oszpecona
27.12.12, 02:14
Witam! Mam osiemnaście lat i od niecałych dwóch lat mam aparat ortodontyczny. Zostały mi wyrwane obie czwórki w górnym łuku. od dłuższego czasu jestem niezadowolona z efektu leczenia, ale w ostatnim okresie to masakra... Marzyłam o aparacie, ponieważ miałam straszne kompleksy, a teraz zostałam tylko oszpecona! Policzki poleciały w dół, nos mi się wydłużył, uwydatniły bruzdy nosowe, zmniejszyła się górna warga, moja twarz jest płaska i mam cofnięty podbródek, ogólnie wyglądam trochę jak czarownica. Jak się uśmiecham to jest jeszcze gorzej, policzki są nisko i jakieś takie pucołowate, uśmiech jest płaski a zęby tak małe, że są ledwo zauważalne. Nie tylko wygląd mi się pogorszył, nie mogę się swobodnie wypowiadać, seplenię i jakoś tak czuję, że mój język po prostu nie ma miejsca. Poza tym przez ostatnie miesiące zmagałam się z bezsennością, jednak ostatnio zerwałam gumki z aparatu, które przesuwały moje zęby w tył i poprawił mi się sen i oddychanie. Kiedy patrze na moje zdjęcia z teraz i z przed roku to jest masakryczna różnica! Teraz wyglądam jak jakiś szczur czarownicowaty, a wcześniej byłam taką słodką dziewczynką z pełnym uśmiechem. Nie zostawię tak tego, postanowiłam odtworzyć mój naturalny górny łuk i wstawić implanty. Byłam u innego ortodonty, nie chciał się wypowiadać, polecił mi iść do konsultanta ortodoncji. Boże nie mogę się pogodzić z tym co mnie spotkało, mam jeszcze szpary poekstrakcyjne, ciekawe jak bym wyglądała i jak mówiła gdybym dokończyła to leczenie. Najlepsze jest to, że zapłaciłam za to kilka tysięcy, a teraz czuję się tak jakbym straciła wszystko. Jaki sens ma życie bez uśmiechu ?
Proszę o poradę, co powinnam zrobić, żeby mieć ładny uśmiech i czy uda mi się odtworzyć górny łuk ? Ile muszę jeszcze zainwestować, czy muszę zakładać nowy aparat czy mogę wykorzystać ten co jest ?