Dodaj do ulubionych

Nieszczęśliwe siódemeczki ;(

15.06.09, 20:33
Mam do Was pytanko moje kochane siódemeczki. Czy wszystkie jesteście tak jak
piszą o nas w necie bardzo samotne i nieszczęśliwe, zdystansowane wobec
otoczenia i pesymistyczne? Ja to czuję się samotna nawet w tłumie ludzi i
niestety mam zdolność do czarno widzenia, a moje pesymistyczne wizje zawsze
się sprawdzają więc myślę, że to jednak wysoce rozwinięta intuicja, która
podobno jest nieobca numerologicznym siódemkom. No i ze złych cech to mam
jeszcze skłonność do bujania w obłokach i umartwiania się za całe zło tego
świata, o czym również wspomnieli w necie ;] Czy my w ogóle mamy jakieś dobre
cechy? wink Pocieszcie mnie, że wcale nie jesteśmy aż takie złe.
Obserwuj wątek
    • jarivo Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 15.06.09, 21:23
      Ja nie czuję się samotny, przynajmniej w kwestii związku, który mam bardzo udany
      smile (na marginesie - z inną 7 i to jest chyba klucz do sukcesu). Pesymistą też
      nie jestem, wręcz przeciwnie. Ale faktycznie - do lwa salonowego sporo mi
      brakuje, jestem nadwrażliwy, nieśmiały, chyba za bardzo koncentruje się na
      swoich odczuciach, na tym, jak wypadam, i przez to często tracę naturalność i
      spontaniczność w kontaktach z ludźmi. Raczej skupiam się na wybranych osobach w
      danym towarzystwie i z nimi staram się nawiązać więź. Ale te ograniczenia z
      każdym rokiem są słabsze. Rozwiązaniem dla siódemek jest chyba znalezienie
      naprawdę wypróbowanego grona przyjaciół, w którym mogą zupełnie się wyluzować.

      Objaw bujania w obłokach też mam - myślę ciągle o wzniosłych ideach, a
      przyziemne sprawy czekają na załatwienie...

      Ale nie powinnaś postrzegać tej wibracji jak kary od losu, ja tam zawsze
      skromnie sobie myślę, że dzięki niej jestem znacznie mądrzejszy i "głębszy" od
      reszty ;P

      Myślę, że trzeba posprawdzać inne wibracje w portrecie, bo mogą pogłębiać te
      negatywne aspekty siódemki. Np. u mnie to jest brak trójek i 11 w liczbie duszy,
      zbieram się do zmiany tego w drodze transformacji.

