterow... Rezyser postawil na swoim i bohaterem zrobil kolektyw. Odtworzyl tez
      wiernie wiekszosc rozmow telefonicznych z ktorych to dzisiaj mamy wiedze o tym
      co stalo sie podczas tego feralnego lotu. Wbrew temu co napisal poprzednik, nie
      obylo sie oczywiscie bez pozegnan /ale niby czemu mialoby ich nie byc - skoro
      byly?/, jakze charakterystycznego dla Ameryki - glosowania pasazerow za
      podjeciem ataku i sila rzeczy "podkreslenia" liderow wydarzen- ale dokladnie
      tak wygladala ta cala historia. Zainteresowanym tematem polecam wydany w formie
      ksiazkowej oficjalny raport rzadowy z wydarzen 9.11 - pasjonujaca lektura.
      Smutne to byly dni w Stanach, przygnebiajaco wygladalo chicagowskie O'Hare, nad
      ktorym lataly jedynie ptaki. Mialem okazje byc na Manhattanie dokladnie tydzien
      po zamachu i juz z daleka widac bylo slup dymu-kurzu? z miejsca w ktorym staly
      WTC.
      • estevez Re: United 93 11.09.06, 16:24
        Piszac, ze nie bylo pozegnan mialem na mysli to, ze nie bylo ujec typu "tata
        leci w podroz sluzbowa i sie zegna czule przed domem z reszta rodziny" i taki
        poczatek filmu - bo tego sie wlasnie obawialem. Szybkie pozegnania przez telefon
        z samolotu oczywiscie byly.
    • za_morzem Re: United 93 15.09.06, 06:36
      jedyny co sie powaznie wystraszyl to europejczyk i do tego niemiec. smile wink.
      ciekawe czy na ten pomysl wpadl rezyser greengrass czy producent levin.

      amerykanie jak zwykle zachowali godnosc.

Pełna wersja