no i udało sie doktorku,szpary znikneły po użyciu aparatów ruchomych
(góra i dół).końcówke prostowania i retencje zrobiłem przeplatając
i naciągając nić dentystyczną miedzy zębami .całkiem fajnie wyszło a
nić jest prawie niewidoczna

szkoda że tak póżno na to wpadłem bo może obyło by sie bez tych
aparatów ruchomych.nić pieknie ustawia do łuku(przeplot zwykłą
ósemką ).
osobą mojącym małe wady gorąco polecam

)
ps.rozkład sił powoduje że zęby schodzą sie do łuku więc można
korygować chyba również niewielkie stłoczenia a nie tylko
szparowatość.
na pocieszenie Ci dodam że została jedna mała szparka(znacznie
mniejsza niż była) na dole miedzy 3 a 4 by niezabużać lini
sirodkowej bo okazało sie że mam zgryz troszke niesymetryczny i
teraz zastanawiam sie czy zajmować sie ciągnięciem 4>5>6>7>8> góra i
dół po kolei do przodu czy to zostawić ? chyba je pociągne ? a co
mi tam

łatwizna

i zostały też na górze po obu stronach szparki (lekko tylko
zniwelowane ) których nieda sie prawidłowo zamknąc bez podnoszenia
dolnych trzonowców do góry ( urosły mi za nisko przez co teraz zgryz
siekaczy jest ciutke za głęboki choć wygląda super

.ale to było
by trzeba chyba robić dodatkowo i przy leczeniu za 10 tys prawda ?
sumując : wbrem głoszonym tu opinią że leczenie musi być drogie
okazało sie że tanio i dobrze też sie da .fakt że jeszcze
niewszystko skończyłem ale estetycznie różnica jest kolosalna -
zamknełem ok 2,5mm diasteme(szpara miedzy górnymi jedynkami) i 3
inne szpary miedzy 2-kami i 3-kami(od 1 do 3 mm każda).wyrównałem
lekkie zrotowanie dolnej 2-ki (napoczątku go niewidziałem ale jak
sie szpary zeszły to okazało sie że jest jeden zrotowany

.
pozdro doktorku