      Pozdrawiam smile
      • biala_magnolia Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 15.06.09, 21:46
        Z tym pesymizmem to chyba przesadziłam bo nawet w krytycznych sytuacjach
        zachowuje uśmiech i cień nadziei na poprawę, taka to ze mnie
        optymistyczna-pesymistka wink I także lubię towarzystwo, ale tylko wybranych przez
        siebie osób, które odpowiadają mi, że tak powiem - "energetycznie" ;]
        > Myślę, że trzeba posprawdzać inne wibracje w portrecie, bo mogą pogłębiać te
        > negatywne aspekty siódemki.
        Niestety nie wiem jak się oblicza ten portret numerologiczny - czy chodzi o
        magiczny kwadrat czy coś w tym stylu?
        • happyy1 Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 16.06.09, 09:56
          Moja teściowa jest siódemka .Wiecznie nieszczęśliwa ,całe życie kłopoty z
          dziećmi i ciągły brak pieniędzy .Całe życie na pożyczkach ,zero gospodarności.
          • smonisia Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 19.06.09, 22:46
            Jarivo,gratulacje dla Ciebie i dla mnie.ja obawialam sie polaczenia
            2ch siodemeczek...no ale jakos wyszlo i jestem przeszczesliwasmile)
            jak na razie kilka ladnych latsmile polaczenia dusz nie da sie opisacsmile
            nie narzekamy na braki finansowe wrecz przeciwnie.
            "on jest glowa a ja szyjasmile"
            smile
            ps.tendencje do blakania w chmurach tez mamy ale naprzemiennie,
            dzieki Bogusmile
            • beata613 Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 24.06.09, 17:46
              Mam przyjaciółkę i jest siódemką jest mężatką i ma dwoje dzieci
              wogóle lubię siódemeczki bo to może skryte osoby ale wspaniali
              przyjaciele smile
              • joooooooana siódemki 25.06.09, 16:50
                Siódemki wbrew pozorom mają w sobie spory urok osobisty, magie-
                niekoniecznie chodzi o wygląd, ale o osobowość. Posiadają magnetyzm,
                przyciągają ludzi.
                W grę wchodzi tu głownie metafizyka.
                • janus50 Re: joooooooana 25.06.09, 21:32
                  Witaj
                  Aspekty o których piszesz, nie pasują do typowej urodzeniowej
                  siódemki. Oczywiście, należy zawsze brać całość pod uwagę, nie
                  wyłącznie wibrację urodzeniową. Siódemka np. w cyklu 4, szczycie 7 i
                  czarnym szczycie 2 może być istną górą lodową. Ale w cyklu 3,
                  szczycie 5 i czarnym szczycie 1 może być dokładnie odwrotnie.
                  Bez urazy ale jeszcze nie udało mi się spotkać dobrej tarocistki,
                  która byłaby równie dobrą numerolożką.
                  Pozdrawiam
                  • smonisia Re: joooooooana 25.06.09, 23:17
                    oczywiscie ze tak,bo albo jedno albo 2gie,
                    Chociaz madre tarociski wspieraja sie na numerologii-(moje dwie
                    drogie mi dziewczeta(notabene Joasie tez)- sa niepokonane w tymsmile
                    A to co opisujesz joooooanno to sie zgadza,sama pewnie
                    bym na to nie zwocila uwage gdyby nie ludzie,ktorzy mnie otaczaja
                    zwrocili mi uwage tego "metafizycznego stanu" ktory bije odemnie...?!
                    Tak jak p.Janusz pisze zalezy od calosci -ja akurat jestem w cyklu
                    3 ,szczycie 4 i -2 ...no wiec szalejesmilealbo sie smucesad
                    pozdrawiam Was serdecznie
                    smile
                  • biala_magnolia Re: joooooooana 26.06.09, 19:44
                    Niestety do mnie pasują ale nie wiem jak obliczyć owe "czarne szczyty" ponieważ
                    on niedawna zainteresowała mnie numerologia ... Moja data urodzenia to:
                    21-08-1981 gdyby ktoś był uprzejmy podpowiedzieć, jak to obliczyć byłabym
                    dozgonnie wdzięczna smile
                    • biala_magnolia Re: joooooooana 26.06.09, 19:46
                      Przepraszam bo z pośpiechu źle mi się wpisała data urodzenia <skromny>.
                      Oczywiście miałam na myśli datę: 21-03-1981 taka za mnie roztrzepana siódemeczka wink
                      • janus50 Re:biala_magnolia 26.06.09, 21:14
                        Witaj
                        Data urodzenia składa się z trzech elementów, dnia, miesiąca oraz
                        roku urodzenia. Te trzy elementy tworzą trzy nasze cykle życia.
                        Pierwszy cykl wynika z miesiąca urodzenia i jest jego zredukowaną
                        numerologicznie cyfrą czyli wibracją, redukcja następuje wyłącznie
