21.05.07, 21:15
mam hyraxa od 9 tygodni, szpara mi się zrobiła pomiędzy jedynkami i trójkami (bo dwójki maja byc tam włożone wink), dolny stały od 7,maskę twarzową też od 7 i jedną (na raziez czterech) wydłutowaną 8, od tych 9 tygodni jem tylko kaszki dla niemowlat i to co da się zmiksowac, schudłam już ponad 10 kg i chudnę średnio kg na tydzień, bólu praewie nie ma (pomijam typowy dla zmiany drutu na mocniejszy na dole i po dłutowaniu, bo to inna bajka) ale pytanie moje dotyczy tego co po, dół bez problemu utrzymuje w czystości ale z hyraxem na górze różnie, szczękę górną mam bardzo wąska i mam problemy z czyszczeniem (tylko strzykawką i wodą utlenioną pod cisnieniem daje rade) i jak wygląda stan zebów po zdjęciu aparatu? ilu zepsutych się spodziewać? dodam żę jak na razie nie mam ANI JEDNEJ plomby ani nawet malutkiego ubytku i wolałabym żeby tak pozostało.
Obserwuj wątek
    • bukanor Re: hyrax Po 21.05.07, 21:23
      acha, dodam że nie jem ani czekolady, ani słodyczy ani nic słodkiego bo mam potem kłopoty z czyszczeniem, ponadto czekają mnie dwie operacje w związku z tym nie będę nic jadła w tym czasie i jeszcze trzy dłutwania (tez tydzień na kubusiach albo innym cholerstwie) jaki to ma wpływ na stan uzebienia?
    • marysia844 Re: hyrax Po 21.05.07, 23:13
      Niestety nie odpowiem Ci na pytanie ale chciałam tylko napisac ze u mnie
      sytuacja wyglada bardzo podobnie: haas od 11 tygodni, aparat na dol i maska
      twarzowa i tez mam mieć wstawiane 2ki (bo chyba chodziło Ci o uzupełnianie
      protetyczne wink)
      Tak samo jak Ty zastanawiam sie co bedzie z moimi zębami po zdjeciu
      rozszerzacza...na szczęscie moja orto uspokaja mnie że nie powinno nic złego im
      sie dziać...oby!!
    • bukanor Re: hyrax Po 22.05.07, 15:58
      niestety, nie o protetyczne chodzi, mam swoje dwójki tylko wyrosły z tyłu w "drugim rzędzie" smile tak że potrzebuje około centymetra w szczęce więcej żeby sie zmieściły, na razie rozkreciłam tylko 32 razy aparacik, ale to mnie prawie nie boli bo szczeka zachowuje sie tak jakby sama chciała sie rozszerzyc ale potrzbowała "zachety" a zmiany w wyglądzie widze prawie z dnia na dzień, znajomi którzy mnie pół roku nie widzieli to prawie nie poznają smile, w piatek wizyta więc zobzczymy czy jeszcze krecić czy już nie(nie mam nic przeciwko kręceniu bo wyglądam lepiej niż przed aparatem hehe)a w ogóle to moja wada zgryzu jest skutkiem wypadku w dizeciństwie więc to może dlatego tak łatwo to idzie smile ale o ząbki czy będa zdrowe to sie martwię i to bardzo ;-(
      • iqnia Re: hyrax Po 22.05.07, 16:18
        Na pewno hyrax nie uszkodzi Ci zębówsmile Ja też nosiłam i nic się nie stało, a mam
        dość podatne na próchnicę. Nie martw siębig_grin
    • bukanor Re: hyrax Po 22.05.07, 20:12
      to dobrze, trochę się uspokoiłam. A miałaś też tak że zęby pod aparatem, te do których szczoteczka nie ma dostępu cię bolały po zjedzeniu czy wypiciu czegokolwiek słodkiego? bo ja tak mam niestety i dlatego zaczełam się martwić ;-(
      • monikjon Re: hyrax Po 23.05.07, 13:30
        Mi własnie dziś zdjęto hyrax po 4 miesiącach od założenia (po 3 od zakończenia
        rozkręcania), wcale nie bolało, a naczytałam sie tu na forum, że zdejmowanie
        boli, widać to zależy od umiejętności ortodonty. Szczęka rozszerzyła mi się o
        jakieś 8 mm, różnica jest gigantyczna, miałam 28 rozkręceń. A jeśli chodzi o
        higiene, to przy hyrax-ie trudno ja utrzymać, dlatego ja prawie od razu
        zafundowałam sobie irygator, dzięki niemu mogłam pod ciśnieniem wypłukiwać
        resztki jedzenia spod hyrax-a . Wcześniej był problem z niezbyt świeżym
        oddechem... Wydatku tego nie żałuję (270 zł) bo irygator przyda mi się też
        teraz przy aparacie stałym. Ja osobiście polecam używanie irygatora, moja orto
        powiedziała, że dzięki niemu nie mam teraz po jego zdjęciu odleżyn. Czuję się
        cudownie, nareszcie bez pająka smile. Żadnych ubytków też nie mam. Także nie ma
        się co martwić, a co się tyczy tego bólu po jedzeniu słodyczy, to
        prawdopodobnie masz nadwrażliwe zęby i stąd to się bierze. Kup pastę, która
        zmniejsza nadwrażliwość i może będzie lepiej.
        • bukanor Re: hyrax Po 24.05.07, 10:10
          ja teraz na dułutowania wydaję pieniądze smile bo oczywiście prywatnie to robię bona NFZ nie ma co liczyć,myslałam o irygatorze na początku ale teraz nabrałam sporej wprawy w czyszczeniu tymi róznymi szcoteczkami. Ale uspokoiłam sie trochę jak przeczytałam twoja wiadomość smile a na temat odleżyn to nie słyszałam o tym, czemu i gdzie sie robią?
          • monikjon Re: hyrax Po 29.05.07, 15:07
            Sorki, że odpisuje dopiero teraz... ale nie zaglądam tu zbyt często. Odleżyny robią się pod hyraxem w miejscach gdzie hyrax przylega do podniebienia i do dziąseł, pod tymi częściami wykonanymi z jakiegoś przezroczystego tworzywa (ja taki miałam). Tam pod spód z czasem dostają sie resztki jedzenia, a szczoteczkami nie da się tego wydobyć co powoduje lekki fetorek i odleżyny właśnie. A irygatorem udawało mi się to wypłukiwać, trzeba tylko nabrać wprawy i pod odpowiednim kontem ustawić główkę tej niby-szczoteczki od irygatora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka