Witam,
aparat noszę od 2 lat i generalnie leczenie zmierza ku końcowi,
ale...
1) lewa strona dużo wcześniej zamknęła się po ekstrakcji 4-ek. Prawa
szła opornie. Ostatnio orto "dokręciła" mocniej i prawa strona
wyraźnie przyśpieszyła, prawie się zamknęła. Niby fajnie, ale teraz
mam wrażenie, że górny łuk zmniejszył się za bardzo. Przy pełnym
zaciśnięciu zębów dolna szczęka przesuwa się na tyle do tyłu, że
odczuwam dyskomfort. Parcie w stawie żuchwy jest na tyle mocne, że
samowolnie w spoczynku dolna szczęka ustawia się prawie na lini
górnych zębów (dolne zęby chowają się od środka na ok. 1/3 do max
2/3 długości).
2) wydaje mi się, że górny zgryz nie jest ustawiony symetrycznie i
jest nieco przesunięty w lewą stronę. Nieco inny wydaje mi się (ja
to widzę, moja dziewczyna też tylko orto nic nie widzi) promień
prawej strony górnego łuku w stosunku do strony lewej. Prawa jedynka
jest wg mnie bardziej wysunięta od lewej. Nie widać tego
bezpośrednio, ponieważ dawniej nachodziły mi się jedynki i
stomatolog podpiłował mi nieco u dołu prawą dwójkę, tak więc teraz
jest lekka szpara (mam nadzieję, że do skorygowania po zakończeniu
leczenia).
Ufam mojej orto, ale martwi mnie i wqrza fakt, że ona nigdy niczego
nie mówi, nie widzi i wszystko wg niej jest OK (tzn. jeśli się już
łaskawie odezwie

Proszę o wasze opinie. Może powinienem zasięgnąć konsultacji u
innego orto (jeśli znacie dobrego orto we wrocławiu to piszcie)?