                        wtedy gdy liczba miesiąca nie jest liczbą pojedynczą. Tak samo
                        redukujemy liczbę dnia oraz roku urodzenia. Drugi cykl wynika z dnia
                        urodzenia a trzeci z roku.
                        Aby wyliczyć czarne szczyty odejmujemy od siebie wibracje cykli.
                        Pierwszy czarny szczyt odejmujemy od siebie wibrację pierwszego i
                        drugiego cyklu (zawsze odejmujemy mniejszą liczbę od większej), drugi
                        czarny szczyt odejmujemy drugi i trzeci cykl, trzeci czarny szczyt
                        odejmujemy od siebie pierwszy i drugi czarny szczyt. Ja wyliczam
                        również czwarty czarny szczyt, co następuje poprzez odjęcie
                        pierwszego i trzeciego cyklu.
                        Twoje czarne szczyt maję więc następujące wartości I - 0; II - 2, III
                        - 2 i IV - 2.
                        Pozdrawiam
                        • biala_magnolia Re:biala_magnolia 26.06.09, 22:21
                          A co oznaczają te powtarzające się dwójki w czarnych szczytach - to negatywne
                          cechy numerologicznej dwójki? BARDZO PANU DZIĘKUJĘ i POZDRAWIAM
                          • janus50 Re:biala_magnolia 26.06.09, 23:33
                            Witaj ponownie
                            Czarny szczyt dwa może przynosić przewrażliwienie na własnym punkcie,
                            brak siły przebicia, skłonność do depresji i dołów psychicznych,
                            zaniżanie wartości własnej.
                            Należy sobie to uświadamiać i podejmować walkę z tymi aspektami, szukać
                            harmonii z otoczeniem, pamiętać, że nie ma ludzi perfekcyjnych i że gdy
                            ktoś wyśmiewa nasze wady, tak na prawdę drwi z samego siebie.
                            Pozdrawiam
                            • biala_magnolia Re:biala_magnolia 06.07.09, 20:09
                              Panie Januszu i goście na forum - jeszcze tylko jedno pytanie w tym temacie. A czy pojedyncze liczby powstałe na wskutek zsumowania liczb wchodzących w skład dnia, miesiąca i roku urodzenia mają jakieś znaczenie, mówią o naszym charakterze, osobowości?
                              Np u mnie wypada to tak:
                              3 - 3 - 1
                              (2+1) - (0+3) - (1+9+8+1)
                              Czy to oznacza, ze skoro dwa razy pojawiła się liczba 3, to jako siódemka posiadam również nieco cech numerologicznej trójki i coś nieco z jedynki czy jak? Czy źle myślę bo to w ogóle nie o to tu chodzi? smile
                              • janus50 Re:biala_magnolia 07.07.09, 14:18
                                Witaj ponownie
                                Jak najbardziej mają. To przecież nasze cykle życiowe. Wskazują w
                                jakich sferach będziemy zyskiwać doświadczenie.
                                Tak więc cykl trzy nakłada na nas pracę w obszarze komunikacji.
                                Jednocześnie przez samą swoją obecność wnosi aspekty wibracji którą
                                reprezentuje do naszego portretu numerologicznego. Zabarwiając
                                dodatkowo swoją energią wibrację drogi życia. Ponadto, drugi cykl
                                wynika przecież z dnia urodzenia, który jest niezwykle istotnym
                                elementem naszego portretu i ma odczuwalny wpływ na nasze specyficzne
                                cechy charakteru, talenty, możliwości.
                                Tak więc urodzeniowa siódemka, będąca jednocześnie z dnia urodzenia
                                trójką, będzie miała w sobie wiele aspektów trójkowych, będzie nieco
                                "cieplejsza" niż typowa urodzeniowa siódemka. Kiedy w tej sytuacji
                                powtarzają się jeszcze trójki w wibracjach własnych i trójki są
                                optymalnie obsadzone w słupku, wówczas urodzeniowa siódemka może
                                posiadać wiele cech trójkowych.
                                Pozdrawiam
                                • biala_magnolia Re:biala_magnolia 07.07.09, 21:29
                                  Dziękuję pięknie Panie Januszu ;] Nie wiem dokładnie co to są wibracje własne ale po zsumowaniu wszystkich cyfr wchodzących w skład moich dwóch imion i nazwiska również otrzymałam wartość 3 ;] A robiłam to zgodnie z instrukcjami zawartymi w Wikipedii:

                                  "Innym sposobem jest sumowanie cyfr przypisanych literom imienia i nazwiska. Więksi znawcy jeszcze oddzielają imię od nazwiska, albo samogłoski od spółgłosek.

                                  * Literom A, Ą, J, S, Ś jest przypisana cyfra 1.
                                  * Literom B, K, T jest przypisana cyfra 2.
                                  * Literom C, Ć, L, Ł, U jest przypisana cyfra 3.
                                  * Literom D, M, V, jest przypisana cyfra 4.
                                  * Literom E, Ę, N, Ń, W jest przypisana cyfra 5.
                                  * Literom F, O, Ó, X jest przypisana cyfra 6.
                                  * Literom G, P, Y jest przypisana cyfra 7.
                                  * Literom H, Q, Z, Ż, Ź jest przypisana cyfra 8.
                                  * Literom I , R jest przypisana cyfra 9.

                                  Według numerologii "liczba urodzenia" determinuje cechy osoby, i tak:

                                  * 1 - to człowiek o cechach przywódczych, pionier przecierający innym szlaki, indywidualista, człowiek o silnej "wibracji", mocno zaznaczający swoją obecność, eksponujący swoje ego,
                                  * 2 - to "dyplomata" mający świadomość dwóch obliczy świata, zainteresowany drugim człowiekiem, wrażliwy, kierujący się w życiu uczuciami,
                                  * 3 - to człowiek ukierunkowany na osobiste spełnienie, o dużych talentach i możliwościach w każdej dziedzinie, we wszystkim co robi widać wolę działania, siłę, przedsiębiorczość oraz kreatywność. Ponieważ jednak jest zwykle osobą świecącą "światłem odbitym", to kiedy jest słabo ukierunkowana, zdeterminowana, trudno jej się odnaleźć,
                                  * 4 - to logik osiągający najwięcej dzięki wytrwałości w zdobywaniu wiedzy, bardzo odporny na stres związany z pracą,
                                  * 5 - to osoba chętnie ucząca się nowych rzeczy, otwarta na nowinki, mająca dużą łatwość w zdobywaniu wiedzy, wielką zmysłowość oraz związaną z tym skłonność do używek,
                                  * 6 - to osoba rodzinna, uważająca rodzinę za fundament swojego życia i mocno z nią związana. Jest zwykle kreatywna intelektualnie, ma łatwość odnajdywania się w przestrzeni i czasie, nie lubi stawiać sobie ograniczeń, jest bardzo uczuciowa,
                                  * 7 - to osoba wrażliwa i introwertyczna, łatwo robiąca karierę zawodową, bardzo zainteresowana sprawami duchowymi. Zbyt silna siódemka powoduje nadmierne przywiązanie do materii,
                                  * 8 - to twórca na dużą skalę, energia zmieniająca się w materię, osoba tworząca i działająca poprzez podświadomość, uparta i zdeterminowana w działaniu,
                                  * 9 - to osoba opierająca swoje działanie na bezinteresownej miłości, posiadająca "wibrację" spełnienia, skazana na powodzenie, które często objawia się po 36, a na pewno po 45 roku życia".
                            • beata613 Re:biala_magnolia 07.07.09, 10:15
                              Witam Panie Januszu!!
                              Ja mam takie pytanie odnośnie czarnych szczytów.Jak
                              długo trwa jeden czarny szczyt chyba bardzo długo..Pytam bo Pan
                              pisze że liczy aż 4 czarne szczyty a o tym jeszcze nigdzie nie czytałam
                              jak obliczać długość czarnych szczytów bo kiedyś przecież kończy się jeden i oddziałuje następny.
                              Beata
                              • janus50 Re:beata613 07.07.09, 14:29
                                Witaj
                                Rozumiem twoje pytanie i wynikające z niego pewne poirytowanie.
                                Ja na początku swojej przygody z numerologią nauczyłem się że mamy 3
                                czarne szczyt. Dwa wtórne i jeden główny. Różnie jest wskazywany czas
                                ich oddziaływania. Generalnie zakłada się, że główny trwa przez całe
                                życie, pierwszy wtórny do ok. 40 roku życia a drugi po nim.
                                Ja osobiście zawsze miałem pewien niedosyt wiedzy w tym względzie.
                                Zawsze mi coś nie pasowało. Szczególnie w przypadku interpretowania
                                osób znajdujących się w czwartym białym szczycie, które w dużej
                                mierze zaprzeczały oddziaływaniu trzeciego czarnego szczytu.
                                Widziałem również w różnych szkołach numerologii np. czwarty czarny
                                szczyt zwany dodatkowym.
                                Aż w końcu wpadła mi w ręce książka Dr. Jordan - to ona właśnie
                                wprowadziła czarne szczyty do numerologii. W pierwszym wydaniu z 1936
                                roku wskazuje na trzy czarne szczyty. Jednak w wydaniu jej książki z
                                1970 wskazuje na 4 czarne szczyty, przy czym czas trwania jest
                                identyczny z białymi szczytami. Pierwszy czarny z pierwszym białym,
                                drugi czarny z drugim.
                                Wszystko zaczęło pasować pięknie, a osoby przebywające w ostatnim
                                białym szczycie zaczęły potwierdzać istnienie czwartego czarnego
                                szczytu.
                                Jestem głęboko przekonany, że to rzetelna wiedza i sprawdza się
                                zdecydowanie lepiej niż opcja trzech czarnych szczytów.
                                Pozdrawiam
                                • beata613 Re:beata613 08.07.09, 14:13
                                  Witam!!
                                  Dziękuję za wyjaśnienie,zasadzie nigdzie nie pisze się o czwartym czarnym szczycie może dlatego że czwarty jakiś taki odległy się wydaje smile).Pozdrawiam
                  • joooooooana Re: joooooooana 23.07.09, 23:07
                    Wybaczam Januszu, ale numerologiem nie jestem. Aczkolwiek,
                    podstawowa charakterystyka liczb mnie zainteresowała już dawno.
                    Można wspomagac sie jednym przy drugim.
                    • janus50 Re: joooooooana 28.07.09, 12:36
                      Witaj joooooooana
                      Jak najbardziej tak, ja również znam podstawowe znaczenie wielkich
                      arkanów Tarota, jednak nigdy nie odważyłbym się wypowiadać na ten
                      temat, ponieważ moja wiedza w tym względzie jest bardzo minimalna.
                      Można się wspomagać numerologią posiadając jakieś podstawowe
                      wiadomości. Jednak spotykam się na co dzień z tym, że rozmaite Panie
                      wypowiadają się na temat numerologii lub też wspomagają swoje
                      rozkłady numerologią, na łamach rozmaitych czasopism lub też
                      programach tv.
                      Robią przy tym czasem tak kardynalne błędy że to woła o pomstę do
                      nieba po prostu..
                      Jeśli ktoś ma ochotę się wspomagać numerologią to oczywiście nie ma
                      problemu, nawet jeśli znajomość numerologii ogranicza się do podstaw
                      wyłącznie, ale na Boga, nie na forum publicznym.
                      Pozdrawiam
          • kobieta_na_pasach ale bzdety! 18.07.09, 22:16
            happyy1 napisała:

            > Moja teściowa jest siódemka .Wiecznie nieszczęśliwa ,całe życie kłopoty z
            > dziećmi i ciągły brak pieniędzy .Całe życie na pożyczkach ,zero gospodarności.


            a ja jestem 7ka i nie pozyczam i nie mam dlugow.akurat te cechy nie zaleza od
            numerologii.chodzi o stan ducha kobieto.
          • casio-1 Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 06.12.09, 22:50
            Tak jak w każdej wibracji są pozytywy i negatywy.To biadolenie na los Twojej
            teściowej , przyciąga inne te gorsze strony życia. Pesymizm nie buduje tylko
            rujnuje.
    • barbara592 Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 14.07.09, 01:12

      • kobieta_na_pasach Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 18.07.09, 22:17
        otoz to, mnie tez dobrze samej,ale jeszcze lepeij byloby z druga siodemka.
    • serenaada Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 13.09.09, 11:48
      Ja uważam, że urodzenie się z liczbą życia Siedem to istne przekleństwo. Z tego co zaoferowałam, a znam kilka siódemek, siódemka nie sprzyja kobietom. Mężczyznom raczej nie szkodzi aczkolwiek nie jest to dobra wibracja dla nikogo a wręcz najgorsza z możliwych. Pewne podobieństwo losów i myślenia dostrzegam u numerologicznych jedynek ale nie jest to to samo. Kobiety siódemki na ogół są bardzo samotne, niezrozumiałe przez innych, nie układa im się życie osobiste, w pracy i przez otoczenie są wykorzystywane i często muszą harować dwa razy ciężej niż inni aby zostały docenione. Ja jestem Siódemką i miałam bardzo nieciekawe dzieciństwo, życie dorosłe za to bardzo nudne i samotne. Nie potrafię się z nikim związać chociaż bardzo chce to trafiam na niedojrzałych facetów z stylu "Casanovy", prawie nie mam znajomych ponieważ trafiam stale na ludzi fałszywych i aferantów, ciągłe problemy ze zdrowiem, za zamieszkaniem, z ludźmi, żyje pozbawiona rodziny i uciech. Nienawidzę swej samotności ale też nie potrafię żyć w zakłamaniu i udawać ze wszystko jest OK. A do tego cierpię za wszystkie niedoskonałości tego świata i tzn. "ból istnienia". I tak niezmiennie od wielu lat - pozytywne myślenie nic nie pomaga, ponieważ nie zmieni się swego przeznaczenia, które właśnie mamy zapisane w dacie urodzenia (wypróbowane) i choćbym nie wiem co robiła, zawsze się o sobie przypomni. Chyba musiałam bardzo nagrzeszyć w poprzednim wcieleniu, skoro urodziłam się siódemką ... crying Czasami myślę, że Siódemki rodzą się przez pomyłkę, bo nie są w stanie znaleźć sobie miejsca na tym świecie, nic je nie cieszy, nie lubią się wiązać z nikim ani niczym, żyjąc jakby w innym nierealnym świecie i często ich losy są tragiczne. Siódemkom towarzyszy również tzw. przysłowiowy pech, tzn złe fatum, które zsyła na nich dziwne niewytłumaczalne zdarzenia losowe. Może spokój ducha odnajdują dopiero na tamtym świecie? Czy też macie z Siódemkami podobne doświadczenia?
      • jarivo Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 13.09.09, 13:22
        Mój los nie układa się tak źle, przeciwnie, zawsze spadam na przysłowiowe cztery łapy, bo siódemki, jako najbardziej mistyczna wibracja, mają opiekę bogów. Być może los dopieka siódemkom, które nie wypełniają swojej misji, czyli poszukiwania i przekazywania wartości duchowych, a skupiają się np. na materialnych. Natomiast faktycznie doświadczyłem tej izolacji, samotności, którą w jakimś okresie życia siódemki muszą poczuć - w dzieciństwie. Jestem jedynakiem i miałem wtedy niewielu znajomych i przyjaciół. Poczucie życia w dwóch wymiarach - realnym i nierealnym - też mam. Ale to się da pogodzić wink Nie mam z kolei większości negatywnych cech siódemki, tego chłodu, może dlatego, że jestem w cyklu 6. Związek - bardzo udany.

        Może w konfiguracji Twoich cyklów i szczytów czy wibracjach własnych jest odpowiedź? Trudne dzieciństwo często przynosi np. cykl formujący w 8. Bądź jeśli Twoja siódemka wynika z podliczby 25, to może przynieść trudną pierwszą połowę życia.
        • serenaada Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 13.09.09, 17:13
          Rzeczywiście dzieciństwo miałam gorsze niż życie dorosłe chociaż teraz też nie jest kolorowo. Wstąpiłam teraz w bardzo zły okres pełen problemów w każdej dziedzinie życiowej pewnie stąd ten mój pesymizm. Ja też obecnie jestem w cyklu 6, który dobiega już końca, niestety drugiej połówki nie znalazłam - nawet jeśli poznam kogoś wartościowego, to związek rozpada się bez wyraźnej przyczyny lub z przyczyn losowych a jestem już w okolicy trzydziestki więc czasu na założenie rodziny mam już coraz mniej. Czasami myślę, że ta wstrętna samotność jest mi poprostu pisana i nie mam na nią wpływu cokolwiek bym nie zrobiła crying Żyję już tylko tym, że druga połowa życia będzie lepsza.
          Widzisz jarivo, z moich doświadczeń wynika, że liczba Siedem źle wpływa na życie uczuciowe tylko u kobiet, mężczyznom (to liczba męska) raczej sprzyja więc może dlatego masz udane życie uczuciowe? Chociaż znam jedną kobietę siódemkę, co twierdzi, że jest szczęśliwa w związku chociaż jej wybranek jest alkoholikiem.
        • serenaada Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 13.09.09, 17:30
          Podliczyłam sobie jeszcze raz swoją datę urodzenia i wyszło mi, że jestem
          Siódemką właśnie z podliczby 25 ... :] To wiele wyjaśnia
      • janus50 Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 13.09.09, 17:58
        Witaj
        Myślę, ze nie wolno generalizować. Ja nie znajduję potwierdzenia tego
        co piszesz, że siódemki a w szczególności kobiety, są skazane na
        niepowodzenia związkowe. Oczywiście typowa siódemka jest oszczędna w
        wyrażaniu uczuć, powściągliwa, często może być odbierana jako chłodna
        i nieprzystępna. Uważam, że głównym źródłem niepowodzeń w sferze
        związków nie jest wibracja urodzeniowa. Należy spojrzeć na układ
        drogi życia, czarne szczyty, wibracje własne a w szczególności braki
        wibracji.
        Dopiero ocena tych elementów może dać odpowiedź dlaczego borykasz się
        z problemami o których piszesz.
        Pozdrawiam
      • idalia2121 Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 13.09.09, 21:10
        Serenaada,
        co do nieudanych związków, to może akurat zbieg okoliczności - skoro
        jest ogólnie dziewięć typów numerologicznych, to trudno zakładac, że
        1/9 ludzi, czyli wszystkie 7 będą samotne... znam kilka 7, które
        mają udane związki więc może nie wn tym rzecz
        ale zastanawia mnie to, co napisałaś o znajomych, ja jako 7 (i to
        dubeltowa, bo jeszcze z dnia urodzenia) wiecznie mam z tym problem,
        ciągle nie moge sobie stworzyc stabilnego grona przyjaciół, bo
        trafiam bez przerwy na ludzi nielojalnych, a podobnie jak ty nie
        umiem udawac, ze nic sie nie stalo. ostatnio znowu mnie to spotkalo,
        ludzie, ktorych znalam od kilku lat ukradli moj pomysl na biznes
        (mielismy go robic razem), a nie dosc ze zostalam wykolegowana, to
        jeszcze paskudnie mnie obgadali... ile mozna? z drugiej strony znam
        osoby o innych wibracjach (dwie osoby "ósemki", piątka, szóstka),
        które narzekają na to samo. może po prostu świat sie zrobił taki
        zatomizowany i wszystkim trudno wchodzic w szczere relacje z innymi
        ludzmi???
        A co na to Pan Janusz???????
        • iinka Re: Nieszczęśliwe siódemeczki ;( 10.12.09, 20:28
          Witam

          Ja się wtrącę. Po 1 - co do "pechowej 7" - wszyscy spotykają różnych ludzi i
          wydaje mi się, że to nie jest tak, że tylko kobiety 7 natykają się na
          najgorszych oszustów, wrednych, czy podrywaczy. Z opisu wynika, że nigdy w życiu
          nie spotkałaś nikogo dobrego... Ja bym się mocno zastanowiła. A może Twoje
          wymagania co do ludzi są zbyt ostre?
          Poza tym, myślę, że to jest tak - jeśli jesteś przekonana, że masz pecha i nic
          nie może się udać, to trudno nawet samej siebie przekonać, że może być inaczej.
          A gdybyś się dowiedziała, że 7 mają szczęście?smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka